Myślę, że każda blogerka, która pisze już od jakiegoś czasu zdążyła się zorientować, że osoby komentujące wpisy można podzielić na kilka grup. Stąd też pomysł żeby pół żartem, pół serio stworzyć taką typologię w ramach wpisu z cyklu "nudzę się i piszę bzdury".
Na wstępie chcę jednak podkreślić, że ten wpis nie ma na celu obrażanie kogokolwiek - jest napisany z przymrużeniem oka i doskonale zdaję sobie sprawę, że pewnie ja również czasem zaliczam się do któregoś z tych typów, więc absolutnie proszę się nie obrażać ;)
1. Ciotki-klotki.
Zdecydowanie jeden z moich ulubionych typów, czyli komentatorki zaczynające swoje wypowiedzi od słów typu "Kochana", "Kicia", "Kochanie" i wszystkich innych w tym tonie. Ale trzeba tutaj przyznać, że po przeczytaniu taki komentarz brzmi całkiem zabawnie, więc myślę, że spokojnie można je zaliczyć do grona pozytywnych.
2.Jednowyrazowcy.
Czyli komentujący jednym, góra dwoma wyrazami typu "fajnie", "super", absolutnie każdy wpis.
Zazwyczaj w gratisie dodają adres swojego bloga, wraz z zachętą do jego odwiedzenia, co sprawia, że stopka jest dwa razy dłuższa, niż właściwy komentarz.
3. Podpisujący listę obecności.
Wiadomo - trzeba dać o sobie znać, a najlepiej zrobić to komentując u innych.
Tworzymy więc listę blogów, które codziennie trzeba skomentować choćby nie wiem co i jedziemy!
Pod żadnym pozorem nie wolno czytać treści wpisów - w końcu kolejne blogi do skomentowania czekają, szkoda na to czasu.
Grunt żeby się pokazać, a czy piszemy na temat, czy nie to już drugorzędna sprawa ;)
4. Wiedzący najlepiej absolutnie wszystko.
W wielu przypadkach to pozytywne zjawisko, bo kilka razy zdarzyło się, że ktoś uświadomił mi mój błąd, ale w miły i sympatyczny sposób i za tego typu komentarze zawsze jestem bardzo wdzięczna. Ale niestety dużo częściej trafiają się komentujący, którzy uważają, że ich zdanie jest jedynym właściwym "i już". Myślę, że w przypadku blogów urodowych jest to szczególnie widoczne przy recenzjach kosmetyków. Jest mnóstwo osób, które uważają, że skoro ich kosmetyk nie zadowolił, to nikt inny nie może być z niego zadowolony i odwrotnie - skoro one uważają go za dobry, to nikt nie powinien być rozczarowany.
Zapominamy o tym, że wszystkie nasze wpisy to sprawa bardzo subiektywna i każdy ma prawo do własnego zdania.
Zazwyczaj w gratisie dodają adres swojego bloga, wraz z zachętą do jego odwiedzenia, co sprawia, że stopka jest dwa razy dłuższa, niż właściwy komentarz.
3. Podpisujący listę obecności.
Wiadomo - trzeba dać o sobie znać, a najlepiej zrobić to komentując u innych.
Tworzymy więc listę blogów, które codziennie trzeba skomentować choćby nie wiem co i jedziemy!
Pod żadnym pozorem nie wolno czytać treści wpisów - w końcu kolejne blogi do skomentowania czekają, szkoda na to czasu.
Grunt żeby się pokazać, a czy piszemy na temat, czy nie to już drugorzędna sprawa ;)
4. Wiedzący najlepiej absolutnie wszystko.
W wielu przypadkach to pozytywne zjawisko, bo kilka razy zdarzyło się, że ktoś uświadomił mi mój błąd, ale w miły i sympatyczny sposób i za tego typu komentarze zawsze jestem bardzo wdzięczna. Ale niestety dużo częściej trafiają się komentujący, którzy uważają, że ich zdanie jest jedynym właściwym "i już". Myślę, że w przypadku blogów urodowych jest to szczególnie widoczne przy recenzjach kosmetyków. Jest mnóstwo osób, które uważają, że skoro ich kosmetyk nie zadowolił, to nikt inny nie może być z niego zadowolony i odwrotnie - skoro one uważają go za dobry, to nikt nie powinien być rozczarowany.
Zapominamy o tym, że wszystkie nasze wpisy to sprawa bardzo subiektywna i każdy ma prawo do własnego zdania.
5. Krytykanci.
Osoby, które odzywają się rzadko i wyłącznie wtedy, gdy mogą coś skrytykować lub pokazać, że wiedzą lepiej.
Nie jestem zwolenniczką kółek wzajemnej adoracji, ale przegięcie w drugą stronę też nie jest wskazane.
6. Entuzjaści przez duże E.
Czyli totalne przeciwieństwo krytykantów - z ich komentarzy wprost leje się tęcza i według nich wszystko, co przeczytali/zobaczyli we wpisie jest tak wspaniałe/olśniewające/niesamowite, że aż w głowie się nie mieści, a autorka bloga to po prostu chodzący ideał ociekający fantastycznością. Ale humor poprawiają - trzeba im to przyznać ;)
7. Anonimki.
Tu chyba rozwodzić się nie trzeba, bo każdy chyba wie o czym mowa.
Ale całe szczęście Anonimy bywają nie tylko wredne i zdecydowana większość tych moich to bardzo pozytywne osoby.
Trzeba też przyznać, że z pomysłowości tych mniej pozytywnie nastawionych można się czasem pośmiać.
8. Wytrwali.
Komentują zdecydowaną większość, o ile nie wszystkie wpisy, potrafiąc napisać coś więcej, niż kilka wyrazów.
We mnie budzą podziw (bo sama mam czasem wątpliwości, czy byłabym w stanie czytać wszystkie swoje wypociny) i oczywiście również sympatię, bo z takimi osobami można porozmawiać pod wpisem, a często te rozmowy przenoszą się także na kontakt mailowy.
9. Spamerzy (by Katrin) lub jak kto woli Gościnni (by Atqa Beauty).
Czyli popularne ostatnio linki do Szajni Boxów, zaproszenia do siebie albo kultowe już na blogach "Obserwujemy?".
10. Rozliczacze (by kolorkowana)
Komentatorzy z zacięciem ekonomicznym, którzy bardzo dbają o stan portfela blogerek i drżą w obawie, że ktoś mógłby wydać więcej, niż jest w stanie. Stoją na straży naszych finansów i każdy większy wydatek dzielnie wypominają.
I to by chyba było na tyle - pomysły mi się skończyły ;)
Jeśli macie jakieś swoje propozycje to koniecznie dajcie znać - uzupełnię wpis.
Osoby, które odzywają się rzadko i wyłącznie wtedy, gdy mogą coś skrytykować lub pokazać, że wiedzą lepiej.
Nie jestem zwolenniczką kółek wzajemnej adoracji, ale przegięcie w drugą stronę też nie jest wskazane.
6. Entuzjaści przez duże E.
Czyli totalne przeciwieństwo krytykantów - z ich komentarzy wprost leje się tęcza i według nich wszystko, co przeczytali/zobaczyli we wpisie jest tak wspaniałe/olśniewające/niesamowite, że aż w głowie się nie mieści, a autorka bloga to po prostu chodzący ideał ociekający fantastycznością. Ale humor poprawiają - trzeba im to przyznać ;)
7. Anonimki.
Tu chyba rozwodzić się nie trzeba, bo każdy chyba wie o czym mowa.
Ale całe szczęście Anonimy bywają nie tylko wredne i zdecydowana większość tych moich to bardzo pozytywne osoby.
Trzeba też przyznać, że z pomysłowości tych mniej pozytywnie nastawionych można się czasem pośmiać.
8. Wytrwali.
Komentują zdecydowaną większość, o ile nie wszystkie wpisy, potrafiąc napisać coś więcej, niż kilka wyrazów.
We mnie budzą podziw (bo sama mam czasem wątpliwości, czy byłabym w stanie czytać wszystkie swoje wypociny) i oczywiście również sympatię, bo z takimi osobami można porozmawiać pod wpisem, a często te rozmowy przenoszą się także na kontakt mailowy.
9. Spamerzy (by Katrin) lub jak kto woli Gościnni (by Atqa Beauty).
Czyli popularne ostatnio linki do Szajni Boxów, zaproszenia do siebie albo kultowe już na blogach "Obserwujemy?".
10. Rozliczacze (by kolorkowana)
Komentatorzy z zacięciem ekonomicznym, którzy bardzo dbają o stan portfela blogerek i drżą w obawie, że ktoś mógłby wydać więcej, niż jest w stanie. Stoją na straży naszych finansów i każdy większy wydatek dzielnie wypominają.
I to by chyba było na tyle - pomysły mi się skończyły ;)
Jeśli macie jakieś swoje propozycje to koniecznie dajcie znać - uzupełnię wpis.





Kochana super!
OdpowiedzUsuńno i pękłam ze śmiechu przy pierwszym komentarzu :D
Usuńzapomniałaś o adresie bloga! hahahha!
Haha ;)
Usuń:D
Usuńmyslalam o dodaniu ,ale ostatecznie sie powstrzymałam ;)
UsuńHahahahaha świetnie to zrobiłaś :D Znaczy podział ;)
OdpowiedzUsuńhehe :) sama nieraz zaliczam się do niektórych z grup ;P
OdpowiedzUsuńjak my wszystkie ;)
UsuńYyyy, nie mogę teraz sama się odnaleźć :)
OdpowiedzUsuńhahaha uśmiałam się!:)
OdpowiedzUsuńNie mam też pomysłu jak jeszcze można określić niektorych komentujacych
O! jeszcze są spamerzy czyli już totalnie sam link do bloga ew jakiejś innej strony np niedawno było to ShinyBox ;p
racja, ale tych uznałam za niewartych uwagi, bo i tak lądują w koszu ;)
UsuńCiekawy podział przedstawiłaś:)tak teraz się zastanawiam do którego typu by tu siebie podpasować:D
OdpowiedzUsuńja w zalezności od nastrojów wbijam się w konkretną grupę :D życie
OdpowiedzUsuńFajnie.
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie (niecierpek.blogspot.com)
:D
a gdzie "obserwujemy?" ;)
UsuńTrafny podział ;)
OdpowiedzUsuńTylko można się dopasować do więcej niż jednej grupy
Genialny podział... Ciotki-klotki i inne fajne "tytuły" :)
OdpowiedzUsuńDobre :D (jestem aktualnie jednowyrazowcem hehe)
OdpowiedzUsuńhahaha ale się uśmiałam:)hmmm tylko teraz...do jakiej grupy zaliczyć mój komentarz, Kochana;)?
OdpowiedzUsuńto już chyba każdy sam powinien ocenić ;)
UsuńA gdzie grono "obserwujemy?, ja już obserwuję, a Ty? :*:*" :D
OdpowiedzUsuńwłaśnie gdzie oni - bo ich do jednowyrazwców zaliczyć nie można bo czasem nawet się nie pofatygują aby napisać słowo: fajne itp ;)
Usuńpomyślę o nich ;)
UsuńJeszcze Roliczacze, którzy namiętnie zaglądają do portfela i rozliczają ile to wszystko kosztowało lub komentują, że nigdy tyle za mazidło nie daliby:)
OdpowiedzUsuńO tak, albo pytają "Skąd masz na to pieniądze?", jakby nie wiedzieli, że z nieba spadają, ewentualnie rosną w doniczce na parapecie.
UsuńRozliczacze*
Usuńo fakt, uzupełnię :)
UsuńO, mój blog odwiedza chyba każdy typ, jaki tutaj przedstawiłaś. :D Najbardziej jednak drażni mnie komentarz typu: "Super blog, obserwuję, liczę na to samo, www.nazwa.blogspot.com". :P
OdpowiedzUsuńmam uczulenie na takie osoby
Usuńo ile jeszcze napiszą coś z sensem w komentarzu i w bonusie dopieszczają mnie linkiem to zamieszczam, ale jeśli to taki typ ' fajnie, obserwujemy?' no to nie ma przebacz
Brakuje jednej bardzo ważnej grupy! Bo gdzie są "Gościnni", którzy zapraszają do siebie?
OdpowiedzUsuńzaraz dodam :)
Usuńhehe bardzo fajny podział, do czego by tu się zaliczyc ?
OdpowiedzUsuńChyba do każdej po trochu. ;)
Trafne :D Najbardziej chyba "lubię" jednowyrazowców, ostatnio dostałam taki komentarz - "Ciekawe ;)" (Koniec cytatu). W długim na 5 akapitów poście z kilkoma zdjęciami coś z pewnością musiało okazać się ciekawe, ale co...?
OdpowiedzUsuńJa z kolei należę chyba do grupy "epopejowców", bo przeważnie piszę dość długie komentarze i czasem potem mi wstyd, że tak się wyróżniam :D
Ja tez dostalam, taki sam komentarz! To chyba tak hurtowo ta osoba wszystkich obdarowuje....
Usuńja tam epopejowców bardzo lubię ;)
UsuńJa też często mogę się zaliczyć do "epopejowców", macham komentarz na parę linijek i potem mi czasem głupio, bo może autorów blogów nie interesuje aż tak bardzo mój wywód - zwłaszcza jeśli reszta komentarzy jest sporo krótsza. Ale co na to poradzić, ja albo piszę dużo, albo w ogóle, dla samego "ciekawe" nie ma sensu nawet ruszać klawiatury ;)
UsuńCzasem wyjdzie ze mnie ciotka-klotka i się pozachwycam, ale to też w dość długiej formie... :)
Dodałabym jeszcze "Rzepy", czyli osoby, które zawsze znajdą coś, do czego można się przyczepić. To trochę inna kategoria niż Krytykanci.
OdpowiedzUsuńa ja mam listę blogów które staram się odwiedzać za każdym razem kiedy ktoś dodaje notkę. :) nie wydaje mi się aby było to nie na miejscu. :) a komentarze zostawiam przeróżne, czasami zdarzy mi się napisać tylko jedno słowo, ale nie po to aby mieć czas na komentowanie innych.
OdpowiedzUsuńnie wiem, wydaje mi się że nie można tak pchać wszystkiego do jednego wora. :)
Ktoś tu chyba ma problem z czytaniem ze zrozumieniem :D
Usuńnie mam z tym porblemu i wiem że wpis jest stworzony w formie żartobliowej. piszę jak ja to widzę i tyle.
Usuńale ja nigdzie nie napisałam, że posiadanie listy blogów, które chętnie się komentuje jest czymś złym - chodziło tam o komentarze zupełnie nie na temat, gdzie widać, że ktoś nie przeczytał nic poza tytułem i zamieścił komentarz "aby był" ;)
UsuńPaula, nie masz wrażenia, że na blogach wysyp takich "łowców komentarzy" pojawił się wraz z gadżetem pokazującym najczęściej komentujące osoby? Zaznaczam, że absolutnie nie obrażam tu moich kochanych spamerek, które po prostu są aktywne i komentują na temat, mam natomiast na myśli właśnie takie komentarze, które mają zaznaczyć obecność.
Usuńwłaściwie to nigdy się nad tym nie zastanawiałam ;)
Usuńhahaha, dokładnie:)
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam ten post od A do Z i zgadzam się w 100% aczkolwiek najbardziej irytuja mnie komentarze do kilku konkretnych notek związanych z jedna firmą kosmetyczną, oczywiście anonimowe, gdzie ów odważny anonimek grozi mi nawet sądem czy jakimś innym przestępstwem już nie pamiętam, a to tylko dla tego, że dane produkty się po prostu u mnie nie sprawdziły, a nie polecę nikomu czegoś co wywołało na mojej skórze reakcje alergiczną. To takie połaczenie grupy 4,5 i 7 xD
OdpowiedzUsuńhahaha :D
Usuńmatko, paranoja :D
UsuńTo pewnie ktoś z tej firmy ;) swoją drogą to u mnie też pod produktami jednej z firmy są komentarze, że te produkty super i och i ach kiedy ja uważam, że to buble wielkie i się u mnie nie sprawdziły i nikt nie musi mi nachalnie udowadniać, że jest inaczej skoro wiem, że nie jest.
UsuńYasminella, masz jeszcze te komentarze na blogu? Jak się do nich dostać? Bo chętnie poczytam :D
UsuńAtqa Wrzuciłam ci na maila link
Usuńhaha bardzo trafny podział ;) z tych komentarzy, których nie trawię u mnie najczęściej pojawiają się " obserwuję, liczę na to samo ;* " (czasami jeszcze napiszą na początku "fajnie/super" ;D
OdpowiedzUsuńJa oczywiście mam swoje ulubione blogi gdzie komentuje :) Sposób prowadzenia, język i oczywiście charakter danej osoby mi po prostu odpowiada więc nie pozostaje mi nic innego tylko nachalnie odwiedzać dany blog (w tym Twój) :) Sposób komentowania zależy od tego jak dany blog funkcjonuje czasami nie stać mnie na nic innego jak np 'super' itp :)
OdpowiedzUsuńsama zostawiam czasem jedno, dwuwyrazowe komentarze i nigdzie nie napisałam, że jest w tym coś złego, ale są osoby, które pozostawiają wyłącznie takie komentarze i to wszędzie ;)
UsuńHaha, niezły wpis :D Sama nie wiem, do której grupy się zaliczam - nie komentuję często, ale jeśli to robię, to w sposób określony przez mój humor ;)
OdpowiedzUsuńA ja nie wiem, do której grupy się zaliczam :) Zazwyczaj jest tak, że nie mam czasu przeczytać absolutnie wszystkich nowych postów na blogach, więc albo je przeglądam i wtedy nie zostawiam komentarza, a jeśli przeczytam i chcę dodać coś od siebie, to zostawiam komentarz (nierzadko przydługi :P). Bo gdy już odpowiadam, to staram się, aby po pierwsze, moja wypowiedź miała sens, po drugie, wnosiła coś do tematu, nawet jeśli to tylko subiektywne odczucia. I chyba też takie komentarze lubię najbardziej, gdy mogę się dowiedzieć od innych czegoś nowego, ot, tak przypadkiem.
OdpowiedzUsuńA podział nad wyraz trafny :>
:))))))))))))))
OdpowiedzUsuńNosz kurde! Teraz będę miała problem z komentarzem do tego ;) Komentuje tylko moje ulubione blogi, zazwyczaj jak nie mogę napisać miłego słowa to się powstrzymuję ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
a ja nie wiem gdzie mam sie zaliczyc:)
OdpowiedzUsuńJa niestety raczej jednowyrazowiec, ale zależy od chęci komentowania i stopnia ciekawości notki ; >
OdpowiedzUsuńhaha, świetnie to wymyśliłaś :D
OdpowiedzUsuńco do jednowyrazowców czekam aż mi ktoś kiedyś napisze komentarz : "Aha." :D
OdpowiedzUsuńjak chcesz to mogę być pierwsza :D
UsuńCo do jednowyrazowców i tych około - zapomniałaś o "fajny kolor" ;) Sama nie raz tak komentuję, bo co innego napisać, skoro kolor naprawdę mi się podoba! :D
Usuń"Fajny kolor" jeszcze akceptuję, bo czasami też nie wiem, co więcej napisać, ale to zupełnie co innego niż "Super", "Fajne", "Wow", "Ciekawe" itp :P
UsuńJa kiedyś dostałam komentarz takiej treści "ok" :P i oczywiście z dodatkiem, że mam wejść na taki i taki blog, bo nowa notka i tym i o tym :O
Usuń"ok" jest chyba nawet lepsze niż "aha". ;D
UsuńJak dostaniesz ok to normalnie wielki zaszczyt, bo przecież ok oznacza, że ktoś akceptuje Twoje treści haha :P
UsuńJa często nie wiem jak inaczej skomentować posty lakierowe niż "ładny/ciekawy/super kolorek" :D Zdarza mi się też pisać, że mnie nie przekonuje, albo się nie podoba.
UsuńAle jak widzę u siebie na blogu swój własny makijaż, który nie wyszedł mi najlepiej i sama mam do siebie zastrzeżenia, a pod nim od góry do dołu komentarze "ładnie/ślicznie" to już jest przesada:P
Tak, jak mówię - ja sama często komentuję w podobny sposób, ale jako osoba, która stara się odpowiedzieć na każdy komentarz, nie raz zwyczajnie nie mam pomysłu co na to odpisać, mimo, że sama stwarzam innym tę samą zagwozdkę :P
Usuńej nie, ja też chcę dostąpić tego zaszczytu, to ja czekam na "ok".
Usuńja sama często komentuję w dwóch słowach i nie ma w tym nic złego ;)
Usuńgorzej jak ktoś robi sobie wycieczki po blogach wszędzie zostawiając "fajne" albo "ciekawe" ;)
hehe... świetny post ;) faktycznie występowanie prawie każdej z tych grup, zaobserwowałam też na moim blogu ;)
OdpowiedzUsuńboję się skomentować ten wpis :)
OdpowiedzUsuńniepotrzebnie, bo on nie ma na celu wytykania czegoś komukolwiek, ot takie głupoty dla rozluźnienia ;)
Usuńi tak najlepsze są komentarze "fajny blog, obserwujemy?" :D
OdpowiedzUsuńtakże je uwielbiam :D
UsuńKochana, ale cudowny wpisik! Zapraszam do mnie! Całuski ;)))
OdpowiedzUsuńA tak na serio... Faktycznie trafnie ujęty podział czytelników, na szczęście u siebie zaobserwowałam znaczną przewagę tych wytrwałych, co - trzeba przyznać - ogromnie cieszy :)
Myślę,że nie trzeba nic dodawać Twojemu podziałowi. Trzeba też wziąć pod uwagę, że nie zawsze jest co skomentować, szczególnie, kiedy blogerka doda kilka zdjęć "inspiracji" beż żadnego słowa pisanego. W takiej sytuacji chyba najlepiej zostawić to bez komentarza. :)
OdpowiedzUsuńteż tak myślę ;)
UsuńBędę typem krytykantki, ale notki o hejtowaniu wszelekim to temat tak obcykany, że nudny, że hej.
OdpowiedzUsuńjak widać nie dla wszystkich bo odzew jest spory ;)
UsuńTo jest notka o hejtowaniu? Wszystkim blogerom życzę hejterów zaczynających komentarze od 'kochana' ;)
UsuńDobre ;) mnie najbardziej śmieszą sytuacje, w których opisuję jakiś produkt jako totalny bubel, który się u mnie nie sprawdził i przy każdym z takich wpisów mam komentarz, że ten produkt jest świetny, najlepszy, najcudowniejszy i ja nie mam racji :O
OdpowiedzUsuńbardzo spodobała mi się ta notka ;) z humorek, ale jest w niej wiele prawd co do osób komentujących.
OdpowiedzUsuńCzadowe ;)
OdpowiedzUsuńA ją to taki mieszaniec jestem chyba...z każdego po trochu...bo codziennie odwiedzam ulubione blogi, CZYTAM NOTKI i tu zależy na jaki temat się wypowiadam...komentarze krótkie, długie, jednowyrazowe raczej mi się nie zdarzają jw., ani już na pewno nie typu 'obserwuje,zapraszam do mnie...takich nie zznosze i jak pojawiają się u mnie...złośliwie ich nie odwiedzam...inne komentarze są mile widziane i zawsze odwiedzam adresatów.
Usuńa typy komentatowrow moznaby mnożyć do woli ;)
dobre, uśmiałam się:D no to podpisuje listę obecności na dzień dzisiejszy:D
OdpowiedzUsuństrasznie mi sie podoba ta notka :D ja bym nawet nie mialam pomyslow zeby nazwac tych komentujacych :DDDD
OdpowiedzUsuńOh, ależ to słtiaśnie wymyśliłaś:)
OdpowiedzUsuńJa dodałabym jeszcze do tej grupy SPAMERKI. Takie, które piszą ten sam komentarz na kilkunastu (a niekiedy kilkudziesięciu blogach), ewentualnie zmieniając znaki interpunkcyjne na końcu i podpisując się "moim ulubionym" hasłem - "zapraszam do mnie", "obserwujemy", + adres bloga :D
Te, które piszą to samo na kilku blogach to nic w porównaniu z tymi, które w taki sam sposób komentują każdy post na jednym i tym samym blogu :o fajnie. zapraszam do mnie, bo nowy wpis i tak pod każdym postem - to jest dopiero masakra ;)
Usuńja uwielbiam ucinać takie "gadki" krótkimi, ciętymi ripostami :D trochę ze mnie złośliwiec, ale nadgorliwość jak to mówią gorsza od faszyzmu:/
UsuńSpamerki już są ;)
Usuńhahahah dobre! Wychodzi na to, że ja jako komentator jestem ciotką-klotką :) Przeważnie (choć chyba tylko jeśli z daną blogerką łączy mnie już dłuższa blogowa więź) zaczynam od "kochana"... :D
OdpowiedzUsuńŚwietnie sklasyfikowałaś odwiedzających... bardzo trafnie :)
To ja już nic nie mówię i siedzę cicho :P
OdpowiedzUsuńA poważnie to uśmiałam się, prawie, że do łez :>
Ciekawie się to czytało :))
OdpowiedzUsuńznakimita typologia :) spotkalam niemal wszystkich. niemal poniewaz np anonimki nie maja do mnie wstepu, od poczatku postanowilam nie dawac wypowiadac sie bezimiennym w obawie o wlasne nerwy ;-)
OdpowiedzUsuńHehe, dobre:)
OdpowiedzUsuńTaka uwaga :
anonimki= hejterzy:)
nie wszystkie anonimki to hejterzy, powiedziałabym nawet, że stanowią zdecydowaną mniejszość ;)
Usuńmój absolutnie ulubiony typ: numer 9 !!! :D
OdpowiedzUsuńO, jeszcze współpracownicy - "jak nawiązałaś współpracę z tą firmą?", "co ci wysłali za darmo?" ;).
OdpowiedzUsuń"Komentatorzy z zacięciem ekonomicznym" :D:D padłam! A wszystko to przecież dla naszego dobra! :)
OdpowiedzUsuńanonimki i spamerzy <3 ah!
OdpowiedzUsuńhehe bardzo mi się spodobał twój podział:) chyba wyczerpałaś wszystkie możliwości:)
OdpowiedzUsuńmyślę, że nie. można by tego jeszcze namnożyć ;)
UsuńWeszłam w blogrola i muszę podpisać dzisiejszą listę.
OdpowiedzUsuńKochana super post! Zapraszam do siebie xD
dużo w tym prawdy
OdpowiedzUsuńŚwietny podział :D Sama nie wiem, do której grupy się zaliczyć, pewnie jestem pomieszaniem z poplątaniem kilku, ale to i dobrze :D
OdpowiedzUsuńNo Kochana, piękny wpis o malowaniu przy pomocy myszki, bardzo ładny rysunek zrobiłaś :D
OdpowiedzUsuńTo co? Obserwujemy?
Zapraszam do siebie http://bottle-of-happiness.blogspot.com/
Wybacz, ale nie mogłam się powstrzymać, chyba zacznę tak ludzi wkurzać na co dzień XD
Usuńo ja Cię, no to przyznaję się bez bicia, nie czytałam posta i przegapiłam obrazki. Buuuu :( ale kochana, nie martw się, na pewno śliczne rysunki wykonałaś, skoro Hatsu tak pisze. :P
Usuńcieszę się, że Wam się podobało ;)
Usuńoho, a ze mnie to taka ciotka-klotka :D
OdpowiedzUsuńKochana! :D od teraz boję się cokolwiek napisać :D
OdpowiedzUsuńnie ma czego, ja nie gryzę ;)
UsuńHmmm, zastanawiam się teraz do którego gatunku należę :P Podział bardzo fajny i zdecydowanie adekwatny do blogowego 'rynku' :)
OdpowiedzUsuńale nam pojechałaś :P
OdpowiedzUsuńa tam zaraz pojechałaś ;)
UsuńBardzo sympatyczny wpis:)
OdpowiedzUsuńJa najbardziej lubię rozliczaczy;) mam ich bardzo duzo u siebie.. Nawet mi mówią w co powinnam zainwestować ;P
Jak w komentarzach będzie możliwość umieszczania samych ikonek itp to dopiero wzrośnie ilość komentarzy i pojawią się nowe kategorie komentatorów. Nie ma co szaleć z tymi literami:P
OdpowiedzUsuńfaktycznie, coś w tym może być.
Usuńpozostaje więc tylko mieć nadzieję, że prędko na coś takiego nie wpadną ;)
haha świetny post :) Zwrócił moją uwagę na jedym z blogów, które regularnie czytuje..... Wszystko trafione w 10 ! :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńłoo, super wpis ;d
OdpowiedzUsuńCzytając ten wpis miałam uśmiech na twarzy od samego początku ;) ale przy rozliczaczach padłam :P
OdpowiedzUsuńBardzo trafnie to podzieliłaś ;)
Ja najbardziej lubię tych rozliczających :) Czasem mam niezłą rozrywkę nad tymi wszystkimi rachunkami, które prowadzą pod wpisami, a do tego jeszcze się między sobą licytują :)
OdpowiedzUsuńOstatnio przeczytałam gdzieś fajny komentarz, a było to w rozmowie właśnie tych rozliczających: "Jak chcesz wiedzieć ile wydała, to udaj się do zakładki 'współpraca' i wtedy będziesz wiedziała" ;)
Swoją drogą chyba brakuje jeszcze "podglądaczy", ale oni się przecież nie odzywają :D
Rozliczacze... Umarlam :D
OdpowiedzUsuńFajny wpis, sama byłam chyba w prawie każdej grupie chociaż raz. Co do krytykantów to miałam jedną komentatorkę, która pisała tylko kilka razy i za każdym razem, że tak strasznie nie podobają jej się moje paznokcie, że, aż musi to napisać, ciekawe, że ciągle wraca i udręcza się przeglądając mojego bloga.
OdpowiedzUsuńCiekawią mnie też Ci, którzy nie komentują i nie mają swoich kont, a jest ich na pewno sporo.
Kochana, fajny post. Zapraszam do mnie. Moze obserwujemy?
OdpowiedzUsuńNie, no żartowałam :P Uśmiałam sie zgrzytając ten post! Rozliczacze są najlepsi! Ciekawe do jakiej grupy zaliczyłabyś mnie :P aż strach się bać...
Fajny podział :) Samej zdarza mi się chyba czasami napisać "kochana", ale nie jestem ciotką klotką :) Rozliczacze ostatnio coraz częściej biorą udział w dyskusjach:)
OdpowiedzUsuńSuper!
OdpowiedzUsuńhttp://bella-beauty-bella.blogspot.com/
Kiciuniu kochanieńka, bardzo fajniuśki pościk Ci wyszedł słoneczko - tu byłam, ciotka klotka ;)
OdpowiedzUsuńA tak poważnie, to należę właśnie do ciotek klotek i jestem dumna, że znalazłam się na czele peletonu ;)
A ja się chyba do żadnej nie zaliczam. Jakoś nie mogę się nigdzie dopasować :P
OdpowiedzUsuńbo właściwie to przydałaby się jeszcze grupa takich zupełnie normalnych komentujących ;)
UsuńO i grupa komentujących w myślach, bo ja częściowo w taka jestem :P z lenistwa pogadam sobie czasami pod nosem, ale juz postukać w klawiaturę to mi się nie chce :P
UsuńHehe też tak często mam ;P nie zawsze chce mi się logować żeby zostawić komentarz.
UsuńOch, się uśmiałam:-))) Dobra typologia:-) ale ja bym jeszcze zdecydowania dodała złośliwców...buziaki!
OdpowiedzUsuńale sie usmialam. Paula(lub Kochana;)), Ty jak cos wymyslisz, to padam ze smiechu.
OdpowiedzUsuńFajnie, musiałabym pomyśleć do której z grup się zaliczam. Na pewno nie do jednowyrazowców ;)
OdpowiedzUsuńMialam dosc spory peoblem do ktorej grupy sie zaliczyc ale usmiealam sie bardzo:) Chyba przeczytam jeszce raz i to przemysle ;P
OdpowiedzUsuńhahhaa padłam :D super to zgrupowałaś :D teraz jestem entuzjastka :D
OdpowiedzUsuńKochana Kiciu, wspaniały wpisik :) buziaczki :D
OdpowiedzUsuńi super jeszcze ;)
Usuńp.s. dawno się tak nie ubawiłam!!
Są jeszcze "odpisywacze" - zostawisz u nich komentarz a oni zaraz to samo robią u Ciebie...
OdpowiedzUsuńczytając to już zastanawiałam się do jakiej grupy się zaliczam ;D
OdpowiedzUsuńświetny wpis i podział , z przymrużeniem oka, dobre na zakończenie dnia :)
Jak ja uwielbiam Twoje wpisy tego typu. :D
OdpowiedzUsuńTy to masz 'pisane', zawsze lekką ręką napiszesz świetny tekst, który dobrze się czyta. Nie mogłabym ominąć treści posta, przeglądając same zdjęcia. Ominęłabym najlepsze. ;)
zostałaś otagowana u mnie na blogu, zapraszam ;D
OdpowiedzUsuńhahahahhahahah :D:D:D::D tez jakos jak siedzialam ktoregos dnia i sie nudzilam chcialam taki post walnac... no ale jakos cos wypadlo i nie skonczylam a potem juz zapomnialam o tym :D
OdpowiedzUsuńomg :D nazwalas mnie ciotka, ja czesto pisze 'Kochana' do osob, ktore 'znam' dluzej :D
OdpowiedzUsuńhaha, świetny post ;d hmm, myślę że zaliczam się do wytrwałych, uwielbiam czytać Twoje posty ! ;) chociaż nie wszystkie skomentuje ;)
OdpowiedzUsuńSuper post, fajne ujęcie tematu blogosfery:)))To jak typy klientów:P
OdpowiedzUsuńJa należę do 2 sławetnych grup:)
Lubie dużo mowić.Buźka:*
genialny wpis, cała prawda, nawet znalazłam siebie:D
OdpowiedzUsuńKochana, super wpis! (ciotka-klotka + entuzjastka?) ;)
OdpowiedzUsuńTak na poważnie, świetny wpis, bardzo fajnie napisany, z niezwykłą lekkością :) Na pewno każda z nas znajdzie siebie w konkretnej/ych grupie/ach ;)
Będę jednowyrazowcem: xD
OdpowiedzUsuńsama odnajdę się w kilku grupach zależnie od humoru, ale komentarz pozostawiony dzisiaj u mnie przebił chyba wszystkie do tej pory jakie widziałam na blogach :D
OdpowiedzUsuń"Bardzo fajny blog :) polecam Wam rowniez ostatnio odkryta przeze mnie perelke wsrod blogerek http://..........blogspot.com/ jak chcecie to zobaczcie :*"
ta sama odkryłam perełkę wśród blogów :D czyli swój własny blog jak się okazało po wejściu w użytkownika
zawsze to coś nowego niż "fajnie - obserwujemy"
czad :D to był by chyba jednowyrazowiec, ale jakoś chyba nie potrafię w ten sposób :P
OdpowiedzUsuńzdaje się że tworzę kompilację ciotki klotki z entuzjastą i typem wytrwałym w niektórych przypadkach :D
tego jeszcze nie widziałam, świetne :D ja chyba należę do tych jednowyrazowców, wytrwałych oraz entuzjastą :P
OdpowiedzUsuńHaha bardzo trafny podział, usmiałam się, zwłaszcza Entuzjaści przez duże E podziałały na mój humor :D i nawet występowałam wstępnie grupę, do której mogłabym należeć :p
OdpowiedzUsuńmega, naprawdę swietnie się czyta Twoje wypocinki :D
OdpowiedzUsuńSuper ten Twój podział :D pośmiałam się trochę. Ja jestem początkującą blogerką, więc na razie ciężko mi rozróżnić komentujących i ciężko wrzucić siebie jako komentatorkę to którejś z grup?? To co?? Obserwujemy ? Kochana? :P przez duże P
OdpowiedzUsuńSpłakałam się ze śmiechu :D Trafiłam przypadkiem na ten wpis a ubawiłam się po pachy ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
no naprawdę trzeba przyznać, większość się zgadza :)
OdpowiedzUsuń