This is First Om Templates Demo Site

Łatwy obiad po meksykańsku - Chili con carne



  3 marca 2013    Etykiety: 
Ostatnio dość poważnie zaniedbałam kulinarne wpisy, ale obiecałam kilku osobom poprawę, więc słowa dotrzymać muszę. Wczoraj pojawiła się okazja do poeksperymentowania w kuchni i przegapić jej oczywiście nie mogłam. Mój mężczyzna na widok gotującego razem z nami aparatu tylko westchnął, chyba zdążył się już do tego blogerskiego skrzywienia przyzwyczaić.

Naszym głównym składnikiem było mielone mięso, które dzień wcześniej wyciągnęłam z myślą o spaghetti. Stwierdziłam jednak, że to tak oklepane rozwiązanie, że już mi się przejadło i pora w końcu spróbować czegoś innego. Tu pojawiło się kolejne westchnięcie mojego lubego, który znając moje niezdecydowanie wiedział, że najbliższą godzinę spędzimy przeglądając przepisy. Poszło jednak szybciej, niż zwykle, wpadliśmy na przepis, który od razu obojgu nam przypadł do gustu i decyzja była prosta: Gotujemy chili con carne!

Szczerze mówiąc zawsze uważałam to danie za coś bardziej skomplikowanego, okazuje się jednak, że to sprawa banalna niemal jak jajecznica (choć z pewnością wymagająca ciut więcej czasu).

Rzecz najważniejsza - składniki:
  • 500g mielonego mięsa
  • krojone pomidory w puszce
  • czerwona fasolka w puszce
  • jedna czerwona (bądź inna jak kto woli) papryka
  • cebula
  • oliwa
  • sól, vegeta, pieprz cayenne, oregano, czosnek, papryczka chili (jeśli ktoś lubi naprawdę ostro)
  • można również dodać puszkę kukurydzy, ale ja za nią nie przepadam, więc nasza wersja jest bez
  • ryż jako dodatek

Cebulę podsmażamy na oliwie. Gdy się zarumieni wkładamy na patelnię mięso i smażymy jakieś 10-15 minut, aż straci "surowy" kolor. W tym czasie kroimy w kostkę paprykę. Gdy mięso jest gotowe dodajemy paprykę, fasolkę i pomidory (+ ewentualnie kukurydzę), mieszamy, przykrywamy i dusimy jakieś pół godziny. W międzyczasie gotujemy ryż, a chili con carne przyprawiamy do smaku - tu już co kto lubi, może być mniej lub bardziej pikantnie. Moja wersja była zdecydowanie łagodna.
 

Gdy wszystko gotowe przekładamy ryż i chili na talerze. Są smakosze, którzy preferują to danie bez żadnych dodatków, ale ja zdecydowanie polecam wersję z ryżem. Oboje stwierdziliśmy, że ryż świetnie uzupełnia tę potrawę i bez niego nie dałoby się zjeść za dużo. Wyszło przepysznie, coś czuję, że to danie zdetronizuje najpopularniejsze w moim domu spaghetti.

Znacie chili con carne? Może polecicie jakieś sekretne składniki?

About Paula | one little smile

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Maecenas euismod diam at commodo sagittis. Nam id molestie velit. Nunc id nisl tristique, dapibus tellus quis, dictum metus. Pellentesque id imperdiet est.

70 komentarzy:

  1. Uwielbiam i robię bardzo często. Gorące, już na talerzu posypuję tartym serem. Nieziemsko się wtedy ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz, o serze jakoś nie pomyślałam ;)

      Usuń
    2. Na ser daję posiekaną pietruszkę :) Wtedy smakuje najlepiej.

      Usuń
    3. pietruszka odpada, nie znoszę ;)

      Usuń
  2. Zapomniałam już, jak dobrze smakuje chili, od dawna go nie robiłam :) Bardzo lubię, ale u mnie w domu są niemal sami zwolennicy pikantności, więc chilli jest naprawdę hot ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gotujący z nami aparat - urok posiadania dziewczyny blogerki :D Próbuję sobie wyobrazić to westchnienie ;) Przepis leci do zakładek i w najbliższy weekend gotuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przywykłam do wzdychania, od do robienia zdjęć i nie ma co narzekać ;)

      Usuń
  4. Wygląda bardzo ciekawie:) Lubie takie proste dania;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda pysznie! któregoś razu zrobię ale z kukurydzą! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś dla mnie, mało skomplikowane wykonanie i łatwo dostępne składniki. Na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam to danie z ryżem :) Lubię też nieco mocniej zredukować sos i użyć go jako nadzienia do tortilli, pycha :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam podobną wizję chili con carne - czyli zdecydowanie zbyt skomplikowane i długie w przygotowaniu..po Twoim wpisie chyba jednak skuszę się do jego przygotowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mmmm... pysznie wygląda!!! Na pewno spróbuję :D
    Też nie lubię kukurydzy! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja uwielbiam jednak ja zawsze podaję z ciabattą :) ryż niekoniecznie mi pasuje :) i nie raz i nie dwa dodając przecier pomidorowy zamiast tych z puszko traktowałam chilli jako farsz do pierogów i wychodzi mega pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strasznie mnie zaciekawiłaś tymi pierogami ;)

      Usuń
    2. na imprezach to hit :) jednak trzeba się z nimi narobić i najlepsze są z majonezem :)

      Usuń
  11. Ostatnio mój chłopak przygotował mi coś niemal identycznego tyle, że dodał jakiś sos meksykański, żeby danie było bardziej gęste. Pyszności!

    OdpowiedzUsuń
  12. to nie jest chilli con carne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwe chili con carne to to nie jest, ale co tam:) Specjalistami od kuchni swiata nie jestesmy, a to 'chili' jest dostosowane do polskiego smaku. Sama tez takie robie tylko uzywam 'zywej' ostrej papryki, bo moj maz lubi jak pali w buzie:)

      Usuń
  13. Osobiscie bardzo lubie chilli con carne, ale..w nieco innym wydaniu(inny przepis:))Mam nadzieję,że się udało i nie raz będziesz wracać do tego dania.Smaka mi narobiłaś wiec pewno niebawem i u mnie zagoszczą te smakowitości.
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam chili con carne, ale ja preferuję wersję bardzo ostrą. Składniki daję dokładnie te same tylko duuużo przypraw do tego :D

    D.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mniamm, ale to musi być dobre :) Pychotka!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda smacznie! Tylko, że ciężko u mnie z fasolką, nie lubie jej smaku!

    OdpowiedzUsuń
  17. Rewelacyjny przepis :) Zapisuję do moich ulubionych przepisów na obiad,mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. moja mama robi przepyszne chili... też kiedyś muszę je przyrządzić:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię tego typu posty o gotowaniu :). Co prawda tego przepisu nie wypróbuję, bo jestem weganką, ale może zrobię coś podobnego tylko bez mięsa :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wydaje się być pyszne :D Przyznam, że nazwa dania kojarzy mi się tylko z simsami, bo tam simy mogły je wykonać haha :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda bardzo smakowicie :) Zjadłabym ze świeżą bagietką :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja dodaje jeszcze kukurydze i czasem kostke dobrej czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaintrygowałaś mnie tą czekoladą, ciekawa jestem tego smaku :)

      Usuń
    2. ta czekolada wystepuje w oryginalnej wersji

      Usuń
  23. Ja robię to danie dość często tylko z białą fasolą - po prostu lepiej mi podchodzi biała:)
    Czasem jest samo, czasem mieszam z ryżem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę wypróbować przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię Chili Con Carne, ale robię dość rzadko, ale Twoje wygląda tak smakowicie, że chyba w przyszły weekend je zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Smakowicie wygląda i tak się zastanawiam czy można zastąpić czymś fasolkę, bo niestety ta u mnie odpada ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja często dodawałam więcej papryki, świeże ząbki czosnku. Poza tym zazwyczaj podaję to danie zmiksowane blenderem jako gęstą zupę i jemy z bagietką. Mój tata dostaje pierwszą, łagodną porcję. A reszta je wersję pikantną:)
    Dziś zrobiłam b.smaczną tartę ze szpinakiem i oczywiście o zrobieniu zdjęć pomyślałam,jak już nie został nawet okruszek:P

    OdpowiedzUsuń
  28. mmmmmmmmmmm wygląda bardzo bardzo smakowicie:)))

    OdpowiedzUsuń
  29. ja ze wzg. na afere z konina w UK jakos sceptycznie podchodze do mielonego miesa, a meksykanskim faworytem jest jednoznacznie burito :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja na wierzch zawsze daję łyżeczkę śmietany, robi się kremowo-ostre, dodaję też kukurydzę i obowiązkowo kumin w proszku, który niestety ciężko dostać, ale zmienia zupełnie smak potrawy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. oj lubię ;) też dodaję kukurydzę

    OdpowiedzUsuń
  32. Musiało być bardzo smaczne! Nigdy nie próbowałam przyrządzić tej potrawy, muszę kiedyś się za to zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Spadłaś mi z nieba z tym przepisem!
    My ostatnio polubiliśmy eksperymentowanie "przy garach".
    Niesamowicie nas to relaksuje :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wygląda pysznie ;) Chyba jutro zrobię mojemu tacie niespodziankę i mu ugotuję :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam chilli con carne:) Najbardziej smakuje mi z nachosami i kwaśną śmietaną:)

    OdpowiedzUsuń
  36. jeszcze nigdy nie jadłam chili con carne, ale robiłam je w simsach, liczy się? :)

    OdpowiedzUsuń
  37. koniecznie dodaj również gotową przyprawę do chilli, nadaje fantastyczny posmak
    ja preferuję z nachosami :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mega smakowicie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  39. mmm mam ochote na takie cuś

    OdpowiedzUsuń
  40. omnomnom moje 'danie stycznia' robiłam je wtedy cały czas :D Ale dla mnie kukurydza to mus :)
    świetny(choć kontrowersyjny) smak daje dodatek przyprawy 'do chili con carne' ale trudno ją dostać.

    OdpowiedzUsuń
  41. Jak smacznie wygląda :)
    Muszę wypróbować te danie, bo ciągle spaghetti i spaghetti :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Od bardzo dawna czaję się żeby to zrobić, ale mój chłopak teraz dużo pracuje, a zawsze jak przyrządzę coś nowego chciałabym by to spróbował. Ale na nieszczęście skręcił nogę więc może dobra okazja by to przygotować :) Ostatnio własnie oglądałam jak Pascal robił to danie i uznałam że jest na moje możliwości :p

    OdpowiedzUsuń
  43. Mięsa mielonego nie jadam, ale mojemu lubemu przepis na pewno przypadłby do smaku :) więc koniecznie do przyrządzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  44. mięsa nie jem w ogóle, ale postaram się zastąpić je granulowaną soją ;)
    jutro działam :))


    pozdr. AL / Alice! wake up!

    OdpowiedzUsuń
  45. zawsze robie z tego przepisu - http://gotowaniecieszy.blox.pl/2011/10/Teksanskie-Chili-Con-Carne-z-Frytownicy.html
    ostatnio przez przypadek dodalam kakao Puchatek, a nie zwykle gorzkie, a i tak bylo super :D

    OdpowiedzUsuń
  46. uwielbiam takie dania z ryżem! ja często też robię zamiast sosu to warzywa na patelni i oczywiście mięsko :)

    OdpowiedzUsuń
  47. O mamo, już sie wystraszyłam, ze ty tez z tymi sosami Łowicza wyskoczysz jak inne blogerki :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Często raczę się podobnym menu:)

    OdpowiedzUsuń
  49. jakie pyszności! wylizałabym talerz do czysta :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie znałam tego dania ale wygląda pysznie :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Uwielbiam każdą zakladkę Twojego bloga. Nieznamy się ale treścią bloga trafiasz w moje upodobania. Z nieukrytą niecierpliwoscią każdego dnia wyczekuję nowego posta. Dziekuje za pozostałe.

    Pomysł na sobotni obiad już jest :) POZDRAWIAM MAGDA

    OdpowiedzUsuń
  52. No to idę gotować. Miałam właśnie robić sphagetti po bolońsku ale zrobię tą potrawę...nom nom nom...uwielbiam ostre żarcie =D

    OdpowiedzUsuń
  53. Przeglądałam twoje przepisy i właśnie będę robić quesadillę fajnie że z tego co się zorientowałam twoje przepisy są łatwe i szybkie w dzisiejszych czasach przynajmniej dla mnie stanie przy garach 2 godziny to samobójstwo oczywiście inaczej jest w przypadku osób które uwielbiają gotować i mogą to robić na okrągło jednak ja do nich nie należę więc cieszę się że nie wymagają wielu składników i czasu :)

    OdpowiedzUsuń