Wiosenne zachcianki stały się stałym punktem marcowych wpisów na tym blogu. Głębszego sensu doszukiwać się w nich ciężko, ale tak je polubiłam, że już w lutym zaczęłam się zastanawiać, co by tu wrzucić na tegoroczną listę. Tym razem będzie krótko i praktycznie. Porównując tegoroczną wishlistę z tą z poprzedniego roku, doszłam do wniosku, że nie da się ukryć, że kosmetyki i ubrania zeszły w moim życiu na dalszy plan. Mam tylko nadzieję, że to nie będzie postępować i za rok nie zaprezentuję Wam zestawu narzędzi, wiertarki udarowej i nowego żelazka w komplecie z deską do prasowania. W końcu przesada w żadną stronę nie jest dobra.
1) Przy okazji wpisu o 17 pojemnych torebkach na wiosnę wspominałam Wam, że zdecydowanie wolę takie, które mogę przewiesić przez ramię i zapomnieć o ich istnieniu. Najlepiej, gdyby rozmiarami komponowały się idealnie z moim portfelem, dokumentami, kluczami i pasowały do możliwie wielu strojów, więcej mi nie trzeba (a może to już zbyt wiele?). Mam kilka takich swoich ideałów (no dobra, właściwie to są tylko dwa), ale niestety wyglądają coraz marniej i trzeba będzie niebawem wyruszyć na kolejne poszukiwania. Już mnie to przeraża!
2) Już teraz cieszę się na rychłe pojawienie się pysznych warzyw i przede wszystkim owoców. Obiecałam sobie jeść ich więcej, a najlepiej smakują mi w formie koktajlu (kiedyś miałyście okazję zobaczyć mojego energetycznego ulubieńca). Stąd też zachcianka w postaci stojącego miksera. Co prawda mam blender, który teoretycznie spełnia dokładnie tę samą funkcję, ale już od kilku lat marzy mi się taki stojący i ładnie wyglądający terminator. Ot, taka moja fanaberia.
3) Przy okazji wpisu o noworocznych celach obiecywałam sobie (i Wam przy okazji) otwarcie się na spotkania z blogerami. Pierwsza próba przełamania lodów już za mną - zaliczyłam i przeżyłam bloSilesię, poznałam kilka ciekawych osób, teraz czas na coś większego. Przede mną pierwsza blogerska podróż! Kierując pokrętną analogią do przysłowia "Jak masz bat, to o konia łatwiej", uznałam, że zakup walizek będzie dobrym krokiem do realizacji mojego celu. Swoją pierwszą zdobycz pokazywałam na Instagramie, teraz poluję na coś w rozmiarze mini - w sam raz na weekend.
4) Jeśli czytacie mnie już trochę dłużej, pewnie wiecie, że ja i biżuteria wszelaka nigdy nie pałałyśmy do siebie sympatią. Miałam w swoim życiu kilka par kolczyków, trochę bransoletek, ale zazwyczaj po jednym wyjściu z domu stwierdzałam, że do mnie nie pasują. Tym razem jednak czuję, że dojrzewam do noszenia biżuterii, ba, zaczęłam nawet oglądać naszyjniki, od których dotąd trzymałam się z daleka. Mam nadzieję, że to nie kolejna chwilowa odmiana.
5) Dotąd rzadko sięgałam po biografie, właściwie to nie sięgałam po nie prawie w ogóle. Wciągnęłam się jednak w autobiografię profesora Starowicza i po jej przeczytaniu uznałam, że chcę więcej. Na mojej liście niemal natychmiast pojawiła się biografia Steve'a Jobsa, na którą już rozpoczęłam polowanie. Liczę, że jeszcze tej wiosny ją przeczytam.





Ha, wiertarka udarowa :D Od kosmetyków po zestaw dla małego majsterkowicza :D Walizka jest faktycznie urocza, mam podobną, ale przydałaby się jeszcze mniejsza.
OdpowiedzUsuńJa kupiłam parę dni temu nowy blender, ale ręczny. Taki stojący kupię sobie jak będę mieć już własny dom i miejsce na graty. Bardzo podobają mi się te z Kitchen Aid, pewnie ze względu na kolory.
OdpowiedzUsuńJestem zauroczona walizką *_* Wygląda prześwietnie! :)
OdpowiedzUsuńwalizka mmmmmmmmmmmmmmmmm cudo
OdpowiedzUsuńPolecam przeczytanie biografii. Choć podchodziłam do niej z rezerwą, to dość szybko mnie wciągnęła i pochłonęła :) Pozdrawiam, Monika
OdpowiedzUsuńBiografia Jobsa jest genialna, ja co prawda mam swoja w wersii audiobooka, ale ksiazke tez na pewno bedzie Ci sie dobrze czytac.
OdpowiedzUsuńTorebka rewelacyjna!
OdpowiedzUsuńPodobne torebki do tej ze zdjęcia ma (albo miała) firma daag. Mam od nich bardzo podobną i jest idealna - przez ramię, z kieszonkami, mieści dużo więcej niż by się mogło wydawać i jest mega solidnie wykonana. Polecam :D
OdpowiedzUsuńtorebka w moim stylu, śliczna:)
OdpowiedzUsuńTeż marzę o takiej torebce do wszystkiego :) Blender mam już od jakiegoś czasu i uwielbiam!
OdpowiedzUsuńtaki stojący mikser też by mi się przydał :) W tym tygodniu u mnie królowały jabłka, kiwi i banany także blender praktycznie nie miał chwili wytchnienia...
OdpowiedzUsuńDołączam się do torebkowych marzeń! :)
OdpowiedzUsuńCzytałam tę biografię Steve'a Jobs'a. Warta każdej złotówki. Lubię biografię kompletne i kompetentne, ta taka była. A człowiek to był nieprzeciętny. Daje kopa w tyłek do działania :)
OdpowiedzUsuńJa też poszukuję idealnej uroczej walizki :) Moje różowe cudo po ostatniej podróży nie jest już tak cudowne :(
OdpowiedzUsuńCiekawa lista :) Ja swoją wiosenną zaprezentuję w pierwszy dzień wiosny :)
OdpowiedzUsuńnowa walizka przydałaby się i mi :)
OdpowiedzUsuńFajniutka ta walizka :)
OdpowiedzUsuńMam tego typu mini walizkę i bardzo, bardzo sobie ja chwale. Wygodna, poręczna i nie trzeba jej nosić.
OdpowiedzUsuńMiłego weekendu dla wszystkich.
Ja właśnie przeżyłam gradobicie, żeby zaraz po tym zobaczyć błękitne niebo i słońce.
Ta walizka jest urocza, piękny kolor!
OdpowiedzUsuńMi też marzy się taki termomix
OdpowiedzUsuńJa prawie wszędzie chodzę z małą torebką i też jestem wielką zwolenniczką takiej wygody :).
OdpowiedzUsuńMam podobnie jak Ty z biżuterią :) swego czasu zamarzyły mi się takie duże naszyjniki, nawet kupiłam dwa i każdy z nich miałam na sobie raz czy dwa razy w życiu :D
Chyba właśnie zwątpiłam w swoją biżuteryjną przemianę :D
UsuńOstatnio sprawiłam sobie dokładnie taki "terminator" ;) jestem w trakcie testowania ;)
OdpowiedzUsuń2 to i ja bym chciała. Niedługo chyba mi kuchni braknie na te moje sprzęty.
OdpowiedzUsuńWalizka jest świetna! Od razu mi wojaże w głowie :)
OdpowiedzUsuńpiękna torebka, też by mi się taka przydała :)
OdpowiedzUsuńi chciałabym przeczytać jakąś ciekawą biografię ;)
a taka fajna walizka zawsze się przyda :D
Mi też by się przydała jakaś taka torebka do wszystkiego, W zasadzie dawno nic nowego nie kupowałam, więc muszę teraz zainwestować na wiosnę. Biografia też ciekawa sprawa. Ja planuję przeczytać biografię Bransona. Już dawno o niej słyszałam o niej wiele pozytywnych rzeczy dlatego teraz tylko czekam aż książka wróci do mojego brata i będzie mi ją mógł pożyczyć.
OdpowiedzUsuńJa również mam zamiar się z nią zapoznać :)
UsuńTeż poluję na weekendową torbę. Nawet znalazłam już kilka kandydatek w moim ulubionym sklepie z torebkami :-)
OdpowiedzUsuńBiografię Jobsa czytałam, bardzo mnie wciągnęła, zafascynowała, nie mogłam się oderwać :)
OdpowiedzUsuńTorebkę do wszystkiego mam, ale jest to raczej duża torba, więc może zaopatrzę się w jakąś mniejszą. Jednak postawiłabym na kolor, bo nie nosiłabym jej tak często, jak moją ukochaną dużą klasyczną czarną :) Owocowy terminator mam, ale czas zacząć używać go częściej. No i biografie - moja ulubiona literatura :)
OdpowiedzUsuńciekawa wish lista biografia świetna czytałam walizka w cudownym kolorze ;)
OdpowiedzUsuńBardzo fajna wishlista - taka torebka jest też na mojej ;) a zdradzisz gdzie jedziesz w pierwszą blogerską podróż? Bo jeśli do stolicy to wiesz do kogo się odezwać ;) i nie chcę Cię straszyć, ale mam w planach napisać do Ciebie
OdpowiedzUsuńPisz śmiało. Właśnie stolicę zamierzam odwiedzić niebawem :)
UsuńNr 3 też właściwie by mi się przydała ;)
OdpowiedzUsuńJa również planuję zakup walizki, znalazłam swoją idealną biała w różowe groszki <3 tylko że waży 4,4 jest oczywiście największego rozmiaru ale nie wiem czy nie dużo, zważywszy ze wybieram się w miesięczną podróż gdzie każdy kilogram będzie miał znaczenie
OdpowiedzUsuńJa wiertarką udarową i zestawem narzędzi bym nie pogardziła :D
OdpowiedzUsuńTa walizeczka jest cudowna!
OdpowiedzUsuńBiografia Jobsa jest rewelacyjna! Jeśli Cię bardziej zainteresuje ten pan to polecam również film "Piraci z Doliny Krzemowej"
OdpowiedzUsuńod razu pomyślałam o tobie, gdy ją zobaczyłam :D szkoda tylko, że ma taki kolor :c
OdpowiedzUsuńhttp://vezzi.pl/produkt/torebka-v450003-3
Urocza, ale na ulicy to ja bym się z nią nie pokazała ;)
UsuńJeżeli chodzi o biografie, to ja także lubię je czytać - zwłaszcza ciekawych ludzi, którzy mnie inspirują :)
OdpowiedzUsuńA ta walizka jest naprawdę urocza :)
Kocham biografie interesujących ludzi :) Walizeczka jest cudowna, lubię, kiedy rzeczy codziennego użytku są ładne. Cieszy oko. I dobrze, że się przekonujesz do biżuterii. Moim zdaniem każda kobieta powinna coś nosić :)
OdpowiedzUsuńStojący mikser to i moja zachcianka :) walizka urocza, też szukam podobnej. :)
OdpowiedzUsuńSkąd wzięłaś zdjęcie torebki? Bo jest dokładnie taka, jakiej szukam, a w sklepach takiej nie znalazłam :(
OdpowiedzUsuńZalando :)
UsuńHej, super notka. Mogę spytać, jak zrobiłaś menu boczne?
OdpowiedzUsuńPrzydałoby mi się wszystko z Twojej listy, a takie naszyjniki uwielbiam.
OdpowiedzUsuńZ dodatkami już tak jest :) przynajmniej ja mam tak, że muszę mieć nastrój. Mam troszkę różnych kolczyków, bransoletek, i innych takich, ale nie muszę codziennie nosić :) odkąd sama się zaczęłam bawić w {s}twórcę ;D - noszę! Swoje dzieła :) daje mi to ogromną satysfakcję :) miło też usłyszeć ''o jakie ładne, skąd masz?".
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o Twoją listę... walizka jest cudowna :)
Miłego dnia ;)
Terminatora posiadam, a owszem. I chwalę sobie to ustrojstwo, chociaż myć tegoż nie znoszę. Ale te pyszne koktajle! Mniam... Zdecydowanie popieram i szczerze życzę poszerzenia zestawu kuchennych urządzeń o takie cacko.
OdpowiedzUsuńjaki to jest blender? chodzi mi o firme i model :) ja wlasnie jestem w trakcie poszukiwan bo poprzedni nie wytrzymał starcia z marchewka, a ten ładnie wygląda. Ciekawe jaką ma moc
OdpowiedzUsuń