This is First Om Templates Demo Site

Sposoby na walkę z jesienną chandrą - lekcja czwarta.



  10 listopada 2012    Etykiety: 
Od dobrego miesiąca obiecujesz sobie wystawić na allegro ubrania, których już nie nosisz, dokumenty czekają na posortowanie od dwóch tygodni, komoda z bielizną prosi się o porządki już drugi miesiąc, a projekt czeka na swoją kolej, dopóki nad głową nie zacznie wisieć magiczne słowo deadline - znasz to? Ja też i to doskonale. W odkładaniu wszystkiego na później gotowa jestem zostać olimpijką, o ile ktoś kiedykolwiek wymyśli taką konkurencję. Potwornie tego w sobie nie lubię, ale i jednocześnie zwalczyć nie potrafię, a jesień ani trochę w walce tej nie pomaga.

Tym razem jednak stwierdziłam, że nie ze mną te numery i stąd też tytuł lekcji czwartej brzmi: DZIAŁAJ! Zrób wreszcie to, co od dłuższego czasu wisi Ci nad głową i rozkoszuj się tą cudowną ulgą, porównywalną ze zdjęciem z barków ogromnego ciężaru. To nieprawdopodobne jak takie wykreślenie z listy ważnego zadania do wykonania potrafi być budujące. Wiem co mówię, bo w tym tygodniu zmobilizowałam się do wycieczki do biblioteki, przytaszczyłam ze sobą stertę książek potrzebnych do pisania pracy magisterskiej i co więcej zaczęłam ją pisać! Do tego dziś zrobiłam porządki w szafie i mam już odłożone trochę ubrań do wystawienia na allegro. Miła odmiana od mojego dotychczasowego marudzenia, prawda?

 

Proszę mi więc bez żadnych wykrętów się zmobilizować i zrobić dziś choć jedną rzecz odkładaną na później, a następnie zdać sprawozdanie rzecz jasna. Oceniać będę łagodnie, nawet jeśli ktoś wagarował, albo poprzednich zadań nie odrobił ;) Działajcie więc!

About Paula | one little smile

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Maecenas euismod diam at commodo sagittis. Nam id molestie velit. Nunc id nisl tristique, dapibus tellus quis, dictum metus. Pellentesque id imperdiet est.

48 komentarzy:

  1. Ja odkładałam wypranie pędzli do makijażu i wczoraj wieczorem, po 22 zmobilizowałam się i to zrobiłam! :D (bądź dumna :>)
    Teraz czeka mnie zmobilizowanie się do zrobienia śniadania, a później jakichś zdjęć na bloga, aby były "w zapasie", bo później nie będzie mi się chciało... ;D no i jeszcze co trzeba zrobić... napisać referat, zrobić prezentację a też i robota z projektem mnie czeka, ale to dopiero po weekendzie, teraz odpoczywam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam z tym problemu :)
    Działam bardzo systematycznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe pozycje widzę :)
    Marketing internetowy? Ja z wykształcenia jestem zupełnie inna bajka (a raczej bajki ;)) ale chętnie poczytałabym takie lektury. Choć wiem, że jak bardzo interesujące by coś nie było, to jeśli się musi to robić, to staje się katorgą :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektóre pozycje faktycznie są ciekawe, ale kiedy czyta się piąty, siódmy, dziesiąty raz o tym samym bywa ciężko ;)

      Usuń
  4. To ja postaram się zmobilizować i się trochę pouczyć bo za tydzień czeka mnie trudny test z historii (w technikum jestem)... I niby już od tygodnia się uczę, taa jasne "uczę się". Nienawidzę w sobie tego odkładania na później czyli na ostatnią chwile. Zdam relacje, czy się pouczyłam czy jednak lenistwo zwyciężyło :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja najpierw muszę napisać listę "rzeczy do zrobienia", a potem zabrać za wykonywanie zadań :P

    OdpowiedzUsuń
  6. to ja może posprzątam w szafie... wole to, niż naukę na kolokwium ;D a szafa i tak się prosi żeby do niej zajrzeć ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja ostatnio na allegro zarobiłam w sumie 410 zł, wiec działaj działaj :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dobrze, że o tym powiedziałaś. Poukładam ciuchy w szafie i wszystko w końcu wyprasuje...

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo dobre nastawienie zwłaszcza na łikend

    OdpowiedzUsuń
  10. widzę po tytułach, że temat pracy masz podobny do mojego faceta ;) licencjat już za nim, teraz magisterkę i tematu nie odpuszcza ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, też uważam, że trzeba działać :-) Wtedy wszystko nabiera odpowiedniego tempa, bez przyspieszonego tętna :) Pozdrawiam i powodzenia w pisaniu magisterki, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  12. piękny zestaw, chyba muszę przeczytać tą o narzędziach promocji w internecie:) Ostatnio odkurzając półki znalazłam swoje magisterskie książki np dochodząc do tak:)

    OdpowiedzUsuń
  13. No, ja o północy zabrałam się za układanie książek tematycznie, segregowanie biżuterii i tym sposobem teraz mogę sobie na to patrzeć i zachwycać jak ładnie wygląda. Każda pora jest dobra na takie rzeczy, mnie jak widać czasem bierze na porządki właśnie w nocy :))

    OdpowiedzUsuń
  14. ja jeszcze nie zaczelam pisac pracy, ale mam nadzieje ze do konca grudnia skoncze 1 rozdzial, postaram sie w poniedzialek rozpocząc, bede działać:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też dzisiaj zrobiłam porządki w szafie, nie sądziłam, że aż tylu rzeczy nie nosiłam. Połowa z moich ubrań pójdzie na sprzedaż a ja będę miała pretekst do pójścia na zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świete słowa! Zamiast porządków wiosennych robię jesienne - garderoba już done (a także wizyty kilku osób, które z wielką chęcią zabrały rzeczy z niej wyrzucone), a dziś kolej na łazienkę!

    OdpowiedzUsuń
  17. no muszę się pochwalić, dzisiaj wykonałam odkaładane już nie wiem kiedy zajęcie :D miałam ochotę pójść na jakieś zdjęcia i dzisiaj akurat nadszedł ten dzień :D

    OdpowiedzUsuń
  18. ubrania do wystawienia na allegro mam już odłożone dawno, tylko żeby zdjęcia zrobić i je zamieścić jakoś nie mogę się zebrać :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja równo za tydzień muszę oddać teoretyczną część pracy magisterskiej, a póki co mam jeden rozdział i kawałek drugiego (czyli do czterech trochę brakuje...). Oczywiście dlatego, że delikatnie to odkładałam do czasu aż będę mieć nóż na gardle (czyli już) :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam dokladnie ten sam problem. Wszystko odkladam na pozniej. Niecierpie tej cechy okropnie, ale jakos nie moge sobie z tym poradzic. Ostatnio stwierdzilam ze musze sie wybrac do biblioteki i wypozyczyc jakies ksiazki z psychologii/coachingu, ktore pomoga mi sie zmobilizowac. Nie moge sie jednak zmobilizowac by isc do biblioteki. Jak bym mogla to bym sma siebie w tylek kopla!

    OdpowiedzUsuń
  21. ojjj ciężko zwłaszcza w szkole z mobilizacją, muszę wreszcie nauczyć się tego!

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie z tym działaniem nie jest najlepiej..:(

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja odkładam na później dosłownie WSZYTKO! Mam później potworne wyrzuty sumienia, ale z drugiej strony nie robię nic żeby to zwalczyć.. Muszę w końcu się ogarnąć i mam nadzieję, że mi się uda bo sterta ciuchów do prania robi się z każdym dniem co raz większe, pędzli do makijażu prawie nie używam bo czekają na mycie, na półce leży sterta książek do przeczytania i już z 1,5 miesiąca temu powinnam pójść na zaliczenie kursu z wizażu... a o tylko wierzchołek góry lodowej :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Trzeba w końcu się spiąć i wziąć za rzeczy do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dokładnie ! trzeba działać :) zaczynając od najdrobniejszych rzeczy można wtedy dojść do wielkiego celu !:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Podpisuję się obiema rękami pod tym postem!
    A z tego co widzę na zdjęciu, mamy mnóstwo tych samych lektur do swoich prac :D Sama też muszę się zacząć za ich przeglądanie...

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam uczucie zadowolenia po zrobieniu czegoś co czekało na wykonanie od dłuuuuugiego czasu :))

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam tapetę w komputerze z hasłem: "Co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj. JUTRO NIE ISTNIEJE!" i staram się tego wyznania trzymać. Nie zawsze mi wychodzi, ale przyznam, że coraz lepiej mi idzie, a moja efektywność powoli rośnie :)
    Także zdecydowanie zgadzam się z hasłem "DZIAŁAJ!" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech... Ja uskuteczniam "Co masz zrobić jutro, zrób pojutrze. Będziesz miał dwa dni wolnego". :]

      Usuń
  29. Świetne rady i gratuluję rozpoczęcia pisania pracy:)
    ja dziś pochwalę się, że wreszcie poprasowałam stertę ciuchów, którą odkładałam tak od 3 tygodni, bo po prostu mi się nie chciało:)))
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  30. święta racja, najgorzej to siedzieć i jojczeć

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  32. zmobilizowalas mnie, mimo ze juz pozno zaczynam robic juz teraz za chwiel porzadki w pokoju a jutro z samego rana ciąg dalszy, pozdrawiam:)

    obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pisz pisz, bo inaczej skończysz jak ja - też ją piszę, właśnie jestem w połowie, 30.11. muszę oddać całość :D OMG!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam to, bo swoją pracę licencjacką napisałam w trzy tygodnie, mając już nóż na gardle :D powodzenia!

      Usuń
  34. w szafie porządek zrobiony, po zimie rozstanę się z rzeczami, których nie ubrałam w najbliższym czasie;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Allegro też na mnie czeka, przez całe wakacje zbierałam się żeby zrobić zdjęcia- nie chcę wiedzieć kiedy przyjdzie wena na wystawienie tego :D
    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Taki kop w 4 litery jest mi bardzo potrzebny! Twoja notka przypomniała mi, by napisać maile do kilku osób na uczelni...

    OdpowiedzUsuń
  37. Mnie systematyczności nauczyła praca. Odkąd pracuję (czyli od 18 r.ż.) mam mniej czasu na wszystko inne, więc jesli chcę miec czas na przyjemności muszę być zorganizowana :) Nauczysz się tego jak skończysz studia :P

    OdpowiedzUsuń
  38. Odpowiedzi
    1. temat jeszcze nie jest sprecyzowany, ale piszę o wykorzystaniu mediów społecznościowych w marketingu ;)

      Usuń
  39. Czuję się zmobilizowana, ale nie wiem, czy podejmę jakieś działania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie wyobrażam sobie życia bez działania, ale faktycznie jesienią można nie mieć mobilizacji ;) Dobrym sposobem jest wypisanie sobie zadań na dany dzień i po kolei je odhaczać- pełna satysfakcja !:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Rany... Ja pisze na temat licencjat w temacie internetowych form promocji i po prostu... Znam te tytuły na zdjęciu :P znajomy widok :P

    OdpowiedzUsuń