Kilka dni temu, przy okazji wpisu o letniej liście materialnych marzeń, wspomniałam, że postanowiłam tego lata zaopatrzyć się w długą, zwiewną sukienkę, w której niestraszny żaden upał. Kręciłam się koło nich od kilku ładnych sezonów, ale cały czas byłam przekonana, że wyglądałabym i czułabym się w czymś takim komicznie. Później trafiłam (nie wiem jakim cudem) na kilka bardzo mądrych programów, w których bardzo mądre panie przekonywały, że to ubranie wprost stworzone dla osób o figurze wykałaczki (czyt. mojej), stwierdziłam więc, że nic nie stoi na przeszkodzie, by spróbować i... przepadłam.
Nie mogło być jednak zbyt pięknie. Poszukiwania idealnej sukienki maxi okazały się trudniejsze, niż myślałam. Mając prawie 180cm wzrostu, trafienie na coś, co będzie odpowiednio długie i jednocześnie w miarę dopasowane to ciężkie wyzwanie. A jeśli dołożymy jeszcze do tego ładny wzór lub kolor, może być naprawdę ciężko, zwłaszcza jeśli zestawi się to wszystko z szalonymi cenami tych sukienek. Wczoraj w przypływie potrzeby weekendowego odmóżdżenia, przejrzałam propozycję sieciówek i wybrałam spośród nich dziesięć modeli, które przykuły moją uwagę. Mam nadzieję, że uda mi się trafić na nie na najbliższych zakupach. Byłabym w siódmym niebie, gdyby choć jedna z nich spełniła moje tak małe i jednocześnie tak trudne do spełnienia wymagania.

1) Tally Weijl, ok. 200zł | 2) Zalando, 79zł | 3) H&M, 59,90zł | 4) Mango, 329zł | 5) Zalando, 119zł | 6) Bershka 159zł | 7) Zara, 199zł | 8) C&A, 69,90zł | 9) Reserved, 99,99zł | 10) Mango, 169zł
Macie swoje typy? Swojego zdradzać chyba nie muszę, jeśli czytaliście wpis o letniej wishliście, znacie go doskonale. Niestety jak to zwykle bywa, musiało mi wpaść w oko akurat coś najdroższego z całego zestawienia. Chyba ciężko będzie przekonać samą siebie do wydania takiej sumy na sukienkę, ale liczę na to, że na horyzoncie jeszcze pojawi się coś wartego uznania, co nie nadwyręży mojego budżetu :)




stawiam na 9, ale w innym kolorze,w szarościach za łatwo widac pot, brud itd.
OdpowiedzUsuńtak, 9! ale rzeczywiście inny kolor, 9 ale we wzór z sukienki nr 7. to byłoby to :)
UsuńJeśli nr 3 będzie mi się ciągnąć po ziemi to natychmiast lecę do H&M :D mam 164 cm wzrostu i marzę o takiej długaśnej, a nie powodziowej do kostek :/ Nr 1 też ładna ale z ceną przegięli.
OdpowiedzUsuńA gdzie są takie powodziowe? :D Jestem od Ciebie niższa i wszystko za długie ;)
Usuńmam ta sukienke i jest bardzo bardzo dluga. Musialam ja skracac kilka cm ale bylo warto bo jest swietna na upalne dni :-)
UsuńJak zawsze bosko! Uwielbiam to jak przygotowujesz takie posty. Nie mam odczucia, że bierzesz kilka pierwszych lepszych sukienek by tylko "zapchać" czymś posta, ale starannie przeglądasz sieciówki i wybierasz jakieś prawdziwe perełki :)
OdpowiedzUsuńTak trzymaj Kochana!
Dziękuję, miło to czytać :)
UsuńNie przypuszczałam, że jesteś taka wysoka :) ja z moimi 168 cm mam odwrotny problem, większość spódnic i sukienek maxi muszę skracać żeby nie przydeptać. 2,5,10 - fajny fason, dałoby się w nich również pójść do pracy. Za to na wczasy w ciepłych krajach czy na weekendy brałabym 7 :)
OdpowiedzUsuń4 albo 6!! <3
OdpowiedzUsuń4 i 6 podoba mi się kolorystycznie. Dla siebie raczej nie znajdę maxi (160cm), a bardzo bym chciała. W sumie znalazłam jedną, ale nie widzi mi się wydawane prawie trzech stów na zwykłą, letnią sukienkę. Zostaje mi więc sobie odpuścić, niemniej Tobie życzę powodzenia w znalezieniu idealnej i nie za drogiej ;)
OdpowiedzUsuń4 i 10 ( ale nie czarna ) są chyba najlepsze.. Nie kupowałabym takiej z obcisłą gumką w okolicach talii - przy temperaturze 35 stopni to nie najlepszy pomysł.
OdpowiedzUsuńSzkoda, ze sama nie mogę takiej kupić..mając 158cm, w takim outficie wyglądałabym jak niewyrośnięty hobbit -.-
Wybrałaś najładniejszą z całego zestawienia... Wysoka jesteś:) Ja znów mam problem, bo wszystkie sukienki są na mnie za długie (choć chyba jednak łatwiej obciąć). Z twojej listy podoba mi się jeszcze 5 i 9, ale najczęściej wybieram takie dopasowane w biuście, z luźnym dołem )
OdpowiedzUsuń1 przepiękna, ale cena boli! A jeśli mówisz, że spodobała Ci się najdroższa rzecz z zestawienia to mam dla Ciebie dobrą wiadomość (o ile zakup nie jest pilny) między 20 a 30 czerwca ma wejść przecena do Mango, co najmniej 30, a najprawdopodbniej nawet 50% :). Ja już się nie mogę doczekać zakupu skórzanej kurtki - zimą kupiłam jeden model przeceniony z 500 zł na 205 teraz liczę na podobną okazję.
OdpowiedzUsuńSuper, świetna wiadomość! W sumie liczyłam po cichu, że powtórzą akcję sprzed roku, bo Mango ostatnio trafia w mój gust zdecydowanie najbardziej :)
UsuńA patrzysz czasem po lumpeksach? :) Ja akurat nie noszę maxi, ale moja mama bardzo często i nie raz nie dwa kupiłam jej śliczną sukienkę za grosze :)
OdpowiedzUsuńRaczej nie mam w okolicy żadnych wartych zainteresowania lumpeksów ;)
UsuńDługie sukienki są idealne na lato, zdecydowanie. Nie dość, że pełen komfort w noszeniu, to jeszcze są przewiewne i naprawdę dobre dla każdej sylwetki. Spośród tych, które wybrałaś pod względem koloru/nadruku najbardziej podoba mi się 4, a pod względem kroju - 7, ale 7 raczej nie jest sukienką dla "biuściastych"... Dopiero potem zobaczyłam, że trafiłam w sumie w najdroższe, eh, życie... :D Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń5 elegancka, klasyczna, to co lubię :)
OdpowiedzUsuńJa niestety jestem za niska na takie sukienki a szkoda bo są ładne :(
OdpowiedzUsuńMyślę, że w przypadku takich sukienek powinny być dostępne różne długości, podobnie z resztą jak w przypadku spodni mamy różne długości nogawek. Tylko pewnie wieki miną zanim sieciówki na to wpadną ;))
OdpowiedzUsuńZgadzam się w pełni i również dziwię się, że jeszcze nikt na to nie wpadł ;)
UsuńMi się podoba 1 i 4, ale ceny ... nie dałabym tyle. Ja ostatnio zupełnie przypadkiem w reserved kupiłam taką http://www.reserved.com/pl/pl/woman/all/dresses/z5671-99x/long-dress, kupiła mnie ona dobrą jakością materiału, no i ceną 29,90 !!! Żal byłoby jej nie wziąć, a jeszcze jak ją założyłam to byłam przekonana, że muszę ją mieć. Patrząc na fotkę w sklepie internetowym nawet bym na nią nie spojrzała. Tak więc ja już swoją maxi mam. Powodzenia w poszukiwaniu swojej idealnej :)
OdpowiedzUsuńSiódemka! ;)
OdpowiedzUsuńCzwórka najfajniejsza:) i oczywiście najdroższa:( ale nie mam co żałować, bo pewnie i tak by była za długa na mnie... przy wzroście 160 cm długie sukienki i spodnie można dobrać tylko na stoisku dziecinno-młodzieżowym;) więc tak jak Ty nie mam łatwo:)
OdpowiedzUsuńWiększość z Twoich propozycji i mnie przypadła do gustu. Jednak chyba wolę krótkie sukienki, (choć pewnie moje blade nogi lepiej byłoby zakryć co by nie raziły innych. ;) Mam w swojej szafie jedną maxi sukienkę, uwielbiam ją, jest idealna na letnie dni, lekka, przewiewna i z kwiatowym motywem i myślę, że póki co ona mi wystarczy. :)
OdpowiedzUsuńNumer dwa mi się podoba, tylko koniecznie w towarzystwie czegoś jasnego.
OdpowiedzUsuńTwój typ też mi się podoba, nawet bardziej, ale zawsze trochę niepewnie się czuję w ubraniach bez ramiączek. :-)
O kurcze, zaskoczyłaś mnie tym 180 :) Myślałam, że jesteś raczej malutka :D
OdpowiedzUsuńOglądałaś może program Radzkiej o maxi? :D (https://www.youtube.com/watch?v=rQ8jvETBtIw)
OdpowiedzUsuńWychodzi na to, że upatrzyłaś sobie sukienkę idealną do swojej sylwetki, bo nie dość, że długą, to jeszcze wzorzystą, czyli niegrożącą Ci dodatkowym wydłużeniem...
Ja bym szukała czegoś podobnego, kiedy nie kupię sobie "swojego typu", tylko coś innego, to i tak ta wymarzona rzecz potem mi chodzi po głowie ;)
Bardzo rzadko oglądam vlogi, ale tego na pewno muszę nadrobić. Dzięki za link :)
UsuńWbrew pozorom łatwiej kupić maxi sukienkę dla wysokiej kobiety niż dla niskiej :) Mam 1,63m i jeszcze nie udało mi się trafić na maxi, która nie ciągnęłaby mi się po ziemi :<
OdpowiedzUsuńWzięłabym 1, ale w innym kolorze :) I może jeszcze nr 9 :>
OdpowiedzUsuńJedynka jest genialna, kocham ten kolor :)
OdpowiedzUsuńnumer 1! najpiękniejsza- kolor i krój na każdą letnią porę :)
OdpowiedzUsuńMój typ jest taki sam jak Twój :) Ale ze względu na odsłonięte ramiona nie pasowałaby np do pracy.Tam nosiłabym nr 9.1 też bardzo ładna. Mam inny typ sylwetki-drobna góra,szersze biodra.Ale w maxi również czuję się bardzo pięknie i swobodnie bo maskuje moje niedoskonałości i przyciąga uwagę w ładniejsze rejony.Życzę odwagi w wyborze i szybkiej wyprzedaży w Mango.pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńMi najbardziej podoba się nr 1 i 9 :)
OdpowiedzUsuńwydaje mi się że do mojej figury pasowałaby tylko 8 ;)
OdpowiedzUsuńFason 10 wygląda fajnie, tylko czarny na lato to chyba nie najlepszy wybór... Ja szukam dłuugiej spódnicy, z moimi 168 wszystko jest za długie. I tak źle i tak niedobrze ;)
OdpowiedzUsuńMr 4 super :) Na mnie najczęściej są za krótkie, też jestem wysoka.
OdpowiedzUsuńWszystkie mają coś w sobie. Podobają mi się ostatnie takie sukieneczki ale do mojego niskiego wzrostu nie bardzo pasują:)
OdpowiedzUsuń180 cm, to więcej niż jak Anja Rubik! :) Nie myślałaś o modelingu z takimi warunkami? Ale problemy z dobraniem odzieży rozumiem, mam podobny problem z długimi spódnicami, a mam tylko 173 cm. Czwórka rzeczywiście najładniejsza, ale piątka też nie byłaby zła, gdyby tylko miała bardziej letni kolor.
OdpowiedzUsuńNie mam pełnego metr osiemdziesiąt ;) A modeling to zdecydowanie nie moja bajka :)
Usuńkilka dni temu kupiłam nr 3 w h&m. z pozoru zwykła, prosta, może nawet nudna sukienka. ale kiedy ją przymierzyłam, to było TO! :) polecam chociaż sprawdzić :-)
OdpowiedzUsuńPrzymierzałam ostatnio spódnicę maxi ale tak jakoś dziwnie... Całe życie się wszystko anty-długie aż ciężko się przełamać!
OdpowiedzUsuńNajbardziej podoba mi się pierwsza - aż bym sama taką chciała!
Czern jest bezpieczna (do wszystkiego pasuje, łatwo się do niej przyzwyczaic i nie brudzi się), ale na lato może jest trochę smutny. Poza tym czarny odzdziaływuje na naszą psychikę w ten sposob, że jeszcze bardziej zamykamy się w sobie (z jednej strony daje nam poczucie bezpieczenstwa, jesesmy w nim nietykalni, i nie zdradzamy swojego stanu ducha). Ale ciepłe kolory jak brazy, pomarancze (choc nie każdemu pasują do karnacji - dla pan Lat i Zim lepsze są zimne kolory) dodają nam witalnosci, dają ochotę, by wyjsc do ludzi, dzielic się, tworzyc i wyrażają radosc życia. Na lato jak znalazł. Pozdrawiam Beata
OdpowiedzUsuńSpróbuj pomierzyć sukienki w C&A, na wieszakach wyglądają średnio, ale na człowieku prezentują się bardzo ładnie :) Na mnie niestety są za duże (rozmiar S to chyba jakaś oszukana M-ka, a XS nie mają), ale jeśli jesteś wysoka to powinny leżeć na Tobie jeszcze lepiej :)
OdpowiedzUsuńChyba 9 najbardziej mi odpowiada:)
OdpowiedzUsuńnigdy nie miałam długiej sukienki, chociaż podobno byłoby mi ładnie bo jestem drobną dziewczyną :)
Paula, zerknij na www.dorothyperkins.com mają tam od groma ślicznych sukienek maxi. :)
OdpowiedzUsuńDzięki, faktycznie spory wybór :)
UsuńSukienki maxi powinno nie tylko szyc sie rozmiarem ale i wzrostem. Wszystko jest na wysokie dziewczyny, mi sukienki bez ramiączek musiałyby siegac pod szyje, zeby.nie ciagac sie po ziemi :(
OdpowiedzUsuńZawsze podejrzewałam Cięo max 165 cm wzrostu :D ja mam jedną maxi, ale spódnicę z jakiegoś lokalnego, zakopiańskiego sklepiku i jestem wprost zakochana :)
OdpowiedzUsuńChętnie zaopatrzyłabym się w szarą maxi, ale poczekam na wyprzedaże ;)
OdpowiedzUsuńNa sukienkę maxi mam ochotę już od dwóch lat... naprawdę, dwa lata, mogłabym się w końcu ogarnąć i kupić. Jednak mi też blisko do 180, poza tym mam szerokie ramiona, co większość tego typu sukienek wybitnie podkreśla. Raz mierzyłam idealną sukienkę i teraz nie mogę przekonać się do tych mniej idealnych. Ale kosztowała 200 zł i było mi szkoda, a teraz od dwóch lat żałuję, że jej nie kupiłam :P Więc jeśli Twoja dobrze leży, to się nie zastanawiaj :D Tak wyglądała moja, już niedostępna - http://pull-bear.fashionstylist.com/flower-print-maxi-dress-with-open-back-1.html
OdpowiedzUsuńPierwsza sukienka jest cudna!
OdpowiedzUsuńmoje typy to nr 4 i 7 są super!
OdpowiedzUsuńJa też bym sobie kupila, ale moja mama zawsze się wkurza że takie 'szmaty' oglądam, że i tak nie będę nosić i tak dalej...
OdpowiedzUsuńMarzy mi sie taka maxi ale niestety 1,6 m robi swoje :( Świetny blog, ja dopiero zaczynam, jeśli masz ochotę zajrzeć zapraszam. :)
OdpowiedzUsuńJa chyba dwa lata temu kupiłam coś podobnego do 2 :) Całkiem prosta, bez rękawów, z tyłu jak bokserka i na górze ma taką jakby koronkę. Strasznie mi się spodobała, wzięłam bez dłuższego zastanawiania, a potem miałam problem jak to nosić, bo wydawała mi się workowata ;) Ale zwykły szeroki pasek rozwiązuje problem i jestem teraz jej wielką fanką, pięknie się układa :)
OdpowiedzUsuń1,3,9,10, ale 7 też w sobie coś ma :D Ja też mam prawie 180 cm i szukam odpowiedniej maxi sukienki, na razie mam tylko spódnicę maxi i jestem zadowolona - do białych bluzek idealnie pasuje :D
OdpowiedzUsuńWszystkie piękne, ale 1,8 i 9 najlepsze :)
OdpowiedzUsuńja już kupiłam swoją maxi sukienkę w szarym kolorze z h&m :) kosztowała 40 zł a jest cudna i przepięknie leży :))))
OdpowiedzUsuńUwielbiam sukienki maxi już od kilku sezonów :) Szkoda tylko, że nie da się w nich jeździć na rowerze, przez to nie mogę ich ubierać do pracy ;)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie trafiłąm na maxi dla siebie, mam wrażenie że we wszystkich wyglądam jak cegła :< Moze w tym sezonie sie uda :D
OdpowiedzUsuńdzisiaj właśnie kupiłam swoją pierwszą, idealną : ) coś w stylu trójki. polecam każdemu!
OdpowiedzUsuńniektóre są piękne :) aż nabrałam ochoty na zakup hehe
OdpowiedzUsuńmi najbardziej spodobała się 4 i 6 :) zdecydowanie w moim guście
OdpowiedzUsuńJa na pewno zdecyduję się na 3! Przymierzałam już ją i była idealna, nawet kupiłam, ale zwróciłam. A teraz wiem na pewno, że się na nią zdecyduję!
OdpowiedzUsuńjesli chodzi o sukienki maxi, polecam Ci poszukać w second handach - jest ich tam b duzo. Ja kupilam w tym roku juz 3 za doslownie grosze, w stanie nowe lub jak nowe. a wybór jest spory bo od jednolitych do boho :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam maxi sukienki! zdecydowanie czuje sie w nich lepiej niz w krotkich, dlatego to wlasnie ich mam najwiecej w mojej szafie. Poluje na nie w szmateksach, bo w sezonie sa niestety dosyc drogie , a w ten sposob udalo mi sie juz kupic kilka pieknych sukienek za nieduze kwoty.
OdpowiedzUsuń3 i 10 - klasyczny kolor + zakryte ramiona to coś w czym wyglądam i czuję się dobrze przy moich 173cm :)
OdpowiedzUsuńTa ciemnoszara jest "ach!". Chyba urosnę.
OdpowiedzUsuń3 wygląda bajecznie, taką to ja bym chciała mieć w szafie
OdpowiedzUsuń