Ten wpis ma być nie tyle recenzją, co pewną dyskują na temat "Czym nakładasz podkład?".
Ja przez długi czas żyłam w przekonaniu, że nic nie zrobi tego lepiej, niż moje własne palce, a kupowanie gąbek, pędzli i tym podobnych wspomagaczy było według mnie kompletnie zbędnym wydatkiem.
Spotkałam jednak na swojej drodze pędzlomaniaczkę, która z czasem sprawiła, że skusiłam się na swój pierwszy pędzel typu flat top - Hakuro H51.
Wystarczyło, że go dotknęłam i już przepadłam - jest cudowny w dotyku.
Po pierwszym użyciu było jeszcze więcej zachwytów.
Podkład nakłada się o wiele lepiej, niż palcami, nie ma żadnego podkreślania suchych miejsc, czy nierównomiernego koloru.
Na buzi również wygląda jakoś korzystniej.
Do tego stwierdziłam, że zużywam o wiele mniej podkładu, niż wtedy, gdy używałam tylko własnych palców.
Trochę problematyczne bywa jego mycie - jest dosyć zbity, więc długo schnie, ale można to przecierpieć.
W każdym razie ja do nakładania palcami na pewno już nie wrócę i coś czuję, że to dopiero początek pędzelkowej manii ;)
Za pędzelek zapłaciłam ok. 32zł.
A Wy czego używacie do nakładania podkładu?









Ja tam palcami nakładam,ale w sumie może się skuszę na taki pędzel,skoro polecasz:)
OdpowiedzUsuńJa też całkiem od niedawna mam H51 i moja opinia pokrywa się z Twoją :)
OdpowiedzUsuńObecnie palcy, ale zastanawiam się między Hakuro H51 a H54 :)
OdpowiedzUsuńJa nie przepadam za flat topami. Wolę lekko ścięte pędzle a'la kabuki (ogół ludzkości używa takich do bronzera ;)), albo zaokrąglone. Ja sobie FT straszną machę robię ._.
OdpowiedzUsuńJa od prawie pół roku nakładam różowym jajem i już nie wyobrażam sobie inaczej :)
OdpowiedzUsuńdoskonale Cię rozumiem :)
UsuńJa nakładam palcami, jak na razie ;)
OdpowiedzUsuńNakładam palcami, ale myślę nad zakupem pędzla.
OdpowiedzUsuńNo fajnie.. ja żyję dalej w przekonaniu, że moje palce w zupełności i wystarczą, ale nie dość że wszyscy dookoła zachwalają pędzle Hakuro, to jeszcze teaz Twój wpis.. :) cholerca nooo, chcę go!
OdpowiedzUsuńbardzo długo nakładałam podkłady dokładnie tym Hakurakiem, a wcześniej flat topem z EDM - dwa moje topowe pędzle w okresie ostatnich 2-3 lat. jednak od 2 miesięcy, odkąd mam różowe jajo, pędzle kurzą się w szufladzie... Beauty Blender jest dla mnie w tej chwili mistrzostwem świata :)
OdpowiedzUsuńJa również używam H51 :) GENIALNY!!
OdpowiedzUsuńJa mam H50s, mi się wydaje, że zużywam więcej podkładu niż jak nakładałam palcami, ale na pewno mi się wydaje ;)
OdpowiedzUsuńrzadko używam podkładu, więc póki co wystarczą mi moje własne palce, ale kiedyś zainwestuję w taki pędzel i będę o nim pamiętać :)
OdpowiedzUsuńNakładam palcami, pędzla jeszcze nie używałam. Jak polecasz kupię sobie. :)
OdpowiedzUsuńa ja odkąd kupiłam "skunksa" z inglota kompletnie znienawidziłam nakładanie podkładów palcami i pokochałam ten pędzel ale niestety ostatnio przerzuciłam się na bb cream, który jest zdecydowanie zbyt gęsty i w jego przypadku skunks się kompletnie nie sprawdza więc wróciłam do palców :| jak któraś z was używa intense classic balm ze skin79 niech mi powie czego do niego użyć ;)
OdpowiedzUsuńflat top jest dobry do bebeków :)
Usuńooo dzięki. w najbliższym czasie kupię i wypróbuję :)
UsuńJa nakladam palcami, nie mam pędzla do podkładu :D Wstyd mi :D
OdpowiedzUsuńJa również używam palców :)
OdpowiedzUsuńja uzywampedzla FT z Coastal Scents
OdpowiedzUsuńJa dość długo używałam gąbeczek. W sumie sama nie wiem dlaczego. W końcu się zmobilizowałam i kupiłam pędzel. I wiem, że już do innej metody nie wrócę. Zdecydowanie nic tak dobrze nie nakłada podkładu jak dobry pędzel.
OdpowiedzUsuńHmm, kupiłam raz pędzel do podkładu, ale niestety w przypływie głupoty wybór padł na ten elfa, i niestety jest tragiczny, co najwyżej maseczkę mogę nim nakładać, broń Boże podkład... Zraziłam się trochę do tego sposobu, może kiedyś mi przejdzie i kupię ten pędzel? :)
OdpowiedzUsuńJa się zastanawiam ostatnio nad zakupem tego pędzla. Póki co podkład rozprowadzam palcami i nie narzekam :)
OdpowiedzUsuńUżywam głównie palców, jakoś tak najwygodniej mi. Pędzli płaskich do podkładu nie lubię, kupiłam ostatnio Hakuro H52 i jakoś nie moge się do niego przekonać. Mam ochotę spróbować Beauty Blendera. Przez kilka miesięcy używałam jego odpowiednika z Cosmopolitan i był ok, ale chciałabym przetestowac oryginał :)
OdpowiedzUsuńja nakładam na co dzień silikonową gąbeczką :) a czasem flatem z EDM :) palcami nie lubię, bo... się brudzą :D a tak na poważnie - nakładany pędzlem/gąbką podkład trzyma się na mojej mieszanej cerze duuużo lepiej :)
OdpowiedzUsuńużywam własnych paluchów do nakładania podkładu, ale w wakacje zaczają się na pędzel Hakuro :D
OdpowiedzUsuńto przepadłaś na dobre :) ja palcami już nie potrafię się umalować - prędzej się upaćkam niż coś pożytecznego zrobię ;) ja ma flat topa z maestro i go uwielbiam - ostatnio przekonałam swoją koleżankę do pędzli a była bardzo sceptycznie nastawiona bo jak to podkład pędzlem :) mnie kusi gąbeczka ale nie wiem czy to już nie przesada, może ta wersja za 20zł u mnie zagości :)
OdpowiedzUsuńja prawie od roku nakładam podkład pędzlem Hakuro H50, dobrze się spisuje, ale chyba dokupię jego mniejszą wersję, czyli H50s. Coś czuję, że będzie jeszcze lepiej ;D Póki co odkładam ten zakup, bo nie jest to priorytet, a co chwilę pojawiają się inne zakupowe pragnienia ;)
OdpowiedzUsuńUżywałam kiedyś podkładu języczkowego z oriflame, ale nie był rewelacyjny. A do nakładania palcami też nie wrócę, bo faktycznie nie służy to efektowi wizualnemu i nie lubię mieć rąk ubrudzonych podkładem. Robię to tylko w sytuacjach awaryjnych, kiedy nie mam przy sobie pędzla, czyli np na jakimś wyjeździe kiedy zwyczajnie o nim zapomnę ;) pozdrawiam
ja palcami/gąbeczką. pędzlem jakoś robią mi się smugi :(
OdpowiedzUsuńPędzel 143 Maestro, pędzle RT lub języczkowy z zestawu Hakuro. W tym tygodniu przyszedł do mnie BB, więc zaczynam z nim zabawę:)
OdpowiedzUsuńPaluchy rulez, bo mniej zużywam podkładu, ostatnio flat topa z maestro używam. Calkiem zadowolona jestem, ale to nie ten pędzel jeszcze. :) Na jajeczko się zasadzam, ale nie mam tyle kasiory. :)
OdpowiedzUsuńJuż niedługo także będę posiadaczką Hakuro H51 - nie mogę się doczekać! :D
OdpowiedzUsuńobecnie gąbeczką nakładam podkład, ale ten pędzelek strasznie kusi :)
OdpowiedzUsuńJa nakładam palcami, jednak przymierzam się do zakupu pędzla, myślę nad hakuro a elfem :)
OdpowiedzUsuńużywam go nieprzerwanie, każdego dnia, od hm..jakiś 10 miesięcy :) to mówi samo za siebie :)
OdpowiedzUsuńJa jeszcze teraz nakładam podkład palcami, ale od kilku tygodni wiem, ze do tego służy pędzel. Padło również na Hakuro, na ten co Ty masz, jednak swoje zakupy ze względów finansowych podzieliłam. w lutym kupiłam dwa pędzelki do cieni, zwłaszcza do cieniowania, a w marcu będe posiadaczką tego do podkładu.
OdpowiedzUsuńKupiłam go niedawno i to samo uważam, aż przyjemnie nakładać nim podkład!
OdpowiedzUsuńja używam palców, bo jakoś mi łatwiej, próbowałam flat topem edm, gąbką do podkładu, urwaną (gdzieś na blogu widziałam :D) ale jednak palcami jest mi najlepiej. pewnie wrócę do mojego ukochanego ft edm :)
OdpowiedzUsuńja nakladam silikonowa gabeczka :) palcami nie lubie odkad mam gabeczke i jej nie zamienie na pedzel:) pedzli uzywam do pudru , rozu cieni ..
OdpowiedzUsuńJa również pędzelka i mam co do nich takie samo zdanie jak i Ty :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, vogue-beauty.blogspot.com
Hmm.. no właśnie podziwiam :) Ja nadal pozostaje przy użyciu placów. I idzie mi to raz dwa. Przeraża mnie to, że pędzlem "ostemplowanie" całej twarzy trwało by latami! :P
OdpowiedzUsuńNie wiem, może gdyby ktoś mi pokazał jak dobrze używa się takiego pędzla, to bym się skusiła, obecnie nadal pozostaje przy paluszkach ;)
Pozdrawiam!
ja mam hakuro 53 (taki zaogrąglony) i o ile na poczatku myslałam " aa okk,...fajny pedzel" to teraz tak sie przyzwyczailam ;o ze nie lubie uzywać palców do nakladania palcami ;d
OdpowiedzUsuńja najbardziej lubie pedzlem nakladac wogole samo operowanie pedzlem jest takie...fajnee:D
OdpowiedzUsuńJa lubię palcami i się tego trzymam. Ale żeby nie było - długo używałam pędzla, próbowałam się przekonać do tego sposobu nakładanie, ale niestety... strasznie mnie on irytuje i niezależnie od tego, jakiego podkładu użyję, wyglądam gorzej niż gdybym nakładała palcami. Zabiera mi to o wiele więcej czasu, efekt jest średnio dobry, pędzel muszę natychmiast dokładnie umyć - dla mnie same minusy. No i jeszcze aspekt jakiś taki psychologiczny: jak używam pędzla to mam wrażenie, że robię z siebie lalkę do malowania, że nakładam prawdziwą maskę i mi to strasznie przeszkadza (kocham naturalność w makijażu).
OdpowiedzUsuńpalce palce palce i nie zmienie tego na nic innego. a gąbeczkami rozcieram granice pomiędzy żuchwą/uszami/czołem. W palcach czuje się najbezpieczniej bo po prostu pędzel jest wtedy jakby ciałem obcym od ktorego zależy czy podkład będzie dobrze rozprowadzony. A ja jakoś bardziej ufam moim własnym rozprowadzaczom podkładu jakimi są moje palce :P
OdpowiedzUsuńja używam różowej gąbeczki beauty blender :)
OdpowiedzUsuńJak nie podpasuje mi pędzel to i tak nie będę żałować pieniędzy na niego wydanych, będę się nimi głaskać po twarzy haha :D :)
OdpowiedzUsuńWcześniej używałam gąbek :) nie znoszę smarować się palcami ;)
Zależy jaki podkład i jaki efekt chcę uzyskać. W sumie do makijażu stosuję i palców, pędzli (do podkładu i flat top czy kabuki) a ostatnio także i nauczyłam się obsługiwać gąbeczki.
OdpowiedzUsuńdni mojego flat topa nieuchronnie się kończą, więc trza się rozglądać :(
OdpowiedzUsuńJa póki co szukam podkładu dla siebie :D
OdpowiedzUsuńZazwyczaj używałam do celów podkładowych paluchów, później przerzuciłam się na gąbkę. Nie umiem wyobrazić sobie nakładania podkładu pędzlem :)
Dawniej też używałam tylko palców, ale od ponad roku moja pędzlomania się powiększa i nie wyobrażam sobie makijażu bez użycia pędzli :) Za gąbeczkami jednak nie przepadam, choć chętnie przetestowałabym BeautyBlender.
OdpowiedzUsuńObecnie stosuję skunksa z Elfa i jestem nim zachwycona. Lateksowe gąbeczki i palce nie umywają się do pędzla.
OdpowiedzUsuńNajpierw nakładałam podkład paluchami i schodził mi masakrycznie szybko. Gąbeczką było ciut lepiej ale bez rewelacji. Pędzel języczkowy to była spora rewolucja (na lepsze) u mnie, jednak zostawiał czasem smugi ;/. Obecnie skunksik z Elfa jest boski, nie smuży, nie zostawia śladów włosia na pyszczku i zużywa tryliard razy mniej podkładu niż nakładając palcami. Do tej pory nie spodziewałam się, że taka mała ilość wystarczy na całą buźkę..
uzywam beautyblendera:)
OdpowiedzUsuńJa używam H51
OdpowiedzUsuńNa chwilę obecną palcami, ale już się czaję na ten właśnie pędzel :)
OdpowiedzUsuńOstatnio rozglądałam się za flat topami z hakuro, mam z sephory jeden flat top ale zaczyna się rozpłaszczać i do nakładania podkladu przestaje się nadawać, po prostu nie jest juz taki zbity jak na początku. Tylko zastanawia mnie jedna rzecz, slyszałam, ze wszystkie pedzle hakura sa sztuczne, a Twoj wygląda jakby byl zrobiony z naturalnego włosia?
OdpowiedzUsuńJa mam od niedawna pędzel typu flat top z Lancrone F60 oraz hakuro H18 i wolę aplikowąc krem BB flat topem:)
OdpowiedzUsuńpalce mi w zupełności wystarczą ;)
OdpowiedzUsuńUżywam flata z Sunshade Minerals na zmianę ze zwykłą, lateksową gąbeczką - zależy od dnia :-)
OdpowiedzUsuńJa również używam pędzle ale z Sephory ;) Na Hakuro na pewno też przyjdzie kolej :)
OdpowiedzUsuńja nakladam podklad palcami i nie wiem dlaczego twierdzisz ze pedzel jest bardziej ekonomiczny.. przeciez czesc produktu zostaje na nim...? w zasadzie nie probowalam wiec to takie moje spekulacje ;) ...
OdpowiedzUsuńja w niedalekiej przyszlosci na pewno zakupie ten flat top do nakladania podkladu mineralnego :) aczkolwiek wciaz nie wiem czy h50, h51 a moze ten s ...
buziaki!
ja używam paluszków, ale może się skuszę i wypróbuję tego pędzla, zwłaszcza, że od dawna mam ochotę na Hakuro :)
OdpowiedzUsuńja do tej pory używałam palców , ostatnio dostałam w prezencie powszechnie uwielbiane jajko i .. nie widzę różnicy . w dodatku domycie go jest katorgą . zamierzam się na kupno pędzla do podkładu ecotools i wypróbowania jak to jest w ten sposób ;)
OdpowiedzUsuńobecnie używam hakuro h52
OdpowiedzUsuńja sie wlasnie przymierzam do jego kupna :)
OdpowiedzUsuńps:Jeżeli jesteś zainteresowana, to na moim blogu trwa rozdanie, a do wygrania magiczne jajeczko beauty blender, zapraszam :)
ja do tej pory używalam 'gołych rąk' jednak od pewnego czasu zaczynam nakładać podkład gąbeczką co daje bardzo fajny efekt i równomiernie można rozprowadzić podkład
OdpowiedzUsuńJa używam palców od niedawna za sprawą Wake me up z Rimmela. Przedtem przez baaardzo długi czas używałam kabuki z EDM i nadal to robię, ale już tylko do podkładu mineralnego.
OdpowiedzUsuńza taką cenę muszę spróbować skoro tak zachwalasz :)
OdpowiedzUsuńBardzo rzadko używam podkładu, jeśli już to nakładam go palcami, ale mam ochotę kupić pędzel:)
OdpowiedzUsuńteż mam ten pędzel, świetnie sie sprawdza przy gęstych podkładach - przy tych rzadkich nie lubie nim pracować
OdpowiedzUsuńZdecydowanie pędzle :) Obecnie używam H50 i jestem zachwycona :>
OdpowiedzUsuńod kiedy odkrylam pedzle nie wyobrazam sobie nakladania podkladu palcami - obecnie mam 3 pedzle hakuro do podkladu - H18, H50s oraz h54 i ten ostatni jest moim zdecydowanym faworytem:)
OdpowiedzUsuńJa też używam pędzli do aplikacji podkładu, ale gąbeczki też posiadałam ;)
OdpowiedzUsuńMiałam odpowiednik Beauty Blendera. Kupiłam Precision Sponge z Sephory. Sprawował się dość dobrze, ale niestety... współpracował ze mną około 4,5 miesiąca, a kosztował dość sporo. Nie kupię go ponownie, tak samo jak i oryginalnej wersji. Uważam, że pędzle są zdecydowanie lepsze. Łatwiej się je czyści, a podkład zaaplikowany jest tak samo dobrze, jak przy użyciu tych gąbczastych nowości ;)
Ja od zawsze nakładam podkład palcami i nie wyobrażam sobie robienia tego pędzlem. Po prostu nie. :D Wydaje mi się, że palcami omeg lepiej "operować", mam na nimi większą władzę (:D) przez co podkład będzie lepiej rozprowadzony. No i jakoś szkoda mi wydać 30 parę złotych na coś, co może się okazać, że się u mnie nie sprawdza. :)
OdpowiedzUsuńDługo nakładałam podkład palcami, potem zwykłymi gąbeczkami, aż dowiedziałam się, że można (!) pędzlem :) kupiłam płaski i jestem z niego zadowolona :) ale taki flat top np. z Hakuro to mi się marzy ;)
OdpowiedzUsuńJa też długi czas żyłam w przekonaniu, że tylko moje palce nałożą podkład idealnie. Ale odkąd mam flat topa z e.l.f. (czyli ponad rok czasu) już nie wyobrażam sobie nakładać podkład palcami. Pędzel jest zdecydowanie lepszy!
OdpowiedzUsuńgdzie kupic te pędzle hakuro ?
OdpowiedzUsuńprzez internet ;) poszukaj np. na allegro ;)
UsuńOd kiedy mam pędzel, nie wyobrażam sobie nakładać podkładu palcami!
OdpowiedzUsuńNakładam tylko gąbką, nigdy nie potrafiłam równomiernie nanieść podkładu palcami. Niestety zużywa się dużo podkładu.
OdpowiedzUsuńOd kiedy zaczęłam używać Hakuro H54 nie wyobrażam sobie używania czegokolwiek innego do nakładania podkładu. :)
OdpowiedzUsuńkiedyś gąbeczką, a teraz palcami. Jednak ogromnie kusi mnie ten pędzel i chyba ulegnę :)
OdpowiedzUsuńJa go kurczę jakoś nie lubię. Strasznie mi z niego włosie leci. Dosłownie na pęczki. Wolę już H52.
OdpowiedzUsuń