This is First Om Templates Demo Site

Moja letnia lista marzeń



  11 czerwca 2014    Etykiety: 
Nie zliczę ile razy obiecywałam sobie koniec wpisów z wishlistami, tylko po to, by powrócić do nich po kilku miesiącach. Chyba po prostu mam do nich jakiś sentyment. W końcu fajnie potem z perspektywy czasu popatrzeć, co udało nam się zrealizować. Poprzednią, wiosenną listę marzeń udało mi się spełnić w 60%. Mam piękną walizkę (a nawet dwie!), kupiłam torebkę, którą da się założyć absolutnie do wszystkiego, a wieczorami czytam biografię Jobsa. Odpuściłam jedynie naszyjnik i stojący blender, ale mam nadzieję, że prędzej czy później te pozycje również zostaną oznaczone jako "zrobione". W tegorocznej letniej edycji pojawiło się sporo ubrań, ale to chyba taki okres, w którym chętniej myślimy o zmianach w szafie (głównie przez nadchodzące wyprzedaże).



1) Tablet
Mam wrażenie, że wszystkie tego typu nowinki zawsze docierają do mojej potrzeby posiadania ze sporym opóźnieniem. Zazwyczaj przez długi czas reprezentuję postawę "Po co mi to? Przecież to nie jest nic, bez czego nie mogłabym się obyć", po to, by później doznać olśnienia i rozmyślać jak mogłam bez tego funkcjonować. Jeśli chodzi o tablet, to w tej chwili jestem gdzieś pośrodku jednego i drugiego nastawienia. Myślę jednak, że chciałabym sprawdzić, czy okaże się czymś przydatnym.

2) Strój kąpielowy
W tym przypadku mam cichą nadzieję, że przysłowie "Jak masz bat, to o konia łatwiej" ma jednak w sobie ziarno prawdy i jeśli zaopatrzę się w nowy strój, to w końcu uda się gdzieś wyjechać. Zawsze wybierałam bardzo kolorowe modele, ale tym razem skusiłabym się chyba raczej na coś w jednym, góra dwóch kolorach. Właściwie to oglądałam już nawet kilka strojów w sieciówkach i o ile zazwyczaj mam problem pod tytułem "Nic mi się nie podoba", tak w tej kwestii od nadmiaru świetnych wzorów i krojów dostaję oczopląsu.

3) Sukienka maxi
Uwielbiam długie sukienki i nie mam pojęcia czemu przez tak długi czas omijałam je w sklepach. Przecież one są wręcz stworzone dla osób o figurze wykałaczki! Dotąd wybierałam je jedynie na wesela i inne tego typu wydarzenia, a przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by zaopatrzyć się w jakiś ładny model na co dzień. W takie upalne dni jak dziś sprawdziłaby się idealnie.

4) Nowy kąt do pracy
Stworzenie sobie nowego, własnego centrum dowodzenia chodzi mi po głowie już od jakiegoś czasu, ale ciągle to jedna z tych rzeczy wiecznie odkładanych na później. Obiecałam sobie jednak, że w najbliższych miesiącach w końcu to marzenie zrealizuję i aktualnie wolne chwile spędzam na oglądaniu biurek, foteli i tym podobnych, licząc, że zmieszczę się w założonym budżecie.

5) Wygodne buty na lato
Zawsze mam problem z butami. Absolutnie zawsze. Moje stopy w poprzednim życiu bez wątpienia należały do kogoś pokroju księżniczki na ziarnku grochu, bo w całym moim życiu trafiłam na jedynie kilka par naprawdę wygodnych butów. W większości było to rzecz jasna obuwie sportowe. Zawsze, gdy przychodzi lato, pojawia się problem: "Co by tu założyć, żeby się nie ugotować?". Mam nadzieję, że tym razem uda mi się kupić coś wygodnego i jednocześnie nie wyglądającego jakbym dzieliła szafę z własną mamą.

6) Małe uzupełnienie szafy
Od kilku tygodni mam w planach ogarnięcie swojej szafy. Pełno w niej rzeczy, których od dawna nie noszę. Wszystko z innej parafii, paleta kolorów, której nie powstydziłby się sam Picasso, rzeczy, które kupiłam z myślą o przerobieniu i które od 2 lat leżą nietknięte. Pora w końcu zabrać się za ten rozgardiasz, oddać w dobre ręce to, co zalega i zacząć stawiać na jakość, nie na ilość.


About Paula | one little smile

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Maecenas euismod diam at commodo sagittis. Nam id molestie velit. Nunc id nisl tristique, dapibus tellus quis, dictum metus. Pellentesque id imperdiet est.

63 komentarze:

  1. ja uwielbiam długie spódnice i sukienki... Latem idealne:)
    Centrum dowodzenia też przydałoby się zmienić, ale to chwilowo nie do zrealizowania...
    Powodzenia w realizacji Twoich marzeń

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem nadal na etapie myślenia, że tablet to kompletnie nieprzydatna rzecz. Jakoś nie wyobrażam sobie nosić w torebce telefonu, Kindle/książki, tabletu (tableta?), kalendarza i jeszcze kilku innych rzeczy, Od razu mogłabym walizkę kupić do kompletu:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Sukienka maxi przepiękna! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Daj znać, jak znajdziesz jakieś wygodne i ładne sandały. Też poluję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że uda Ci się wszystko odhaczyć z tej listy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tablet kupiłam tydzień temu i powiem Ci, że też uważałam to za rzecz zbędną, ale jednak to znacznie ułatwia pracę blogera/copywritera, bo wszystko jest na już.

    Tylko moja rada: szukaj takiego z wejściem na kartę sim: ja teraz w play złapałam ofertę przez pół roku 2 gb internetu za 9.90 miesięcznie i w tym momencie nie muszę się zastanawiać czy wifi mi łapie, czy nie :)
    Mam chyba nawet ten model co wstawiłaś zdjęcie: Samsung, bodajże T11? albo T1011? :P Coś w ten deseń. 8 cali :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To biurko jest super, tez o takim myślę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwieelbiam sukienki maksi. To najpraktyczniejsza rzecz na lato jaką można sobie wyobrazić:) Co tam, że nogi są tuż przed woskowaniem albo tuż po nim - wszystko zakryte, a mimo to chłodno i miło^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam identycznie co do nowinek technologicznych. Takie samo podejście miałam do Kindla, a teraz już się z nim nie rozstaję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. biurko to chyba toaletka z ikea? czy nie?
    chciałabym, ale musze o czymś węższym pomyśleć.
    długie spódnice nie dla mnie, jestem przeciwieństwem wykałaczki.
    tablet? przydałby się, bo przy dziecku cięzko z laptopem biegać a na komórce nie wszystko można zrobić.
    ale najpierw muszę wymienic mojego padłego htc na iphona :)
    sandały... moje własnie dogorywają... więc... kwestia czasu i też coś kupie, może w clarks?

    OdpowiedzUsuń
  11. Tablet to fajna rzecz. U mnie leży nieużywany, ale gdy przychodzi czas wyjazdu na wakacje albo na chwilę do rodziny w Polsce staje si niezbędny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Odnośnie tabletu, to mam póki co nastawienie podobne do Twojego. W sumie mało się przemieszczam i nie czuję nieustannej potrzeby bycia przywiązaną do laptopa, więc i tablet mi chyba nie jest potrzebny, ale kto wie. :) Szafa - mojej też by się przydała rewolucja, czytaj porządek, bo miejsca nie ma, a i chodzić nie ma w czym. :) Sukienki maxi bardzo mi się podobają, ale mam wrażenie, że jestem w nich jeszcze krótsza niż normalnie i nie mogę się do nich przekonać na sobie.

    OdpowiedzUsuń
  13. A według mnie tablet to tajny i przydatny gadżet. Ja patrzę na to z perspektywy studentki- nie muszę ze sobą nosić ton kserówek i wydawać dodatkowych pieniędzy, bo wszystko mogę wrzucić na tablet. Dodatkowo wygodniej niż w smartphone korzysta się z Internetu, jeśli akurat nie ma się dostępu do internetu. Też kiedyś myślałam, że tablet to kolejny nieprzydatny elektroniczny Bajer. Zmieniłam zdanie, gdy dostałam swojego Acera :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście chodziło mi o dostęp do komputera :D

      Usuń
  14. Sama muszę uzupełnić szafę na lato, muszę też kupić strój kąpielowy.

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie jeśli chodzi o buty to pojawia się problem- co by tu założyć i nie doświadczyć obtarć i pęcherzy :D a sukienki maxi uwielbiam :d takie codzienne mam 3 :D a tablet już od dłuższego czasu leży nie używany :)

    OdpowiedzUsuń
  16. o, ja też dzisiaj opublikowałam moją listę, ale bardziej pod kątem zbliżających się urodzin :)

    OdpowiedzUsuń
  17. sukienka maxi też mi się marzy, w sumie już od zeszłego lata;D

    OdpowiedzUsuń
  18. W pełni się zgadzam co do strojów - ta część letniej garderoby to w ogóle było dla mnie największe zło ZAWSZE! A teraz nawet h&m się spisał, a ceny zachęcają do zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też nie mogę się powstrzymać przed wishlistami ;)
    Śliczne biurko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. szczerze polecam buty firmy SOURCE np takie http://www.carpathia.com.pl/galerie/s/sandaly-classic-women-so_10082.jpg
    nie są tanie, ale można je mieć na lata, są wygodne, praktyczne, niezniszczalne, woda im nie straszna,mają stosunkowo grubą podeszwę, nie pasują może do eleganckiego looku, ale na co dzień jak najbardziej się sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam to biurko i jeśli się na nie zdecydujesz to polecam dokupić szybę na blat.
    Moje niestety ma już kilka dziurek. ;(

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna ta sukienka maxi! Szkoda, że takie kiecki nie są na moją figurę, dla niskich osób nawet nie ma rozmiaru :( mam jedną maxi kupioną w second handzie i póki co muszę się nią zadowolić...

    A zdradzisz w jakich sieciówkach widziałaś fajne kostiumy kąpielowe? Muszę chyba w tym roku jakiś kupić, a szczerze tego nienawidzę, poszukuję sklepu, który ma naprawdę duży wybór... I koniecznie takiego, który zezwala na miks rozmiarów....

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wyobrażam sobie wyjazdów bez tableta, nie wiem jak mogłam dźwigać torbę z laptopem, często narażając go na uszkodzenia. Oczywiście, nie jest to gadżet idealny, bo mimo wszystko jesli się chce na nim pracować to jest to dużo trudniejsze niż na laptopie, ale dla bardziej relaksujących chwil z Internetem - idealny! Mnie w tym roku wyprzedaże ominą i w sumie się z tego cieszę, bo znów nie udało mi się schudnąć ani kilograma :P o swojej stacji dowodzenia także myślę namiętnie, ale to dopiero jak w końcu uda mi się gdzieś osiąść na stałe :) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  24. święte słowa STAWIAĆ NA JAKOŚĆ NIE ILOŚĆ też zaczynam się właśnie na to przestawiać w szafie :)
    mnie również bardzo podobają się długie sukienki ale jednak szyją je na osoby wysokie, a ja do takich nie należę ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Co do punkt pierwszego - mam podobnie. I nie mam tabletu. Jakoś nie czuję potrzeby - nadal. ;-)
    Nowe biurko niedawno sobie sprawiłam, a na wygodne letnie buty tez poluję.

    OdpowiedzUsuń
  26. Tablet jest baardzo wygodny: a. większy od telefonu, b. mniejszy od komputera ;) zmieści się do każdej torebki średnich rozmiarów :) Sukienki maxi też mi się podobają, ale ponieważ jestem dosyć kurduplowata takie kiecki nie wyglądają na mnie dobrze :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Nowe centrum dowodzenia też bym chciała, ale niestety nie miałabym gdzie go postawić.

    OdpowiedzUsuń
  28. czuć lato, oglądając tę Twoją listę : ) sukienka maxi i wygodne buty. latem nic więcej nie trzeba!

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja jak na razie świetnie sobie radzę bez tableta:) A do swojej letniej wishlisty dopisałam długą spódnicę, która chodzi za mną od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. A mi się marzy strój kąpielowy w neonowym kolorze :) Najlepiej róż lub pomarańcz :) Bo właśnie do tej pory kupowałam same ,,spokojne" :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Też mi się marzy parę nowych rzeczy na lato w tym strój kąpielowy i wygodne buty :)

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie również buty są odwiecznym problemem - tym bardziej, że mam tak małą stopę, że bardzo niewiele firm robi kobiece buty w takich rozmiarach - najczęściej jestem skazana na buty dziecięce... Czasem ma to swoje plusy (bo taniej ^^), ale minusów też jest sporo. W tym roku kupiłam sobie sandały Crocs (nie te paskudne ogrodniczki, tylko takie naprawdę ładne, sandałowe - Huarache Flat) i jestem z nich niesamowicie zadowolona. Wreszcie wygodne i ładne sandały. Mają miękką podeszwę, dzięki czemu mogę w nich łazić cały dzień, a wieczorem i tak czuję się komfortowo. Wszystkim te sandały polecam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Wiem, ze wzięłaś byle jaki przykład żeby zrobić grafikę, ale akurat TO BIURKO chcę mocno mocno! Jest z Ikei, solidne i na wierzchu ma szkło- bardzo kobiece i subtelne! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. hehe:) tablet zakupiłam w ubiegłym miesiącu, jestem bardzo zadowolona, doskonale sprawdza się w podróży, jest leciutki i poręczny, ale warto umieć zostawiać go w domu, żeby jednak czasami być offline. Mimo wszystko u mnie się sprawdził. Nie muszę wszędzie targać laptopa i niszczyć oczu na telefonie.
    Kąpielówki w tym roku to zupełnie odpadają- w tamtym roku poszłam na wyprzedaż do calzedonii i mam jakieś 5 zestawów! :))

    OdpowiedzUsuń
  35. Dokładnie takie biurko kupiłam sobie w zeszłym miesiącu :) Do tego wygodne krzesełko, futrzaną narzutkę i jest super :) Teraz pozostało mi ozdobienie ściany i będzie idealny kąt do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Małe uzupełnienie szafy, tablet i sukienka maxi też bardzo by mi się przydały :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeśli chodzi o stopy, które ewidentnie nie lubią sią z butami, to zdecydowanie możemy sobie przybić piątkę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Do tabletu miałam zmienny stosunek- najpierw bardzo chciałam i w szybkim czasie dostałam iPada2, tylko okazało się, że nie bardzo mam z nim co robić, więc szybko poszedł w odstawkę, a następnie oddałam cioci- nauczycielce, która go wykorzystywała w pracy i przez długi czas miałam właśnie podejście "po co mi to", a ostatnio w kilku sytuacjach okazało się, że potrzebuje niemal jak powietrza i tak pojawił się u mnie Samsung galaxy Tab 3, 7.0" i to była miłość od pierwszego wejrzenia, praktycznie się nie rozstajemy, bo mogę na nim zrobić prawie wszystko jednocześnie nie urywając ramienia od targania laptopa...

    A co do butów... Ostatnio zainwestowałam w mel by melissa, ten model z paskiem na palce i napiętkiem... Kocham je, są miękkie, elastyczne, pachnące i cudownie wygodne... Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Trzymam kciuki! Ja zrobiłam sobie wishlistę na cały rok i powiem Ci, że to chyba jedna z najlepszych rzeczy jakie udało mi się stworzyć - jakoś tak mam coraz więcej rzeczy, których REALNIE potrzebuję i odhaczam a nie kupuję, żeby potem przechowywać w szafie, na półce, w pudełku ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja już zaopatrzyłam się w spódnicę maxi, teraz poluję na kolejną sukienkę. Uwielbiam je! Idealne dla nieidealnej figury, a wciąż mega kobiece :D powodzenia w realizacji listy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. ooo ale ciekawostki :) mi by się przydał nowy strój kąpielowy.. liczę na jakąś notkę z ciekawymi strojami ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie polecam tego badziewia z Ikei, jeśli, jak ja - będziesz dużo stawiać na tym 'biurku'. Moje wytrzymało 3 miesiące - zagięło się pod ciężarem książek i laptopa(!), a eksploatacja je dobiła - porysowało się, podziurawiło. Szkoda pieniędzy na to coś, lepiej dołożyć i kupić coś porządnego, albo zamówić u stolarza takie, o jakim się marzy...
    Pozdrawiam,
    Stefka

    OdpowiedzUsuń
  43. Sukienka - marzenie! Buty też fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Też by mi się przydał taki kąt, ale niestety póki wynajmuję mieszkanie jest to mało możliwe :(

    OdpowiedzUsuń
  45. śliczną masz czcionkę w grafice :) mogę wiedzieć jak sie ona nazywa? :) z góry bardzo dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  46. Bez tabletu można żyć, dopóki się go nie ma. Jak kupisz to nie ma szans, że nie będzie przydatny ;) marzy mi się również nowe biureczko z szafeczkami i jakieś fajne sandałki. Ale wszystko w czasie trzeba rozłożyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo ładna sukienka :) Ja już swoją mam.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  49. Według mnie, dobrych sandałów nie trzeba daleko szukać. Odwiedź najniższy sklep CCC i spójrz na kolekcję Lasockiego - same skórzane (czyli nieobcierające i "oddychające buty) za naprawdę przystępną cenę.

    OdpowiedzUsuń
  50. nie mam tabletu, ale oszczędzam na niego. dlaczego? odpowiedź jest prosta, ten gadżet łatwiej przewozić i z niego korzystać w dowolnym miejscu, niż z laptopa!

    OdpowiedzUsuń
  51. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  52. Musze w końcu zrobić taką wishlistę - może się wtedy zorganizuje i w końcu zaczne zakupy od najbardziej potrzebnych rzeczy :) Tablet kupiła ostatnio moja mama, ostatnio ma fazę na takie gadżety, ale póki co chyba więcej ja z niego korzystam - pomaga w blogowaniu, mogę zacząć pisać gdziekolwiek jestem. Na pewno wygodniejszy niż telefon ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. z butami mam taki sam problem - łączę się w bólu!!!

    OdpowiedzUsuń
  54. Ostatnio kupiłam sobie spódnicę maxi i cały czas dziwię się, że tak długo omijałam je szerokim łukiem. Miałam wrażenie, że taka spódnica wygląda dobrze tylko na manekinie, i że taki wielki dyrdun będzie mnie tylko pogrubiał.
    Znalazłam swój ideał w Camaieu i przekonałam się do maxi. :)

    Też szukam czegoś do kąta w sypialni i cały czas waham się między biurkiem a toaletką. Z jednej strony przydałoby mi się miejsce do malowania, a z drugiej czasem chciałabym napisać coś na bloga siedząc jak biały człowiek, a nie na leżąco w łóżku. Chyba muszę zrobić sobie biurko z funkcją toaletki na wymiar ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja sukienki maxi także uwielbiam ;) W tamtym roku nie udało mi się nic upolować, ale w tym rozpocznę ponownie łowy ;) A co do butów mam podobnie ;) :) Najwygodniejsze są tenisówki hehe. Na szczęście sandały udało mi się kupić zupełnie przypadkiem, polecam ci spróbować, a może i Tobie podpasuję. Nessi wypuczszcza je już chyba od 3 lat i model nadal jest polularny, co roku sa nowe kolory, ja mam czerwone. Zajrzyj tutaj : https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=843989952295523&id=826006157427236
    i tu: http://nessi.com.pl/#/showroom
    i fany wpis: http://martafigluje.blogspot.com/2012/08/z-wielka-przyjemnoscia-chciaam-dzisiaj.html

    Życzę powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Centrum dowodzenia połączone z toaletką do makijażu w weekendy (bo rano w tygodniu nie ma szans...) to i moje marzenie! Tylko zastanawiam się czy wystarczy mi miejsca w naszym skromnym flaciku. Mam nadzieję, że tak. Na razie jednak na pierwszym miejscu czai się samochód, potem urodzinowa torebka i sukienka maxi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Na realizację letniej listy marzeń mam czas do września tak?:)

      Usuń
  57. Świetny jest twoj blog i super piszesz. Mozesz mi zdradzić tajemnice jak robisz te swoje prezentacje ? Swietnie to wyglada. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  58. Długie sukienki i spódnice są super. Ja jestem średniego wzrostu i dość szeroka w biodrach i myślałam, że nie będą pasować, a dziś mam w szafie kilka sztuk :) Co do biurka to zazdroszczę metrażu na centrum dowodzenia :) Koniecznie pokaż jak wygląda Twoje miejsce pracy.

    OdpowiedzUsuń