This is First Om Templates Demo Site

6 kreacji na sylwestra last minute



  30 grudnia 2013    Etykiety: 
Sylwester już jutro, a ty rozpaczliwie poszukujesz miejsca do spędzenia tego jakże wyjątkowego wieczoru. Wszystkie fajne miejsca już dawno zajęte, znajomi rozjechali się po świecie i nie ma co liczyć na fajną domówkę, nawet desperackie statusy na fejsie na niewiele się zdały i powoli zaczyna dopadać Cię czarna rozpacz. Pocieszę Cię - Sylwester spędzony w domu też może być fajny. Spędzam go w ten sposób już trzeci raz i o dziwo świat się jeszcze nie zawalił, ba, czasem nawet bawiłam się lepiej, niż na domówkach, na których czekało się na odpowiedni moment, by się ulotnić. Mam dla Was nawet mały dress code na tego typu wieczór.


Jeśli należysz do osób, dla których wyjście gdzieś w Sylwestra jest równie ważne jak uroczysta kolacja w Wigilię, pewnie i tak Cię nie przekonam, że fajnie spędza się go w domu, ale może znajdę chociaż jakieś bratnie dusze, które spędzają ten czas w podobny sposób. W końcu nie ma to jak maraton filmowy we dwoje z toną czipsów popijanych szampanem.

No właśnie, jak to jest z Wami? Balujecie, czy podobnie jak my planujecie wieczór w stylu "nolife"?

About Paula | one little smile

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Maecenas euismod diam at commodo sagittis. Nam id molestie velit. Nunc id nisl tristique, dapibus tellus quis, dictum metus. Pellentesque id imperdiet est.

139 komentarzy:

  1. W tym roku pierwszy raz ide na party ( nie licząc zabaw w dzieciństwie). Jak dla mnie to idealnie jest spedzenia tego dnia w domu w kreacji powyżej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuje się pod całą sobą! Sylwester jest najlepszy w domu, ze zwierzakami :) Aczkolwiek tegoroczna pogoda i brak wielkiego mrozu kusi do wyjścia ;)

      Usuń
    2. Mam tak samo. Wolę posiedzieć w domu, obejrzeć dobry film i tyle. A Twój post mi się mega przydał, bo akurat poszukuję dla siebie ciepłej piżamki, żeby móc w niej leniuchować ;)

      Usuń
  2. Ja wolałabym zostać w domu, jak to moja mama mówi iść na białą salę czyt. spać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę to desperackie Sylwestra w domu przesiedzieć :P No ja już mam dość siedzenia w domu jako dziecko, więc wybywam na bal :P Polecam sylwester z TVN w Krakowie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ale dlaczego zaraz desperackie :) od dobrych kilku lat sama naleze do osob, ktore spedzaja w sylwestra w domu i musisz mi na slowo uwierzyc, ze nie wynika to z braku towarzyskich propozycji, a z wyboru ;) jeden lubi rybki, a drugi akwarium. Cudownie, ze kazdy moze wybrac to, w czym najlepiej sie czuje. Ale jako dziecko tez mialam sylwestra w nosie, wiec moze faktycznie dziwna jestem! ;)

      Kasik.

      Usuń
    2. Zawsze myślałam, że desperackie jest spędzanie Sylwestra poza domem za wszelką cenę, ale widać całe życie żyłam w błędzie.

      Kasik, lepiej bym tego nie ujęła ;)

      Usuń
    3. Ehh, ze skrajności w skrajność... Albo siedzenie pod kołdrą, albo wyjście za wszelką cenę. Ja czasem wychodzę a czasem spędzam w domu. Zależy na co mamy ochotę. I pamiętajcie, że ani każda impreza nie jest wymuszona ani siedzenie w domu to nie zawsze zapijanie smutków...

      Usuń
    4. Paula, jesteś strasznie zgryźliwa. Dziewczyna wyraziła opinie, a Ty musiałaś dodać swoją :) to troche śmieszne.. Byłam już nie raz w domu z chłopakiem i na pewno nie bede chciała spędzić jeszcze raz go w domu. Co jest super w siedzeniu w domu? Tak jak zwykle możesz zrobić sałatkę, jak zwuykle pograć w gry, obejrzeć coś na dvd, kupić szampana. Ja tam uważam, że o wieeele lepiej jest zrobić coś innego w ten dzień, i nie oznacza to bynajmniej, że DESPERACKO chce spędzić Sylwestra poza domem :)

      Usuń
    5. Wyrażanie swojego zdania chyba nie jest jednak zgryźliwe:) każdy ma prawo wyrazić swoją opinie i każdy ma prawo się z tą opinią nie zgodzić:)

      Ja na przykład Sylwestra baaaardzo nie lubię ale niestety wychodzę:(
      Moim zdaniem każda okazja jest dobra do tego by poimprezować...więc dlaczego 31 grudnia? przecież każdego dnia zaczyna się nowy rok od danej daty:)
      Ale może to dlatego że mieszkam w akademiku a imprezy mamnacodzień? :)

      Każdy spędza ten dzień tak jak lubi i chyba o to właśnie chodzi...żeby czuć się w tym dniu po prostu dobrze:)
      Życzę wam żeby ten 2014 był udany, szczęśliwy i niezapomniany:*

      Usuń
    6. wyrażanie zdanie nie jest zgryźliwe, ale akurat to było, bo Paula niepotrzebnie chciała odbić piłeczkę. Nie rozumiem tego. Każda okazja jest dobra, ale nie mówcie, że 31 grudnia nie ma swojej magii :)

      Usuń
    7. My no wychodzimy na imprezę, ale uciekamy z niej przed północą. Tak żeby fajerwerki obejrzeć już w dresie z kuchennego okna ;>

      Usuń
  4. Zdecydowanie w stylu "nolife" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, świetne propozycje kreacji :D

    Ja spędzam w domu, w tym roku trochę z musu bo nie chcę zostawiać psa samego, to mogłoby być zbyt stresujące dla mojego malucha... Wpadną znajomi, którzy są dzieciaci więc pewnie nawet nie zostaną do północy ;).
    Tak szczerze to nie lubię sylwestra i tego przymusu zabawy. Zazwyczaj spędzam ten wieczór w jakimś kameralnym gronie bliskich znajomych, albo - jak rok temu - tylko z moim mężczyzną. I taka forma mi odpowiada, dla mnie nadejście nowego roku nie jest powodem do świętowania bo nigdy nie wiem co mnie w nim spotka, czy przypadkiem hucznie nie witam jakiegoś wroga ;).

    No, tak więc jak najbardziej mogę tu robić za Twoją bratnią duszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też imprezować będę w domu :) A jeszcze konkretniej to w łóżku, oglądając filmy ;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. My też w domu, trzeci rok z rzędu.
    Zupełnie świadomie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie super body w Tesco z F&F na przecenie, a dokładnie kosztują 39.90 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jutro muszę jechać do pracy i nie mam już ochoty na wieczorne wyjścia, więc podobnie jak Ty spędzę tę "wyjątkową" z jakimś filmem i lampką wina :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nigdy nie spedzilabym sylwestra w domu :) troszke nie rozumiem ludzi ktorzy wola spedzic ten dzien w samotnosci.. bo kiedy sie bawic jak wlasnie nie wtedy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdego innego dnia? W dowolny piątek albo sobotę? W gorącą lipcową noc? ;)

      Usuń
    2. Dominika, z ust mi to wyjęłaś ;)

      Usuń
    3. Właśnie, w gorącą lipcową noc! :D przecież nie każdy musi mieć tego dnia dobry humor. Jesteśmy ludźmi i nie ma sensu się zmuszać, że tego konkretnego dnia chcemy się bawić. A może ktoś woli obejrzeć koncert w TV? Ja wiele sylwestrów po prostu przespałam, bo dla mnie jest to po prostu zwykły dzień. Jedyne, do czego inspiruje mnie 31 grudnia to przemyślenia, zastanawiam się jaki był ten rok i układam listę celów na następny :)

      Usuń
    4. A ja na przykład nie lubię balów i zabaw. Swobodniej czuję się w domu, wieczór we dwoje, przy filmach, grze i chipsach jest dla mnie najlepszym wyborem. :)

      Usuń
  11. Ani jedno ani drugie ;) Bo robię z najbliższymi miłą domową noc sylwestrową - dobre (i z reguły niezdrowe) żarcie, gin i dobra muzyka z tv albo internetu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, właśnie, jak już w domu (marzenie..) to nie piżamka i cerata na łóżku, by popcornem nie ubrudzić, a właśnie dobre jedzenie, drinki własnej produkcji i świetna zabawa :)

      Usuń
    2. Te piżamy to tak stereotypowo w sumie, ja zawsze się pindrzę żeby luby miał okazję do komplementów na miłe rozpoczęcie wieczoru :D

      Usuń
  12. Sylwester sama w domu spędzałam dobre kilka lat temu, chociaż wiem, że można spędzić ten czas równie przyjemnie. Jednak wolę gdzieś wyjść lub zaprosić koleżankę do siebie. W tym roku to ja jestem organizatorką, robię u siebie na większą ilość osób. Denerwuje się, bo jeszcze jestem pod kontrolą rodzicielską, W tym roku również były myśli, żeby spędzić go samotnie przed tv lub laptopem, ale jednak moi znajomi mi nie dali. :D
    A na to piżamkę z New Look chyba sobie sprawię tak na nowy rok. :)
    Życzę przyjemnego sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. doooobre :)
    ta z oysho fajna, taka staromodna :D

    OdpowiedzUsuń
  14. przekonalas mnie :) w tym roku za zadne skarby mnie nie wyciagna z domu !!! hahaha !

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja po raz drugi sylwestra spędzam z moim chłopakiem w domu ;) Najlepszy sylwester w życiu ,bo z nim ;)
    Na to,że nei wychodzimy pewnie wpływa fakt,że jesteśmy abstynentami, zdecydowana większość naszych znajomych nie wyobraża sobie sylwestra bez alkoholu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też uwielbiam spędzać sylwestra w domu! A Twoje ubraniowe propozycje bardzo mi się podobają, zwłaszcza obie haleczki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wybieram wdzianko z Cubusa i spędzam Sylwestra w domu. Będą filmy i planszówki, będzie jedzenie i dobre towarzystwo. Czego więcej trzeba? :-)

    / K.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też w domu. Chociaż mąż zaprosił jeszcze znajomych. Więc nie będzie aż tak, jak bym sobie wymarzyła, ale nic to. Minie szybko.
    Ale czipsy popijane szampanem to takie kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja go spędzam w tym roku w domu. Sama. Także piżama na dupsko, koc, chrupki, trochę % i film. Ale wcześniej idę na siłownię :P

    OdpowiedzUsuń
  20. poprzednie dwa lata tak wyglądały :) między innymi z powodu choroby akurat na sylwestra :) i wbrew pozorom bawiliśmy się z Mężem super
    w tym roku domówka u przyjaciół :)

    OdpowiedzUsuń
  21. u mnie w tym roku wyjątkowo spokojnie, ale nie w pidżamie mimo wszystko ;-).

    Szczęśliwego Nowego Roku!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny pomysł na modę nocną domowo sylwestrową ;)! Też zostaję w domu z Narzeczonym. Przez te niemal 9 lat jakie wspólnie spędzamy Sylwestra byliśmy i na domówkach i w centrach miast i sami w domu. Najlepiej zawsze wychodzi gdy spędzamy ten czas we dwójkę. Zawsze znajdziemy sobie zajęcie od oglądania Magadaskarów i tym podobych po tańczenie przed xboxem włączenie i jest nam tak bardzo dobrze :)
    Jesteśmy też bardzo umiarkowani jeśli chodzi o alkohol więc na typowych sylwestrowych zabawach trochę nie wpisujemy się w średnią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas też kiedyś był Madagaskar do kompletu ze Shrekiem ;)

      Usuń
  23. W tym roku pierwszy raz od jakichś 10 lat spędzam Sylwestra w domu. Wyszło tak w ostatniej chwili, bo się rozchorowałam i biorę leki, przy których nie mogę wypić nawet szampana. Na szczęście, spędzę go w towarzystwie mojego ukochanego no i alkohol zastąpię dobrym jedzonkiem :) Poza tym w domu będzie brat i babcia, a po północy wrócą rodzice, także smutno nie będzie ;) Jestem zwolenniczką świętowania Sylwestra, ale wyszło jak wyszło, a do następnego już tylko rok :)
    Miłego Sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O tak sylwester w domu w towarzystwie męża, pyszne jedzonko, szampan/wino/piwo i filmy z projektora na ścianę (żeby nie było tak codziennie) !!! Czekam z niecierpliwością, tym bardziej, że dzieci wykańczają mnie na tyle że wieczór filmowy we dwójkę zdarza się już bardzo bardzo sporadycznie :)
    A kreacje pierwsza klasa moi faworyci to: F&F i H&M.
    Wszystkim którzy spędzają sylwestra w domku życzę wyśmienitej zabawy i niezapomnianych chwil ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja tak samo, jak rok temu, tak i tegorocznego sylwestra w domku, z moim chłopakiem :) jedynie przed północą pójdziemy na kilkanaście minut na plenerową imprezę, obejrzeć fajerwerki, które obydwoje uwielbiamy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Hehe. Okazuje się, że ja zrobiłam zły przegląd ... Też zostaję w domu z chłopakiem, ale że ja wcześniej o tym nie pomyślałam i kupiłam sukienkę. Taka piękna pidżamka z KappAhl też świetnie by się nadała :))

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie również sylwester w jakże uroczej kreacji czyt. pidżamowej, może i nie z wyboru a z sytuacji losowej ale przecież mój świat się przez to nie zawali! : )

    OdpowiedzUsuń
  28. My w tym roku także dość domowo, chociaż nie do końca :) Najpierw idziemy na "randkę" na sushi i do kina ;), chociaż nie wiem czy po sześciu latach można to wciąż tak nazywać :D planujemy powrót ok 22 i wybranie się przed północą na miejski rynek gdzie zawsze "coś się dzieje" :)
    Nigdy nie byłam fanką imprezowania, więc zupełnie Cię rozumiem!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po 6 latach też można to nazwać randką! :D na miejskim rynku czasem więcej się dzieje niż na najlepszych imprezach, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. U mnie przez lata w każdego Sylwestra ludzie blokowali ulice i tańczyli na dworze (między innymi ja), nawet przebierali się. Raz moja sąsiadka przebrała się za zakonnicę (a ma 50 lat), przyszła do mnie do domu, tak mnie nastraszyła i póki się nie odezwała to jej nie poznałam.

      Usuń
  29. świetne kreacje :)
    a wiesz co, chyba jutro wybiorę się upolować coś takiego na tegoroczny "bal".
    zgadzam się z Tobą, sylwester w domu to przyjemna sprawa.
    Szczęśliwego Nowego Roku :*

    OdpowiedzUsuń
  30. My w tym roku uskuteczniamy sylwestra w domu - kupiliśmy sobie planszówki, i szczerze to jaram się bardziej niż w zeszłym roku na myśl o większej imprezie :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Będąc głupią nastolatką chodziło się ze znajomymi na domówki w zaprzyjaźnionym gronie i to były świetne czasy, teraz będąc dwudziestoletnią gówniarą spędzam ten wieczór (któryś raz z kolei) z ukochanym w domu, myślę iż w podobny sposób do Twojego :) jak kto lubi, każdy sposób jest dobry, jeśli fajnie się bawimy, nieważne miejsce i okoliczności, ważne z kim, jak to się mówi :) udanego nowego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, zapomniałam dodać, że Cubusowa wersja przemawia do mnie najbardziej :)

      Usuń
  32. ja nolifie w tym roku, moja mama jest chora, pies przerażony fajerwerkami a ja wymęczona. Nie ma co się męczyć imprezami ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. My z Narzeczonym to domatorzy i któryś raz już spędzamy Sylwestra w domu - w zasadzie to 5ty raz, raz zrobiliśmy wyjątek i wyszliśmy do knajpy, płacąc 300zł za drętwą atmosferę i jedzenie, które nas struło. Podziękujemy ;)
    Jutro mam zamiar siedzieć i popijać drinki z moim Narzeczonym, szwagierką i ich rodzicami i wiem, że będzie fajnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Styl nolife po raz trzeci.:D

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja w tym roki idę pierwszy raz na maraton filmowy do kina i już nie mogę się doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. a ja się w tym roku może w końcu wyśpię? :D po klapach z poprzednich lat w tym roku kompletnie nie mam ochoty na zabawę, więc przywdzieję moją specjalną piżamkę z Myszką Miki i będę baunsować solo przed telewizorem - najlepiej! :D

    OdpowiedzUsuń
  37. W tym roku też zostaję w domu (w zeszłym się nie liczy, bo byli znajomi). W tym najem się i jak będzie mi się chciało spać to po prostu pójdę, o! A łóżko już rozłożone leży i czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ja jestem fanką no life ;) imprezowy czas mam już za sobą i wcale mnie nie ciągnie do łażenia po nocy, nawet w Sylwestra :) za to czasu ogólnie mało, więc filmowy wieczór we dwoje bardziej w cenie :) udanego Sylwestra :)
    PS. a może polecisz jakiś ciekawy film??? :)
    pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio rozbawili mnie "Millerowie", nie jest to może jakiś górnolotny humor, ale można się pośmiać ;)

      Usuń
    2. Również polecam!:)

      Usuń
    3. fakt, Millerowe fajni!:))) Chociaż typowa amerykańska komedia.

      Usuń
  39. Mam to samo, jaranie się sylwestrem skończyło się, odkąd mogłam legalnie pić alkohol, imprezować można zawsze, a sylwester w domu, wcale nie oznacza, że nie ma się życia. Ja posiedzę z moim chłopakiem, miło i już!

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja jutro pracuje do 16, a później do domku i wskakuje w boską kreację w szyszki, bo taką właśnie mam pizamkę. Nie mam parcia na sylwestra, dla mnie to nic szczegolnego, tylko że na drugi dzień trzeba zmienić kalendarz. Mieszkam w Krakowie (sylwester z tvn), ale nie mam zamiaru pchać sie na rynek w te dzikie tłumy.

    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie miala być domówka ze znajomymi ale dziś się dowiedziałam że olali nas i wolą iść na "lepszą" imprezę. Nic straconego więcej czipsów i drinków cytrusowych <3 dla mnie i TŻ, właśnie zabieram się za szukanie filmów na jutro :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja sylwestra spędzam u znajomych, też w domu :) nie dla mnie bale sylwestrowe, podoba mi się pomysł z piżamą na sylwestra :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja wybieram strój dżinsy + jakaś bluzka. Spędzam Sylwestra na spokojnie z ukochanym, oglądając filmy, zajadając się chipsami popitymi colą i grając na zmianę w karty i w Jenga,a do tego prawdopodobnie trochę nauki żeby nie zapomnieć przez przypadek o studiach w przerwie świąteczno-noworocznej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja zawsze spędzałam sylwestra gdzieś na domówkach popijając lub w klubach od których pęka moja biedna głowa:D W tym roku postanowiłam iść na bal! haha :) Fajnie brzmi, impreza, tłuste jedzenie i orkiestra :) Zobaczymy jak to się skończy :) A sylwester w domu nie wydaje mi się wcale złym pomysłem. gdyby nie to, że sala zapłacona to chętnie zostałabym pod kocykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Przez kilka ostatnich lat chodziliśmy na bardziej ''wystawnego'' sylwestra, jutro natomiast będziemy świętować w domu u mojego TŻ'ta, ale jeszcze z kilkoma znajomymi. Nie będzie to jednak jakaś wielka domówka, raczej skromna w gronie najbliższych przyjaciół :)

    OdpowiedzUsuń
  46. ja też w tym roku w domu. na początku miesiąca straciłam pracę, nastroju na balowanie nie miałam, nie szukałam miejsc gdzie by tu pójść no i mam ;) ale nie żałuję. tylko jutro muszę skoczyć do sklepu i kupić sobie jakieś fajne winko, no i wybrać filmy do oglądania

    OdpowiedzUsuń
  47. aha, ta piżama-dres z new looka jest przecudna

    OdpowiedzUsuń
  48. Jestem ewidentnie Twoją bratnią duszą !

    OdpowiedzUsuń
  49. Gdybym miała w pobliżu New Looka to bym się wybrała po tą kreacje sylwestrową bo w tym roku nigdzie się nie wybieram...

    OdpowiedzUsuń
  50. Rozwalił mnie tytuł tego posta jak już dowiedziałam się o czym jest :D

    OdpowiedzUsuń
  51. To absolutnie najlepszy sylwestrowy wpis spośród wszystkich blogów :D Spędziłam kilka sylwestrów w domu i było super. 1 stycznia to w ogóle fajny, spokojny dzień, warto wstać rano :) a po imprezie ciężko o to

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja tez w tym roku spędzam Sylwka w domu, może przed północą podjadę do Manufaktury na pokaz sztucznych ogni i tyle:)

    OdpowiedzUsuń
  53. U mnie też będzie piżama party :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja już 6 raz spędzam Sylwestra z Ukochanym i wcale nie jest tak źle jak mogłby się wydawać! Zawsze przygotowujemy smaczne jedzonko, coś na deser, a do tego jakiś napój alkoholowy ;) W tle Sylwester z Dwójką albo Polsatem i zabawa jak siemasz :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Świetne zestawy. Ja też z siostra spędzamy sylwestra z popcornem i frytkami oglądając filmy. Te rzeczy z Cubusa to zestaw czy dwie osobne części?

    OdpowiedzUsuń
  56. nawet gdybym została w domu na sylwestra, to bym się wystroiła :D

    OdpowiedzUsuń
  57. Masz bratnią duszę i we mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Sylwester na białej sali czyli w domu z Mężem juuupi

    OdpowiedzUsuń
  59. a ja lubię i tak, i tak. W tym roku w domku:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Świetny post. Ja z moim partnerem od lat spędzamy tą noc w domu, oglądamy filmy i zajadamy się chipsami. Pozdrawiam wszystkich sylwestrowych piżamowiczów ;) Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  61. A już myślałam że to ja jakiś ''odmieniec'' jestem:D

    U mnie ''Sylwester z Polsatem'':D Całkiem samotnie więc nawet buzi nie będę miała do kogo otworzyć,ale i takie ''przygody'' jak single party czasami się przydają żeby spróbować i tego:D

    OdpowiedzUsuń
  62. ja + mąż + drinki...
    jeszcze nie wiem czy w piżamkach czy bez ;)

    Szczęśliwego Nowego Roku :*

    OdpowiedzUsuń
  63. W sumie to przeważnie spędzam Sylwestra w domu. Wcale nie płaczę z tego powodu. Mąż stwierdził: 'do 23:45 bede grał w gre". ;) Ja pewnie nadrobię blogowe zaległości i zasiądę przed telewizorem. Oczywiście bez pyszności i jakiegoś drinka (no może i dwóch) się nie obejdzie. Potem na szampana ma przyjść do nas teściowa (teść też twierdzi, że się pojawi, ale nauczona doświadczeniem wiem, że od 21 będzie już słodko spał). Potem wyjście na taras i podziwianie fajerwerków.
    Jesteśmy wyjątkowo niebalową parą. Bawić możemy się do 23-24 a potem to wszelkie bale, prywatki, itd. są dla nas męczarnią.

    OdpowiedzUsuń
  64. Super kreacje! :D piżama party:D też bym chciała tak leniwie, ale mój luby bierze mnie na imprezę i to w dodatku bezalkoholową :P także będzie się działo!

    OdpowiedzUsuń
  65. Wkurza mnie takie gadanie że Sylwestra koniecznie trzeba spędzić na imprezie. Są ludzie którzy imprez nie lubią. A ja spędzę w tym roku Sylwka w domu z psem (żeby zawału niedostał przez idiotów z fajerwerkami), sama, bez znajomych z dobrym likierem kawowym i sernikiem, pogram w Simy i pójdę spać o 2 w nocy jak każdego innego dnia. Dla mnie ten rok nie był udany ani trochę, więc już się nie mogę doczekać aż się skończy ;)

    Niemniej udanej zabawy i życzę, aby 2014 był dla wszystkich pod każdym względem szczęśliwszy niż 2013.

    OdpowiedzUsuń
  66. hehe nie skorzystam z Twoich propozycji :D dzis kupiłam srebrną bluzkę :*

    OdpowiedzUsuń
  67. My siedzimy w domu ;) a jeśli nie siedzimy w domu, to zazwyczaj jedziemy na jakąś wycieczkę. Nigdy jeszcze nie byliśmy na żadnym balu ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Sama zastanawiam się nad takim Sylwestrem. Zwykle balujemy, tym razem mam ochotę na coś innego i spokojniejszego..

    OdpowiedzUsuń
  69. Hehehehe, coś w sam raz dla mnie :)
    Najbardziej mi się podoba kreacja z F&F!

    OdpowiedzUsuń
  70. Piżamki super ;) Pewnie przyda się jakaś w roku, bo nie mam żadnych planów.

    OdpowiedzUsuń
  71. Ale masz racje z tym, że w domu można się też fajnie bawić :)
    o ile nie siedzi się z rodzicami i po fajerwerkach nie leci lulu.. :((
    dlatego ja się ulatniam do znajomych, ale gdybym zostawała jednak w domu, to opcja 1,3,4,6 jak dla mnie bomba :D

    OdpowiedzUsuń
  72. Spędzony w domu tez może byc fajny, zależy od ludzi:) mi sie marzy Big Ben:)

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja spędzam grając na konsol z chłopakiem ;) Diablo 3 samo się nie przejdzie!

    OdpowiedzUsuń
  74. U mnie najpierw krótki wypad pod Stadion Narodowy w Warszawie ( w końcu mam 4 przystanki do niego więc jak tu nie iść) A później pidżama party ;)

    OdpowiedzUsuń
  75. My w tym roku, ze względu na Oleńkę, spędzamy sylwestra na kanapie i nie mogę się tego doczekać! Mam tylko nadzieję, że o północy nie obudzą jej fajerwerki bo wtedy początek nowego roku będzie trudny...

    OdpowiedzUsuń
  76. Ja już kolejny rok z kolei spędzam sylwestra w dresie i jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Ja chciałam ponołlajfić w tym roku, bo mam serdecznie dosyć nieudanych imprez sylwestrowych, ale mój Rycerz namówił mnie na wieczór z inną znajomą parą. Hmm, zobaczymy.
    A koszulkę z Oysho chętnie przygarnę i bez sylwestra w domu ^^

    OdpowiedzUsuń
  78. Lubię być 'nolifem', chociaż na sylwestra idę na malutką czteroosobową imprezkę:)

    OdpowiedzUsuń
  79. Hahaha świetny post! Ja szykuję podobną kreację choć chyba jeszcze mniej stylową niż te ze zdjęć:D

    OdpowiedzUsuń
  80. taki kombinezonik New Looka to muszę sobie nabyć na następny sylwek :) w zeszłym roku było ogladanie seriali po wejściu na Śnieżnik, a w tym będę pykać z chłopem w szachy. imprezy sylwestrowe są przereklamowane ;]

    OdpowiedzUsuń
  81. Bardzo fajna ta z Oysho:) Wszystkiego najlepszego na Nowy Rok.:)

    OdpowiedzUsuń
  82. Ja od dwóch lat sylwestra obchodzę w taki może dość dziwny sposób. Wiadomo czekam do północy, ale już pół godziny później idę spać, bo na nowy rok zawsze jadę w góry na narty do Białki Tatrzańskiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  83. idealne propozycje! podoba mi się to, że w końcu ktoś dodał na tę okazję coś bardziej realnego i przystosowanego do naszego świata, zazwyczaj spotyka się w tym okresie posty z milionami wieczorowych sukni, w które tylko niektórzy mają możliwość się wbić : ) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  84. Niesamowicie mi poprawiłaś humor tym postem! Ja nigdy nie rozumiałam, dlaczego akurat TRZEBA świętować i irytowały mnie pytania 3 miesiące przed, co będę robić w ten wieczór... Super, że ludzie świętują, bawią się w ten czas, ja nie mam nic przeciwko, ale taka nagonka, że być trzeba poza domem, a jak już nie jesteś to oj, dziwna jakaś! Chciałabym kiedyś pójść na taki bal, w ekstra sukience, bomba, ale to może po 30tce. ;-) przyjemnego świętowania Piżamowcy! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  85. Ja rok temu byłam na udanej imprezie z ludźmi ze studiów(1 rok). W tym roku niestety już się posypało, najpierw miało być w ekipie jak rok temu. Potem kameralnie w 6 osób, bo 4 się wykruszyły na inne imprezy.
    I dzisiaj dowiedzieliśmy się że na stancję znajomego u którego miał ten sylwester być jednak wszyscy współlokatorzy ze znajomymi przyjeżdżają, z 6 osób zrobiło się 14-16, nagle miejsca do nocowania dla wszystkich brak... i w końcu w dwie pary się i my wyłamaliśmy, zapowiada się spokojny Sylwester przy pizzy i Gwiezdnych Wojnach :)

    OdpowiedzUsuń
  86. i my siedzimy w domu :D ciepłe kapcie i tv :D i tak już czwarty rok :) Jest nam tak dobrze i nigdy nie żałujemy :)

    Zuza

    OdpowiedzUsuń
  87. Osobiście nienawidzę Sylwestra. Nie rozumiem fenomenu tego dnia i szaleństwa na jego punkcie. Marzę o kolejnym nudnym wieczorze właśnie z michą chipsów popijanych szampanem, ale niestety... Mój facet zrobił błąd dając furtkę naszej znajomej parze i niestety czeka nas katooooooooooorga przygotowywania jedzenia, zabawiania gości i późnego pójścia spać... a miało być tak przyjemnie i nudno... :(

    OdpowiedzUsuń
  88. A mi w sumie jest to obojętne ;) Nie mam parcia na imprezę, mogła bym spokojnie iść na biała sale do łóżka ;) Ale jakoś tak zawsze wychodzi że idziemy do bliskich znajomych, albo do rodziny :) Wieczór spędzony w kameralnym gronie jest bardzo miło i nigdy nie jest nic na siłę:)

    OdpowiedzUsuń
  89. Domówka w doborowym towarzystwie to dla mnie najlepsza opcja :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  90. Z racji miejsca zamieszkania tez moglabym spedzic Sylwestra na Rynku w Krakowie, ale wydaje mi sie, ze to jest wlasnie desperackie, takie wyjście na sile do tlumu, pijanych ludzi itp. Ja tam spedzam Sylwestra w domu, propozycje wyjazdu w Bieszczady odrzucilam ze wzgledu na prace mojego faceta i moj ogrom pracy, goniące mnie terminy. Zaraz ide zrobic zakupy na salatke, koreczki, kupie szampana i na pewno bedzie fajnie. Nigdy nie czułem sylwestrowej presji, zawsze mnie to irytowalo, ze TRZEBA gdzies wyksc, aby nie uważali cie za no life. O wiele bardziej wolę Walentyki i świętuje ten dzien:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze nie wiem czemu tutaj dodalam ten komentarz, byl odpowiedzia do dyskusji na poczatku

      Usuń
  91. Z racji miejsca zamieszkania tez moglabym spedzic Sylwestra na Rynku w Krakowie, ale wydaje mi sie, ze to jest wlasnie desperackie, takie wyjście na sile do tlumu, pijanych ludzi itp. Ja tam spedzam Sylwestra w domu, propozycje wyjazdu w Bieszczady odrzucilam ze wzgledu na prace mojego faceta i moj ogrom pracy, goniące mnie terminy. Zaraz ide zrobic zakupy na salatke, koreczki, kupie szampana i na pewno bedzie fajnie. Nigdy nie czułem sylwestrowej presji, zawsze mnie to irytowalo, ze TRZEBA gdzies wyksc, aby nie uważali cie za no life. O wiele bardziej wolę Walentyki i świętuje ten dzien:)

    OdpowiedzUsuń
  92. Od zawsze spędzam Sylwestra w domu. W piżamie, z kubkiem herbaty, zwierzakiem obok i telewizorem :) I wcale nie uważam, że to taki zły pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  93. a kiedy styczniowa nowiuśka "pulpitówka"? uwielbiam je!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że mam w tym miesiącu małe opóźnienie, ale postaram się by pojawiła się jutro, najdalej pojutrze :)

      Usuń
    2. SUPER! już teraz dziękuję. Niedawno moja Szefowa nawet zapytała skąd borę takie cuda bo jej by się też przydały, skierowałam do Ciebie i proszę...mamy w pracy wszyscy Twoje dzieła:D

      Usuń
  94. To ja się wypowiem jako zacięta imprezowiczka, która tegorocznie spędza sylwka z chłopakiem w domu. I dla mnie ten sylwester jest właśnie inny i wyjątkowy, chociaż na początku ciężko było mi się przekonać do tego pomysłu. Na szczęście nie był to przymus, ale zamiast domówki z większością nieznajomych (przeprowadziliśmy się w sierpniu do innego miasta i jako takiej zgranej ekipy póki co brak) wybrałam tę opcję ;) Czemu jestem zadowolona? Po pierwsze wyimprezowałam się w życiu już dość konkretnie, przez ponad 3 lata mieszkania w akademiku jako, że z natury jestem osobą, którą od zabaw tego typu nie stroni wyszalałam się na maksa, zarówno na imprezach akademikowych, klubowych czy domówkach, więc jest to temat mi dobrze znany i po prostu już mnie tak nie kręci jak kiedyś. Za to spędzenie sylwestra z ukochanym (mimo, że mieszkamy razem i mamy siebie w zasadzie na codzień) to dla mnie zupełna nowość. Nie oznacza to, że poubieramy się w piżamy i będziemy zalegiwać w pieleszach - obowiązuje odświętny ubiór, wyjdziemy na fajerwerki na imprezę miastową i przygotowuję inną niż zwykle kolację. Same przygotowania są już świetne i zupełnie na mniejszym ciśnieniu niż szykowanie przyjęcia dla przykładowo 10 osób. Pomimo odświętnego charakteru jest taki luz i spokój, którego do tej pory mi trochę brakowało (w sumie to tego drugiego;))). Super to jest też dlatego, że spędzaliśmy święta oddzielnie :) Mam co prawda lekkie obawy czy nie będzie mi żal słysząc imprezy z mnóstwem bawiących się ludzi i czy się trochę nie ponudzimy... ale skoro nie nudzimy się ze sobą na codzień to i dziś tak nie będzie :D Tak czy siak życzę wszystkim dobrej zabawy, jakkolwiek sobie ją wyobrażają :) A Tobie Paula, jeszcze więcej kreatywności, żebyśmy mogły się nią cieszyć zaglądając na onelittlesmile! buźki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaale się rozpisałam, to dlatego, że nie chce mi się sprzątać ;)

      Usuń
  95. Kochana, gdybyś była singielką to na pewno byś z chęci gdzieś wyszła niż oglądała samotnie Madagaskar. :)

    OdpowiedzUsuń
  96. I my podobnie - drugi rok spędzamy razem w domu. Nie mamy rzeszy znajomych, a ci, co mamy - każdy miał własne lepsze plany :P Kluby we dwójkę już nas niczym nie kuszą, bo kiedyś z braku laku i tak spędzaliśmy sylwestra. Ogólnie jesteśmy domatorami i nie widzę sensu w szukaniu czegoś na siłę na ostatnią chwilę; nie widzę sensu w spędzaniu sylwestra na domówce, na której będziemy znać np. tylko siebie i gospodarza. Co to, to nie. Obiecaliśmy sobie w tym roku, że za rok może gdzieś pojedziemy, np. w góry dla odmiany ;) A w tym tradycyjnie - robimy kupę dobrego jedzonka, mamy alkohole i soki do drinków, kupimy serpentyny i baloniki i przyozdobimy nasze cztery kąty, a przed północą może pójdziemy na spacer do centrum, by podziwiać sztuczne ognie :)
    Z reguły siedzimy nocami do 3-4 i nie zauważamy nawet tej północy...
    I nie lubię parcia ''bo TRZEBA gdzieś iść''.

    Będziemy oglądać filmy, grać w planszówki czy karcianki i dobrze się bawić :)

    PS. Swoją drogą, tak nawiązując do planszówek. Nie jest to żadna reklama, ani nic, po prostu widzę, że się tym interesujecie, a że to jest nasz mały konik i powoli kolekcjonujemy nasze zbiory ;) To polecam grę ''Basilica''. Nie jest droga, a naprawdę świetnie się spędza nad nią czas, ponieważ rywalizacja i myślenie nad nią jest przednie :) Niby nic skomplikowanego, ale właśnie w tej prostocie jest super. I polecam bloga http://granapare.wordpress.com/ nam wiele razy doradził, co kupić! Jest też wiele innych blogów ale to już myślę, że jeśli zainteresuje Cię ten, to ''po nitce do kłębka'' ;)

    OdpowiedzUsuń
  97. co roku prawie spędzałam sylwestra w domu lub u chłopaka. Marzy mi się kiedyś choć raz wyjść na jakąś imprezę , ale oczywiście cenię sobie filmy i szampana w dobrym towarzystwie. Nie jest to przecież nic złego:) pozdrawiam i życzę udanej "imprezy":)

    OdpowiedzUsuń
  98. Ja jeszcze do wczoraj byłam bez planów i miałam właśnie tak spędzić ten wieczór / noc, ale w końcu wyląduje w Krakowie i bardzo się z tego cieszę chociaż jeszcze jakoś nie umiem się wkręcić w nastrój imprezowy (:

    OdpowiedzUsuń
  99. Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem pytałam rodziców, gdzie idziemy na sylwestrową zabawę, a oni odpowiadali, że do "Piżamkowa". Do tej pory wspominam to z uśmiechem na twarzy.:)

    OdpowiedzUsuń
  100. Propozycja z Oysho podbiła moje serce :D Ja w tym roku spędzam kolejnego Sylwestra w domu z chłopakiem i rodziną, i wcale nie żałuję :) Irytuje mnie presja sylwestrowej nocy, by koniecznie gdzieś wychodzić. W domu też może być super, szczególnie jak się zaplanuje filmową noc i granie w planszówki :)

    OdpowiedzUsuń
  101. my w tym roku też w domu z narzeczonym;-) mamy planszówki, filmy i masę dobrego jedzenia;-)i wcale nie żałuję, że nie idę na jakiś 'bal' bo i tak mam zamiar się wystroić;-)tak dla siebie i dla niego;-)
    pozdrawiam i bawcie się dobrze;-)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  102. Maraton filmowy z toną czipsów popijanych szampanem? Jakbym czytała o sobie ;) Właśnie tak spędzam w tym roku sylwestra, wcale nie narzekam i nie uważam tego za czegoś gorszego. A wręcz przeciwnie, myślę że to bardzo przyjemny sposób spędzenia czasu i po stokroć wolę to od jakiejś szalonej imprezy. :) Udanego Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  103. Przepraszam,że pytam nie pod tym postem, ale gdzie kupiłaś swoją szczotkę TT? Wiem,że w sieci jest masa podróbek i nie chciałabym się naciąć. Byłabym wdzięczna za odpowiedź.
    Mam nadzieję, że Sylwestra spędziłaś miło!życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  104. Ja w tym roku bylam na domowce. Kazdy mial sie za cos/kogos przebrac. Wyszlo calkiem fajnie :) Ja bylam piratka :D Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  105. Wszędzie szukam takiej piżamki jak ta z new looka, którą tu pokazałaś.... Mogłabyś podać mi do niej link? bo w new looku widzę ją za 30Euro, wiec 60 zl to bardzo kusząca cena :)
    A jeśli chodzi o sylwester, w tym roku spedziłam go z najbliższymi przyjaciółmi na kameralnej imprezie z maratonem filmów i planszówek - lepiej go spędzić nie mogłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cena ze sklepu internetowego w UK, w sklepach stacjonarnych w Polsce też powinny być przecenione ;)

      Usuń
  106. u mnie też "maraton filmowy we dwoje z toną czipsów popijanych szampanem"
    ale niekoniecznie w piżamkach :) bo wychodziłam do Lubego

    OdpowiedzUsuń
  107. U mnie była ucieczka w dzicz od zasięgu telefonów komórkowych, telewizji, Internetu oraz... bieżącej wody ;) Góry jak zwykle stanęły na wysokości zadania, a towarzystwo było przezabawne. Moim outfitem Sylwestrowym były dżinsy i t-shirt (plus tona swetrów, bo piec kaflowy ledwo wydalał... a czasem zapomniało się do niego dorzucić). Nie ma musu szaleństwa nocy sylwestrowej, niech każdy ją spędza jak chce :) Szczęśliwego nowego roku życzę!

    OdpowiedzUsuń
  108. Ja Sylwestra spędziłam z chłopakiem grając w gry, oglądając TV oraz pijąc ruskiego szampana :) i bawiliśmy się świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  109. Kreacja Oysho bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń