This is First Om Templates Demo Site

Błyskawiczny deser z malinami i jagodami



  8 lipca 2014    Etykiety: 
Czasem późnym popołudniem dopada mnie stan pod hasłem: „Zjadłabym coś dobrego, ale pojęcia nie mam co”. Pierwszy rzut oka na zawartość lodówki skutkuje stwierdzeniem, że mam ochotę właśnie na to, czego w niej nie ma. Drugie podejście następuje z nadzieją na magiczne rozmnożenie jej zawartości. Po trzecim dopada mnie rezygnacja.

Jakiś czas temu odkryłam jednak sposób na tego popołudniowego „głoda” - stał się nim deserowy przekładaniec z owocami. Oglądałam przepisy na tego typu łakocie od tak dawna, że aż mi wstyd, że spróbowałam ich dopiero teraz. Gdyby nie współpraca z marką Łowicz, której owocem jest ten wpis, pewnie nadal bym to odwlekała. Początkowo chciałam użyć syropu w dość oczywisty, choć równie przyjemny sposób – do przygotowania jakiegoś orzeźwiającego drinka, ale wybrałam opcję deserową jak na łasucha przystało.


Co lubię w tym deserze najbardziej?

Brak jakichkolwiek zasad! Wyłącznie od Was zależy co oraz w jakiej kolejności się w nim znajdzie i nie ma opcji, by się nie udał (no może pomijając ewentualność wykorzystania nieświeżych składników). Można śmiało eksperymentować z różnymi owocami i dodatkami do nich. Latem to idealne rozwiązanie na wizytę niezapowiedzianych gości. 10 minut w kuchni i podajemy pyszny i efektowny dodatek do kawy. 


Lista składników na jedną porcję:

- 2-3 ciasteczka owsiane,
- garść malin,
- ubita śmietana 30% (można śmiało zastąpić jogurtem naturalnym),
- łyżka syropu rabarbarowo-mirabelkowego Łowicz,
- garść jagód.
- listek mięty

Kiedy szukałam odpowiednich szklanek do podania tego deseru, w zasięgu mojego wzroku znalazły się... kieliszki do wina. Stwierdziłam, że może to dobry pomysł na wyeksponowanie zawartości i nie pomyliłam się – wyglądał w nich bardzo reprezentacyjnie.

Na dno kieliszka wsypałam pokruszone ciastka owsiane. Przykryłam je papką z malin (co właściwie nie było najlepszą decyzją, bo ciastka błyskawicznie zmieniły kolor na różowy). Maliny polałam syropem rabarbarowo-mirabelkowym. Na kolejne piętro poszła (prawie) ubita śmietana, którą następnie posypałam jagodami i udekorowałam listkiem mięty oraz malinami. Proste, prawda? I dodatku pyszne, niezależnie od tego, czy wszystko poszło zgodnie z planem (tak jak w moim przypadku).

Wypróbujcie koniecznie. Zawartość kieliszka znika w mgnieniu oka, a wraz z nią w chwilowe zapomnienie odchodzi również „zjadłabym coś”.

About Paula | one little smile

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Maecenas euismod diam at commodo sagittis. Nam id molestie velit. Nunc id nisl tristique, dapibus tellus quis, dictum metus. Pellentesque id imperdiet est.

48 komentarzy:

  1. Proste ale fektowne no i na pewno pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie są najlepszy, szybko i smacznie. Uwielbiam!

      Usuń
  2. Uwielbiam takie przekładańce. Latem goszczą u mnie bardzo często w różnych kombinacjach. Wersji z ciasteczkami jeszcze nie próbowałam. Wracając z pracy zaopatrzę się w składniki i na pewno wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż wstyd że sama jeszcze nigdy nie zrobiłam sobie takiego deseru.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę kupić ten sok i zrobię czym prędzej, apetycznie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. pychota, dzisiaj zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Idealny przepis dla mnie, bo akurat robię sobie odwyk od sklepowych słodyczy i popołudniu bardzo mi brakuje jakiejś słodkiej przekąski ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brakuje tylko leżaka i wachlarza i mamy zestaw idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie orzeźwiające deserki z sezonowymi owocami! Idealnie do kwaskowatego dżemu i owoców pasuje odrobina miodu. Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda pysznie, też często robię sobie takie smakołyki, głównie na śniadanie, dodaję zawsze kilka listków mięty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie zawsze, zamiast jogurtu czy śmietany, kasza manna/grysik na mleku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja właśnie w lodówce mam tylko światło :/ Chyba muszę zrobić zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dawniej robiłam z mamą takie przekładańce, do tego szła jeszcze galaretka pokrojona w kostkę. Chyba coś zmajstruję niebawem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ja dobrze znam te wędrówki do lodówki z nadzieją, że coś się w niej pojawiło ;)
    A pomysł na deser pyszny tylko muszę zapytać czy Łowicz ma też inne smaki tych syropów, bo jakoś z dzieciństwa została mi mała awersja do rabarbaru...

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda przepysznie i nie jest skomplikowane, a ja takie przepisy uwielbiam. Musze koniecznie zrobić, czuję że będzie pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mmm rozkosznie wyglądają! :) uwielbiam owoce :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie zawartość nie jednego takiego kieliszka szybko by zniknęła. Mniam! Aj! Ale apetyty robisz!

    Karolina
    Żyj Kochaj Twórz

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam ubitą 30tkę i nigdy nie zrezygnuję z takiej kalorycznej bomby :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda pysznie i chyba skuszę się zaraz na coś podobnego ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. a ile razy ja tak miałam... zresztą i teraz też... zjadłabym, ale co (??) ;) deser wygląda bardzo przepysznie i już przepis poleciał do ulubionych... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie dziś był taki deser, ale porzeczkowy!
    Przepyszny!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam ten sok, tylko nigdzie nie mogę go już znaleźć:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda przepysznie! Idealny letni deser do kawy. Koniecznie muszę go kiedyś sobie przygotować albo zaskoczyć nim mamę czy babcie (byłyby wniebowzięte!) :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wygląda pysznie, bardzo bym chciała już teraz tego skosztować

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda przesmakowicie, dla mnie wersja z jogurtem i bez syropu

    OdpowiedzUsuń
  25. omnomnomnomnom.... i się zaśliniłam...

    OdpowiedzUsuń
  26. O rany ale pyszności! Podkradam ten przepis! :-))

    OdpowiedzUsuń
  27. Często mnie nachodzi to "zjadłabym coś" :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Proste i wygląda pięknie, na pewno też świetnie smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Z pewnością wypróbuję, bo lubię takie pyszne i szybkie przepisy na deser :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Sama często robię takie błyskawiczne, orzeźwiające desery i tak jak ty podaje je w kieliszkach do wina lub np takich do koniaku :)

    OdpowiedzUsuń
  31. no teraz to i ja bym coś zjadła...)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nic odkrywczego. Zwykły post reklamowy rodem z gazetki Biedronki.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zaserwowałam wczoraj to cudo mężowi. Wniebowzięty był i dziś już pytał kiedy powtórka :D
    Lubię te Twoje proste przepisy!!

    OdpowiedzUsuń
  34. Wyglada cudownie i smakowicie !

    OdpowiedzUsuń
  35. Takie desery są najlepsze pod słońcem :D Mogłabym je jeść i jeść :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Te syropy to sam cukier i/lib syrop glukozowo- fruktozowy, po co wlewać w siebie taki syf? i jeszcze płacić za to?
    Świadomy klient nigdy tego nie kupi, a nawet za darmo nie weżmie.

    OdpowiedzUsuń