Za dwie godziny przychodzą goście, a Ty przewijasz trzydziestą piątą z kolei stronę z przepisami, przez co powoli dopada Cię frustracja, a z głodu w Twoim brzuchu zaczyna budzić się burcząca bestia, znasz to? Ja przechodzę przez to niemal za każdym razem, kiedy spodziewam się gości. Człowiek chciałby podać coś dobrego i najlepiej w dużych ilościach, ale jednocześnie nie spędzić całego dnia w kuchni. Kiedy ostatnio byłam w takiej sytuacji, trafiłam w sieci na przepis, który wydawał się aż zbyt prosty, by mógł się sprawdzić, a jednak bardzo go polubiłam. Składniki ograniczają się do magicznej czwórki widocznej na grafice powyżej, a czas wykonania to góra 5 minut.
Na placek tortilli kładziemy sałatę, następnie szynkę, a na końcu ser. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by składników było więcej, ale szaleć również nie należy, bo może być problem z zawijaniem (co z resztą widać u mnie na przykładzie wystającej szynki). Kiedy placek jest już "ubrany" zawijamy go w rulon, o taki:
Na placek tortilli kładziemy sałatę, następnie szynkę, a na końcu ser. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by składników było więcej, ale szaleć również nie należy, bo może być problem z zawijaniem (co z resztą widać u mnie na przykładzie wystającej szynki). Kiedy placek jest już "ubrany" zawijamy go w rulon, o taki:
A kiedy rulon jest gotowy pozbawiamy go końcówek, bo te są problematyczne w zawijaniu i kroimy go na grube plasterki. To zabrzmi pewnie jak odkrycie Amertyki, ale nie wszyscy mogą na to wpaść - dobrze jest najpierw powbijać wykałaczki i potem kroić. Plasterki przekładamy na talerz i zabieramy się za kolejny placek. Całość powinna prezentować się mniej więcej tak (właściwie to powinna prezentować się trochę ładniej, bo mi część zawijasów trochę się rozwaliła, ale możecie poudawać, że nie widać):
Do zawijasów można stworzyć kilka dipów, ale równie dobrze sprawdzą się bez nich. Sama przystawka sprawy jedzenia na przyjęciu oczywiście nie rozwiąże, ale mając przystawkę z resztą powinno pójść już gładko. Wiecie co? Chyba muszę wybrać się na zakupy, bo tworząc ten wpis zrobiłam się potwornie głodna.
Do zawijasów można stworzyć kilka dipów, ale równie dobrze sprawdzą się bez nich. Sama przystawka sprawy jedzenia na przyjęciu oczywiście nie rozwiąże, ale mając przystawkę z resztą powinno pójść już gładko. Wiecie co? Chyba muszę wybrać się na zakupy, bo tworząc ten wpis zrobiłam się potwornie głodna.





Uwielbiam taki przystawki-przekąski! Na pewno wypróbuje!
OdpowiedzUsuńJa polecam alternatywne nadzienie, również pyszne i sprawdzone na kilku imprezach ;) Tortillę smarujemy kremowym białym serkiem (np. piątnica), na to układamy przesmażone listki szpinaku (może być mrożony, ważne żeby był dobrze doprawiony) i na koniec dodajemy plastry wędzonego łososia. Zwijamy i voila! ;)
OdpowiedzUsuńJa znam wersję tortilla + serek "Twój smak" + sałata + wędzony łosoś ;)
Usuńja też wolę wersję z łososiem :)
UsuńI ja :D Czasami jeszcze ogórek do tego- dziwne połączenie ogórek z łososiem, ale czasami mam zachcianki takie ;)
UsuńZ tortillą wszystko smakuje dobrze;)
OdpowiedzUsuńPamiętam jak sama kiedyś robiłam te placki - teraz rozumiem dlaczego nie należą do najtańszych, upierdliwe to jak nie wiem co.
przechodziłam przez to samo :D i to na dodatek bez wałka :D tylko butelką cisowianki :D
Usuńja zawsze robię sama placki na tortille i uważam, że nie ma łatwiejszej rzeczy do zrobienia :D Przecież już nawet naleśnii trudniej się robi.. :D
OdpowiedzUsuńja także czesto robię taką przekąskę. Smaruję tortille serkiem do kanapek (łaciaty z chrzenem, albo z biedronki z warzywami) do tego sałata, szynka, ogórek awokado. Gdy posmarujemy serkiem nie mamy problemu ze zwijaniem placków bo wszystko ładnie się razem trzyma:)
OdpowiedzUsuńDobry pomysł :) Z pewnością wykorzystam :D
OdpowiedzUsuńZnam ten przepis ;) często też takie zawijaski ratują mi życie ;)
OdpowiedzUsuńPozdrowionka
Przepis faktycznie banalny ale za to pyszny :) A nie łatwiej by Ci było po prostu znaleźć kilka prostych przepisów w necie, zapisać je sobie i mieć zawsze pod ręką gdy spodziewasz się gości? ;)
OdpowiedzUsuńFajna alternatywa do koreczków, które chyba większości już się przejadły. Przepis wart zapamiętania :) Na pewno wykorzystam :)
OdpowiedzUsuńsuper przepis :) na pewno skorzystam :) Ja ostatnio serwuje gościom różnego rodzaju sałatkia do tego podaje bagietke z pierkarnika z masłem czosnkowym, albo jak mam czas kupuje kawiorka i smaruje go masłem z czosnkiem, ziołami kłade plasterek sera i zapiekam w piekarniku :) Pycha ;)
OdpowiedzUsuńFajny pomysł :) Ja by włożyła jeszcze po oliwce do środka :)
OdpowiedzUsuńproste i pyszne, tak jak już wyżej ktoś napisał pyszne są też ze szpinakiem i łososiem. :)
OdpowiedzUsuńWczoraj jadłam na kolację takie zawijasy z tortilli, tylko zamiast sera do środka dodałam nadziewaną papryczkę z serkiem :) Pyszności!
OdpowiedzUsuńwidziałam to na zszywce, też mam zamiar zrobić.
OdpowiedzUsuńjak świetnie to wygląda! aż zgłodniałam :D
OdpowiedzUsuńhaha! ja bym zrobiła dla gości, a oni by nawet tego nie zastali xd zakochałam się w tym przepisie!
OdpowiedzUsuńrobię od czasu do czasu ale jednak na ciepło :)
OdpowiedzUsuńprosto i smacznie ; ) bo nie zawsze trzeba kombinować! pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńWłaśnie takie przepisy lubię najbardziej. Szybko, prosto i niewielkim kosztem. Idealny przepis na Sylwestrową domówkę, którą organizujemy z moim Niemężem od kilku lat ;-)
OdpowiedzUsuńaleeee mi zrobilas na nie ochote :D
OdpowiedzUsuńMniam!
OdpowiedzUsuńhehe fajny pomysł! na sylwestra jak znalazł :)
OdpowiedzUsuńRobię bardzo podobne - placek, almette ziołowe, sałata i szynka :) Najlepsze z sosem jogurtowo-czosnkowym!
OdpowiedzUsuńjejku ja to wygląda! cudo :) można by było też dodać mozarelle :)
OdpowiedzUsuńTortilla zawsze dobra :D Ale wolę na ciepło, po meksykańsku jako danie główne :D
OdpowiedzUsuńGenialny pomysł, a do tego wygląda cudownie! :))
OdpowiedzUsuńIdealnie :)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł!
Może wypróbuję na sylwestra jak znalazł :D
OdpowiedzUsuńJa bym jeszcze zapiekła szybko w dużej temperaturze w piekarniku:)
OdpowiedzUsuńSama robię z kurczakiem i warzywami. Tortilki dobra rzecz:)
Robiłam podobną przystawkę na sylwestra, ale w wersji z twarożkiem. Twój sposób też jest świetny, bo można pokombinować z różnymi dipami czy guacamole. Generalnie te zawijaski to genialne rozwiązanie na różne okazje, bo można je przyrządzić na milion sposobów, w zależności od tego, co akurat zalega w lodówce ;)
OdpowiedzUsuńMój kolega ostatnio zrobił coś podobnego, ale wymieszał kozi serek z oliwkami i chili, a zamiast zwykłej szynki użył jakiejś włoskiej. Wyszło przepysznie!
OdpowiedzUsuńO, pyszna propozycja! :) Kiedyś, na jakimś wieczorze panieńskim, jadłam takie zawijańce z pastą z łososia <3 Przepyszne! Co najśmieszniejsze, zrobił je mąż jednej z dziewczyn, żeby ona nie musiała sobie zaprzątać głowy robieniem przekąski ;)
OdpowiedzUsuńbędzie u mnie gościć w święta na stole :)
OdpowiedzUsuńz karpiem?:P
UsuńJaki piękny blog! A jaki pomocny *_*
OdpowiedzUsuńUwielbiam od pierwszego (na pewno nie ostatniego) wejścia!
Idealna przekąska na sylwestrowe szaleństwa ! :) dzięki !
OdpowiedzUsuńDobry i szybki pomysł na przystawkę, tylko ja bym widziała w tym mimo wszystko więcej składników :D Jakaś papryka np. czy inne warzywko :D
OdpowiedzUsuńBardzo spoko przystawka. Sama bym chętnie taką zjadła :)
OdpowiedzUsuńwww.ekaterinakozlova.com