This is First Om Templates Demo Site

Pyszny i łatwy obiad po włosku - cannelloni.



  10 stycznia 2014    Etykiety: 
Gotowanie
Jestem wielbicielką kuchni włoskiej i samodzielne przyrządzenie cannelloni chodziło mi po głowie już od dłuższego czasu, ale ciągle powstrzymywała mnie myśl, że to musi być strasznie skomplikowane i czasochłonne. Już kilka razy zdarzyło się, że w ten sposób postrzegane przeze mnie danie, okazało się bułką z masłem i tak również było tym razem. Napełnianie rurek co prawda jest trochę uciążliwe, ale wystarczy zorganizować sobie jakiegoś pomocnika i idzie jak z płatka. Ale może zacznijmy od początku - składniki są wymienione w powyższej grafice, można do nich dorzucić jeszcze czosnek i cebulę (nie miałam już siły ich tworzyć).

Zaczynamy od posiekania pieczarek i zalania pomidorów wrzątkiem w celu pozbycia się skórek. Następnie dobieramy się do mięsa i podsmażamy je na drobno posiekanym czosnku i cebuli z dodatkiem ulubionych przypraw. Kiedy mięso straci surowy kolor, dorzucamy drobno posiekane pieczarki. Nie podawałam ich konkretnej ilości, bo nigdy nie gotuję "na sztuki", zdecydowanie wolę opcję "na oko". U mnie było to około 6-7 pieczarek.

Po kilku minutach dodajemy pomidory. Mogą to być świeże pomidory, ale mogą być również z puszki. U mnie było pół na pół - jedna puszka i trzy duże, świeże pomidory, tak dla równowagi. Zostawiamy to pod przykryciem żeby się trochę pogotowało, a w tak zwanym międzyczasie przygotowujemy sos beszamelowy.

Beszamel to ogromnie ważny składnik cannelloni, dzięki któremu makaron ma szansę zmięknąć w piekarniku, więc żałować go nie należy. W rondelku roztapiamy dwie łyżki masła, a następnie dodajemy do niego dwie łyżki mąki i mieszamy, aż do stworzenia jednolitej masy. Następnie dodajemy stopniowo mleko i cały czas energicznie mieszamy. Są przepisy na beszamel mówiące o 2 szklankach mleka, ja zawsze dodaję na oko, aż sos będzie miał śmietanową konsystencję. Sos doprawiamy wedle uznania.

Część najbardziej monotonna i irytująca: napełnianie rurek. Swoje rozłożyłam na blaszce i napełniałam po kolei łyżeczką. Początkowo szlag mnie trafiał, ale już przy trzeciej nabrałam wprawy i jakoś poszło. Kiedy wszystkie rurki są wypełnione, zalewamy je sosem, który pozostał, a następnie przykrywamy je beszamelem. Na całość kładziemy sporą ilość sera i wkładamy do piekarnika na około pół godziny w 200 stopniach.

Kuchnia włoska
Smakuje trochę jak lazania (trudno się dziwić, w końcu składniki dokładnie takie same). Ja pokochałam to danie od pierwszego spróbowania, w moim własnym wykonaniu smakuje mi jeszcze lepiej. Bałam się trochę, że rurki nie zmiękną, ale całe szczęście nic takiego się nie stało. Cannelloni na pewno będzie często gościć w mojej kuchni.

Przepisy
Znacie jakieś inne wersje tej potrawy? Ciekawa jestem jak jeszcze można wykorzystać tego typu makaron.

About Paula | one little smile

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Maecenas euismod diam at commodo sagittis. Nam id molestie velit. Nunc id nisl tristique, dapibus tellus quis, dictum metus. Pellentesque id imperdiet est.

76 komentarzy:

  1. Świetny przepis ;) wszystko przejrzyste i do tego pomocne zdjęcia. Na pewno kiedyś skorzystam z tego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o proszę jeszcze jesteś uzdolniona kulinarnie, ahhh zazdroszczę!! :)
    zgłoś się na konkurs Bloga Roku, moim zdaniem masz szansę. Nie organizuję tego ale widziałam link rozsyłam: http://bloger-roku.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrą opcją tego dania będzie właśnie lazania no i mniej pracochłonną, bo nie trzeba napełniać rurek. I chyba pozostanę przy lazanii :D

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Ja zawsze podgotowuję płaty makaronowe, więc dla mnie jest ona bardziej czasochłonna :)

      Usuń
    4. No jak kto woli :)
      jejku następny komentarz xD wybacz ale zapomniałam wspomnieć, że świetna grafika, dopracowana w każdym calu! Jak każda Twoja ale ta mi się bardzo podoba :)

      Usuń
  3. rurki wyszły Ci świetne! mnie od przygotowania właśnie zawsze powstrzymywało napełnianie ;p
    a ja polecam lazanie z lidlowskiego przepisu! jest mega pyszna - z mozarellą i suszonymi pomidorami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytanie Waszych komentarzy sprawia, ze robię się głodna :D

      Usuń
  4. Aaaale mi narobiłaś smaku! Przepis bardzo prosty - takie lubię najbardziej :). Takie cannelloni będzie pyszne też w wersji wege - ze szpinakiem, fetą i czosnkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jestem (już do przesady) leniwa i zamiast cannelloni zapiekam wcześniej podgotowane świderki albo rurki. pyszność na porównywalnym poziomie. z przepisów to kiedyś na wykrywaczu smaku widziałam cannelloni z kurczakiem i pieczarkami. a z rewelacji to fajnie wygląda makaron zapiekany np w tortownicy tak "w pionie". tyle chyba. pozdrawiam serdecznie, Sabri

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również uwielbiam ten makaron. Zwykle robię go jednak z mielonym ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. "szlag mnie trafiał" hahahaha, uwielbiam Cię! W sumie zawsze przeżywam to samo, bo nie lubię jak robię w okół siebie bałagan, szczególnie w kuchni. :)
    Ja bym poeksperymentowała ze szpinakiem i serami.

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja lubie to napełnianie rurek:)
    uwielbiam cannelloni:) tylko, ze ja zalewam je sosem pomidorowym:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda pysznie! I piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda niesamowicie! Muszę wypróbować na mamie i bracie po powrocie do domu :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. robię tak samo, dodaję tylko przecier pomidorowy i do przyprawienia oregano albo bazylię :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mmm, aż mi zaburczało w brzuchu... Na pewno wypróbuję po sesji jak będę miała trochę więcej czasu na zabawy w kuchni :)
    Bardzo podoba mi się Twoja grafika!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny przepis, z chęcią go wypróbuję. Uwielbiam włoską kuchnię :)
    Sama tylko raz robiłam cannelloni i bardzo wszystkim smakowało, tyle że w moim przepisie zalewało się makaron sosem pomidorowym. Z beszamelem musi być jeszcze pyszniejsze <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie: tylko sosem pomidorowym, zjadłam "tylko", bo się głodna zrobiłam od oglądania zdjęć Twojego dania xD

      Usuń
    2. a ja własnie wolę wersję z sosem pomidorowym:)

      Usuń
  14. Super! jak uda mi się gdzieś dostać takie rurki to zaskoczę moją familię :D !

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda przepysznie :) Muszę kiedyś to zrobić :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Jadłam kiedyś z samymi grzybami, widziałam też wersję ze szpinakiem, pyszności! No i świetna grafika! Zachwycam się każdą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mm lubię cannelloni :)
    robię w sumie tak samo jak Ty.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mniam! Ja tego typu makaron nadziewam farszem ze szpinaku i sera feta :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lasagne uwielbiam, więc to danie na pewno też spróbuję zrobić. Przeraża mnie tylko napełnianie tych rurek ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę kiedyś spróbować bo bardzo lubię wszelakie dania z makaronami:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super, wygląda pysznie :) Ja polecam wersję z nadzieniem szpinakowo - ricottowym zalaną sosem pomidorowym.

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię wspomnianą tu wersję ze szpinakiem, a sama kiedyś wymyśliłam wersję z drobno posiekanym kurczakiem obtoczonym w ziołach prowansalskich i z dodatkiem pomidorów i bodajże mozarelli (ale było to dawno i nie pamiętam, czy ser był w środku czy na wierzchu:))

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja robię Cannelloni nadziewane białym serem z ziołami, a zalewam sosem z pomidorów, cebulki, czosnku i czasem pieczarek + żółty ser oczywiście na wierzch - też pycha! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Danie musi być przepyszne! Może kiedyś spróbuje. :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. jeju, Twoje zdjęcia są takie apetyczne ; ) cannelloni bardziej niż 'chętnie' spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  26. uwielbiam cannelloni !! ja robi z makaronu, ktory sie zawija, bo ladowanie do makaronu troche mnie meczy
    skomplikowane nie jest, tylko pracochlonne ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Gdzie uczyłaś się grafiki/rysowania? :)
    PS. jadłabym ;))

    OdpowiedzUsuń
  28. Robiłam takie http://www.jadlonomia.com/2013/09/cannelloni-z-dynia-i-kasza-jaglana.html
    ale nie mam talentu do nadziewania rurek :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Usunę pieczarki i na pewno spróbuję! Ja robiłam coś podobnego, ale ze szpinakiem i serem pleśniowym, ale wydaje mi się, że można samemu wymyślić bardzo dużo różnych kombinacji :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Robię się głodna od samego patrzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ślinka pociekła, spróbowałabym!

    OdpowiedzUsuń
  32. Robie to danie dosc czesto. Pierwszy raz zrobila je dla mnie moja babcia. Pychota. Ja rurki napelniam reka. Z jednej strony zatykam dlonia, druga upycham :) bardzo lubie te rurki ze szpinakiem. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Aktualnie szukam pomysłów na danie, które mogłabym podać na rocznicę. Zapamiętam ten przepis, bo cannelloni nigdy jeszcze nie jadłam.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Przepiękny post i świetny przepis, choć jestem wegetarianką :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Też uwielbiam kuchnie włoską! ostatnio robilam lazanie, ale to też muszę zrobić w końcu :)! Muszę też w końcu powtórzyć swoje croissanty, 2014 zapowiada się wyzwaniowo :)

    findyourlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. też niedawno robiłam moje pierwsze cannelloni, ale szpinakowe :)

    OdpowiedzUsuń
  37. wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. nie robiłam nigdy tego dania, piekna grafika :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Cudownie zrobiona grafika:))

    ja tez uwielbiam po wlosku i makaronowo, dlatego prosze o wiecej :)

    OdpowiedzUsuń
  40. super grafika! A co do potrawy - to aż, ślinka leci ;)))

    OdpowiedzUsuń
  41. Dlaczego, tak późno trafiam na tak fantastyczny blog? Sama nie wiem.
    Uwielbiam kuchnię włoską, podobnie jak cannelonni, choć pierwsza próba była nie wypałem.

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo doceniam to, jak u Ciebie wszystko jest PIĘKNE, i szablon, i zdjęcia, i tekst i... ilustracje! wyobrażam sobie ile czasu musisz poświęcić na stworzenie czegoś takiego sama, nie idąc na łatwiznę po prostu wklejając coś z google images ;) naprawde profeska :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja robiłam je w wersji z drobiowym mięsem i pewnie dlatego wyszło mi za suche :) Drobiowym cannelloni zajadam się zwykle w Presto i chciałam je odtworzyć w domu z pomocą jakiegoś przepisu znalezionego w necie. Muszę zrobić Twoją wersję, bo narobiłaś mi strasznego smaka :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Wygląda przepysznie. Na pewno w najbliższym czasie skorzystam z przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  45. ale z mięsem i pieczarkami nic nie robimy uprzednio? tylko od razu dajemy do piekarnika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałaś wpis, czy ograniczyłaś się do przeglądnięcia obrazków?

      Usuń
    2. nie przeczytałam dokładnie, tylko przeleciałam tekst na szybko, mój błąd.
      ale myślisz, że każdy ma czas i obowiązek czytać wszystkie posty w całości? jak by każdy tak robił to nie miał by czasu na życie ani samemu na pisanie.

      większego chamstwa na blogu dawno nie spotkałam. zapytałam się grzecznie, a tu takie coś...
      normalnie do ludzi też mówisz w ten sposób, jak nie poswieca ci całej uwagi?

      Usuń
    3. Haha, chyba masz ciężkie dni, tylko wówczas można zrozumieć takie pieniactwo.

      Usuń
  46. mój ulubiony przepis: http://karmelowy.pl/cannelloni-ze-szpinakiempieczarkami-i-serem-ricotta-gordona-ramsaya/ polecam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  47. Wygląda pysznie :) Też kocham włoską kuchnię, więc pewnie kiedyś skorzystam z przepisu, zwłaszcza że jest tak prosto napisany (dla mnie).

    OdpowiedzUsuń
  48. Ale smakowicie Ci to wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  49. uwielbiam!!
    a propo innych wersji to można je zrobić jeszcze ze szpinakiem, ale nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja robię canelloni ze szpinakiem, twarogiem i czosnkiem. Łatwiej napełnia mi się rękoma niż łyżeczką, a najszybciej idzie gdy rurkę tak jakby wsuwasz w farsz, wtedy sam wchodzi do środka :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja także uwielbiam cannelloni.
    Napisałam do Ciebie na e-mail i mam nadzieję, że odpowiesz na moją prośbę :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  52. Uwielbiam Twoje notki przepisowe! Piękny Ci ten pomidor wyszedł :D!
    Jestem wielką fanką cannelloni, a największą sympatię zdobyła szpinakowa wersja. :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Coś wspaniałego!
    I, jak się domyślam, niezwykle pysznego :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Wygląda mega smakowicie :D Muszę koniecznie wypróbować ^^

    OdpowiedzUsuń
  55. Wprost uwielbiam! Podziwiam Twoje zacięcie do tworzenia grafik :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Czekałam na ten post, przepis wygląda przesmacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Odpowiedzi
    1. 23 w nocy a ja mam ochotę odgrzewać spaghetti z obiadu :D

      Usuń
  58. Uwielbiam to danie za prostotę i smak, na pewno wkrótce je odtworzę z tego przepisu, bo wygląda bardzo apetycznie. :)

    OdpowiedzUsuń