This is First Om Templates Demo Site

5 piosenek, które zawsze poprawiają mi humor



  17 marca 2014    Etykiety: 
Wierzyć mi się nie chce, że mamy dziś poniedziałek i to w dodatku poniedziałek z urywającym głowę wiatrem i zimnym deszczem w gratisie, a ja mimo wszystko tryskam energią. Nawet zapełniona do maksimum lista zadań na ten tydzień mnie nie przeraża. Pomyślałam, że to dobra okazja, by w końcu opublikować wpis, który już od kilku ładnych miesięcy czeka na swoją kolei - wpis o piosenkach, które sprawiają, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech, a z mojego gardła niejednokrotnie wydobywa się coś, co jedynie najwięksi optymiści nazywają śpiewem.



1) The Lumineers -Ho Hey



Krótka (zdecydowanie zbyt krótka!) piosenka, prosty tekst, trochę gitarowych dźwięków. Niby nic, a jednak wystarczy, że usłyszę gdzieś jej pierwsze dźwięki i automatycznie uśmiecham się pod nosem. Swoją drogą to właśnie dzięki Wam ją poznałam - jedna z Was poleciła mi "Ho Hey" na facebooku i od tamtej pory płynie z moich głośników regularnie, gdy mam ochotę pozytywnie się doładować.

2) A Fine Frenzy - Now Is The Start



To jedna z bardzo niewielu piosenek, podczas słuchania których zawsze oglądam teledysk. I właściwie sama nie wiem dlaczego! Mimo, że nie ma w nim nic szczególnie ciekawego, jest na tyle przyciągający, że oderwać się nie mogę. Sama piosenka również przyciąga, rzekłabym nawet, że prześladuje, ale to jedne z tych dźwięków, którym bez wahania daję pełne przyzwolenie na prześladowanie.

3) Imagine Dragons - It's Time (Acoustic)



Nie wiem, czy to kwestia piosenki, czy tego, że to jeden z niewielu utworów, do których dzielimy sympatię z moim mężczyzną, ale uwielbiam słuchać jej akustycznej wersji. W tym wypadku również bardzo często łączę słuchanie z oglądaniem, bo pasja z jaką śpiewa wokalista tego zespołu jest godna pozazdroszczenia i podziwu. Swoją drogą dopiero całkiem niedawno dowiedziałam się, że ten zespół jest w tej chwili całkiem popularny. 

4) Kasia Kowalska - Wyrzuć ten gniew



To taki mój mały sentyment z przeszłości. Kasi Kowalskiej słuchałam na początku liceum (matko, to było prawie dziesięć lat temu!) dość często, do dziś znam słowa powyższej piosenki (właściwie to wszystkich innych rónie), choć się do tego nie przyznaję. Od czasu do czasu wracam do niej, by odświeżyć pamięć i ilekroć jej słucham, budzi we mnie same pozytywne skojarzenia. Można powiedzieć, że trochę się nią odmładzam.

5) Lifehouse - Hanging by a moment



Kolejny ogromny sentyment z przeszłości. Tego zespołu zaczęłam słuchać, by... przypodobać się mojemu obecnemu towarzyszowi życia (choć wtedy był jeszcze kolegą). Mieliśmy profile w serwisie Last.fm i widziałam, że często go słucha, więc zaopatrzyłam się w możliwie jak najwięcej piosenek Lifehouse, by nasze gusta muzyczne choć trochę się do siebie zbliżyły. Dziś oboje śmiejemy się zarówno z tego chytrego planu, jak i z samego faktu, że słuchaliśmy tych ckliwych kawałków, marząc o miłości jak z filmu, ale sentyment pozostał. "Hanging by a moment" niezależnie od tego, czy słucham go marząc o księciu na białym koniu, czy myśląc "Boże, dlaczego ja tego słuchałam?", wzbudza we mnie same pozytywne uczucia.


Macie swoje kawałki poprawiające humor? Któreś z nich pokrywają się z moimi?


About Paula | one little smile

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Maecenas euismod diam at commodo sagittis. Nam id molestie velit. Nunc id nisl tristique, dapibus tellus quis, dictum metus. Pellentesque id imperdiet est.

69 komentarzy:

  1. Przydał mi się właśnie taki wpis! :))))
    Poniedziałki są lamerskie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyjdę na czepialska jak napisze, ze drażni mnie "humor" nie na środku?? :))

    Mnie piosenka Kasi pozdrawia humor, ale czasem doprowadza do łez. Wiadomo jak to jest. Hormony :))
    Miłego poniedziałku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piosenka Kasi poprawia humor. Wyjdę na czepialską ;)

      Usuń
  3. za 3 pierwsze pozycje - wielki plus! Jestem fanką Imagine Dragons, Lumineers i A Fine Frenzy :)
    W ramach muzycznych poprawiaczy nastroju:
    1. http://youtu.be/Y66j_BUCBMY - odkryłam jakiś czas temu... i śmieszna historia, siedzę raz oglądam TV, leci fragment ramówki Polsatu, podchwytuję melodię, nucę i myślę sobie: "Skądś to znam! Ale skąd?!" I stało się jasne. Polsat do ramówki wykorzystał wskazaną przeze mnie piosenkę.
    2. http://youtu.be/QUQsqBqxoR4 - słucham nagminnie od jakiegoś czasu. Wpada w ucho, mega pozytywny kawałek.
    3. http://youtu.be/haGtWXElfhw - na te wszystkie smutne, jesienne, zimowe i strasznie deszczowe dni, utwór, który przypomina mi, że lato jest już tuż tuż! :)
    4. http://youtu.be/E8nH3lMdBss - świetny cover piosenki Katy Perry. Kolesie świetnie współgrają głosami :)
    5. z racji Lumineers - http://youtu.be/n-lLlEtoAS8 - piękny cover <3

    Miłego dnia! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. przepraszam, że linki trzeba zaznaczyć i skopiować, żeby posłuchać muzyczki :(

      Usuń
    2. Uwielbiam numer 1! :D

      Usuń
    3. Numerem 1 katuje mnie ostatnio Spotify, ale skłamałabym twierdząc, że jej nie polubiłam. Ostatni link mnie uwiódł - urocze dziewczyny. Dzięki za podzielenie się linkami! :)

      Usuń
  4. ja wyjątkowo dziś po przebudzeniu, jeszcze z zamkniętymi powiekami wymacałam słuchawki i włączyłam Mirror z Bruno Marsem a następnie jeszcze jedną Jamesa Arthura-recovery. Stwierdziłam ze 5 minut z rana mnie nie zbawi a skutecznie może poprawić nastawienie na cały dzień :)) Lifehouse sama słucham czasem również bardziej by po wspominać
    noemisoul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. 1) Express Yourself Labiryntha
    2) New Shoes Paolo Nutiniego ( jesli nie znasz POLECAM!!)
    3) Bad Day Daniela Powdera
    4) Young Blood The Naked And The Famous ;)
    5) Plage śpiewanie przez Crystal Fighters
    Ogólnie polecam wszystkie zespoly
    to mówię ja - guń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trójeczkę również bardzo lubię, pozostałe właśnie przesłuchuję :)

      Usuń
  6. Idealny post na poniedziałkowy dzień

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo, a właśnie chodziła mi po głowie trójka i nie wiedziałam, jaki tytuł. :D Mi najbardziej poprawia humor "A little bit crazy" Jess Penner, zawsze mnie rozwesela. :)
    Przyznam, że miałam w planach taki wpis, nawet go zaczęłam, ale jak zwykle – skończyło się w momencie, kiedy chciałam wytłumaczyć, dlaczego ta piosenka. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Lifehouse - świetny kawałek!! Mój nr 1 na poprawę humoru to Guggenheim Grotto - Wisdom. Z niesamowitą ironią i poczuciem humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  9. znałam tylko 1 i 3, ale 2 też fajniutkie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. https://www.youtube.com/watch?v=1lyu1KKwC74
    The Verve "Bitter Sweet Symphony" - Jedna piosenka dobra na wszystko - na zły i dobry dzień, na zadumę i do dodania energii. Słucham i widzę słońce na horyzoncie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna z tych piosenek, które kojarzą wszyscy, ale tytuł znają nieliczni ;)

      Usuń
  11. A moim poprawiaczem humoru od niedawna jest "Happy" Pharrella Williamsa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie też, tekst, muzyka, teledysk tylko happy;)

      Usuń
    2. A mnie już odrobinę irytuje ta piosenka, słyszę ją dosłownie wszędzie!

      Usuń
  12. Zauważyłam, że mamy zupełnie inny gust muzyczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. chętnie posłucham czegoś na poprawę humoru, bo znowu jestem uziemiona z dzieckiem w domu :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Kawałek numer 1 i 3 także znalazłoby się na mojej liście! ;)
    Dodatkowo bardzo popularne 'Happy' Pharrella Williamsa, 'Counting Stars' OneRepublic oraz piosenka Toma Odella 'Grow Old with Me'.
    Polecam posłuchać, a szczególnie ostatni tytuł :D

    OdpowiedzUsuń
  15. na dobry dzień zawsze są dobre:
    1. Natasha Bedingfield- Pocketful of sunshine
    2. U2- Beautiful day

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam cala mase takich kawalkow, ktore poprawiaja mi humor. Zaden nie pokrywa sie z Twoimi, mamy widocznie inny gust:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tylko czemy słowo humor nie jest wyśrodkowane? az sie prosi!

    OdpowiedzUsuń
  18. nr 1 też uwielbiam ;)
    nr 2 polubiłam dzięki Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. hey! niezly mix piosenek na ten poniedzialkowy poranek. Nie moglam przestac sie usmiechac sluchajac Imagine Dragons "it's time". Zawsze bardziej na mnie dzialaja piosenki w wersji akustycznej, uczucia ktore wywoluja sa glebsze i mocniejsze. Dla mnie poisenki ktore zawsze poprawiaja mi humor to:

    1. Texas "Say what you want"
    2. Michael Buble "Everything"
    3. Gordon Haskell "How wonderful you are" i wiele innych..

    Dziekuje za posta, bo naladowal mnie pozytywna energia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. takkk w takie poniedziałki szczególnie dobra muzyka się przydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam 1 i 3! Ja ostatnio nie mogę się opędzić od "OneRepublic - Counting Stars", w wersji z Glee szczególnie :) Od razu chcę tańczyć

    OdpowiedzUsuń
  22. Nic tu nie ma w moim stylu, jestem zepsuta przez grzeszną i ciężką muzykę ,ale miło było posłuchać chociaż raz czegoś innego niż zwykle.

    OdpowiedzUsuń
  23. Czasem jest tak, że słyszysz nową piosenkę, ale rozpoznajesz ją. Zupełnie tak, jakby od dawna grała w Tobie. Tak było z nr 2 z Twojego zestawienia.
    Delikatne dźwięki, piękny teledysk (zarówno ten tutaj, jak i oficjalny), no i bardzo mądre słowa.
    Moja reakcja jest jednak zupełnie inna niż Twoja - piosenka nie napełnia mnie energią. Raczej hipnotyzuje, każe się zatrzymać. Przypomina o tym, że nowy początek przyjdzie tylko wtedy, kiedy zaakceptujemy koniec poprzedniego etapu w naszym życiu (Kiss with a mouth full of shooting stars all the lost and the broken parts unafraid you can name your scars). Ta myśl cieszy mnie i smuci.
    Przepraszam, że przymulam pod wpisem o pozytywnej energii, ale jakaś refleksyjna zrobiłam się na starość. Poza tym intensywnie pracuję nad tym, żeby i do mnie wreszcie dotarł ten nowy początek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie piękne w muzyce - każdy widzi w piosence coś innego, interpretuje ją na swój sposób :) Powodzenia w szukaniu nowego początku!

      Usuń
  24. Warto spisywać sobie takie utwory:) Spróbuj tez kiedyś Mumford and Sons - też nieźle poprawia nastrój;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja znam tylko jedną piosenkę z tych, o których wspomniałaś - chodzi tu o nr 3
    Za to ja uwielbiam słuchać This is war - 30 seconds to Mars. Tak na poprawę humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja ostatnio mam fazę na Play Hard od Guetty, niesamowicie mnie motywuje

    OdpowiedzUsuń
  27. Aż trzech z wymienionych nie kojarzę, nadrabiam zaległości:) Mam kilka takich piosenek, jedna z nich jest bezkonkurencyjna The Attic - A Life To Live, moje najpiękniejsze lata:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ho hey - uwielbiam!
    A co do Twojego chytrego planu, to nie ważne jak dziwne to było, ważne, że sie udało :D

    OdpowiedzUsuń
  29. musze ich posuchać bo żadnej nie kojarzę :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety, żadna :) Ale to dobrze, bo mogę poszerzyć swoją muzyczną wiedzę :) Mnie niezmiennie humor poprawia Katy B. - "Easy please me", "5 AM", absolutnie wszystkie kawałki Linkin Park i muzyka latino :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Sama strasznie lubię pierwszą piosenkę.

    OdpowiedzUsuń
  32. Moim faworytem z dziedziny poprawy humoru jest "Ajrisz" T.Love :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja uwielbiam Ellie Goulding "Anything could happen" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, zapomniałam o niej zupełnie, a pewnie też by się tu znalazła :)

      Usuń
  34. kiedyś non stop słuchałam Bruno Mars "marry you" ;-) bardzo rozweselająco działają na mnie piosenki Artura Andrusa np. "Glanki i pacyfki", "Zabierzcie mi gitarę" etc. :-) aa no i uwielbiam ZAZ "Je veux", "Ni oui ni non"...

    OdpowiedzUsuń
  35. http://www.youtube.com/watch?v=8Q5_lYvXj-M :)

    OdpowiedzUsuń
  36. OMG, znam tylko Kasię Kowalską... to chyba wstyd... albo różnica pokoleniowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nr 1 zdecydowanie! Można puszczać w kółko i nie zauważy się, że taka krótka :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Wrzucam trochę mojej osobistej radości :)
    John Ozila - Funky Boogie
    Hanson -Mmmbop :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Get Free - major lazer
    Let it go - the neighbourhood

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jeszcze hit ostatniego lata: "la la la - naughty boy"

      Usuń
  40. Na taką brzydką pogodę pomóc może tylko ulubiona muzyka, dobra książka i pyszna herbata.

    OdpowiedzUsuń
  41. Kasię Kowalską lubię, a jeszcze bardziej jej piosenki, które często słucham ;) Mnie ostatnio wzięło na popularne (aż za bardzo!) "Happy". Często też po głowie mi chodzi "Don't worry be happy" :) Drugiej i trzeciej pozycji z Twojej listy nie znałam - zaraz to nadrobię :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Przecież to rewelacyjny pomysł na TAG! :) Czy mogłabym zrobić odpowiedź na swoim blogu? :)

    Wyrzuć ten gniew Kasi kojarzy mi się z serialem "Magda M" :))

    OdpowiedzUsuń
  43. Imagine Dragons - świetna wersja. Nie słyszałam jej jeszcze. Kasia Kowalska - jest sentyment, ale to już nie to samo co kiedyś. A Fine Frenzy - rewelacja :) Lubię takie klimaty. Lifehouse też super - z latami licealnymi mi się kojarzy, choć nie wiem czy na pewno. No i Hey Ho! Chyba ulubiona z tych pięciu :) Super na podróż rowerem na zajęcia czy do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  44. A mi poprawia humor Owl City "Fireflies"

    OdpowiedzUsuń
  45. mam zupełnie inne zestawienie,mnie poprawia najbardziej nastrój muzyka szybka,taneczna,trochę latynoska :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Dziękuję Ci za "Now is the Start" :)

    OdpowiedzUsuń
  47. A ja lubię podczas chandry posłuchać i pooglądać teledyski Modern Talking z lat '80. To jest dopiero beka :)
    http://dziekuj.blogspot.com/2014/02/modern-talking-na-chandre.html

    a poza tym wpadki w muzyce klasycznej też poprawiają mi humor :)

    OdpowiedzUsuń
  48. jakie to smutne, że większość tych piosenek jest zagraniczna :<

    OdpowiedzUsuń
  49. Uwielbiam Ho Hey, to również mój poprawiacz nastroju :)

    Imagine Dragons też lubię, choć z wersji akustycznych urzekło mnie najbardziej wykonanie Radioactive, ale generalnie akustyki są znacznie lepsze od wersji radiowych właśnie dzięki tej pasji, którą wokalista wkłada w śpiewanie. Jakiś czas temu oglądałam ich koncert na MTV Live HD i ta energia tak emanowała przez ekran telewizora, że miałam wrażenie jakbym tam była z nimi :))

    Wracając jeszcze do akustyków - polecam Ci Bastille - Pompeii w wersji z British Museum lub Live In Paris oraz Things We Lost In Fire w wersji z chórem z pewnego College'u - dla mnie rewelacja! Głos wokalisty regularnie powoduje u mnie ciarki na rękach :))

    Idąc dalej... z ogromną radością słucham zawsze Pyro i Back Down South Kings Of Leon - bo choć są to wolne kawałki, to jakoś tak rozczulają mnie i wprawiają w taki błogi nastrój, szczególnie BDS. Oglądałam kiedyś Making Of klipu do tego kawałka i tak mi utkwił w głowie obraz tej popołudniowej posiadówy na łonie natury z ukochanym zespołem... :)

    I jeszcze - całkiem nietypowo - bardzo często energii dodają mi kawałki Luxtorpedy - bo nie ma to jak klasyki - Autystyczny, czy Hymn!

    ...a z tych bardziej wprawiających nogi w ruch, to zdecydowanie Scissor Sisters - I Don't Feel Like Dancin' - sprawia, że i always feel like dancin' :)

    OdpowiedzUsuń
  50. O matko, matko, zakochałam się w tym 2 kawałku <3 Jest cudny! I już wiem, że teraz przez długi czas nie będzie dnia bez tej piosenki ;) Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń