Z góry ostrzegam, że to nie będzie nic nadzwyczaj oryginalnego, ba, będzie to nawet rzecz oczywista, ale w dni takie jak dziś sprawdza się lepiej, niż cokolwiek innego. Mowa herbacie z cytryną w duecie z dobrą książką. Mam dziś gratisowy wolny dzień, w planach były wielkie porządki, wystawienie starych ubrań na allegro, ale już koło godziny 7:00, gdy obudziła mnie tłukąca o parapet ulewa wiedziałam, że nic z tego nie wyjdzie. Wypiłam już kawę, ale wiele mi to nie dało, nadal mogłabym swoim nieogarnięciem obdzielić połowę osiedla i jeszcze sporo by mi zostało. Chyba pora więc zastosować lekcję numer trzy i sięgnąć po "Żonę_22", którą magluję już drugi raz, po tym jak za pierwszym pochłonęłam ją w cztery dni. Jeśli szukacie czegoś lekkiego na jesienne wieczory, to polecam.
P.S. Tak, wiem, że pijąc herbatę z cytryną dorobię się Alzheimera, raka i demencji starczej, nie trzeba mnie uświadamiać, jestem z tym totalnie pogodzona, co więcej pić jej i tak nie zamierzam przestać ;)





Jestem pies na książki ;)
OdpowiedzUsuńJuż dodałam do zakładki "chcę przeczytać" :)
ja także uwielbiam herbatę z cytryną ;)
OdpowiedzUsuńserio jest ktoś, kto w tak brutalny sposób odradza picia herbaty z cytryną? :O nie przeżyłabym bez niej ani jednego dnia, w którym termometr wskazuje max. +10 stopni! I <3 tea! :))
OdpowiedzUsuńpodobno nawet w telewizji śniadaniowej straszą ;)
Usuńuwielbiam czytać książki!
OdpowiedzUsuńnie lubię herbaty, piję ją tylko gdy jestem chora i boli mnie gardło albo brzuch. W duecie z książką wolę cacao lub kawę, a najlepiej to czekoladę:)
OdpowiedzUsuńteż dobrze ;)
UsuńNo właśnie? Ja nie słyszałam o tego typu przesądach ;>
OdpowiedzUsuńNie wiem co ma herbata z cytryną do alzheimera ale też ostatnio ją piję. ;) Jak ma coś być to będzie niezależnie od tego. ;) Najwięcej piję kawy. :)
OdpowiedzUsuńHerbaty z cytryną nie piję (chyba, że jestem przeziębiona to wtedy Mama faszeruje mnie herbatkami z cytrynką i miodkiem ;)), ale wymieniłabym ją na gorące KAKAŁŁŁKO i jechane z książką :)))
OdpowiedzUsuńE tam! Jakby się człowiek wszystkim przejmował to by z nerwów 30-tki nie dożył;)A swoją drogą zauważyłam, że na jesień też sięgam po książki łatwe i przyjemne:)
OdpowiedzUsuńJa też uwielbiam herbatę z cytryną-cokolwiek ona powoduje ;)
OdpowiedzUsuńChciałabym mieć dziś wolne:>
dokładnie o co chodzi Wam nie powiem, bo pojęcia nie mam, w każdym razie kilka razy mnie już przed tym przestrzegano przy okazji wcześniejszych wpisów, myślę, że google rozwieje wątpliwości ;)
OdpowiedzUsuńKochana, ja też namiętnie popijam herbatę czarną z cytryną! :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam leniwe popołudnia/wieczory z dobrą książką, choć nie pamiętam kiedy taki sobie zafundowałam. Zazdroszczę wolnego dnia :)
OdpowiedzUsuńAni ja.. a herbatę piję tylko z cytryną :-)
OdpowiedzUsuńJak to mówią, na coś trzeba umrzeć ;) dlatego też nie rezygnuje z cytryny w herbacie :)
OdpowiedzUsuńpodobno wytrąca się ołów czy coś;p ale ja wypijam je litrami codziennie i jakoś nic mi się nie dzieje;) zresztą wszystko w tych czasach jest szkodliwe:) pozdrawiam!:)
OdpowiedzUsuńteż piję herbatę z cytryną :P Chociaż ostatnio przestawiłam się na imbir, próbowałaś? :)) Na zimę idealny
OdpowiedzUsuńnie próbowałam, ale imbir budzi we mnie bardzo pozytywne skojarzenia, trzeba wypróbować! ;)
UsuńW moim rankingu ostatnio herbatę z cytryną przebiła herbata z sokiem z pigwy :)
OdpowiedzUsuńMnie najbardziej smakuje z earlgreyem.
Cytryna wytrąca jakiś tam szkodliwy składnik z herbaty..
OdpowiedzUsuń.. ja też piję;)
Ja słyszałam, że jak się wrzuci cytrynę jeszcze w trakcie parzenia, to wtedy następuje reakcja chemiczna(kwas z cytryny i coś tam jeszcze z herbaty ;)), ale jak się już torebkę wyciągnie i włoży cytrynkę, to powinno być ok :)
OdpowiedzUsuńTaki zestaw mi się podoba! :)) Ja też mam dzisiaj wolny poranek, z tym że ja przemogłam lenistwo i wywaliłam wszystko z szafy, próbuję zrobić porządek... ale jak widać na przerwę musiałam sobie pozwolić ;D
OdpowiedzUsuńGdybyśmy mieli patrzeć na to co nam szkodzi, to właściwie moglibyśmy już umierać. :P Kocham ksiązki!
OdpowiedzUsuńHerbata z cytryną jest najsmaczniejsza i tego faktu raczej żaden rak nie zmieni : D
OdpowiedzUsuńNiedawno wlasnie natknelam sie na takie ciekawe informacje, ze herbata+cytryna=zlo. Ponoc to chodzi o czarna herbate, ja pijam tylko zielona, wiec moze przedwszesna smierc mi nie grozi...
OdpowiedzUsuńja pije litrami zielona. nie umiem bez niej zyc:)
OdpowiedzUsuńJa tam rzadko piję herbatę z cytryną, ale jednak raz na czas koniecznie musi być i żadne okołorakowe groźby mnie od tego nie odciągną :)
OdpowiedzUsuńJa tej jesieni na nowo zakochałam się w czytaniu książek, uwielbiam to! Wstyd przyznać, ale przez kilka lat miałam książkową posuchę i czytałam tylko kilka książek rocznie, a teraz średnio 1 książkę na tydzień albo dwa ;) Uff!
Kiedyś tez pilam taka herbatę+cukier. Dziś wole zielone i owocowe. Na wieczór polecam malinowa :)
OdpowiedzUsuńJa tyle w siebie wpakowałam herbaty z cytryną, że powinnam w zasadzie nie żyć ;). Mam to gdzieś, herbata z cytryną jest taaak smaczna!!!!
OdpowiedzUsuńHerbatka + książka to jest to :)
OdpowiedzUsuńOstatnio wciągnęła mnie książka "50 twarzy Greya". Polecam :)
W środę będzie dostępna już 2 część("Ciemniejsza strona Greya") :)
Nie mogę się doczekać :D
Pozdrawiam
Kamila :)
Ciekawy tytul:) ja aktualnie oczekuje na ciemniejsza strone greya bo I czesc mam juz za soba:)
OdpowiedzUsuńdzień idealny na taki relaks
OdpowiedzUsuńUwielbiam herbatę z cytryną i pierwsze słyszę, że powoduje takie złe rzeczy;D to żart prawda?;>
OdpowiedzUsuńTe Twoje lekcje są genialne. Jak dotąd stosuję się do każdej z nich- kilka dni temu odwiedziłam fryzjera (kiedy ma się gładkie końcówki włosów, humor rzeczywiście od razu się poprawia!), piekę sobie od czasu do czasu coś dobrego, za książki też się niedawno zabrałam :) A herbatę lubię- zwłaszcza w zimne dni. Ale wolę wersję smakową (owoce leśne, mniam!) posłodzoną miodkiem :D
OdpowiedzUsuńwygląda na to, że jesteś jak dotąd najpilniejszą uczennicą ;)
UsuńJa też piję herbatę z cytryną, szczególnie, gdy mi zimno ;)
OdpowiedzUsuńkocham pic herbate (pije ja przez caly dzien co chwile w niezdrowych ilosciach :D ) i uwielbiam czytac ksiazki wiec jak dla mnie duet idealny :)
OdpowiedzUsuńOchh ale chętnie bym przeczytała tą książkę :)) A herbata z cytrynką jest najlepsza :)
OdpowiedzUsuńO tak, zdecydowanie popieram. Książka i herbata(obojętnie jaka, z obojętnie czym;) to najlepszy czas na spędzanie jesiennych wieczorów! :)
OdpowiedzUsuńDziewczyny chodzi o to, żeby nie wrzucać cytryny przed zalaniem wodą , cytrynę dodaje się po ew. posłodzeniu i zaparzeniu herbaty , inaczej cytryna uwalnia bardzo szkodliwy, nieprzyswalajny składnik , sama cytrynka z herbatą krzywdy nie zrobi ;)
OdpowiedzUsuńna jesień i zimę herbatka z cytrynką jest dla mnie numerem jeden...;-)
OdpowiedzUsuńot co herbatę z cytrynom uwielbiam ale robię tak jak Ewcia pisze :)
OdpowiedzUsuńczatuję na jakieś promo na tą książkę i ją zakupię albo mama sobie kupi ;) to ja przechwycę - u mnie obecnie nowa Grochola gości i też bardzo fajnie umila długie wieczory :)
OdpowiedzUsuńTaka metoda jest nie tylko dobra na jesienna chandre ale rownie w moim przypadku na rozne smutki i problemy.
OdpowiedzUsuńKiedy zaczynam czytac odlaczam sie na chwile od rzeczywistosci i moge zapomniec o wszystkich smutkach.
No i herbata z cytrynka oczywiscie tez musi byc. Bez tego ani rusz.
ja tam uwielbiam herbatke z cytryną więc bede ją pić :) do tego jeszcze czekolada i miły wieczór gotowy!
OdpowiedzUsuńja uwielbiam herbatę z cytryną, ale niestety nie mam sił czytać książki ;c pogoda sprawia, że jestem senna, boli mnie głowa, więc czytanie odpada bo tylko gorzej się czuje ;c
OdpowiedzUsuńNo to idealny dzień :) Ja też lubię herbatę z cytryną :) I też na blogu już byłam pouczona jak pokazałam podobne foto ;-)) Strażniczki zdrowia nie śpią!
OdpowiedzUsuńEwcia - kamień z serca!!! Uff!
OdpowiedzUsuńAle mi tu zapachniała ta Twoja herbatka.
OdpowiedzUsuńMusze się dzisiaj zaopatrzyć w cytrynkę i imbir
Będziemy mieć te wszystkie choroby razem bo ja też z herbatki z cytryną nie zrezygnuję :D
OdpowiedzUsuńa ja wczoraj w końcu zainwestowałam w czytnik ebooków:) w końcu mogę czytać wszystkie nowości bez wydawania fortuny w księgarni ;) coś czuję, że inwestycja zwróci się bardzo szybko.
OdpowiedzUsuńuwielbiam herbatkę z cytrynką ale łącze ją zazwyczaj w duet z telewizorem :P
OdpowiedzUsuńnawet nie wiedzialam ze herbata z cytryna jest nie zdrowa, ja tez uwielbiam czytać ksiązki, bylam własnie w bibliotece i wypozyczylam 6 ksiażek, wiec bede miała co czytac :)
OdpowiedzUsuńNo, książkę zamieniam na "Przekrój" i idę uciekać przed chandrą! :)
OdpowiedzUsuńchyba też potrzebuję jakiejś książki :D
OdpowiedzUsuńoj jestem za:)
OdpowiedzUsuńWłaśnie praktykuję taki sposób ;D
OdpowiedzUsuńJa dzisiaj wieczór również zamierzam spędzić z książką :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam czytać książki, i herbatę z cytrynką oraz z sokiem malinowym. Czekam na święta :P
OdpowiedzUsuńWitaj!:) odkryłam zupełnie przypadkiem i wiem , że zostaję na pewno!:) wsiąknęłam na maksa:)
OdpowiedzUsuńwspaniałe posty "O.."
pozdrawiam ciepło
dziękuję, to miło :)
UsuńA ja nie lubię herbaty z cytryną, już wolę zjeść samą cytrynę ;)
OdpowiedzUsuńHerbata w jesienny/zimowy wieczór - uwielbiam :) Chociaż ostatnio częściej niż z cytryną piję czerwoną ;)
OdpowiedzUsuńherbata jest po prostu idealna na takie dni :D mogłabym pić hektolitarami! ;)
OdpowiedzUsuńno i oczywiście książki, z moim talentem do 'oszczędzania' dzisiaj obrabowałam empik, no i bądź tu mądry :D
pozdrawiam :*
książkę właśnie skończyłam czytać, ale herbatka zawsze mi smakuje!
OdpowiedzUsuńJa ostatnio męczę kakao we wszystkich postaciach ^^
OdpowiedzUsuńprzeczytałam żone_22 :) super książka
OdpowiedzUsuńDla mnie ostatnio jedyną lekturą jest "Analiza matematyczna dla studentów politechnik" ;)
OdpowiedzUsuńpicie herbaty z cytryna ma jakies skutki uboczne...? :P
OdpowiedzUsuńpatrz wyżej ;)
UsuńTeż litrami piję herbate z cytryną, więc gwarantuję Ci, że jak już dopadnie nas ta demencja to się do jednego klubu seniora zapiszemy i będziemy dalej ją doiły :D
OdpowiedzUsuńtrzymam za słowo! :D
UsuńPodobno wystarczy dodać cytrynę po wyjęciu torebki. Cytryna wchodzi w reakcję jedynie z fusami (wtedy wytrąca się glin czy coś tam), przynajmniej tak moja hipotetyczna teściowa gdzieś wyczytała. :)
OdpowiedzUsuńAle tak poza tym to przecież wrzucenie cytryny przed zalaniem herbaty powoduje, że ciężko się zaparza albo nawet w ogóle.
OdpowiedzUsuńWłasnie tak spędzam dzisiejszy dzień :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
taaak ten zestaw to ja uwielbiam dobra książka i rozgrzewjąca herbatka! :)
OdpowiedzUsuńale niektórzy tak robią , albo wrzucają torebkę i cytrynę jednocześnie co ma taki sam skutek w postaci uwalniania się z cytryny tego szkodnika ;d
OdpowiedzUsuńMoże zrobisz niedługo jakiś post związany z paznokciami? ;)
OdpowiedzUsuńTypu jakiś wzorek czy coś?
kiepsko u mnie teraz z czasem, ale pomyślę ;)
Usuńcudownie!
OdpowiedzUsuńherbata + książka = związek idealny
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc nie wyobrażam sobie dnia bez ciepłej herbaty z cytryną. Lecz rzadko piję czarną. Zdecydowanie wolę zieloną. Teraz, kiedy jestem chora, dodaję miód. Cudownie działa na chore gardło.
'Tak, wiem, że pijąc herbatę z cytryną dorobię się Alzheimera, raka i demencji starczej'
OdpowiedzUsuńnie zapominaj o możliwości zajścia w ciążę ;)
eh, te telewizje śniadaniowe... -.-
Dobry sposób. : )
OdpowiedzUsuń