This is First Om Templates Demo Site

Koszykowe wariacje z farbą i wstążką - DIY



  24 sierpnia 2012    Etykiety: 
 Zabawa z farbą pochłania mnie bez reszty. Że też ja dopiero teraz odkryłam ile daje możliwości.
Tym razem zgodnie z zapowiedzą, którą poczyniłam przy okazji wpisu o butelkowym wazonie padło na koszyk, zwykły, wiklinowy - najmniejszy z ikeowego kompletu, który kupiłam w przypływie koszykomanii.

Sam w sobie brzydki nie był, ale mimo wszystko uznałam, że w bieli będzie mu o wiele ładniej i miałam rację.
Początkowo dodałam mu kokardę w kolorze fuksji, ale w końcu postawiłam jednak na bardziej subtelny dodatek.

Stanął na swoim stałym miejscu, czyli na komputerowym biurku i służy dalej za podręczny niezbędnik na tabletki, próbki i krem.
Wygląda tam uroczo, teraz o wiele chętniej zerkam w jego stronę.


Coś czuję, że to nie ostatnia butelka farby w sprayu, którą kupiłam.
Ledwo skończyłam z koszykiem, a już zaczęłam namierzać kolejne ofiary do przemalowania.
Dawno już tak dobrze się nie bawiłam, to świetna sprawa używać przedmiotów, w które włożyło się coś od siebie.

A co do Waszych pytań: farbę, której używam pokazywałam tutaj. To pierwsza, którą kupiłam i jestem z niej bardzo zadowolona - szybko wysycha, dobrze kryje. Co do innych farb: nie mogę Wam wiele doradzić, bo jestem w tej kwestii totalną amatorką ;)

About Paula | one little smile

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Maecenas euismod diam at commodo sagittis. Nam id molestie velit. Nunc id nisl tristique, dapibus tellus quis, dictum metus. Pellentesque id imperdiet est.

78 komentarzy:

  1. wygląda super :) niby mała drobna zmiana a jaki fajny efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście w bieli lepiej się prezentuje. Mam taki sam, więc może też go przemaluje? :P

    OdpowiedzUsuń
  3. o tak zdecydowanie jasnoróżowa wstążka wygląda lepiej :) mały dodatek a od razu milej dla oka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny! :)
    Właśnie namierzyłam swoją ofiarę, ramkę na zdjęcia z Tesco - jak kupię tylko farbę, to czeka ją metamorfoza ;).

    OdpowiedzUsuń
  5. uroczy. lubie takie koszyki. moje jednak w ciemnych brazowo-szarych kolorach.
    p.s. jak tam maszyna do szycia sie sprawuje? stworzylas juz jakies kreacje?

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł! Już niedługo będę się przeprowadzała do Wrocławia na studia, i też szukam inspiracji:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczny!! :) Chyba sama z moimi koszykami tak porobię, zainspirowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście w bieli mu lepiej. Ja mam zamiar przerobić trochę swoje stare lustro, tylko nie wiem jaki kolor wybrać :>

    OdpowiedzUsuń
  9. Opcja druga prześliczna - taka delikatna ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przyznać,że bardzo spodobał mi się odpicowany przez Ciebie koszyk ;) Na tyle, że sama spróbuję swoich sił i zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. są cudne. :) ten koszyk sam w sobie ma fajny kształt, bardzo mi się podoba. przydałoby mi się kilka takich.

    OdpowiedzUsuń
  12. a mi się bardziej widzi opcja nr 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ślicznie :) zmieniaj co tam tylko możesz i Nam pokazuj :D !

    OdpowiedzUsuń
  14. Butelka mnie nie ujęła, ale koszyczek jest boski! Mam taki i teraz myślę, czy nie pójść w Twoje ślady :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bez wątpienia teraz wygląda lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale Ty masz wyobraźnię :) Każde jedno DIY oglądam z niesamowitą zazdrością :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nabieram ochoty na podobne zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  18. super wygląda:) takie rzeczy można też malować farbami akrylowymi takimi w tubkach lub w pudełeczkach, są chyba łatwiej dostępne:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Opcja dwa moim zdaniem ładniejsza. Zaraziłaś chęcią też kupienia tej farby. Już nawet patrzyłam za nimi na Allegro:) Ja tylko boje się, że z moim talentem to będę przy takiej pracy cała ja w tej farbie i wszystko dookoła i więcej strat będzie niż pożytku i to mnie powstrzymuje:)

    OdpowiedzUsuń
  20. super!
    kurde takie niby banalne a w życiu bym nie wpadła chyba :)
    za takie zwykłe koszyczki płaci się grosze, a za takie jakie zaprezentowałaś po swojej obróbce kilkakrotnie więcej! a widać trzeba tylko trochę czasu i chęci i totalnie można zmienić wystrój takim koszyczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. super ci wyszło, z tą jasną kokardką jest przesłodki ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. opcja trzeci zdecydowanie najlepsza :) Koszyk ultrakobiecy, śliczny i bardzo "spokojny". Jak się na niego patrzy to nie można się wściekać troskami dnia codziennego :) Małe a cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Opcja nr 2 zdecydowanie :)
    Paula, inspirujesz mnie do zmian w wystroju mieszkania :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubie białe dodatki, a ten koszyk świetnie wygląda, mimo, że mała zmiana :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolejny piękny DIY w Twoim wykonaniu!
    Zdecydowanie bardziej podoba mi się opcja nr2 :)

    OdpowiedzUsuń
  26. teraz koszyczek wygląda uroczo, nadałaś mu charakteru ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. widze ze teraz wsyztsko obielasz ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. bardzo fajny efekt..ja bym została przy opcji nr.1 :)

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo podoba mi się Twoja seria "DIY", ten koszyczek jest moim faworytem :) szkoda, że zmieniłaś opcję 1 na 2, z kokardą w kolorze fuksji wyglądał cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Opcaj 2 jest bardziej klasyczna i przemawia do mnie i to bardzo, ale ta 1 jest fikuśna :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Super wyszło :) W sumie opcja nr.2 jest chyba lepsza, bardziej codzienna i stonowana, ale nr.1 też mi się mimo wszystko bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Opcja 2 mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny efekt ;)Proszę zdradź, gdzie można kupić taką farbę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. świetny pomysł, mam je w domu i chyba też przerobię....inspirujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Koszyk wygląda wspaniale. Ja ostatnio również dokonałam małych zmian, tyle że nie przy koszykach, a pudełkach - metalowym i drewnianym(efekt do zobaczenia na moim blogu). To naprawdę świetna zabawa!

    OdpowiedzUsuń
  36. Zdecydowanie druga opcja jest lepsza. Teraz Twoj koszyk wyglada na milion zlotych ;D

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ładnie to wyszło. Mi również podoba się ta subtelniejsza wersja. Nawet z twoim butelkowym wazonikiem mogą stanowić komplet :) Muszę się również zaopatrzyć w tą farbę, może warto by sięgnąć po inne kolory. Kto wie, może i ja coś sobie wymyślę dla upiększenia mojej przestrzeni życiowej ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Obie opcje mi się podobają:) I co przez Ciebie muszę kupić farbę w sprayu;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Teraz o niebo lepiej wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. jak tylko dorwę taki koszyczek , to kupie też farbe i też przemaluje bo wygląda cudnie . :D ♥

    OdpowiedzUsuń
  41. no i wygląda o niego lepiej :) mnie też takie malowanie wciąga, odpręża i daje frajdę, tylko potem jest problem, bo mam dalej ochotę a już rzeczy do przerabiania zaczyna brakować :D

    OdpowiedzUsuń
  42. szalejesz, coraz bardzziej mam ochotę żeby sobie sprawić tą farbę :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Rozkręcasz się:)
    śliczny ten koszyczek :) Chętnie sama bym coś takiego przygarnęła.

    OdpowiedzUsuń
  44. oj robisz mi smaczek na DIY, a że szykuje mi się remont, to już wiem skąd będę brać białe rzeczy...:D

    OdpowiedzUsuń
  45. ale świetnie teraz wygląda , chociaż 1 wersja bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Pięknie :) ja mam jakąś koszykowo-pudełkową obsesję. Nie mam ani jednego, ale oglądać mogłabym je godzinami :P

    OdpowiedzUsuń
  47. Koszyczek śliczny. :)Farba droga była?? Chcę ją kupić. Czy do starego krzesła też się nadaje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 12zł mnie kosztowała.
      pojęcia nie mam czy się nadaje, bo mam z nią do czynienia pierwszy raz w życiu ;)

      Usuń
  48. a mi podoba się jednak bardziej pierwsza wersja :P

    OdpowiedzUsuń
  49. super! dobrze ze zmienilas kokardke bo ta pierwszy wydawala mi sie kiczowata ;-)

    tak mnie tym zarazilas ze juz w moim studenckim pokoju zastanawialam sie co przemalowac... jak myslisz, wygodnie bedzie posprejowac cala szafe? mam taka stara brzydka i fajnie by bylo gdyby miala inny kolor a nie chce mi sie jej obklejac

    OdpowiedzUsuń
  50. Po przemalowaniu zyskał zupełnie nowe życie, super się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Uwielbiam koszyki - nadają tyle uroku dosłownie każdemu wnętrzu :) Musze przyznać, że najbardziej podoba mi się wersja ostateczna - z delikatną wstążką. Ahh to w 100% moje klimaty! :)

    OdpowiedzUsuń
  52. już się zabieram za moje koszyczki z Ikei!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Świetny pomysł i super efekt. śliczności ten koszyczek!

    OdpowiedzUsuń
  54. Mam takie koszyczki z ikei ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. koszyczek z fuksjową kokarda powalił mnie na kolana. Przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  56. "Coś czuję, że to nie pierwsza butelka farby w sprayu, którą kupiłam."

    Myślę, ze powinno tam być że to nie OSTATNIA butelka ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko! faktycznie, ostatnio piszę szybciej, niż myślę :D

      dziękuję za czujność, już zmieniam ;)

      Usuń
  57. No patrz, bo niedługo zacznie pryskać, co się da. :D
    Też coś czuję, że niedługo nadciągnie fala DIY serii na słynnym fioletowym blogu. :) Ale czemu nie? Bardzo dobrze, że masz zajęcie i czerpiesz z tego przyjemność. :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Rewelacyjne pomysły, chyba wykorzystam je u siebie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  59. no mnie się podoba <3 te koszyczki masz już niecałe dwa lata, jak się nie mylę - są z jednych z pierwszych postów na Twoim blogu :> ale muszę przyznać, że mi się bardziej podoba z kokardą w kolorze fuksji :] wtedy nie jest aż taki słodki :P

    OdpowiedzUsuń
  60. Ojej, dokładnie te same koszyki (IKEA?) malowałam całkiem niedawno, ale metodą bardziej tradycyjną, bo pędzlem i farbą akrylową z puszki - efekt znacznie mizerniejszy. Ciekawa tylko jestem, czy Twoja farba to akryl i czy jest matowa, czy błyszcząca?

    OdpowiedzUsuń
  61. Dziś maluję na biało swoje koszyki )

    OdpowiedzUsuń