Przybywam dziś do Was, żeby opowiedzieć o akcji kryjącej się pod nazwą "Pokochaj swoje włosy", prowadzonej przez markę Philips. Celem tej kampanii pomoc w wyborze odpowiedniego sprzętu do zadań specjalnych, czyli do pomocy naszym włosom przy codziennych problemach takich jak: ich puszenie się, prostowanie, elektryzowanie i walka z niesfornymi włosami. Specjalistką Philipsa w tych kwestiach jest Jaga Hupało - ceniona stylistka włosów, która radzi jak poskromić zbuntowane kłaczki.
Ja w tej kwestii też dorzucę swoje trzy grosze, a mianowicie opowiem słów kilka o moim nowym sprzęcie, którego właśnie dzięki tej akcji stałam się posiadaczką. Mowa o prostownicy HP8361, pełnej tylu bajerów, że aż trudno uwierzyć, że to tylko prostownica do włosów. Z tego, co wyczytałam i przetestowałam posiada: wibrujące płytki ułatwiające prostowanie, ceramiczno-keratynowe płytki zapewniające gładkie włosy, specjalną funkcję do poprawiania fryzury oraz jonizację zapewniającą lśniące włosy. Przyznam, że zazwyczaj na tego typu funkcje reaguję mocnym niedowierzaniem, ale po kilku użyciach muszę stwierdzić, że albo coś w tym musi być, albo to urok posiadania nowego sprzętu, ale prostowanie nigdy nie szło mi tak gładko.

Najbardziej absurdalną sprawą wydały mi się wibrujące płytki, które odpowiadają za pomoc przy szybkim prostowaniu i lepszy poślizg. Szybkie prostowanie to coś, co moje układanie włosów opisuje zdecydowanie najlepiej, więc od razu tę funkcję przetestowałam i stwierdzam, że o dziwo faktycznie jest pomocna. Żadnego ciągnięcia, a z tym miewałam największe problemy przy poprzedniej prostownicy, tu wszystko idzie zadziwiająco gładko.Cieszy mnie również, że ktoś pomyślał o przypadkowym wyłączaniu urządzenia w czasie prostowania i tutaj przyciski regulujące wszystkie funkcje są umieszczone w zagłębieniach. Moja niezdarność jest tej osobie niezmiernie wdzięczna.
Jednym zdaniem: czuję się trochę jakbym była właścicielką Porsche wśród prostownic (choć nie wiem czy to akurat najtrafniejsze motoryzacyjne porównanie - nie jestem specjalistką w tej kwestii). W każdym razie szybkie ogarnięcie nawet największego buszu, bez większego uszczerbku na włosach mam teraz opanowane do perfekcji.
Przy okazji odsyłam was również na stronę akcji, do pierwszej porady, która dotyczy elektryzowania się włosów: KLIK
Ale koniec moich wypocin - mam przecież dla Was konkurs!
Jednym zdaniem: czuję się trochę jakbym była właścicielką Porsche wśród prostownic (choć nie wiem czy to akurat najtrafniejsze motoryzacyjne porównanie - nie jestem specjalistką w tej kwestii). W każdym razie szybkie ogarnięcie nawet największego buszu, bez większego uszczerbku na włosach mam teraz opanowane do perfekcji.
Przy okazji odsyłam was również na stronę akcji, do pierwszej porady, która dotyczy elektryzowania się włosów: KLIK
Ale koniec moich wypocin - mam przecież dla Was konkurs!
Suszarka ActiveCare HP8270 marki Philips wyposażona w wyjątkowy czujnik TempPrecision™, który mierzy temperaturę włosów podczas suszenia i automatycznie zatrzymuje nagrzewanie, kiedy włosy są suche.
Pokaż nam swoje włosy i odpowiedz na pytanie "Proste czy kręcone - jakie włosy preferujesz i dlaczego?".
Wszystkie zasady konursu określa REGULAMIN.
Na Wasze zgłoszenia czekam do 20 września 2012 włącznie.
Wyniki pojawią się najpóźniej 27 września.
Powodzenia!







Co za niespodzianka. :)
OdpowiedzUsuńJa bardzo chętnie wezmę udział, zarejestrowałam się nawet na stronie. :)
Czaje sie na tą prostownicę dobre pół roku, chyba już wiem co zasugeruje Tżtowi jako prezent na gwiazdkę :D
OdpowiedzUsuńNie suszę włosów, mam bardzo dobrą suszarkę ze wszystkimi właściwościami, które wymieniłąś we wpisie, więc tym razem nie będę brać udziału w konkursie, życzę powodzenia innym :)) I widzę, że jednak zmieniłaś czcionkę na wyjustowaną, dla mnie zdecydowanie na plus, ale trochę razi w oczy jak robisz w jednym wpisie wyrównanie i wyśrodkowanie.
OdpowiedzUsuńA prostownicę też mam z Philipsa i od kilku lat nie miałam w rękach lepszej :) To bardzo dobra marka.
UsuńPorsCHe :D
OdpowiedzUsuńmatko, faktycznie! to się popisałam wiedzą :D
Usuńdziękuję, zmieniłam ;)
O kurde, zacofana jestem, bo nawet nie wiedziałam, że taka suszarka istnieje! Ale bajer :) Prostownica też jest mocno wzbogacona o bajery! Jak ta technologia szybko się zmienia... Nie nadążam z moją dwuletnią starą suszarką ;)
OdpowiedzUsuńwłosy <33
OdpowiedzUsuńFajna nagroda, tylko że ja nie mam "polotu" do takich konkursów> Jest czas to i napewno pomyślę ;P A ta prostownica jest mega :D Ja nie nadążam za tymi nowoczesnymi nowinkami technologicznymi ;)
OdpowiedzUsuńa pierze ta prostownica? :D
OdpowiedzUsuńkonkurs super, jutro z rana cykam fotki, bo teraz za ciemno i wysyłam zgłoszenie :).
prać niestety nie chce, a szkoda ;)
Usuńchętniej wygrałabym ta prostownicę :) bardzo fajna
OdpowiedzUsuńno no, a ile takie włosowe Porche kosztuje ? ;) moja prostownica Remingtona jest już trochę wysłużona, może czas na nową :D
OdpowiedzUsuńmyślę, że z wydatkiem rzędu 200zł trzeba się liczyć ;)
Usuńnie lubię prostownic, za bardzo niszczą moje włosy :(
OdpowiedzUsuńPoszło moje zgłoszenie :) Przyznam się, że nagroda niesamowicie mi pasuje - moja wieloletnia suszarka powinna już od dawna pójść na zasłużoną emeryturę...:P
OdpowiedzUsuńProstownica super- muszę rozważyć jej zakup, bo moja jest takim zwykłym Fiacikiem- do Porsche jej daleko :P
OdpowiedzUsuńŁadnie się prezentuje :).
OdpowiedzUsuńSuszarka z czujnikiem temperatury, jacie! <3 To od niej na pewno włosy by mi się tak nie niszczyły jak od mojej. :P
OdpowiedzUsuńno to moją miotłę też wrzuciłam :D dosłownie ;))
OdpowiedzUsuńsuszarka boska :)
tez mam te prostownicę, uwielbiam ją! :)
OdpowiedzUsuńsuper ta prostownica;) a moja akurat się zepsuła;p
OdpowiedzUsuńWłaśnie zastanawiam się nad kupnem nowej prostownicy :) Może padnie na właśnie tą :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam sprzęty Philipsa :) Oprócz prostownicy z jonizacją mam też suszarkę z tym bajerem i jestem z obydwu bardzo zadowolona. Myślę jeszcze nad lokówką, ale ten zakup może poczeka na lepsze czasy :P
OdpowiedzUsuńTeraz żałuję, bo rok temu kupiłam inny model :/ Otrzymałaś ode mnie słodkie wyróżnienie ;), szczegóły w moim wczorajszym(14.09) wpisie, zapraszam do zabawy :) K.
OdpowiedzUsuńProstownice Philips uważam za najlepsze na rynku. Nie wiem, czy mogę wygłaszać takie hasło, skoro nie używałam sprzętu innych firm, jednak miałam, a tak właściwie nadal mam do czynienia z trzema różnymi prostownicami Philips i każda była świetna. Ta, którą mam już od dwóch lat trzyma się świetnie, płytki są w idealnym stanie a prostowanie przebiega tak jak zaraz po zakupie.
OdpowiedzUsuńfaktycznie Porshe :) teraz prostownicy maja tyle bajerow! moja pierwsza byla dosc prymitywna, kolejna jest juz bardziej wypasiona. nie wiem kiedy zdechnie ( ma 3 lata ) ale kolejna na pewno tez bedzie miala znowu tysiac wiecej funkcji.
OdpowiedzUsuńciekawy konkurs, musze sie zastanowic
Chętnie wezmę udział, suszarka wydaję się małym spełnieniem marzeń, szczególnie że moja juz ledwo zipie :)
OdpowiedzUsuńP.S Twoje włosy wyglądają świetnie! :)
dziękuję :)
UsuńŚwietny konkurs ! :) Tak myślałam na facebooku że to suszarka będzie :) Bardzo mi się przyda nowa, bo obecna jakoś ledwo zipie, zmęczona długimi suszeniami długich włosów:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam !
ta prostownica to rzeczywiście takie Porsche :D ale ja już od kilku lat jestem wierna swojej z Babyliss :)
OdpowiedzUsuńa konkurs jest świetny (nagroda jeszcze lepsza), obejrzałam galerię pełną boskich włosów i aż boję się dodać swoje zdjęcie :D