Kiedy w okolicach świąt publikowałam swoją świąteczną listę życzeń kompletnie nie spodziewałam się, że zrealizuje ją prawie w całości. Wiosna to kolejna okazja do stworzenia takiego zestawienia i zakupów bez większych wyrzutów sumienia. Postanowiłam więc znowu pobawić się w zaklinaczkę rzeczywistości, z nadzieją, że lista marzeń znowu się spełni. Oto co się na niej znalazło:
1) Jeszcze całkiem niedawno czytnik e-booków był dla mnie gadżetem zupełnie zbędnym, byłam zdecydowaną zwolenniczką tradycyjnych książek. Jakiś czas temu przekonałam się jednak do formy elektronicznej, a wszystko to przez nowy telefon. Ekran telefonu co prawda do najwygodniejszych nie należy za sprawą swoich rozmiarów, ale jakoś mi to idzie. Nie ukrywam jednak, że chętnie zamieniłabym go na coś o większych rozmiarach i czytnik e-booków wydaje się być idealnym rozwiązaniem.
2) Granatowy House'owy płaszcz, który pojawił się w wiosennym zestawieniu wpadł w mój gust na tyle, że po kilku dniach wybrałam się na zakupowe polowanie. Niestety jak już wspominałam we wpisie o dniu kobiet nie znalazłam mojego rozmiaru. Ale to nie koniec polowania, na pewno znajdę jeszcze swój ideał na tę wiosnę.
3) Tworząc dla Was kolejny subiektywny przegląd trafiłam na stronę KappAhl (nigdy nie wiem jak napisać nazwę tego sklepu) i tam z miejsca zostałam ugodzona strzałą amora. A wszystko przez tę śliczną, delikatną i zwiewną bluzkę. Jedyną rzeczą, która powstrzymała mnie od zakupowych planów jest jej cena - 129zł. Nie wykluczam, że w końcu ulegnę, ale póki co staram się trzymać od tego sklepu z daleka.
4) Na Fine One One od Benefit trafiłam całkiem niedawno i muszę przyznać, że jestem strasznie zaciekawiona jak działa to cacko. Poza tym same przyznajcie, że pięknie prezentowałoby się na półce.
5) Na zapach Valentina - Valentino trafiłam podczas jednej z wizyt w
Douglasie i wyszłam nim zauroczona. Sama nie wiem czy bardziej pociąga
mnie sam zapach, czy może ten przecudowny flakon, w każdym razie chętnie
zobaczyłabym go w swoich zbiorach.
6,7) Wiosenny zakup obowiązkowy - wygodne obuwie. Nie wiem jak Wy, ale ja marzę o pozbyciu się kozaków, schowaniu ich na dno szafy i zastąpieniu ich czymś o wiele lżejszym. Jestem wielką fanką balerin i tenisówek, ciężko zobaczyć mnie w innym obuwiu. Trampki ze zdjęcia: Bershka, 119,90zł, baleriny: Stradivarius 89,90zł.
Macie już swoje wiosenne wishlisty?





Jeśli zdecydujesz się na jakiś czytnik to koniecznie się pochwal na blogu, powoli i ja się zastanawiam nad takim gadżetem :). Chociaż papierowe książki też lubię :D
OdpowiedzUsuńPrześliczna bluzka :))
OdpowiedzUsuńmam praktycznie identyczny płaszczyk - też czarny :) juz nie mogę się doczekać jak go założę ale dzisiaj skakałam przez zaspy, ech...
OdpowiedzUsuńten "mój" jest granatowy ;)
UsuńBluzka, płaszczyk i balerinki najbardziej do mnie przemawiają ;)
OdpowiedzUsuńja tez chce juz kozaki wrzucic do kata i wyciagnac balerinki. pozbyc sie plaszcza i zalozyc zwiewny top:) jeszcze troche... mam nadzieje:)
OdpowiedzUsuńJa swoja opublikowalam jakis czas temu, dotyczyla glownie garderoby i jedyne co nam sie pokrylo to buty w cielistym kolorze;)
OdpowiedzUsuńA skąd te tenisówki po prawej? Są świetne ! :)
OdpowiedzUsuńkompletnie zapomniałam napisać, już uzupełniłam ;)
UsuńValentina - Valentino zupełnie nie w moim guście :) Ja za to wytrwale czekam na zakup Prada Candy :) w butki wiosenne zaopatrzyłam się już w tym tygodniu, płaszczyk jest także czekam jedynie na cieplejsze dni :D
OdpowiedzUsuńValentina to pierwsze moje perfumy- kocham i ubóstwiam :))
UsuńO tak, baletki i tenisówki to must have:)
OdpowiedzUsuńjeśli chodzi o czytnik to polecam Onyx Boox i62HD Angel Glow ;)
OdpowiedzUsuńoj bluzeczka to śliczna! ale cena już średnia, bo może warto poczekać do przecen? :)
OdpowiedzUsuńRównież zastanawiam się nad tymi trampkami z Bershki ;))) bardzo mi się podobają!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
ja też muszę kupić jakieś wygodne obuwie :)
OdpowiedzUsuńJa muszę się zaopatrzyć koniecznie w wiosenny zapach :)
OdpowiedzUsuńciekawe jak pachnie valentino, flakon cudny!
OdpowiedzUsuńnie jest to jakiś oszałamiający zapach, aczkolwiek przyjemny :)
UsuńFlakonik Valentino przecudny ♥
OdpowiedzUsuńJa szaleje za nowym zapachem od Lacosty <3
OdpowiedzUsuńjeszcze nie miałam okazji powąchać ;)
UsuńBalerinki we wszelkich odcieniach beżu <3
OdpowiedzUsuńwszystko mi się podoba :) Tylko tego zapachu nie znam!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Agga
podoba mi się Twoja lista,co prawda do e-booka mnie nie kusi ale całą reszte jak najbardziej mogłabym przygarnąć :)
OdpowiedzUsuńŚliczny ten płaszcz!
OdpowiedzUsuńha, moja lista jest tak obszerna, że na 10 grafikach by się nie zmieściła :D
OdpowiedzUsuńDługo się zbierałam na płaszczyk, a w końcu kupiłam kurteczkę. Niby nie to, co planowałam, ale o dziwo jestem zadowolona.
A płaskie buty też uwielbiam, tylko zawsze mam ten sam problem- dobór rozmiaru :(
Trampki i baleriny-nie ma lepszych butów :D
OdpowiedzUsuńJa na swojej chciejliście zamiast ebooka umieściłabym tablet :)
Czytnik nie zastąpi nigdy książki, ale jest to fantastyczna sprawa, szczególnie jeżeli dużo podróżujesz, czytasz w komunikacji miejskiej. Sama długo stawiałam opór, ale uległam i był to jeden z najlepszych zakupów:)
OdpowiedzUsuńA podobne baletki są w deichmannie (czy jak to się tam pisze), tyle że tamte wyglądają i są tak samo wygodne jak butki clarksa, które niestety dobiłam:(
pokochasz kindla jestem tego pewna
OdpowiedzUsuńczytnik ebooków sama bym chciała kupić :) także się przekonałam przy nowym telefonie, ale ekran zbyt mały, żeby wygodnie czytać. drugą sprawą jest fakt, że ja książek nie kupuję, tylko korzystam z biblioteki, a wielu książek, które chcę przeczytać albo nie ma w żadnej albo muszę czekać kilka miesięcy w kolejce, co nie za bardzo mi odpowiada :)
OdpowiedzUsuńJa właśnie dzisiaj kupiłam balerianki..jak to mawia mój narzeczony :P uwielbiam w nich latać
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie http://nikolada17.blogspot.com/
Śliczna bluzka, fajny płaszczyk i perfumy od Valentino hmmmm :)
OdpowiedzUsuńja z butow oprocz trampek i balerinek chcialam kupic sobie jakies lordsy:)
OdpowiedzUsuńOpcje 2,6,7 ja też muszę kupić ;)
OdpowiedzUsuńJa na razie radzę sobie jakoś z czytaniem książek na telefonie i nie jest źle, gdybym kupiła taki gadżet pewnie cieszyłabym się przez miesiąc, a potem raczej by się kurzył :) Tak czy siak, butki z Bershki zwróciły moją uwagę, sama będę szukała czegoś podobnego :)
OdpowiedzUsuńczytnik ebooków to świetna sprawa:D mam od sierpnia tamtego roku i się z nim nie rozstaję;)
OdpowiedzUsuńJa zaczęłam ostatnio poszukiwania tenisówek, ale na razie bez skutku... moja koleżanka dziwi się, jak można tak wybrzydzać przy wyborze zwykłych trampek... no ale cóż :) ...jak widać - Można :D Baleriny też uwielbiam. To są właśnie moje 2 ulubione rodzaje butów na wiosnę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Monia (moniczkowy.blogspot.com)
ja też uwielbiam tenisówki. ;)
OdpowiedzUsuńtrampki są cudowne! ja preferuję te tańsze wersje typowych tenisówek, również wygodne i jak się zepsują, to nie będzie aż tak ich szkoda :)
OdpowiedzUsuńzapewne większość wishlist jest podobna do Twojej ;-)
OdpowiedzUsuńmiałam perfumy Valentina, były rewelacyjne ;) bardzo kobiecy, długo utrzymujący się zapach! został mi po nich piękny flakon, którego mi żal wyrzucić, bo jest bardzo fajną ozdobą :D
OdpowiedzUsuńBluzeczka jest świetna, szkoda tylko, że taka droga :/
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o buty to u mnie podobnie. Moje serce zdobył zapach Guerlain La petite Robe noire. Dostałam kiedyś próbkę w prezencie, szkoda tylko że cena odstrasza ;)
OdpowiedzUsuńaaaa trampki!!!!!!! cudne!!!
OdpowiedzUsuńTeż będę musiała rozejrzeć się za jakimiś butami na wiosnę, bo moje ostatnie baleriny jakiś czas temu dokonały swojego żywota
OdpowiedzUsuńButy- 7 świetny kolor mają :)
OdpowiedzUsuńCo do punktu 6 i 7 zgodzę się z Tobą. :)
OdpowiedzUsuńTak poza tym- jestem tu pierwszy raz i muszę przyznać, że layout Twojej strony jest godny uwagi. :)
z tej listy biorę płaszczyk i zapach od Valentino ;) życzę żeby zakup wszystkich tych rzeczy doszedł w najbliższym czasie do skutku ;)
OdpowiedzUsuńPotwierdzam - najwygodniejsze obuwie na świecie.
OdpowiedzUsuńMiałam Valentino, ale oddałam mamie. Początkowo bardzo mi się podobały, ale później swtwierdziłam, że są za ciężkie. Jestem jednak zwolenniczką lekkich kwiatowo-owocowych zapachów.
OdpowiedzUsuńJestem szczęśliwą posiadaczką nr 5 Valentino poelcam każdej kobietce;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Tez zaczelam myslec o e-booku:)
OdpowiedzUsuńpowinnam taką wiosenną listę zrobić, a czytnik e-booków też bym przygarnęła :)
OdpowiedzUsuńe-book i balerinki :) powiem szczerze że bluzka mi nie przypadła do gustu. Perfum wolałabym owocowo-kwiatowy. Jutro jadę po Cerruti 1881 :)
OdpowiedzUsuńO czytniku marzę i ja! :D
OdpowiedzUsuńNie lepiej kupić jednak Ipada i zainstalować sobie aplikację do czytania ebooków? Mam i jestem bardzo zadowolona z niej a w ciągu ostatnich 2 dni pochłonęłam pół książki :P A Ipad daje mi trochę więcej możliwości, bo kindle nas delikatnie ogranicza :) Jeszcze fakt, że Amazon chcę przestać dostarczać internet do kindelków...
OdpowiedzUsuńIpada i tak używałabym tylko do czytania książek, więc to dla mnie zupełnie zbędny wydatek ;)
UsuńButy o tak! Ale ja swoje baleriny kupuję za 19zł, akurat mam tani sklep z fajnymi baletkami. Szkoda mi kupić droższe, bo i tak u mnie są na jeden sezon (niszczą się)
OdpowiedzUsuńU mnie też balerinki to musowy zakup, chociaż mim ich pełno :) Jednak stale jakieś nowe kuszą!
OdpowiedzUsuńJeśli czytnik, to tylko Kindle ;-))!
OdpowiedzUsuńJa muszę kupić torbę. Trampki, kurtkę już kupiłam... Hm, no i jak to u kobiet, na pewno po drodze jeszcze będę miała potrzebę żeby coś kupić. ;D
OdpowiedzUsuńTen płaszczyk jest świetny :) Bardzo lubię taki kolor :) Nie mogę się doczekać, kiedy zmienimy obuwie na lżejsze, też mam dosyć ciężkich butów.
OdpowiedzUsuń