Dawno nie było tutaj kulinarnego wpisu, a kilka osób się o nie upominało, więc dziś nadrabiam.
Ostatnio zauważyłam, że na wiele ciekawych przepisów trafiam przypadkiem, błądząc po internecie, z kolei kiedy wchodzę na kulinarne blogi i strony z myślą "chcę ugotować coś nowego", to po 15 minutach poszukiwań i oglądania z cieknącą ślinką tych wszystkich pyszności stwierdzam, że jestem już tak głodna, że lepiej będzie jeśli zrobię sobie kanapki.
Ostatnio właśnie przez taki przypadek trafiłam na przepis na Quesadillę.
Wiem, że nazwa brzmi mniej więcej jak "nawet o tym nie myśl, bo spędzisz pół dnia w kuchni", ale to wbrew pozorom bajecznie proste i przy tym bardzo sycące danie.
Dziś debiutowało w mojej kuchni i z pewnością zostanie na dłużej.
A co to właściwie jest?
To najprościej mówiąc dwa placki tortilli, a między nimi dowolne składniki posypane dużymi ilościami sera.
Moja dzisiejsza Quesadilla była z filetem z kurczaka i pomidorami.
Do takiej wersji potrzebujemy:
- jednego fileta z kurczaka
- jednego pomidora
- dwa placki tortilli
- starty ser żółty
- przyprawy
Fileta kroimy w kosteczkę i podsmażamy na patelni przyprawiając wedle własnego uznania.
W tym czasie trzemy ser i kroimy pomidora - również w kosteczkę (lubię to słowo ;)).
Kiedy wszystko mamy już gotowe na suchej patelni kładziemy lekko zwilżony wodą placek tortilli, na niego wysypujemy połowę naszego startego sera, a na nim układamy pomidora i kurczaka.
Całość przysypujemy resztą sera i przykrywamy drugim plackiem.
Całość przykrywamy pokrywką i włączamy na mały ogień - to ważne bo inaczej placek się przypali zanim ser zdąży się fajnie rozpuścić.
Kiedy dolny placek nabierze rumieńców przykładamy talerz, odwracamy patelnię do góry nogami, a następnie całość zsuwamy z talerza z powrotem na patelnię, tak aby ta druga strona się przypiekła.
Czekamy kilka minut żeby również drugi placek się przyrumienił - tutaj można już zwiększyć ogień, bo ser powinien być już w większości roztopiony.
A tak prezentuje się gotowa potrawa:
Początkowo byłam gotowa zjeść całą, ale poległam w połowie - strasznie sycące.
Można, a nawet wypadałoby podawać ją z przeróżnymi sosami, keczupem, majonezem, generalnie co kto lubi.
Oczywiście z farszem również można kombinować na przeróżne sposoby, tylko od Waszego pomysłu zależy co znajdzie się w środu
- byleby tylko było to jadalne ;)









mmmm coś przepysznego ♥
OdpowiedzUsuńto musi być pyszne!
OdpowiedzUsuńwygląda przepysznie, więc możesz czuć się winna gdy przybiorę na wadze kolejny kg ;)
OdpowiedzUsuńoj tam, oj tam, nikt nie zauważy ;)
Usuńszpinakowe! z kurczakiem i czosnkiem! inspiracja na kolację:) senkju weri macz:) jesteś cudowna!
OdpowiedzUsuńoch, ach, dziękuję! ;)
Usuńzgłodniałam :D
OdpowiedzUsuńA ja wczoraj robiłam coś podobnego ale w wersji zwiniętej tortilli:) Teraz zrobię tę wersję. Pyszności.
OdpowiedzUsuńlubie i czasami robie ale wole w tortille zawinac grilloanego kurczaka z warzywami i serem, obwinac folia i wlozyc do piekarnika na 10 min ;-)
OdpowiedzUsuńtortille robie sama
ale zgłodniałam ;( czyżby nadszedł mój czas na kebaba? :P
OdpowiedzUsuńa tam kebab, rób tortillę! :D
Usuńjaka ja głodna się przez Ciebie zrobiłam.... nie dobrze!
OdpowiedzUsuńzdecydowanie zgłodniałam ! :)
OdpowiedzUsuńmniam mniam, smakowicie wygląda!:)
OdpowiedzUsuńwygląda pysznie! :)
OdpowiedzUsuńale głodna się zrobiłam ;p
OdpowiedzUsuńja widzę u mnie wersję szpinakową :) mniam! robiłam jakiś miesiąc temu, też chciałam zjeść całą porcję... ale większość oddałam mamie :)
OdpowiedzUsuńmniaaaaam !
OdpowiedzUsuńuwielbiam Quesadillę. tylko mnie zawsze ten farsz wychodzi zbyt rzadki i podczas jedzenia rozlatuje się na wszystkie strony. ale i tak jest pysznie :)))
OdpowiedzUsuńmoże spróbuj odsączyć trochę pomidory z tego ich soku? :)
Usuńmmm wygląda pysznie, ostatnio jadłam coś podobnego tylko farsz był z inyczkiem, brokułami i żółtym serem :)
OdpowiedzUsuńbardzo fajny i prosty przepis:) muszę kiedyś wypróbować!
OdpowiedzUsuńmm smaczności :)
OdpowiedzUsuńmniam:))))))))))))
OdpowiedzUsuńwiem co jutro zjem na obiad;-)
OdpowiedzUsuńale nam smaka narobilas :D
OdpowiedzUsuńSpróbuję na pewno, może nawet w ten weekend :)
OdpowiedzUsuńja czasem na kolację robię z samym serem, albo z pieczarkami i boczkiem.. też pycha :)
OdpowiedzUsuńsmacznie wyglada :)
OdpowiedzUsuńwygląda bardzo smacznie ;)
OdpowiedzUsuńwygląda przepysznie :).
OdpowiedzUsuńtez podobne "placki" robie;) a ze ja zawsze glodna to tylko placka zwijam i wrzucam do opiekacza, bo szybciej:)hehe
OdpowiedzUsuńteż dobrze ;)
UsuńPyszne! <3 Zrobię to w najbliższym czasie :)
OdpowiedzUsuńoho już wiem co zjem ;D
OdpowiedzUsuńI jeszcze pytanko, jaki dałaś sosik?
OdpowiedzUsuńno właśnie... żaden, zapomniałam o nim :D
Usuńa wygląda jakby tam był ;d ale to chyba przez ten serek <3 kurde chce jesc!!!!!!! :D
UsuńAle zrobiłaś mi na smak! W tym tygodniu robię to danie! :D
OdpowiedzUsuńaż poczułam się głodna i tą drugą połówkę bym wrąbała :)
OdpowiedzUsuńPaula, świetny przepis ! Już nie mogę się doczekać kiedy wypróbuję takie pyszności ;) Wydaje się być proste w przygotowaniu więc mam nadzieje, że mi się powiedzie ;))
OdpowiedzUsuńna pewno się uda, raczej nie da się nic popsuć ;)
Usuńquesadillas stale gości na naszym stole, zawsze mamy w szafce 2-3 opakowania tortilli ;) praktycznie raz w tygodniu robimy sobie ją z TŻtem ;) czasem zamiast zwykłych kanapek na śniadanie robię na szybko quesadillę z szynką, serem i sosem salsa :)
OdpowiedzUsuńno tak właściwie to jest to podobno danie typowo śniadaniowe w Meksyku :D
Usuńwygląda smakowicie:) mniam
OdpowiedzUsuńjuż spisałam przepisik i jak tylko mój mężczyzna do mnie przyjedzie to biorę się za robotę :)
OdpowiedzUsuńdaj znać jak poszło ;)
Usuńmniam ! wygląda rewelacyjnie i na pewno równie dobrze smakuje.. :)
OdpowiedzUsuńświetny blog ! będziemy tu zaglądać częściej ! :)
pozdrawiamy + obserwujemy .
our-fabulous-life . :*
dziękuję i zapraszam ;)
Usuńno to idę se zjeść kanapkę z żółtym serem :(
OdpowiedzUsuńWygląda przepysznie :))
OdpowiedzUsuńwygląda genialnie, na pewno wypróbuję przepis :)
OdpowiedzUsuńDobrze, że właśnie pochłaniam bułkę :D Będę musiała kiedyś zrobić, bo wygląda przepysznie! :)
OdpowiedzUsuńMniami! Pomysł na jutrzejszy obiad już mam. Ah, jesteś cudowna :D
OdpowiedzUsuńpyszzzzneee :)
OdpowiedzUsuńmniam, musi być pyyyycha :D
OdpowiedzUsuńnie wiem już czy Cię bardziej kocham, czy nienawidzę. :D Zrobie sobie na pewno, ale w wersji z mozzarella, bo żółty ser to dla mnie zbyt duza bobma kaloryczna, a mam co zrzucac... Luby się ucieszy, uwielbiamy takie proste dania, ale jakze pomysłowe i cudownie smakujace. Buziaki :*
OdpowiedzUsuńkochasz, kochasz, ja to wiem ;)
Usuńwłaśnie zrobiłam, jedno z żółtym serem i jedną z mozzarellą, obie pycha, ale żółty ser lepiej trzyma placki. :) Normalnie zajadaliśmy się we trójkę, mój synek, ja i mąż. :) dzięki i tak, tak, kocham, ale o tym sza. ;p :*
Usuńw takiej formie jeszcze nie cudowałam na patelni zazwyczaj biorę tortillę pesto i co tam mam i zapiekam zgiętą na pół i też jest pysznie :)
OdpowiedzUsuńJak meksykańska to koniecznie fasola!
OdpowiedzUsuńlubię, oj bardzo lubię wszelkie tortille i quesadille :)
OdpowiedzUsuńmniaaam, apetyczne :)
OdpowiedzUsuńPyszności! Mniam! ;) Na pewno w niedługim czasie wypróbuje nowy przepis.
OdpowiedzUsuńMy też coś dobrego mamy. Dziś robiłam sałatkę z kurczakiem (gyros) jeśli nie znasz to zapraszam na przepis do bloga.
Syl.
Wygląda bardzo apetycznie :) Dzięki za pomysł :)
OdpowiedzUsuńJak to ślicznie wygląda :) Mniam :) Dzięki kochana za przepis na pewno wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńa gdzie jalapeno ?! :)
OdpowiedzUsuńto nie dla mnie - moje kubki smakowe nie tolerują niczego, co pikantne, dla mnie nawet jedzenie w KFC w łagodnej wersji bywa za ostre :D
UsuńBardzo smacznie wygląda i jakie łatwe, spodziewałam się czegoś o wiele bardziej skomplikowanego :). Też spróbuję!
OdpowiedzUsuńpróbuj, próbuj i daj znać czy smakowało ;)
UsuńWygląda smakowicie. :)
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam Quesadillę! ;) Polecam Ci wersję ze świeżą kolendrą (wspaniały aromat!) -> http://youtu.be/jT1bKA1V8Yo
OdpowiedzUsuńwstyd się przyznać, ale nigdy w życiu nie próbowałam kolendry! chyba pora nadrobić zaległości ;)
Usuńpysznie!
OdpowiedzUsuńale pyszności :)
OdpowiedzUsuńHmmm wygląda bardzo smakowicie:D Z chęcią wypróbuję nowe danie:)
OdpowiedzUsuńzrobiłam się głodna :) smakowicie wygląda :)
OdpowiedzUsuńto już wiem co będę miała jutro na obiad :D
OdpowiedzUsuńpyszności :-P też ją ostatnio robiłam ;-D idealna na szybką imprezową przekąskę
OdpowiedzUsuńciekawy przepis aż ślinka cieknie.. wykorzystam przepis;D
OdpowiedzUsuńniam niam niam:)
OdpowiedzUsuńciekawy pomysł :)
OdpowiedzUsuńaż ślinka cieknie i w brzuchu burczy :) takiej wersji nigdy nie jadłam, zawszę robiłam tradycyjną zawijaną tortille. muszę kiedyś wypróbować ten sposób :))
OdpowiedzUsuńMyślę, że to może być całkiem smaczne danie. Na pewno wypróbuję przepis.
OdpowiedzUsuńwygląda MEGA apetycznie :) uwielbiam kuchnię meksykańską, może kiedyś w wolnej chwili spróbuję coś takiego wyczarować u siebie :) o ile dwie lewe ręce do gotowania nie zaszkodzą ;)
OdpowiedzUsuńmniam... uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńzrobięna pewno;)
OdpowiedzUsuńTo coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Malko
Jutro mój debiut w jej robieniu :D Trzymaj kciuki, żeby wyszła jadalna, bo ze mnie jest taki mały antytalent kulinarny :P
OdpowiedzUsuńDzięki Tobie odnoszę małe i pyszne sukcesy kulinarne;) Quesadilla wyszła mi lepsza niż w kfc :P Będziesz publikowała jeszcze jakieś proste przepisy?
OdpowiedzUsuń