Pogodowo wstrzeliłam się z tym wpisem jak z bożonarodzeniowymi życzeniami w sierpniu. Tak to jest kiedy odkłada się coś na później. Kiedy zaczynałam tworzyć ten wpis pogoda była w sam raz do plażowania, dziś jest co najwyżej do czytania książek pod kocem. Ale nie zrażam się, liczę, że przywołam tym zestawieniem słońce. Przygotowałam dla Was mały przegląd płaskich sandałów, które można kupić za mniej, niż 100zł. Sama uznaję wyłącznie płaskie obuwie, więc mój wybór wydaje się zrozumiały. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie. A może już się w jakąś parę zaopatrzyłyście?
1) House, 53,90zł | 2) Cropp, 71,91zł | 3) House, 53,90zł | 4) Bershka, 89,90zł | 5) F&F, 49zł | 6) House, 62,90zł | 7) Bershka, 99,90zł | 8) Pull and bear, 99,90zł | 9) Reserved, 99,90zł | 10) H&M, 59,90zł | 11) CCC, 69,99zł | 12) Stradivarius, 89,90zł | 13) CCC, 49,99zł | 14) Zalando, 99zł | 15) Deichmann, 49zł, 16) CCC, 59,99zł.





Twój typ też mi się najbardziej podoba ze wszystkich :) Ja jeszcze lubię sandałko-japonki :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńAaa... chce wszystkie ! tyle powiem ;p
OdpowiedzUsuńChciałam kupić sobie 6 ale w miętowym kolorze. Z tym, że to było miesiąc temu i już ich pewnie nie będzie w Housie :)
OdpowiedzUsuńpowinny być ;)
UsuńMój faworyt: numer 1 :)
OdpowiedzUsuń4 i 7 wpadły mi w oko.
OdpowiedzUsuńdzięki Ci za ten wpis, przynajmniej wiem, gdzie mogę rozglądać się za sandałami w moim stylu. 3,12 i 13 to moje typy :).
OdpowiedzUsuń4 i 7 piękne <3 Muszę podziękować za ten post bo dzięki niemu w końcu znalazłam sandały na tegoroczne lato ;)
OdpowiedzUsuńŻółte <3 i Twój typ <3
OdpowiedzUsuńSzkoda tylko, że rozmiarówka zaczyna się od 36 :( Mając stopę w rozmiarze 35 można popatrzeć tylko na te piękne sandałki ;((
Moje gusta to nr 2;) choć nie planuje zakupów, to pewnie coś się wykroi;) ale ogólnie preferuje na podwyższeniu.
OdpowiedzUsuńmuszę przyznać że w tym sezonie jest ogromny wybór naprawdę świetnych sandałów w dobrej cenie :)
OdpowiedzUsuńJa się zakochałam w płaskich sandałkach z Reserved :) Nawet pokazywałam jest ostatnio wśród moich zakupowych zdobyczy ;)
OdpowiedzUsuń12 Stradivariusa wymiata :)
OdpowiedzUsuń9 i 13 genialne :) chyba idę łowić do sklepu :D
OdpowiedzUsuńAch są piękne. Mam co prawda jedne, ale drugie nie zaszkodza. Muszę iść do sklepu. :D
OdpowiedzUsuńA ja Ci za ten wpis bardzo dziękuję :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTwój typ kupiłam i ja :) jestem szczęśliwą posiadaczką tak ślicznych sandałków :D
OdpowiedzUsuńa podesłałabyś w wolnej chwili ich zdjęcia? bo ciekawi mnie jak wyglądają w naturalnym świetle ;)
Usuńpewnie, nie ma sprawy :) Postaram się jeszcze dzisiaj je obstrykać :)
Usuńsuper, będę mega wdzięczna! :)
Usuń4 i 6 wyglądają świetnie! Przydałyby mi się nowe sandałki, tylko przy takiej pogodzie nawet na zakupy nie chce się wyjść...
OdpowiedzUsuńNr 5 i 11 to moi faworyci. Jednak na 41 zarówno z CCC jak i F&F moja stopa jest za duża :( Czasem mam ochotę upierniczyć sobie palce. W tym roku wybitnie nie mogę znaleźć dla siebie butów na lato :((((((
OdpowiedzUsuń41 to jeszcze nie tragedia, sama czasem noszę 40 i jakoś z tym żyję ;) pomyśl sobie, że są dziewczyny, które noszą 43, to dopiero problem ;)
UsuńNiby tak, ale czasem czuję się jak jakiś mutant :D
UsuńZnajomy się śmieje, że jak zachce mi się nurkować to zaoszczędzę na sprzęcie: płetwę już mam :<<<< :D
Aż chyba wejdę do sklepu, do którego za skarby nie wchodzę. Cuda!
OdpowiedzUsuńJa sobie upatrzyłąm sandały w Biedronce 3.06 mają być w sprzedaży, ciekawe jak będzie z jakością:D
OdpowiedzUsuńodpada 5,7 i 10
OdpowiedzUsuńreszta bardzo fajna i nie wiem na co bym się konkretnie zdecydowała :)
Ja mam dwie pary z zeszłego roku, które ani razu nie ubrałam, bo kupiłam je już na wyprzedażach i potem nie było pogody na nie. Trzecią kupiłam w tym roku w Sinsay także sandałkowo czuję się w pełni zaspokojona :) Pozostaje tylko czekać na odpowiednią pogodę.
OdpowiedzUsuńteraz pozostaje Ci liczyć na długie i upalne lato ;)
Usuńnie chce byc niemiła ale ubiera się choinkę a buty zakłada ;)
UsuńKażda para mi się podoba! Dobrze, że nie muszę kupować bo decyzja byłaby strasznie trudna :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się kilka par ;)
OdpowiedzUsuńU mnie też króluje tylko płaskie obuwie ;) mam jedne sandały z zeszłego roku, drugie muszę sobie dokupić, 2 i 4 wpadły mi w oko :)
OdpowiedzUsuńBTW zazwyczaj inwestowałam w jedne porządne sandały, a w tym wyjątkowo kupiłam 3 pary i jakoś mam wiele radochy z posiadania tylu butów :p
OdpowiedzUsuń1 i 4 muszą być w tym roku moje :-) Całe szczęście niedługo na zakupy
OdpowiedzUsuńMam jedne z zeszłego roku, ale 4,7 i 12 chętnie bym w swojej szafie zobaczyła :D
OdpowiedzUsuńOstatnie już mam :)a niemalże identyczne jak nr 2 kupiłam w sklepie ,,Świat udanych zakupów" za 20 zł :)
OdpowiedzUsuń3,5 i 16 chętnie bym przymierzyła :)
OdpowiedzUsuńjest w czym wybierać, a w sumie nie wiadomo na co się zdecydować tyle kolorów, wzorów :)
OdpowiedzUsuń3 i 4 oraz cały dolny rządek :D świetne zestawienie
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNie planuję zakupu sandałów w tym roku ale bardzo fajne zestawienie (:
OdpowiedzUsuń4 i 13 najlepsze ;) Właśnie czeka mnie zakup sandałów, szkoda tylko, że akurat te, zaczynają się od rozmiaru 36;(
OdpowiedzUsuńkupiłabym 13!
OdpowiedzUsuńŚliczny ten Twój typ! A ja postanowiłam w tym roku sama zrobić sobie sandałki. Z japonek. Mam zamiar kupić japonki i opleść je chustami, zostawiając nieco materiału do okręcenia wokół kostek. Tylko muszę gdzieś znaleźć nadające się do tego celu japonki i chustki.
OdpowiedzUsuńsuper pomysł :)
UsuńWszystkie mi się podobają :)))))
OdpowiedzUsuńwszystkie piękne! muszę się w jakieś zaopatrzyć, mam nadzieję, że ta okropna pogoda w końcu się skończy raz na zawsze! ;)
OdpowiedzUsuńo jakie piękne :) ale niestety nie dla mnie. Mam wąską stopę i po prostu mi wypada z takich sandałków :(
OdpowiedzUsuńTakich właśnie szukam, najbardziej chyba podobają mi się numery 3, 8 i 11 :)
OdpowiedzUsuńPod kocem za zimno, lepiej czytać dzisiaj pod kołdrą ;)
OdpowiedzUsuń9 od 2 tyg. leżą nie używane bo nie pogody :(
OdpowiedzUsuńja kupiłam genialne gumowe neonowe własnie w ccc.. ;)
OdpowiedzUsuńpodoba mi się 4, ale ciekawa jestem jak jest z tymi butami z bershki, czy nie obetrą paski ani czy sie nie rozlecą raz dwa. :)
OdpowiedzUsuń4 są śliczne:)
OdpowiedzUsuńPaula, czy robisz czasem zakupy ubraniowo-butowe na targu? Moja siostra kupiła przecudne płaskie sandałki właśnie na targu, zapłaciła... 30 zł i nawet dostała gwarancję:)
OdpowiedzUsuńpo ostatniej wizycie na targu stwierdziłam, że chyba ich pogięło z cenami, ale może dam mu drugą szansę ;)
Usuńniestety dziewczyny ale na targach "nie gnie" ludzi z cenami a zwyczajnie wiele osob zakupuje towar w podwarszawskich halach a tam ceny hurtowe wcale nie sa niskie jak sie niektorym wydaje. czesto tam jezdze dla towarzystwa z osobami handlujacymi na targach i sama sie dziwie, ze ceny sa tak wysokie bo na wyprzedazach w sieciowkach badz normalnie np w pepco, textil market itp mozna znalezc tansze rzeczy niz w tych halach w cenach hurtowych. a pamietac nalezy, ze handlarze z targow doliczyc muszą opłaty rezerwacyjne miejsca, opłaty placowego (pobierane za kazdym razem w dniu targu), podatki i zusy, często tez pracownik i księgowa jesli ktos sam się na księgowosci nie zna, dojazd do targu (czesto targi sa np w 2 dni w tygodniu więc pozostałe dni handlarze jeżdzą w inne miejsca, czesto oddalone o kilkadziesiąt km od miejsca zamieszkania), jazda po towar (często kilkaset km) - poza tymi wszystkimi opłatami sami muszą jeszcze cos zarobic.... także nie myslcie sobie, ze handlarze zdzierają z ludzi. ci ktorzy mają towar za bezcen, mają go albo z "dziwnych" zrodeł albo mają dojscia do producentów/importerów - inaczej nie ma opcji na tanioche....
UsuńJak zwykle spadłaś mi z nieba :)
OdpowiedzUsuńJa mam 9 z reserved, miętowe cudeńka:-) tylko czekam na słońce!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Ostatnio właśnie h&m kupiłam sobie sandały, dałam za nie 39.90, ale jestem mega zadowolona. Są inne niż wszystkie i to mi się w nich najbardziej podoba. :))
OdpowiedzUsuń4,11,14. mogłćyby być moje ;)
OdpowiedzUsuń1 jest wprost stworzona dla mnie, bo kocham prostotę
OdpowiedzUsuń6 urocze, jedne sandałki mam jeszcze z zeszłego roku, ale drugą parę z chęcią zakupię, dziś zaopatrzyłam się w balerinki i jeszcze jedne cichobiegi bo do tej pory nie miałam ani jednej pary na ten sezon, jedynie trampki...
OdpowiedzUsuńBardzo fajne sandałki, nr 4 chyba podobają mi się najbardziej :)
OdpowiedzUsuń7 bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńNr 6, 8 i 14 są przecudne!
OdpowiedzUsuńKilka par chętnie bym u siebie na stopie zobaczyła :)
OdpowiedzUsuńAkurat ostatnio zakupiłam zwykłe czarne sandałki - bardzo proste i wygodne :)
OdpowiedzUsuńOsobiście wolę sandałki takie jak pokazujesz - które są sandałkami, a nie japonkami :)
różowe ze Stradivariusa czyli nr 12 - cudeńka :)
OdpowiedzUsuńjak dla mnie 1 i 12 najlepsze :)
OdpowiedzUsuńi mi 4 chodzi po głowie :)
OdpowiedzUsuńmam podobne jak te pierwsze tylko brązowe :)
OdpowiedzUsuńte z bershki to też zdecydowanie mój typ :D
OdpowiedzUsuńMi też się najbardziej 4 podoba, ale te 90 zł będzie bolało :>
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten rodzaj butów!
OdpowiedzUsuńZrobiłabyś takie zestawienie ze spodenkami na lato? :)
OdpowiedzUsuńa ja mam pytanie techniczne trochę:P jak się robi takie zestawienia? tzn. jak się robi takie zdjęcia, żeby na białym tle były wybrane przez Ciebie np. właśnie buty..mam nadzieję że rozumiesz o co mi chodzi:P
OdpowiedzUsuń