Wydawałoby się, że blogi istnieją już na tyle długo, że stworzenie ładnego szablonu nie powinno być dla nikogo wyzwaniem, a jednak ciągle napływają do mnie maile z cyklu "Od tygodnia próbuję coś zmienić, a i tak jest beznadziejnie". Są tacy, który twierdzą, że szablon nie jest ważny, że liczy się wyłącznie treść, ale to oczywiście bzdura. Nawet najlepsza treść przegrywa ze słabą oprawą graficzną - wiele osób nawet nie będzie miało okazji do niej dotrzeć, kiedy od wejścia zaatakuje kombinacja szablonowych grzeszków.
Stworzyłam kilka przykazań przejrzystego wyglądu bloga, którymi ja sugeruję się tworząc szablony i które przychodzą mi do głowy w czasie odwiedzin na innych blogach. Mam nadzieję, że znajdzie się kilka osób, które zainspiruję do zmian i w małym stopniu przyczynię się do upiększenia naszej banerkowo-pstrokatej blogosfery.

1) JEDNOLITE, STONOWANE TŁO
Wydawałoby się, że to totalna oczywistość, a jednak niemal codziennie trafiam na bloga z tłem w kolorowe kwiatki, rażące po oczach mozaiki, czy inne pstrokate, wielokolorowe wzory, które skutecznie odwracają uwagę od... wszystkiego. Dobrze jest mieć jakieś tło, żeby wyróżnić się na tle niemal stuprocentowo białych blogów, ale w drugą stronę przeginać nie należy. Romantyczny wzór w kolorowe kwiaty vintage może i jest ładny, ale nada się bardziej na okładkę zeszytu, niż na blogowe tło.
2) BANERKI OUT
Są takie blogi, na których boczna szpalta jest dwa razy dłuższa, niż główna. Konkurs, rozdanie, konkurs, candy, sklep z ubraniami, sklep z kosmetykami, konkurs... cała litania. Gdyby one jakieś spójne kolorystycznie, albo chociaż rozmiarowo były, ale gdzie tam - wszystko z innej parafii. Nic nie zaśmieca bloga bardziej, niż niepotrzebne i co gorsze darmowe banerki. Wiele osób myśli, że liczne banery firm, z którymi "współpracowały" dają jakieś +10 do profesjonalizmu (coś w klimacie "patrzcie jaka jestem rozchwytywana!"). Nic bardziej mylnego. Kiedy przyjdzie do poważnych ofert, każda poważna firma powie "Nie chcemy jej, ona bierze wszystko". Jeśli masz na koncie kampanię, którą możesz się pochwalić, zamieść ją jako przykład w dziale "współpraca" czy "reklama". Stronie głównej daj spokój i przestań być darmowym słupem ogłoszeniowym.
3) SPÓJNOŚĆ KOLORYSTYCZNA I CZCIONKOWA
Jeden z powodów mojego pośpiesznego wyłączania niektórych blogów - chaos. Fajnie jak coś jest kolorowe, ale niech to będzie kolorowe w taki sposób, żeby dało się na to patrzeć. Zazwyczaj ograniczam się do trzech kolorów, na moim dominują dwa - lawenda i szarość, zdarzało mi się robić takie z czterema, ale zawsze korzystałam z odpowiednio dobranej palety kolorystycznej. Przemyśl jakie kolory najbardziej dominują na Twoim blogu i dostosuj do nich całą resztę. Podobnie sprawa wygląda z czcionkami. Dobrze jest skupić się na dwóch w miarę do siebie pasujących. Więcej zarówno kolorów, jak i czcionek wprowadza bałagan.
4) DOPASOWANE ZDJĘCIA
Odpowiednio dopasowane do szerokości szpalty zdjęcia wprowadzają ogromną dawkę ładu i porządku na bloga. Dobrze jest, kiedy mają one szerokość tekstu i są odpowiednio duże (o ile są dobrej jakości). Jeśli nie możesz pochwalić się dobrymi zdjęciami, zadbaj chociaż o ich równe rozmiary - zdjęcia różnej wielkości w jednym wpisie to przepis na bałagan.
5) OSTROŻNIE Z UPIĘKSZANIEM
Pewnie, że fajnie jest pokazać, że potrafi się zrobić obrazkowe menu, obrazkowe tytuły gadżetów, obrazkowy odnośnik do starszych wpisów i tym podobne, ale co za dużo to niezdrowo. Chcesz obrazkowe menu? Okej, ale całą resztę zostaw w spokoju, jeśli nie chcesz zrobić ze swojego bloga straganu odpustowego. Podobnie sprawa wygląda z dodawaniem przeróżnych gadżetów. Zegar, 200 etykiet, 100 linków do innych blogów, naprawdę potrzebujesz tego aż tyle? Wystarczy poświęcić godzinę na małe porządki i od razu blog staje się bardziej przejrzysty. Ja jestem w tej kwestii minimalistką do tego stopnia, że swego czasu pozbyłam się nawet tak uwielbianego na Bloggerze gadżetu LinkWithin, ponieważ uznałam, że więcej z niego estetycznej szkody, niż pożytku.

6) ZAPAMIĘTAJ: JUSTOWANIE
Swego czasu sama namiętnie używałam wyśrodkowania, ignorując uwagi na temat justowania, a gdy dziś powracam do starych tekstów, patrzeć na nie nie mogę. Justowanie bardzo ułatwia czytanie tekstu, a dodatkowo ma bardzo pożyteczną funkcję - skłania do pisania dłuższych akapitów. Dzięki temu blog przestaje składać się z kilkuzdaniowych notek rodem z pamiętnika licealistki, a my trenujemy warsztat. Czego chcieć więcej? Dopisek: Pojawiły się głosy, że justowanie nie wszędzie może być wygodne dla oka, są głosy skłaniające się ku wyrównaniu do lewej, w każdym razie pewne jest jedno: jedno i drugie będzie lepsze od wyśrodkowania.
W trakcie pisania wpadłam na kilka innych spraw, które mogłabym tu poruszyć, ale kiedy uzbiera się ich więcej, będzie okazja do stworzenia drugiej części. Mam nadzieję, że przykazania Wam pomogą. Pamiętajcie - słowo klucz w drodze do ładnego i przejrzystego szablonu to UMIAR.
Są takie blogi, na których boczna szpalta jest dwa razy dłuższa, niż główna. Konkurs, rozdanie, konkurs, candy, sklep z ubraniami, sklep z kosmetykami, konkurs... cała litania. Gdyby one jakieś spójne kolorystycznie, albo chociaż rozmiarowo były, ale gdzie tam - wszystko z innej parafii. Nic nie zaśmieca bloga bardziej, niż niepotrzebne i co gorsze darmowe banerki. Wiele osób myśli, że liczne banery firm, z którymi "współpracowały" dają jakieś +10 do profesjonalizmu (coś w klimacie "patrzcie jaka jestem rozchwytywana!"). Nic bardziej mylnego. Kiedy przyjdzie do poważnych ofert, każda poważna firma powie "Nie chcemy jej, ona bierze wszystko". Jeśli masz na koncie kampanię, którą możesz się pochwalić, zamieść ją jako przykład w dziale "współpraca" czy "reklama". Stronie głównej daj spokój i przestań być darmowym słupem ogłoszeniowym.
3) SPÓJNOŚĆ KOLORYSTYCZNA I CZCIONKOWA
Jeden z powodów mojego pośpiesznego wyłączania niektórych blogów - chaos. Fajnie jak coś jest kolorowe, ale niech to będzie kolorowe w taki sposób, żeby dało się na to patrzeć. Zazwyczaj ograniczam się do trzech kolorów, na moim dominują dwa - lawenda i szarość, zdarzało mi się robić takie z czterema, ale zawsze korzystałam z odpowiednio dobranej palety kolorystycznej. Przemyśl jakie kolory najbardziej dominują na Twoim blogu i dostosuj do nich całą resztę. Podobnie sprawa wygląda z czcionkami. Dobrze jest skupić się na dwóch w miarę do siebie pasujących. Więcej zarówno kolorów, jak i czcionek wprowadza bałagan.
4) DOPASOWANE ZDJĘCIA
Odpowiednio dopasowane do szerokości szpalty zdjęcia wprowadzają ogromną dawkę ładu i porządku na bloga. Dobrze jest, kiedy mają one szerokość tekstu i są odpowiednio duże (o ile są dobrej jakości). Jeśli nie możesz pochwalić się dobrymi zdjęciami, zadbaj chociaż o ich równe rozmiary - zdjęcia różnej wielkości w jednym wpisie to przepis na bałagan.
5) OSTROŻNIE Z UPIĘKSZANIEM
Pewnie, że fajnie jest pokazać, że potrafi się zrobić obrazkowe menu, obrazkowe tytuły gadżetów, obrazkowy odnośnik do starszych wpisów i tym podobne, ale co za dużo to niezdrowo. Chcesz obrazkowe menu? Okej, ale całą resztę zostaw w spokoju, jeśli nie chcesz zrobić ze swojego bloga straganu odpustowego. Podobnie sprawa wygląda z dodawaniem przeróżnych gadżetów. Zegar, 200 etykiet, 100 linków do innych blogów, naprawdę potrzebujesz tego aż tyle? Wystarczy poświęcić godzinę na małe porządki i od razu blog staje się bardziej przejrzysty. Ja jestem w tej kwestii minimalistką do tego stopnia, że swego czasu pozbyłam się nawet tak uwielbianego na Bloggerze gadżetu LinkWithin, ponieważ uznałam, że więcej z niego estetycznej szkody, niż pożytku.

6) ZAPAMIĘTAJ: JUSTOWANIE
Swego czasu sama namiętnie używałam wyśrodkowania, ignorując uwagi na temat justowania, a gdy dziś powracam do starych tekstów, patrzeć na nie nie mogę. Justowanie bardzo ułatwia czytanie tekstu, a dodatkowo ma bardzo pożyteczną funkcję - skłania do pisania dłuższych akapitów. Dzięki temu blog przestaje składać się z kilkuzdaniowych notek rodem z pamiętnika licealistki, a my trenujemy warsztat. Czego chcieć więcej? Dopisek: Pojawiły się głosy, że justowanie nie wszędzie może być wygodne dla oka, są głosy skłaniające się ku wyrównaniu do lewej, w każdym razie pewne jest jedno: jedno i drugie będzie lepsze od wyśrodkowania.
W trakcie pisania wpadłam na kilka innych spraw, które mogłabym tu poruszyć, ale kiedy uzbiera się ich więcej, będzie okazja do stworzenia drugiej części. Mam nadzieję, że przykazania Wam pomogą. Pamiętajcie - słowo klucz w drodze do ładnego i przejrzystego szablonu to UMIAR.








Dobre rady, warte zastanowienia i wdrożenia u siebie. Zwłaszcza, że mój szablon ucina pełnowymiarowe zdjęcia i nie pokazuje kawałka, ciężko wtedy je wyrównać z tekstem.
OdpowiedzUsuńPoszerz glowna kolumne, zwez boczna ;) wtedy zdjecia powinny sie miescic ;)
UsuńWystarczy odpowiednio zmniejszyć zdjęcie do pożądanej szerokości przed wrzuceniem ;)
UsuńMozna tez manipulowac wielkoscia zdjecia juz w poscie, sa 3 wielkosci plus oryginala ;)
UsuńChyba będę musiała każdorazowo zmniejszać zdjęcia do jednego rozmiaru, bo kolumny nie da się przesunąć, bo jest dopasowana do grafiki na górze.
UsuńWystarczy drobna sztuczka z CSS ;-) http://forum.blogowicz.info/topics106/blogspot-jak-ustawic-jednakowy-rozmiar-zdjec-na-blogu-vt6756.htm
Usuńwielkie dzięki za ten post :-)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny post. Przyda się zapewne wielu blogerom oraz blogerkom. Niektóre blogi czasem mają ciekawą treść i z chęcią bym je czytała regularnie, ale co na nie wchodzę to od razu bolą mnie oczy, ręce mi się załamują po czym klikam czerwony krzyżyk w prawym górnym rogu. Nikt nie każe nikomu zamawiać szablonów u profesjonalistów i płacić za nie ogromnych pieniędzy, niektóre rzeczy można samemu zrobić, nic za to nie płacąc. Chodzi tylko o to, by blog był czytelny, uporządkowany, spójny i przejrzysty. :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuńsuper wpis, dobre rady dla niektórych Blogerek, które zazwyczaj mają świetnie dopracowane notki i ciekawe ale patrząc na szablon bloga nie można się skupić na czytaniu i panuje chaos.. Też stawiam na minimalizm :)
OdpowiedzUsuńJest tutaj wiele pomocnych rad :) Sama zmieniam wygląd bloga i w sumie tylko do justowania nie mogę się przekonać ale może kiedyś ;)
OdpowiedzUsuńPoproszę o kolejną porcję rad, chętnie poczytam. Bardzo przydatne szczególnie dla osób na początku drogi blogowania. Justowanie zostało mi jeszcze od czasu pisania pracy magisterskiej i teraz już to robię z automatu :)
OdpowiedzUsuńW poprzednim komentarzu zapomniałam dodać jednej rzeczy: szkoda , że na końcu nie podałaś kilku przykładowych blogów, które Ci się podobają, z chęcią na nie zaglądasz i można brać z nich przykład. :)
OdpowiedzUsuńMyślałam o tym, ale chyba nie chcę tego robić, bo wiele osób nie mając pomysłu "inspiruje się" trochę za bardzo ;)
UsuńJustowanie! Mam na tym punkcie bzika :)
OdpowiedzUsuńBardzo przydatna notka, przyjrzę się memu blogowi :)
Świetny przekaz :)
OdpowiedzUsuńPoprzedni mój blog był bardzo pstrokaty, jednak doprowadzenie go do obecnego wyglądu nie zajęło mi wiele czasu. To nie jest trudne, jest wiele stron gdzie można uzyskać pomoc.
OdpowiedzUsuńSuper wpis, dziękuję! mam sporo do przemyślenia...
OdpowiedzUsuńŚwietne rady! Na pewno część z nich zastosuję u siebie :)
OdpowiedzUsuńPaula jak zwykle na najwyższym poziomie! Bardzo dobry poradnik. Sama "składam" bloga już dłuższy czas ale już jestem -czuję to- na dobrej drodze :)
OdpowiedzUsuńJa staram się wprowadzać te zasady na swoim blogu, ale czasem nie ogarniam na tyle css/htmla żeby coś zrobić.
OdpowiedzUsuńBardzo przydatne rady nie tylko dla początkujących blogerów. Wygląd bloga jest pierwszą rzeczą, na jaką zwracam uwagę. Dopiero później treść. A jeśli na blogu jest pstrokato, to z miejsca nie mam ochoty tam zaglądać. Ja ze swojego obecnego szablonu jestem bardzo zadowolona. Trochę eksperymentowałam w przeszłości, ale zawsze musiało być elegancko i w miarę minimalistycznie. Lubię jasne tła, tzw. kafelkowy układ wpisów na stronie głównej i jeden akcent kolorystyczny pojawiający się tu i tam.
OdpowiedzUsuńMiło poczytać szczere rady od profesjonalisty w dziedzinie grafiki :) Patrząc na niektóre blogi zastanawiam się, co kierowało autora/autorkę wstawiając ogromne zdjęcie w nagłówek, który nie tylko nie pasuje rozmiarem ale i tematyką. Ja co prawda nagłówka nie mam, ot zwykły napis, ale staram się utrzymywać schludny wygląd, aby czytelnicy nie pogubili się w nadmiarze informacji.
OdpowiedzUsuńNie jestem profesjonalistką, ale co do nagłówków w pełni się zgadzam.
UsuńP.S. Pomyśl nad zmianą tła ;)
Dziękuję za wskazówkę :)
Usuńnie jesteś? :) strasznie przyjemnie ogląda się posty, w których jest zrobiona przez Ciebie grafika, zazdroszczę talentu, cierpliwości i pomysłów :)
świetne rady! na pewno przysiądę nas swoim szablonem i zobaczę co można poprawić ;)
OdpowiedzUsuńNosz w morde! Ja mam blog dokładnie taki jak opisujesz, a mam mniej czytelników niż te, które są zasrane banerami i serduszkami. Możesz mnie oświecić o co c'mon?
OdpowiedzUsuńAch i oczywiście adres bloga www.ekaterinakozlova.com :)
UsuńEkaterina masz bardzo ładnego bloga! Ale do tej pory o Tobie nie słyszałam a znam chyba całkiem dużą część blogosfery urodowej:) Nie udzielasz się na blogach? tzn. nie komentujesz chyba za często?
UsuńI czy można Cię obserwować jakoś inaczej niż przez bloglovin? Jakoś muszą docierać do Ciebie czytelnicy. Ikonka z Facebookiem jest taka mała i szara, że myślałam że nieaktywna. Ja mam niestety tak, że jak wchodzę na fajnego bloga i nie rzuca mi się w oczy od razu gadżet obserwatorzy albo chociaż fejs, to nie szukam na siłę czym by zaobserwować bloga...
Dziękuję :) A widzisz, i tu pojawia się problem, bo mój blog stoi na WP a nie blogspocie. To co mi napisałaś jest bardzo istotne i na pewno zwrócę na to uwagę. Szkoda, że tylko FB jest jedyną formą obserwowania, ale pomyślę co z tym zrobić. Jeżeli chodzi o komentowanie i udzielanie się w blogosferze to znów miałaś rację. Faktycznie, średnio się udzielam, ale to tylko dlatego, że bardzo niewielki odsetek ma ładny blog, a wszystko o czym wspomniała wyżej autorka mnie odstrasza aż w końcu przestaję przeglądać. Chyba muszę też lepiej szukać, bo Ty też masz bardzo ładny blog :) Będę zaglądać!
UsuńEkaterina, Twój profil przenosi na bloga na Blogspocie, dopiero za drugim razem zorientowałam się, że we wpisach linkujesz do właściwego bloga. Skąd pomysł na takie rozwiązanie? Nie lepiej linkować bezpośrednio do właściwego bloga (który swoją drogą jest świetny od strony graficznej)? Wiele osób zajrzy tylko na Blogspot, stwierdzi, że nic tam się nie dzieje i wyjdzie, to nie jest dobre rozwiązanie ;)
Usuń"Sklep, który wysłał mi trzy próbki" wymiata :D
OdpowiedzUsuńŚwietny wpis, naprawdę! Ja dopiero zaczynam blogować więc do wszystkiego dochodzę ale z tego co widzę, to raczej trzymam się wszystkich Twoich punktów oprócz jednego - równości zdjęć. Niestety sama je przycinam jak je obrabiam no i faktycznie nie są one równe. Muszę nad tym popracować.
OdpowiedzUsuńbardzo, bardzo przydatne rady :)
OdpowiedzUsuńNie zgodzę się tylko z tłem, choć może źle zrozumiałam. Jak widze blog z białym tłem (KOLEJNY) wprost nie mogę sie opanować :P Za to delikatne albo mocniejsze tlo okej, ale to wszystko zależy od reszty szablonu. Jak ktoś w każdym poście umieszcza 30 zdjęc w różnych kolorach to kolorowe tło też out :* Uwielbiam Twoje porady :)
OdpowiedzUsuńWlasnie do mnie to biale tlo tez nie przemawia. U siebie w tle mam kolorki, ale wydaje mi sie ze sa stonowane i chyba nie odwracaja uwagi, a nadaja stronom jakis charakter i "osobowosc". A co wy sadzicie?
UsuńAle Paula nie pisze o białym tle ;)
UsuńZgadzam się, to zależy od całości, ale nie lubię, gdy szablon wali po oczach...
Takie szybkie pytanie: W którym miejscu napisałam, że jedyne słuszne tło to białe? O ile dobrze pamiętam to napisałam coś zupełnie przeciwnego ;)
Usuńzgadzam się - wujustowanie uwielbiam jak i równanie zdjęć :)
OdpowiedzUsuńMysle, ze wiele osob powinno zastosowac sie do tych rad, bo na ich blogi patrzec nie mozna. Rowniez sie staram byc kinimalistka, ale ciagle daze do swojego idealnego wygladu bloga...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Podpisuje się pod wszystkim. :)
OdpowiedzUsuńDodałabym do tego jeszcze pozbycie się muzyki, która masakruje nasze uszy tuż po wejściu na bloga. Nie ma dla mnie nic gorszego.
Przyznam się, że najpierw zwracam uwagę na wygląd bloga. Treść musi być dla mnie bardzo interesująca, żebym pozostała na takim 'brzydkim' blogu.
Poważnie są jeszcze blogi z muzyką? :D
UsuńNiestety są. Co dziwne nie są to blogi trzynastolatek (bez obrazy dla 13). ;)
UsuńDziękuję za rady, jestem początkującą blogerką, wyłącznie dla przyjemności i na justowanie tekstu nie zwróciłam nigdy uwagi, teraz będę stosować:)
OdpowiedzUsuńnieskromnie muszę rzecz, że na szczęście stosuje się do wszystkich punktów, jestem dumna;) czasem fakt, pojawia się u mnie kilka banerów; jednak nie więcej niż 4-5 wliczając w to stały baner od Hexx. kolorystykę mam spójną, zdjęcia dopasowane do tekstu. ten natomiast jest wyjustowany, a blog nie upiększony:D tak, jestem zadowolona:D
OdpowiedzUsuńPrzydatne, oj przydatne! ;-)
OdpowiedzUsuńsuper wskazówki;))
OdpowiedzUsuńjesteś genialna :)) wiesz o tym? ;) jak tak czytałam ten tekst to prawie się ze wstydu spaliłam - popełniłam na blogu prawie wszystkie grzechy (poza justowaniem które od zawsze uwielbiam bo najlepiej mi się czyta takie teksty i często mam ochotę napisać innym blogerom, którzy mają świetne, dopracowane pod wszystkimi innymi względami blogi by wyjustowali tekst :P) i cieszę się, że w końcu trafiłam w Twoje, zdolne ręce :)) teraz w końcu zaglądam na własnego bloga z przyjemnością :D Obecnie jedyny mój problem i zdjęcia, ale i nad tym już staram się panować :)
OdpowiedzUsuń:*
UsuńUf, sama spełniam (chyba) większość Twoich warunków poza tym, że "nie wyróżniam się na tle stuprocentowo białych blogów" :)
OdpowiedzUsuńPS od siebie nieskromnie dodałabym coś, co mi się bardzo nie podoba, a mianowicie zbyt duży baner. Mam na myśli taki, który zajmuje cały ekran.
UsuńDuże nagłówki na pewno pojawią się w drugiej części ;)
Usuńświetnie, że poruszyłaś ten temat - polska blogosfera, generalizując, jest paskudna. mnie się nawet nie chce czytać brzydkich blogów. mam nadzieję, że Twój post dotrze do dużej liczby osób, które coś u siebie zmienią.
OdpowiedzUsuńPS świetnie, że Twoje notki podparte są takimi estetycznymi grafikami!
świetne rady ;) sama muszę się uderzyć w pierś i zmienić trochę wygląd bloga ;)
OdpowiedzUsuńaa i mam pytanie ;) trzymasz bloga na blogspocie czy wordpressie? bo twój szablon jest cudowny, a wiem, że blogspot ma wiele ograniczeń w tym temacie
Usuńw zasadzie wszystko można i na blogspocie zrobić tylko w kodzie trzeba dużo więcej pogrzebać niestety
UsuńMój blog działa na Bloggerze, z tymi ograniczeniami to bym się tak nie rozpędzała, jak się chce to prawie wszystko można ;)
UsuńPrzydatny wpis :)
OdpowiedzUsuńPoczątkowy wygląd mojego bloga wołał o pomstę do nieba. Teraz niby możnaby stwierdzić, że jest ok, ale i tak mam ochotę na jakiś gruntowny remont ;)
Mnie sie wydaje, ze wyglad mojego bloga zgadza sie z Twoimi zaleceniami, ale z drugiej strony ostatnio tak mu sie przygladalam i wyglada nudnawo... Mozliwe , ze mam problem z justowaniem, ale postaram sie o tym pamietac. Czasem wrzuce tez jakis baner konkursowy, ale zawsze na koniec paska i nie wiecej niz 2-3. Chcialabym zeby ktos rzucil profesjonalnym okiem na moj szablon, ale z drugiej strony moje blogowanie to rekreacja;)
OdpowiedzUsuńŚwietny wpis! Ja też trzymam się wszystkich zasad opisanych powyżej. Blog jest naszą wizytówką i ważne aby czytelnicy wchodzili tam często a nie tylko raz by pośmiać się z naszego jarmarcznego wyglądu. Myślę, że jesteś doskonała inspiracją dla początkujących oraz zagubionych w sferze blogowej. Tak dalej!
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńŚwietny tekst i jeśli to ma składać się na całą serię postów to jestem bardzo ZA! :)
OdpowiedzUsuńSama kilka dni temu odświeżyłam nieco wygląd i pozbyłam się całej bocznej szpalty. O wiele mi z tym wygodniej ;)
No to chyba u mnie się sprawdza wszystko, mam to co trzeba. : )
OdpowiedzUsuńkierunkowy48.blogspot.com
Zgadzam się z każdym punktem! Niesamowicie często trafiam na blogi, gdzie w poście mamy pięć rodzajów czcionek, kilka kolorów tekstu, pstrokate tło + pięć kilo emotikon. Owszem, również je dodaję, jednak maksymalnie kilka w jednym poście, nie używając nic typu XD, ;S, ;d czy innych. Mi zupełnie wystarczy typowa buźka np. :) czy ;), ewentualnie :D czy *.*, ale to ostatnie to naprawdę rzadko.
OdpowiedzUsuńNieskromnie przyznam, że stosuję się do wszystkich punktów. Unikam banerów, czasem zamieszczę jeden, ale bardzo rzadko. Śmiem twierdzić, że jest nawet nieźle :)
Dziękuję Ci bardzo za taki post, może trafi do tych, którzy stawiają na niepotrzebną pstrokaciznę.
w 100% się z Tobą zgadzam:) to trafne uwagi
OdpowiedzUsuńBardzo fajny wpis :) Z niektórymi punktami nie mam problemów, ale nad kilkoma muszę jeszcze popracować :)
OdpowiedzUsuńSuper wpis, ale wcale to mnie nie dziwi bo przy szablonowej współpracy zorientowałam się jakie masz podejście do 'tych' spraw :)
OdpowiedzUsuńDzięki Ci dobra Kobieto za ten wpis! :) Dopiero niedawno trafiłam na Twój blog, śledzę każdy wpis i „szperam” w archiwalnych. Natchniona postem o etykietach miłości zainstalowałam GIMPa i powoli go przyswajam :) Na pewno skorzystam z dzisiejszych rad bo w pełni się pod nimi podpisuję a wygląd mojego bloga nie koniecznie to potwierdza – to się zmieni! Pozdrawiam serdecznie, Magda :)
OdpowiedzUsuńŚwietny post! Chyba kiedyś do Ciebie się zwrócę z pomocą tworzenia szablonu ;)
OdpowiedzUsuńCudny wpis choć obawiam się, że do "najbardziej potrzebujących" i tak nie dotrze ;)
OdpowiedzUsuńOstatni punkt równie dobrze mógłby być pierwszym. Wytłuszczony i podkreślony wężykiem Jasiu, wężykiem. Jeszcze wyśrodkowanie przełknę, bo to jednak symetria, estetyka i takie tam ale NIE-NA-WI-DZĘ jeśli tekst jest dopchnięty do lewej. A tak jest na 95% nie tylko blogów, ale i prezentacji PP na uczelni (bez znaczenia czy wykonał ją student pierwszego roku, czy nadzwyczajny-profesor-habilitowany-prawie-bóg), a coraz częściej i w czasopismach (o zgrozo! i to wcale nie wokół obrazka, tylko normalnie w szpalcie). Jak widzę takie coś to chce mi się wyć: "Ludzie, czy wy nigdy nie widzieliście książki???" I nie mam wtedy na myśli tomiku wierszy. Ech. Nie żeby mój blog był idealny ;) ale justowanie musi być! :)
Co do pierwszego zdania: mam niestety podobne obawy ;)
UsuńPodoba mi sie ten wpis i czekam na kolejny. Tak jak napisalam wyzej nie do konca zgadzam sie z ialym tlem, ale pod pozostalymi punktami sie podpisuje ;) No coz trzeba zakasac rekawy i zabrac sie do pracy :)
OdpowiedzUsuńkurcze, ale mi dałaś do myślenia... Wiem, że u mnie jest trochę pstrokato (to wina szablonu, który wybrałam). Ale ja jestem na prawdę mega początkująca i wszystko robię metodą prób i błędów. Dzięki Twojemu wpisowi spojrzałam trochę bardziej krytycznie na mojego bloga i postaram się go zminimalizować. Czekam na dalsze części!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dobre i przydatne rady :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie jestem miłosniczką justowania i małej ilości kolorów w szablonie. Kolorów dodają już zdjęcia w treści posta. I też dobrze żeby miały równą długość :)
OdpowiedzUsuńJa trzymałam się tych punktów które podajesz już od dawna, ale dopiero kiedy ostatnio zmieniłam nagłówek, czuję, że blog zyskał świeżość i energię :)
Co do nagłówków właśnie - tak jak ktoś wspomniał, rażą mnie bardzo duże nagłówki, które w moim małym netbooku potrafią zajmować cały ekran. No i niekończące się paski boczne. Równie irytującym dodatkiem są wyjeżdżające banery i okienka, min. o ciasteczkach - przy małych ekranach przeszkadzają w nawigacji po, a przecież informację o ciasteczkach można dodać nawet w stopce bloga czy gdzieś na dole, z boku. Nie musi to wyskakiwać i kłuć w oko.
Do tego gadżety takie jak muzyka, czy padający śnieg albo blogowe zwierzątko - sprawdzi się, ale na blogu trzynastolatki.
Podpisuję się rękami i nogami ;)
UsuńWiekszosc tekstow u mnie jest justowana.tez zwracam na to uwage na innych blogach. Zgadzam sie z Twoim wpisem i lista. Moje noworoczne postanowienie, to przemiana mojego bloga, ale nie chce tego robic w ciemno,ani zgapiac od innych, wiec chce sobie to dobrze zaplanowac. Kolejny problem, to moja nietrafiona nazwa :/ tak wiec mamy wszyscy po tym wpisie motywacje do dzialania :)
OdpowiedzUsuńNietrafioną nazwę załatwi wykupienie domeny, żaden problem ;)
UsuńTe negatywy - jak bym czytała o swoim blogu Dzieki za kopa w ... ;-) Biorę się za mój wstrętny szablon, zrobiony przez inną blogerkę;-)
OdpowiedzUsuńŚwietnie napisany post z resztą jak zawsze :) Sama wczoraj zrobiłam "porządki" blogowe i uważam, że zmiana wyszła na duży plus! Najbardziej mnie denerwują chyba zdjęcia które są innego rozmiaru przeplatane tekstem, nie wiem czemu ale zawsze mnie to jakoś rozprasza...
OdpowiedzUsuńKwintesencja pięknego bloga idealnie opisana! Ja też kiedyś pisałam o tych wytycznych, co jest ważne podczas zakładania bloga. Podeszłam do tego z trochę bardziej poszerzonym stylu. Jeśli jesteś ciekawa moich spostrzeżeń, to tutaj znajdziesz wpis: http://jawsosiewlasnym.blogspot.com/2013/04/zacznij-blogowac.html
OdpowiedzUsuńBardzo przydatne rady. Ile to już razy spotkałam się z blogiem, na którym jest ciekawa notka, ale po prostu, po 2 minutach go wyłączyłam, bo nie dało się patrzeć na wszechobecne migające obrazki, serduszka i różne kolory czcionek.
OdpowiedzUsuńMam podobne zdanie do Twojego, ale niestety brak mi umiejętności ;) Marzy mi się taki piękny szablon jak Twój :D
OdpowiedzUsuńSama prawda!
OdpowiedzUsuńŚwietne porady! Ja zdecydowanie muszę popracować nad czcionką tytułu postów i zrobić porządek w gadżetach. A i zmiany szablonu by się przydały, ale ciężko mi się jakoś do tego zabrać :/
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawy post. zgadzam się w 100 % ! tylko czas usprawnić własny szablon ...
OdpowiedzUsuńciekawy i przydatny post ^^
OdpowiedzUsuńJa zazwyczaj zamawiam szablon, zwłaszcza że zbyt dobrze nie umiem tego robić i nie znam się takowo na robieniu szablonów czy nagłówków, dlatego robi mi je bardzo dobra koleżanka <3
Bardzo dobry wpis, ale z jednym punktem nie do końca się zgadzam. Czasami spotykam blogi, które nie mają gładkiego szablonu, a mimo wszystko dobrze się prezentują. Uważam, że to może się sprawdzić jeśli reszta kolorów jest dobrze dobrana, a całość spójna i niekrzykliwa.
OdpowiedzUsuńStworzyłaś niezwykle przydatną notkę:) Justowanie weszło mi w krew na studiach, ponieważ co tydzień oddawałam kilka sprawozdań:)
OdpowiedzUsuńTo prawda, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Super post! Chętnie przeczytam jego drugą część :)
OdpowiedzUsuńDodam od siebie, że fajnie jest również przeglądać blogi o jasnych kolorach a nie ciemne i ponure.
Dzięki za ten post - dopiero zaczynam pisać bloga więc wszystkie informacje dla mnie bardzo przydatne :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Zgadzam się z Tobą w jakimś milionie procent. Jest wiele (pewnie) genialnych blogów, których nie dałam rady poczytać, bo ich wygląd mnie przerażał. I niestety już nigdy więcej nie wracam na blogi, które wyglądają jak śmietnik. Twój blog pod tym względem jest wzorem do naśladowania - pięknie i przejrzyście. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńNa 6 punkt nigdy nie zwracałam uwagi. Zapamiętam :)
OdpowiedzUsuńSłuszne uwagi. Szczególnie ta dotycząca ogólnego chaosu - zawsze zniechęca mnie to do dalszego czytania.
OdpowiedzUsuńI dobrze, utwierdziłaś mnie że nie musze mieć jasnego tła, a bałam się że to przeczytam gdy tylko zobaczyłam temat tego posta :)
OdpowiedzUsuńDobry post bo akurat chcę zmienić coś na swoim blogu i nie wiem jak sie za to zabrać :D
OdpowiedzUsuńŚwietne porady! Sama z niektórych skorzystam :-) Przydatny post :-)
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą,
OdpowiedzUsuńmam też pewne pytanie, na moim blogu i na innych korzystających z gadżetów bloggera nie działa wyszukiwarka haseł w postach na blogu, widzę, że masz swoją wyszukiwarkę na pasku bocznym i działa, możesz mi doradzić co zrobić by działało? albo jakiś kod gdzieś wkleić?
pozdrawiam Bogusia
Nie mam pojęcia dlaczego u mnie działa, ale można zamiast niej wygenerować sobie kod tutaj: https://www.google.com/cse/all
UsuńFajny wpis :) Ale to pisanie rodem z pamiętnika licealistki to sobie wypraszam ;) W każdym razie ze mną chyba nie jest tak źle, zawsze cenię sobie posty, gdzie jest dużo tekstu. Często te skąpe wpisy od razu odrzucam, bo wątpię żebym dowiedziała się w nich czegoś ciekawego / sensownego :) Marzy mi się stworzenie jakiegoś fajnego (minimalizm górą, sama nie sądzę żeby mój blog wyglądał teraz jakoś mega atrakcyjnie), swojego szablonu, ale to chyba przerasta moje możliwości na ten moment ;)
OdpowiedzUsuńSpojrzałam krytyczniej na mojego blogasa i zmieniłam logo ;] ale trzeba będzie poświęcić mu więcej czas, bo daleko do mojego zadowolenia! Dobry post. Proszę częściej :)
OdpowiedzUsuńSuper rady ja się staram żeby mój blog był przejrzysty i mam nadzieję że taki jest. Mało osób jeszcze na niego zagląda ale mam nadzieję że to się zmieni. Zmieniać rozmiarów zdjęć gdy chce je dodać do bloga dalej nie umiem chociaż już nie raz próbowałam. Ale może nie długo wyjdzie :)
OdpowiedzUsuńA jak ma się bałagan w głowie, jak ja? Weź tu bądź mądry i daj jakąś radę! :)
OdpowiedzUsuńjesteś naszym blogowym guru - uwielbiam Twoje rady i sama jakiś czas temu posprzątałam na blogu - zero banerków, zero wyskakujących reklam - stawiam na minimalizm i w obecnej odsłonie mój blog podoba mi się taki jaki jest
OdpowiedzUsuńjustowanie, justowanie... damy radę :)
OdpowiedzUsuńWszystko fajnie tylko że trzeba się tego nauczyć, sam szukałem szablonów i mało który mi się podoba. Z wstawianiem zdjęć też nie jest łatwo bo jak znajdę małe to jak go powiększę to nic na nim nie widać i na odwrót.
OdpowiedzUsuńJakiś czas temu zrobiłam generalne porządki u siebie i jestem nareszcie zadowolona! Jasno, przejrzyście, klasycznie i minimalistycznie - klucz do sukcesu :)
OdpowiedzUsuńLinkWithin? Co to?
OdpowiedzUsuńZastanawiam się właśnie nad justowaniem. Jest ładnie, to fakt. Ale podobno czyta się gorzej! Zaburza optymalne odległości pomiędzy wyrazami i literami w słowach, czy coś w tym stylu.
Gadżet odsyłający do innych wpisów na blogu.
UsuńA no patrz. Mam go! Bardzo ładnie ubarwia mi stopkę : )
UsuńZgadzam się, że z justowaniem czyta się gorzej. Poczekajmy, aż wszystkie przeglądarki wprowadzą text-justify:distribute - wtedy justowany tekst faktycznie będzie się dobrze prezentował. Niestety tą funkcję obsługuje póki co tylko przeglądarka IE.
UsuńBardzo podoba mi się Twoj blog i rady, które zamieszczasz! Pod wpływem tego postu zrobiłam trochę porządków na blogu, dzięki! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńWow, to według tych wskazówek mam ładnego bloga :D
OdpowiedzUsuńJa z kolei jak ognia unikam "białych" blogów. Oczy tak bolą od czytania, że sie wchodzić nie chce :/ A takich blogów jest na pęczki!
OdpowiedzUsuńModa taka ;) I na dodatek wydaja mi sie takie bezplciowe ; )
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńna razie w planach jeszcze kilka zmian - ale to jak pokonam sesję - albo ona mnie :) na szczęście już przedostatnia
Usuńpoknociłam trochę :)
Usuńteż początkowo pisałam wyśrodkowane a teraz w wolnej chwili poprawiam, bo patrzeć na to nie mogę :) bloga udało mi się w miarę możliwości uprościć i ujednolicić w stosunku do poprzedniej i tak prostej wersji :) na ile moje możliwości pozwalają, choć z tłem i banerkiem nie umiem sobie poradzić, na razie najprostsze z najprostszych :)
post bardzo dobry :) ale lubię jak blog ma coś charakterystycznego, np. nazwę, szablon czy logo
dziś w pracy na przerwie skomentowałam posta, teraz chciałam wrócić do niego i nie mogę odnaleźć bloga - nie przypomnę sobie nazwy :( więc siedzę i szukam i szukam
jak tylko wrócę z siłowni (i będę pamietać!) to zmieniam szablon na blogu ! ;p
OdpowiedzUsuńchyba przedobrzyłam, ale to nic, każdy popełnia błędy :)
Ten post zasługuje na dużą pochwałę ;)
OdpowiedzUsuńU mnie tragedii nie ma, ale zawsze może być lepiej ;)
OdpowiedzUsuńBardzo przydatne rady! Niektórzy powinni brać je sobie do serca i to bardzo. Drażnią mnie blogi gdzie już od pierwszej chwili zalewa mnie fala brokatu, błyskotek, gifów, muzyki, nieostrych i niepasujących do niczego zdjęć i masa, masa banerków! A tfu ;/
OdpowiedzUsuńNajbardziej mi się podoba banner - sklep który wysłał mi trzy pró ki ;D HAHAHAHA
OdpowiedzUsuńFajne rady ale trzeba pamiętać o swoim upodobaniu, znam wiele osób które czytaja blogi i przez takie właśnie ujednolicenie (które ładne jest) podsumowują: nie wiem, nie pamiętam już na jakim to blogu było, wszystkie wyglądają TAK SAMO :)
Absolutnie się z Tobą zgadzam ...
UsuńPost bardzo przydatny, ale mam wrażenie, że teraz wszyscy, pod wpływem tego tekstu, robią zmiany i zaraz wszędzie będzie tak samo ... Tak samo jak tu, bo na Tobie się wzorują :)
Mój blog przeszedł metamorfozę.
OdpowiedzUsuńTeraz wszystko jest tak jak trzeba.
A jeśli ktoś szuka gotowych zestawów pasujących do siebie kolorów to polecam stronę Design Seeds http://design-seeds.com/
OdpowiedzUsuńNiby masz rację, a przynajmniej ja staram się stosować do tych zasad i uważam je za słuszne, jest jednak wiele bardzo popularnych blogów, które wyglądają dokładnie tak, jak nie powinny. Widocznie jednak treść potrafi się obronić np. przed brakiem wyjustowania :P
OdpowiedzUsuńZgadzam się ze wszystkich! :)
OdpowiedzUsuńHehe, justowanie...
OdpowiedzUsuńSama mam na tym punkcie bzika w jakichkolwiek pracach na studia i w dokumentach, ale na blogu pasuje mi wyśrodkowanie. Zbieram się, żeby spróbować zmienić na wyjustowane, ale zebrać się nie mogę, przyzwyczaiłam się...
Z resztą punktów się zgadzam :)
czyli mój jest prawie idealny :D
OdpowiedzUsuńPrzydatny wpis - dziękuję :)
OdpowiedzUsuńMam tylko małą uwagę do ostatniej porady - justowanie nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ w tak sposób sformatowany tekst męczy oko. Dużo łatwiej jest czytać, kiedy tekst układa się w formie postrzępionej "chorągiewki", ponieważ oko automatycznie wie, do którego wersu ma przejść w dalszej kolejności ;) Dodatkowo warto dzielić bloki tekstu po około 8-9 wersach, co pozwoli czytelnikowi wyselekcjonować ważne dla niego informacje i nie sprawi, że w ogóle nie będzie miał ochoty zagłębić się w tekst widząc tak dużą jego ilość ;)
OdpowiedzUsuńNiestety nie zgodzę się z Twoją wypowiedzią, bo mnie samą brak wyjustowania tekstu zawsze drażni i powoduje, że - wbrew temu, co napisałaś - gubię się w tekście i częściej "porzucam" takie publikacje w połowie... ;)
Usuń*z pierwszą częścią wypowiedzi! :)
UsuńCo do dzielenia tekstu, mam podobne odczucia! Warto oddzielać poszególne akapity, traktujące o innych właściwościach, czy zastosowaniach kosmetyku. Warto nawet wyróżnić te akapity albo nagłówkami, albo pogrubionymi w tekście hasłami. Wtedy nawet w długim tekście łatwo wyłapać interesujące informacje! :)
Martuś :D <3
Usuńz tym justowaniem to są różne szkoły. Jedni piszą by to robić, inni, że niekoniecznie jest to dobre. Myślę, że warto sobie wrzucić teksty obok siebie w szpalcie tak szerokiej jak nasz blog i sprawdzić co wygląda lepiej. Justowany tekst nie zawsze zachowuje się dobrze i niekoniecznie czyta go się tak fajnie jak w książkach.
W tej kwestii nie ma chyba stuprocentowo dobrego rozwiązania, jakikolwiek sposób formatowania byśmy wybrali, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie jęczał, że jest zły. Dla mnie justowanie jest najbardziej okej ze wszystkich i nie mam co do tego żadnych wątpliwości ;)
UsuńJustowanie jest dobre, kiedy szerokość bloku tekstu jest na tyle nieduża, że oku łatwiej przeskakiwać pomiędzy wersami. W moim przypadku szerokość bloku tekstu jest na tyle duża, że nie używam justowania, choć wcześniej to czyniłam - bo zauważyłam, że ciężko jest to czytać :) Zdaję sobie sprawę, że nie wygląda to nader estetycznie, ale za takim zabiegiem przemawia jego użyteczność, która jest ważniejsza od wizualności.
UsuńArku! <3
swietne rady :) fajny post !!
OdpowiedzUsuńJesteś estetycznym GURU :) Świetne rady!
OdpowiedzUsuńNie pozostaje mi zrobić nic innego jak tylko zgodzić się w stuprocentach z tobą ;) Czasem przeglądając blogi zastanawiam się dlaczego niektórzy nie poświęcą chociażby tych piętnastu minut na kilka zmian, które uprzyjemnią przeglądanie bloga nie tylko czytelnikom, ale i samemu blogującemu Kiedy widzę totalną pstrokaciznę i wszystko "z innej parafii" to nawet nie mam ochoty czytać postów - chociażby nie wiem jak niesamowite one były. Naprawdę niewiele trzeba, żeby blog stał się przejrzysty.. a jeśli komuś nie chce się o to zadbać, to jak dla mnie to totalny brak szacunku dla czytelników i nie wiem po co komuś takiemu blog ;)
OdpowiedzUsuńświetny post, jak tak czytam go to dochodzę do wniosku że z moim blogiem nie jest aż tak źle , ale kila punktów dało do myślenia :)
OdpowiedzUsuńPaula upiększa polską blogosferę!
OdpowiedzUsuńNapisałabym Ci tu jakieś wyznanie miłości, ale nie wypada <3
Ale ułatwiłaś mi nim życie - będę go teraz na potęgę linkować wszystkim, którzy pytają o radę odnośnie szablonu. Genialny wpis!
zrob mi ladny szablon na wordpressa...toc to jakas masakra jest hehe :D
OdpowiedzUsuńWyjustowanie tekstu! Że też ja nigdy o tym nie pomyślałam :D
OdpowiedzUsuńzgadzam sie z każdym punktem, chociaż mnie najbardziej irytują banery - jak do tej pory brałam udział w 1-2 rozdaniach i tyle razy jakikolwiek baner pojawił się u mnie - to bardzo rozprasza.
OdpowiedzUsuńWyjustowanie to zdecydowanie podstawa. Mnie z reguły zniechęcają pstrokate kolory i słodkie gify.
OdpowiedzUsuńMi samej marzy się kilka poprawek, generalnie walczę z html, ale średnio mi to idzie niestety...
Owacje na stojaco! naprawde! mam ochote wstac i bic brawo!
OdpowiedzUsuńcudowny wpis i w 200% prawdziwy :)
Niezwykle przydatny post!;-) zgadzam się z nim w 100 %
OdpowiedzUsuńPozdrawiam;)
Dzięki przyda się pamiętać:)
OdpowiedzUsuńDla mnie nsjgorzej czyta sie blogi ktore maja czarne/ ciemne tlo w notkach. Masakra. Biale litery i czarne tlo zle sie czyta.
OdpowiedzUsuńA potem wyłączasz kartę i przechodzisz do strony z jasnym tłem i automatycznie ma się czarne krzaczki przed oczami :D
UsuńCo prawda akurat moje tło jest nieco pstrokate to jednak z resztą punktów zgadzam się. Sama niegdyś wypośrodkowywałam tekst, a zdjęcia były również rożnej wielkości. Na szczęście od tego odeszłam i teraz jest o wiele lepiej. Chociaż nadal nie wiem jak skadrować zdjęcia by były idealnie równo z tekstem :o
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńDla mnie takim przykładem super blogów, które mają naprawdę wartościowe treści, ale odrzucający wygląd są blogi wiedźmy i kacysko... naprawde musze bardzo ze sobą walczyć, żeby od razu nie wyłączyć zakładki. chyba im zlinkuje Twój wpis ale nie wiem czy to coś da.
OdpowiedzUsuńFantastyczny post. Miałam na początku ciemne tło zewnętrzne bloga i postanowiłam je zmienić na jaśniejsze, teraz jest o wiele lepiej. Pomyślę o wyjustowaniu teksu :)
OdpowiedzUsuńWskazówki są świetne, ale trzeba pamiętać, żeby nie zgubić w tym wszystkim siebie. Ja kocham pstrokaciznę, minimalistyczny blog nie byłby po prostu mój. Myślę, że udało mi się znaleźć jakiś złoty środek! :)
OdpowiedzUsuńa justowanie? BARDZO słuszna uwaga! popatrzyłam na swoje, wyśrodkowane notki i ... e-e, wygląda to źle.
UsuńA ja lubię czytać u Tamit - a np. tutaj drażni mnie szare tło. Mimo super treści i zachowania estetyki (hmm, ale to I tak jest zawsze subiektywne!), czuję się smutno. Kolory na mnie działają. I nie mam na myśli pstrokacizny, tylko oddziaływanie kolorów na psychikę. Przykro mi, szary jest nie dla mnie. Już raczej wolę biały.
UsuńI nie znaczy to, że będę zamykać kart blogów, które mają szare tło. Lub jakiekolwiek inne. Raczej zmienię kontras monitora, jeśli chcę przeczytać o co chodzi, a kolorystyka mnie drażni. Przyciemnię lub rozjaśnię. Itp.
Chyba jestem z gatunku osób, dla których treść liczy się bardziej od zastosowanych szablonów, czy rozmiarów zdjęć.
Ale uważam też, że zwrócenie uwagi na zachowanie umiaru jest jak najbardziej na miejscu. Dobra robota! Byle blogerki/blogerzy nie zaczęły/-li ujednolicać blogów na jedno kopyto, zupełnie gubiąc gdzieś swoją indywidualność.
Bardzo fajny post, ale największym błędem u niektórych, w tym także u mnie, jest to, że nie widzi się swoich przewinień. Więc tutaj mam do was prośbę, na moich blogach znajdują się moje szablony i chciałabym żebyście rzuciły okiem, powiedziały mi jakie jest wasze pierwsze wrażenie, co powinnam zmienić. Jeżeli byście to zrobiły, byłabym bardzo wdzięczna!
OdpowiedzUsuńWięc zapraszam na
http://heronlychance.blogspot.com/
http://dora-tonks.blogspot.com/
Nie CZCIONKA tylko FONT! Czcionka była na prasach drukarskich. A tak w ogóle to bardzo użyteczne rady. MOże kiedyś wykorzystam. Pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńUch, jak mnie ten fontowy snobizm irytuje... -.-
Usuńjestem perfekcjonistką, często patrzę na siebie krytycznie i myślę, że mój blog nie wygląda jakoś tak fajnie, ale jak wejdę na kilka bardzo niezadbanych blogów, to od razu mi się samoocena poprawia ; ) teraz jak tak na niego patrzę, to nawet ładny taki! irytuje mnie tylko czcionka napisów w menu, ale niestety nie potrafię jej zmienić.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie i nie mogę doczekać się kolejnej części!
+ one little smile i tak nic wyglądem nie przebije! jest cudny, ale tego chyba nie trzeba mówić? : )
OdpowiedzUsuńCiekawe i pomocne wskazówki :)
OdpowiedzUsuńDziś zaczęłam i chyba nie jest źle ;) Do upiększaczy to jeszcze mi daleko ;) A bannerów o rozdaniach też dać nie umiem ;) więc w sumie wychodzę na plus ;)
OdpowiedzUsuńDzięki za ten wpis :) Akurat musiałam zmienić wygląd bloga, bo ten świąteczny nie był już chyba 'na czasie' :)
OdpowiedzUsuńHTML chyba nie jest aż taki trudny jak myślałam :D
Może masz ochotę zajrzeć, więc zostawiam link, będzie mi baardzo miło: http://veronika-bloog.blogspot.com/
Pozdrawiam
świetny post duzo cennych rad :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie teraz walczę z nowym wyglądem bloga, spadłaś mi z nieba. Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńTen wpis pojawil sie w sama pore - akurat tworze nowego bloga :) zapisalam sobie Twoje rady. Tez nie lubie takich multikolorowych, jarmarcznych klimatow. Umiar i lad wygrywa z wszystkim. :)
OdpowiedzUsuńBardzo dobry wpis, z dobrymi przykładami :) Wczoraj trafiłam na bloga, który właśnie był idealnym przykładem tego jak blog nie powinien wyglądać - niby było to estetyczne, jednak znaczną część zawartości stanowiły banery, linki w postach w postaci zdjęć (dużych zdjęć) i przez to właśnie znaczną chwilę zajęło mi odszukanie właściwej treści, czułam się tam jakby ktoś na mnie krzyczał i chciał zasypać toną reklam.
OdpowiedzUsuńAż chce się czytać takiego bloga, kiedy jest na nim ład i porządek - dziękuję za cenne rady:) Zawsze wydaje mi się, że coś jest nie tak z moim szablonem... Justowanie na pewno wezmę sobie do serca:D Nie jestem nigdy pewna reszty wyglądu swojego bloga... Może Twój wpis mi pomoże:)
OdpowiedzUsuńŚwietne rady :) Ja w najbliższym czasie muszę zająć się jakoś wyglądem bloga.
OdpowiedzUsuńMnie najbardziej denerwuje właśnie masa jakiś banerków i niepotrzebnych informacji na pasku bocznym.
Fajne rady, muszę się do nich szybko dostosować! :)
OdpowiedzUsuńemilasmind.blogspot.com
Ja wreszcie wyjustowałam. Jedną linijką kodu :).
OdpowiedzUsuńCzasami mam tak, że wiem, co trzeba poprawić, ale nie mogę zabrać się do tego i tak to leży. Szybciej się zbieram, jak zauważam, że jakiś element tak mnie denerwuje, że aż szybciej przewijam ten fragment bloga.
Co do działania: tutaj blogosferze strasznie przydaje się htsz, hafija i forum.blogowicz, a jeśli tam czegoś nie ma, to najczęściej trzeba szukać po angielsku.
Super rady :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie wyjustowałam wpisy :) Dzięki!
Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
:)
Cały czas pracuję nad wyglądem bloga i cały czas mi czegoś brakuje, ale fakt wchodząc na niektóre blogi można dostac oczopląsu.
OdpowiedzUsuńbardzo fajne rady :) chciałabym kilka rzeczy w blogu zmienić, ale moje umiejętności są żenujące i przychodzi mi to z trudem :D
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, A
Dla mnie okropna jest muzyka na blogach i jeszcze kursory w jakiś dziwnych upiększonych kształtach. A i jeszcze nie lubię czsrnego tła.
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci za tego posta ;-) dałaś mi do myślenia w ten niedzielny poranek ;-) teraz siedzę i kombinuję co by tu zmienić, uprościć... ;-) Gdybyś miała chwilkę będę wdzięczna za każdą sugestię bo strasznie niezdecydowana jestem ;-)
OdpowiedzUsuńWłaśnie zdałam sobie sprawę, ile błędów popełniam! Dziś czas na zmiany :)
OdpowiedzUsuńO. To chyba mam ładny blog.
OdpowiedzUsuńNotka daje do myślenia. Kilka dni temu zasiadłam do zmian na blogu z myślą " mnie znaczy więcej". Sama jestem fanką przejrzystości.
OdpowiedzUsuńPrzyjrzę się mojej radosnej twórczości pod kątem zasad przez Ciebie wypisanych :)
UsuńOkej, po wzięciu sobie notki do serca w końcu przerobiłam swojego bloga!
OdpowiedzUsuńAmen! Trąbi się o tym wszędzie, że ma być czysto i przejrzyście to ludzie dalej (za przeproszeniem!) srają na blogach wszystkim, czym popadnie a potem płaczą, że nikt ich czytać nie chce. Sama wychodzę z bloga kiedy nie da się go czytać a tym bardziej kiedy wygląda jak blogi z onetu z początku XXI wieku, kiedy każdy miał sweet blogusie: masa gifów, brokat itp.
OdpowiedzUsuńBardzo fajne i motywujące, żeby zrobić korekty na swoim blogu :):)
OdpowiedzUsuńBardzo użyteczny post. W dodatku bardzo przejrzyście wszystko ukazane na ilustracjach. Dobrze, że Ty piszesz takie rady - bardzo mnie boli, gdy widzę blogi mające max 3 miesiące a na nich wpisy "jak rozeklamować swój blog", "grzechy w blogowaniu" itp. To tak jakby kursant na prawo jazdy chciałby mnie uczyć jeździć ;) Pozdrawiam gorąco!
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe porady :)
OdpowiedzUsuńDobre rady! Mojemu blogowi brakuje kropki nad i, zamysł mam, nagłówek mam, ale reszty nie potrafię zrobić. Też myślę o czymś minimalistycznym, ale najpierw muszę znaleźć osobę, która się podejmie tego zadania :)
OdpowiedzUsuńPrzejrzyście i sensownie. To kolejny post o prowadzeniu bloga, który czytam - czas zacząć pisać.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo i pozdrawiam
Przeczytałam ten post przypadkiem i powiem tak : jest genialny. dzieki temu wywaliłam dwa gadzety, które sama mnie doprowadzały do szału na blogu: song player i link within. Marzy mi się tez zmiana oprawy ale za kazdym razem jak mysle zeby ja zrobic odpuszcza,m bo jest u mnei chyba zbyt wielki haos zeby to ogarnac :D Dzieki za fajne podpowiedzi :)
OdpowiedzUsuńCzemu dopiero teraz trafiłam na twojego bloga?
OdpowiedzUsuńTyle przydatnych rad! Barwo dla ciebie, bo na prawdę piszesz z sensem i pomagasz. Mi zdecydowanie otwarłaś oczy w kilku kwestiach, za co Ci dziękuje ;)
Fajny post :) Zbieram się do krytycznego spojrzenia na swój blog, parę pomysłów na zmiany mam, ale zanim znajdę na to czas to pewnie z pol roku upłynie ;) Niemniej świetnie się to czytało.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJestem "nowa" i posty takie jak ten są bardzo pomocne. Pozwalają dostrzec rzeczy, o których się nie miało pojęcia, spojrzeć na swojego bloga z dystansem. Postaram się wprowadzić Twoje rady w życie. Zaglądam na Twojego bloga od jakiegoś czasu i uważam, że bardzo się rozwinęłaś na polu blogowym :) Mam nadzieję, że i mnie uda się kiedyś dojść do zadowalającego mnie poziomu. Po prostu trzeba zawsze iść do przodu :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTen post mi trochę rozjaśnił umysł i bloga oczywiście. Zastanawiam się nad wyrzuceniem paru gadżetów ale jednak mi troszkę ich szkoda. Jak myślicie?
OdpowiedzUsuńBardzo przydatny post. Niby do wszystkiego się w miarę stosuję, ale i tak ciągle mi coś nie pasuje... A u Ciebie naprawdę pięknie!
OdpowiedzUsuńDobre rady, chętnie wkleiłabym link do nich wielu osobom. U mnie też sporo grzeszków, ale pracuję nad tym ;)
OdpowiedzUsuńDobre rady, oby trafiły do jak największej liczby blogerów :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się z radami :) ja mam wrażenie, że przesadziłam w drugą stronę...
OdpowiedzUsuń