This is First Om Templates Demo Site

Banalnie prosty deser na ochłodę



  12 czerwca 2014    Etykiety: 
Od kilku dni szukam gdzie się da sposobu na ochłodę. Gorące obiady poszły w odstawkę, mrożona kawa zastąpiła tę tradycyjną, a napełnianie formy do kostek lodu stało się najczęściej wykonywaną czynnością w ciągu dnia. Nawet przekąsek zastępujących czipsy zupełnie mi się odechciało i zaczęłam szukać czegoś orzeźwiającego, co będę mogła podjadać w trakcie pracy. Sklepowe lody skreśliłam od razu, bo zawsze czuję się po nich ciężko. Postanowiłam, że głównym składnikiem będą tu owoce i zaczęłam kombinować.



Niedługo później odezwała się do mnie marka Łowicz z propozycją stworzenia przepisów z ich nowymi, orzeźwiającymi smakami syropów. To już kolejna firma, którą podejrzewam o czytanie w moich myślach i zjawianie się w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze. Wyzwanie przyjęłam i kilka dni temu postanowiłam poeksperymentować z bananami.
Jak przygotowałam bananowy deser?
Banany obrałam, pokroiłam w plasterki i wrzuciłam do miski, którą zamknęłam na jakieś 2-3 godziny w zamrażalniku. Kiedy lekko zamarzły, potraktowałam je blenderem, a następnie dodałam trochę syropu limonkowo-cytrynowego i raz jeszcze wymieszałam. Przełożyłam do małych miseczek, udekorowałam cytryną i miętą i podałam. Nie spodziewałam się, że z czegoś tak prostego w wykonaniu i z tak ograniczoną liczbą składników może powstać taki fajny sposób na ochłodę (mój naczelny podjadacz był wniebowzięty). Trochę bałam się, że dolanie syropu sprawi, że moja bananowa uczta zmieni się w cukrową bombę, ale całe szczęście syrop dodał tylko idealnie pasującego cytrynowego posmaku. 

Oczywiście możecie, a nawet powinniście kombinować również z innymi owocami. Ja wczoraj próbowałam opcji truskawkowej i wyszło równie pysznie i orzeźwiająco. W planach jest również brzoskwinia i ananas. Czuję, że to będzie stały gość w mojej kuchni tego lata. Co prawda czas oczekiwania na możliwość jedzenia trochę rujnuje moją wizję deseru idealnego, ale jakoś to przełknę. Wystarczy odpowiednio wcześnie zaplanować sobie wstawienie owoców do zamrażalnika, a potem zostaje już tylko delektowanie się smakiem tego pysznego lodowego zastępstwa.


Koniecznie dajcie znać, jeśli wymyślicie jakieś kombinacje smakowe warte wypróbowania. A może znacie inne proste sposoby na owocową ochłodę?

About Paula

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Maecenas euismod diam at commodo sagittis. Nam id molestie velit. Nunc id nisl tristique, dapibus tellus quis, dictum metus. Pellentesque id imperdiet est.

42 komentarze:

  1. Ja korzystam ze zmrożonego arbuza i ciągle nie mam dosyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na takie upały to tylko arbuz z lodówki
      ;)

      Usuń
    2. Dobre pięć minut zastanawiałam się dziś czego zapomniałam kupić i już teraz wiem. Arbuza!

      Usuń
  2. Arbuz to jest to! Inna opcja to mieszanka rozgniecionych truskawek z odrobiną jogurtu.
    Ostatnio jednak mam fazę na lody z mlekiem - taki domowy shake dobrze sprawdza się w upały:)

    OdpowiedzUsuń
  3. idealny ; ) uwielbiam banana w wersji mrożonej! najlepsze lody na świecie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jutro wypróbuję! Akurat zbierałam się na zakupy :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam banany i szukałam sposobu na zamienienie ich w coś orzeźwiającego - do tej pory robiłam zwykłe koktajle. Dzięki za przepis, muszę go wypróbować ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niby banał a nie wpadłam nigdy na coś tak oczywistego. Myślisz, że mogę dodać po prostu soku z cytryny? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie wiem, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by spróbować. Przecież to właśnie eksperymenty są najfajniejszą częścią gotowania ;)

      Usuń
  7. Ten syrop Łowicza jest przepyszny! Dobry też do piwka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dopiero zgłębiam działania blendera ręcznego:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mniam :) Ach, wygląda przepysznie orzeźwiająco. Ja na razie korzystam ze wspaniałych truskawek, które uwielbiam. Serdecznie polecam truskawkowe founde - wyśmienite!

    OdpowiedzUsuń
  10. Może nie wygląda wielce apetycznie i zachęcająco, ale prostota w przygotowaniu i sam smak, który jako-tako można sobie wyobrazić, zdecydowanie na plus. Trzeba spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy pomysł, nie ukrywam :)
    Zastanawiam się jak smak limonki i cytryny może współgrać z bananem- wszystko możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale super pomysł muszę koniecznie spróbowąc, tylko ten syrop kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli chodzi o lody, to polecam ci domową maszynkę :) To nie jest ogromny wydatek (od 100 zł), a lody często wychodzą taniej niż w sklepach - i o ile smaczniej. Wykonanie lodów w domu jest proste, a dzięki maszynie mają one cudowną, kremową konsystencję. Sama mam swoją od niedawna, ale jestem nią zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajna sprawa, w szczególności, że wiele do tego nie potrzeba. Ja mam jednak ochotę na arbuza bo nie jadłam go jeszcze w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam wszystko, co wychodzi spod blendera :))

    OdpowiedzUsuń
  16. na pewno kiedyś wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja Droga, a może zdradziłabyś jakiś dobry przepis na kawę mrożoną? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię wersję na leniwca - mleko + kawa + kostki lodu :)

      Usuń
  18. ojej super to wyglada i fajny pomysl, ja sie zastanawiam czy ten syrop nie bedzie zbyt kaloryczny, bo ja lubie jesc lekko przez wakacje :p

    OdpowiedzUsuń
  19. zdecydowanie mnie przekonałaś
    na pewno spróbuję, jak tylko zlokalizuję taki syrop

    OdpowiedzUsuń
  20. ja niestety nie potrafię zrezygnować ze sklepowych lodów :D taki deser musi my pyszniutki, ale chyba spróbuję wersji truskawkowej :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam takie deserki, chociaż osobiście nie używam takich syropów, bo troszkę przeraża mnie ich skład;) Polecam zmrożone banany z odrobiną soku z limonki, kilka listków mięty i dla osłody trochę brązowego cukru.

    OdpowiedzUsuń
  22. Super sprawa, uwielbiam takie desery :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Robię podobnie, mrożę truskawki, blenduję, dodaję cukier wanilinowy i śmietanę 30% - pycha :) Banany do mnie nie przemawiają ale mój mąż to mnie będzie na rękach nosił za taki deser :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja już od kilku dni miksuję truskawki z mlekiem:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam pytanie na inny temat: w jakim programie i jak robisz te ramki przy zdjęciach w tygodniu w zdjęciach?

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie przepadam za bananami, jestem więc ciekawa innych wersji jeśli jakieś wypróbujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Smakowitości :)
    Moje połączenie to nieodmiennie banan, zimne mleko i łyżka gorzkiego kakao...

    OdpowiedzUsuń
  28. ja bym dorzuciła do tego mleko i zrobiła wersję do picia, omnomnom :3

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajny pomysł :) Robiłam podobne a'la lody tylko bez syropu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też miksuję zmrożonego banana, ale nigdy nie kroję go w plastry- to chyba lenistwo:D bardzo lubię z orzechowym mlekiem, od soków i syropów sklepowych trzymam się z dala.

    OdpowiedzUsuń
  31. Zadziwiająca prostota :) Jeszcze dziś spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  32. uwielbiam proste przyjemności które mogę przygotować raz dwa! na myśl o limonce już w upalny dzień dostaję tzw. ślinotoku :)

    OdpowiedzUsuń