This is First Om Templates Demo Site

Sposoby na walkę z jesienną chandrą - lekcja piąta



  18 listopada 2012    Etykiety: , 
Właściwie ten wpis powinien pojawić się jako jeden z pierwszych w jesiennej serii, bo w końcu pierwszą rzeczą, jaka przychodzi większości kobiet na myśl na hasło "chandra" są ZAKUPY. Oczywiście pod warunkiem, że są to udane zakupy. Nie jest to może sposób, który przynosi jakieś długoterminowe efekty w postaci poprawy humoru, ale zazwyczaj działa, a to najważniejsze. 

W zeszłym tygodniu podbijaliśmy sklepy odzieżowe, swetrowym łupem za śmieszne pieniądze chwaliłam się bezczelnie na facebooku. Dziś z kolei dla odmiany wyruszyliśmy do świątyni meblowo-dekoracyjnego kuszenia, której nikomu chyba przedstawiać nie muszę. A wszystko to przez Em, która skusiła mnie zdjęciami świątecznej kolekcji. 

Pojechałam z zamiarem kupna uroczej, czerwonej pościeli z sercami, w końcu jednak wyszłam z zupełnie inną - bardziej wiosenną, niż świąteczną, ale równie ładną. Nie mogłam również nie ulec serduchowej roślince, która stoi właśnie po mojej prawicy i dekoruje biurko. Pierwszy raz kupiłam też ikeowe świeczki. Jedna z nich pachnie jabłkami z cynamonem, druga lodami waniliowymi i nie mogę się zdecydować, który aromat bardziej mnie urzeka.


Pewnie znajdzie się zaraz ktoś, kto powie "Wszystko fajnie, tylko co, gdy krucho z kasą?". Mam również rozwiązanie w tej kwestii. W końcu od czegoś mamy niezastąpione blogowe WYMIANKI. Taka wymiana często przysparza równie dużo radości, co zakupy, a wydać trzeba tylko tyle, ile potrzeba na wysyłkę. Poniżej moje dwa ostatnie łupy.


Sama uzupełniłam niedawno swoją wymiankową zakładkę o kilka produktów, więc jeśli ktoś ma ochotę zajrzeć to zapraszam.


Zadanie domowe: Pochwal się swoją ostatnią, najlepszą zdobyczą.

About Paula | one little smile

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Maecenas euismod diam at commodo sagittis. Nam id molestie velit. Nunc id nisl tristique, dapibus tellus quis, dictum metus. Pellentesque id imperdiet est.

40 komentarzy:

  1. Miałam tą świecę z Ikei o zapachu lodów waniliowych :) Zapach świetny, szkoda, że nie jest zbyt intensywny, ale i tak pachnie mocniej niż pozostałe świeczki z Ikei.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja ostatnia zdobycz to spodnie ;P A ta roślinka jest taaka słodka ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio kupiłam świeczki w... biedronce. I jestem z nich zadowolona: ładnie pachną i długo się palą. Świeczki sprawiają, że dom wydaje się bardziej przytulny, a tego mi trzeba w zimne jesienno - zimowe wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja ostatnia zdobycz to zakupy w Lushu, które zrobiłam za pośrednictwem koleżanki. Ale radość i tak była wielka, gdy przywiozła mi torbę pełną tych cudowności :D Położyłam je wieczorem koło łóżka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam takiego doła w ostatnim czasie, że nic nie jestem w stanie zrobić. Panicznie boję się inżynierki, a co gorsze, boję się pisania pracy i tego, ze braknie mi materiałów, albo zrobię coś źle. Napisałam aż jedno zdanie. Niby te niecałe 30 stron do zrobienia to niedużo, ale panikuję niemiłosiernie. Dlatego w ostatnim czasie pocieszam się drobnostkami. Kupiłam sobie kominek zapachowy w zestawie z trzema olejkami za 11zł ;) Kilka lakierów, kasetkę inglota ;p Mam też dwie nowe herbaty, bo wmawiam sobie, ze zacznę je parzyć podczas pisania, ale nic z tego... Ale się rozpisałam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w pisaniu pracy najgorsze jest kilka pierwszych stron, później już jakoś leci ;)

      Usuń
  6. świeczki i doniczka bardzo fajne:)
    mój najnowszy nabytek to dwa urocze pierścionki, i kubeczek w kształcie babeczki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocza doniczka! Bardzo mi się podoba. :)
    Ostatnia zdobycz? Marynarka wylicytowana na all. :]

    OdpowiedzUsuń
  8. Paleta Benefitu Sunday Funday :) Ale kcem jeszcze Yankee kandelsa w jakimś bożonarodzeniowym zapachu, chociaż uważam, że świece zapachowe z Ikei też dają radę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie zdecydowanym faworytem jest świeczka z IKEA o zapachu lodów wanilowych albo po prostu wanilii :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ikea dobra na wszystko! Moja ostatnia zdobycz? Hmm, z prozaicznych to dwa lakiery z limitki Breaking Dawn Essence, a bardziej w temacie to łóżko i narożnik do nowego mieszkanka, mam nadzieję, że okażą się udane! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo się cieszę, że mój post Cię zainspirował! :) Też miałam ochotę na świąteczną pościel, ale ostatecznie wybiłam ją sobie z głowy.

    OdpowiedzUsuń
  12. oo TAK, Ikea zawsze jest dobra na smutki, zawsze. No i gotowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja ostatnia zdobycz to lakiery Miyo, zapach z limitowanki Yves Rocher - Apple Delight i standardowo maseczki :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Cienie z Avonu? Nie lubię tych czwórek :/ Roślinka urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też! :-) I przepadłam jak tylko wpakowałam w niego palucha.
    Teoretycznie wybrałam się do SP po nowy żel pod prysznic - moja skóra niestety nie znosi nieaptecznych, a ja nie lubię tych zakupów bo skąpię kasy ;) Na pocieszenie wpadło mi w ręce jeszcze ww masło i zajebista mała czarna w H&M. Sama siebie bym w niej podrywała^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Korzenno-pomarańczowe świeczki z Yankee ;). Też chcę do Ikei!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Przez 3 lata mieszkałam od Ikei 5 minut na piechotę, więc bywałam często. A teraz przebijać się przez cały Kraków, o nie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Po świeczki to bym się wybrała, chociaż Ikea mnie męczy' muszę taka wymiankową zakładkę sobie zamontować ))

    OdpowiedzUsuń
  19. haha :) wszystkie swoje zakupy co tu dzisiaj pokazalas ja niedawno kupilam do swojego nowego mieszkanka!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja ostatnio nic nie kupuję, bo kryzys u mnie :( Ale zdobyłam w ramach współpracy pięknie pachnące kosmetyki z granatem, z których się bardzo ciesżę, bo zapach i działanie (przynajmniej po pierwszych testach) idealnie trafia w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Urocza ta biała doniczka :)Ogólnie fajne rzeczy-świąteczne teraz mają w Ikei :D
    A ostatnio dostałam bluzę-misia w sam raz na zimne wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  22. Poshe :D
    kocham ten top coat od pierwszego uzycia.

    OdpowiedzUsuń
  23. Moje ostatnie najlepsze zdobycze pochodzą z Inglot'a tj: lakier do paznokci nr 824 i odżywka diamentowa(utwardzająca), dodatkowo a zarazem jedyny planowany zakup to cień do brwi również tej firmy.. ;)
    hihi i strasznie się z nich ciesze.. poza tym paletka z Kobo i ogrzewacz do rąk z Empik'a ;) ten z pokrowcem za 9,90

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam dzisiaj jechać do ikei, ale jakoś nie wypaliło ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. Zakupy to też i dla mnie sposób na kiepski dzień :) Mam nadzieję, że już lepiej :) Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczny kwiatek, świece z Ikea kocham. Pościel cudna..
    A..mam taką osłonkę białą koronkową, trzymam w niej pędzelki.
    Te cienie poczwórne to może z Avon? Miałam podobne, ale oddałam, słaba pigmentacja..kolory śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja dzis bylam na wycieczce i zupelnie przypadkiem trafilam na stoisko Golden rose, niedostepne u mnie w miescie, wiec oczywiscie zakupilam 2 piekne lakiery. Mala rzecz, a tak cieszy:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja nigdy nie mogłam się przekonać don wymianek. Nie mogłabym się przemóc do używania kosmetyku, z którego korzystała wcześniej obca osoba.
    Też ostatnio kusiły mnie te białe doniczki. Są urocze!

    OdpowiedzUsuń
  29. Świeczki - owoce cytrusowe i jabłko z cynamonem, trzy zielone pudełka, dwanaście fioletowo-różowych gumek do włosów i peeling żurawinowo-czekoladowy :) zdecydowanie jedna z przyjemniejszych (dla ciała i ducha) i mniej przyjemnych (dla portfela) lekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zupełnie rozumiem - mi Ikea też baaardzo poprawia humor, nawet drobne zakupy. Sama szykuję się do jakichś zimowo-świątecznych w najbliższym czasie. Tę paletkę z Avonu sama posiadam i bardzo ją lubię

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja ostatnio na polepszenie złego humoru spowodowanego zimnem wyszperałam na szafie 5 wełnianych swetrów. Co w nich najfajniejszego to to że wydałam niecałe 100 zł a wszystkie są z prawdziwej wełny! :) Teraz umilają mi czas na uczelni :)

    OdpowiedzUsuń
  32. tak, mówią, że zakupy tańsze niż psychiatra, ale z autopsji wiem, że chyba dla mojego portfela to drugie byłoby tańsze ;D ;D ;D fajne zakupki btw

    OdpowiedzUsuń
  33. śliczna roślinka, jest urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam te roslinke w ksztalcie serca juz od dawna, ale ona w ogole nie rosnie:(

    OdpowiedzUsuń
  35. Odpowiedzi
    1. Uwielbiam świeczki z Ikei, cudownie pachną :) Szkoda tylko, że przy paleniu ich nie ma zapachu :) co do jesiennej chandry- najprościej jest jej zapobiec nie tylko poprzez zakupy,ale także otaczaniem się przedmiotami o intensywnych kolorach i zapachach (czyli jeśli nie mamy takich rzeczy w domu to trzeba wybrać się na zakupy :D).

      Usuń