Nie zliczę ile razy obiecywałam sobie koniec wpisów z wishlistami, tylko po to, by powrócić do nich po kilku miesiącach. Chyba po prostu mam do nich jakiś sentyment. W końcu fajnie potem z perspektywy czasu popatrzeć, co udało nam się zrealizować. Poprzednią, wiosenną listę marzeń udało mi się spełnić w 60%. Mam piękną walizkę (a nawet dwie!), kupiłam torebkę, którą da się założyć absolutnie do wszystkiego, a wieczorami czytam biografię Jobsa. Odpuściłam jedynie naszyjnik i stojący blender, ale mam nadzieję, że prędzej czy później te pozycje również zostaną oznaczone jako "zrobione". W tegorocznej letniej edycji pojawiło się sporo ubrań, ale to chyba taki okres, w którym chętniej myślimy o zmianach w szafie (głównie przez nadchodzące wyprzedaże).

1) Tablet
Mam wrażenie, że wszystkie tego typu nowinki zawsze docierają do mojej potrzeby posiadania ze sporym opóźnieniem. Zazwyczaj przez długi czas reprezentuję postawę "Po co mi to? Przecież to nie jest nic, bez czego nie mogłabym się obyć", po to, by później doznać olśnienia i rozmyślać jak mogłam bez tego funkcjonować. Jeśli chodzi o tablet, to w tej chwili jestem gdzieś pośrodku jednego i drugiego nastawienia. Myślę jednak, że chciałabym sprawdzić, czy okaże się czymś przydatnym.
2) Strój kąpielowy
W tym przypadku mam cichą nadzieję, że przysłowie "Jak masz bat, to o konia łatwiej" ma jednak w sobie ziarno prawdy i jeśli zaopatrzę się w nowy strój, to w końcu uda się gdzieś wyjechać. Zawsze wybierałam bardzo kolorowe modele, ale tym razem skusiłabym się chyba raczej na coś w jednym, góra dwóch kolorach. Właściwie to oglądałam już nawet kilka strojów w sieciówkach i o ile zazwyczaj mam problem pod tytułem "Nic mi się nie podoba", tak w tej kwestii od nadmiaru świetnych wzorów i krojów dostaję oczopląsu.
3) Sukienka maxi
Uwielbiam długie sukienki i nie mam pojęcia czemu przez tak długi czas omijałam je w sklepach. Przecież one są wręcz stworzone dla osób o figurze wykałaczki! Dotąd wybierałam je jedynie na wesela i inne tego typu wydarzenia, a przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by zaopatrzyć się w jakiś ładny model na co dzień. W takie upalne dni jak dziś sprawdziłaby się idealnie.
4) Nowy kąt do pracy
Stworzenie sobie nowego, własnego centrum dowodzenia chodzi mi po głowie już od jakiegoś czasu, ale ciągle to jedna z tych rzeczy wiecznie odkładanych na później. Obiecałam sobie jednak, że w najbliższych miesiącach w końcu to marzenie zrealizuję i aktualnie wolne chwile spędzam na oglądaniu biurek, foteli i tym podobnych, licząc, że zmieszczę się w założonym budżecie.
5) Wygodne buty na lato
Zawsze mam problem z butami. Absolutnie zawsze. Moje stopy w poprzednim życiu bez wątpienia należały do kogoś pokroju księżniczki na ziarnku grochu, bo w całym moim życiu trafiłam na jedynie kilka par naprawdę wygodnych butów. W większości było to rzecz jasna obuwie sportowe. Zawsze, gdy przychodzi lato, pojawia się problem: "Co by tu założyć, żeby się nie ugotować?". Mam nadzieję, że tym razem uda mi się kupić coś wygodnego i jednocześnie nie wyglądającego jakbym dzieliła szafę z własną mamą.
6) Małe uzupełnienie szafy
Od kilku tygodni mam w planach ogarnięcie swojej szafy. Pełno w niej rzeczy, których od dawna nie noszę. Wszystko z innej parafii, paleta kolorów, której nie powstydziłby się sam Picasso, rzeczy, które kupiłam z myślą o przerobieniu i które od 2 lat leżą nietknięte. Pora w końcu zabrać się za ten rozgardiasz, oddać w dobre ręce to, co zalega i zacząć stawiać na jakość, nie na ilość.
2) Strój kąpielowy
W tym przypadku mam cichą nadzieję, że przysłowie "Jak masz bat, to o konia łatwiej" ma jednak w sobie ziarno prawdy i jeśli zaopatrzę się w nowy strój, to w końcu uda się gdzieś wyjechać. Zawsze wybierałam bardzo kolorowe modele, ale tym razem skusiłabym się chyba raczej na coś w jednym, góra dwóch kolorach. Właściwie to oglądałam już nawet kilka strojów w sieciówkach i o ile zazwyczaj mam problem pod tytułem "Nic mi się nie podoba", tak w tej kwestii od nadmiaru świetnych wzorów i krojów dostaję oczopląsu.
3) Sukienka maxi
Uwielbiam długie sukienki i nie mam pojęcia czemu przez tak długi czas omijałam je w sklepach. Przecież one są wręcz stworzone dla osób o figurze wykałaczki! Dotąd wybierałam je jedynie na wesela i inne tego typu wydarzenia, a przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by zaopatrzyć się w jakiś ładny model na co dzień. W takie upalne dni jak dziś sprawdziłaby się idealnie.
4) Nowy kąt do pracy
Stworzenie sobie nowego, własnego centrum dowodzenia chodzi mi po głowie już od jakiegoś czasu, ale ciągle to jedna z tych rzeczy wiecznie odkładanych na później. Obiecałam sobie jednak, że w najbliższych miesiącach w końcu to marzenie zrealizuję i aktualnie wolne chwile spędzam na oglądaniu biurek, foteli i tym podobnych, licząc, że zmieszczę się w założonym budżecie.
5) Wygodne buty na lato
Zawsze mam problem z butami. Absolutnie zawsze. Moje stopy w poprzednim życiu bez wątpienia należały do kogoś pokroju księżniczki na ziarnku grochu, bo w całym moim życiu trafiłam na jedynie kilka par naprawdę wygodnych butów. W większości było to rzecz jasna obuwie sportowe. Zawsze, gdy przychodzi lato, pojawia się problem: "Co by tu założyć, żeby się nie ugotować?". Mam nadzieję, że tym razem uda mi się kupić coś wygodnego i jednocześnie nie wyglądającego jakbym dzieliła szafę z własną mamą.
6) Małe uzupełnienie szafy
Od kilku tygodni mam w planach ogarnięcie swojej szafy. Pełno w niej rzeczy, których od dawna nie noszę. Wszystko z innej parafii, paleta kolorów, której nie powstydziłby się sam Picasso, rzeczy, które kupiłam z myślą o przerobieniu i które od 2 lat leżą nietknięte. Pora w końcu zabrać się za ten rozgardiasz, oddać w dobre ręce to, co zalega i zacząć stawiać na jakość, nie na ilość.




ja uwielbiam długie spódnice i sukienki... Latem idealne:)
OdpowiedzUsuńCentrum dowodzenia też przydałoby się zmienić, ale to chwilowo nie do zrealizowania...
Powodzenia w realizacji Twoich marzeń
Ja jestem nadal na etapie myślenia, że tablet to kompletnie nieprzydatna rzecz. Jakoś nie wyobrażam sobie nosić w torebce telefonu, Kindle/książki, tabletu (tableta?), kalendarza i jeszcze kilku innych rzeczy, Od razu mogłabym walizkę kupić do kompletu:D
OdpowiedzUsuńSukienka maxi przepiękna! :)
OdpowiedzUsuńDaj znać, jak znajdziesz jakieś wygodne i ładne sandały. Też poluję :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że uda Ci się wszystko odhaczyć z tej listy:)
OdpowiedzUsuńTablet kupiłam tydzień temu i powiem Ci, że też uważałam to za rzecz zbędną, ale jednak to znacznie ułatwia pracę blogera/copywritera, bo wszystko jest na już.
OdpowiedzUsuńTylko moja rada: szukaj takiego z wejściem na kartę sim: ja teraz w play złapałam ofertę przez pół roku 2 gb internetu za 9.90 miesięcznie i w tym momencie nie muszę się zastanawiać czy wifi mi łapie, czy nie :)
Mam chyba nawet ten model co wstawiłaś zdjęcie: Samsung, bodajże T11? albo T1011? :P Coś w ten deseń. 8 cali :)
To biurko jest super, tez o takim myślę :)
OdpowiedzUsuńUwieelbiam sukienki maksi. To najpraktyczniejsza rzecz na lato jaką można sobie wyobrazić:) Co tam, że nogi są tuż przed woskowaniem albo tuż po nim - wszystko zakryte, a mimo to chłodno i miło^^
OdpowiedzUsuńMam identycznie co do nowinek technologicznych. Takie samo podejście miałam do Kindla, a teraz już się z nim nie rozstaję :)
OdpowiedzUsuńbiurko to chyba toaletka z ikea? czy nie?
OdpowiedzUsuńchciałabym, ale musze o czymś węższym pomyśleć.
długie spódnice nie dla mnie, jestem przeciwieństwem wykałaczki.
tablet? przydałby się, bo przy dziecku cięzko z laptopem biegać a na komórce nie wszystko można zrobić.
ale najpierw muszę wymienic mojego padłego htc na iphona :)
sandały... moje własnie dogorywają... więc... kwestia czasu i też coś kupie, może w clarks?
Tablet to fajna rzecz. U mnie leży nieużywany, ale gdy przychodzi czas wyjazdu na wakacje albo na chwilę do rodziny w Polsce staje si niezbędny.
OdpowiedzUsuńOdnośnie tabletu, to mam póki co nastawienie podobne do Twojego. W sumie mało się przemieszczam i nie czuję nieustannej potrzeby bycia przywiązaną do laptopa, więc i tablet mi chyba nie jest potrzebny, ale kto wie. :) Szafa - mojej też by się przydała rewolucja, czytaj porządek, bo miejsca nie ma, a i chodzić nie ma w czym. :) Sukienki maxi bardzo mi się podobają, ale mam wrażenie, że jestem w nich jeszcze krótsza niż normalnie i nie mogę się do nich przekonać na sobie.
OdpowiedzUsuńA według mnie tablet to tajny i przydatny gadżet. Ja patrzę na to z perspektywy studentki- nie muszę ze sobą nosić ton kserówek i wydawać dodatkowych pieniędzy, bo wszystko mogę wrzucić na tablet. Dodatkowo wygodniej niż w smartphone korzysta się z Internetu, jeśli akurat nie ma się dostępu do internetu. Też kiedyś myślałam, że tablet to kolejny nieprzydatny elektroniczny Bajer. Zmieniłam zdanie, gdy dostałam swojego Acera :-)
OdpowiedzUsuńOczywiście chodziło mi o dostęp do komputera :D
UsuńSama muszę uzupełnić szafę na lato, muszę też kupić strój kąpielowy.
OdpowiedzUsuńu mnie jeśli chodzi o buty to pojawia się problem- co by tu założyć i nie doświadczyć obtarć i pęcherzy :D a sukienki maxi uwielbiam :d takie codzienne mam 3 :D a tablet już od dłuższego czasu leży nie używany :)
OdpowiedzUsuńo, ja też dzisiaj opublikowałam moją listę, ale bardziej pod kątem zbliżających się urodzin :)
OdpowiedzUsuńsukienka maxi też mi się marzy, w sumie już od zeszłego lata;D
OdpowiedzUsuńW pełni się zgadzam co do strojów - ta część letniej garderoby to w ogóle było dla mnie największe zło ZAWSZE! A teraz nawet h&m się spisał, a ceny zachęcają do zakupów :)
OdpowiedzUsuńTeż nie mogę się powstrzymać przed wishlistami ;)
OdpowiedzUsuńŚliczne biurko :)
szczerze polecam buty firmy SOURCE np takie http://www.carpathia.com.pl/galerie/s/sandaly-classic-women-so_10082.jpg
OdpowiedzUsuńnie są tanie, ale można je mieć na lata, są wygodne, praktyczne, niezniszczalne, woda im nie straszna,mają stosunkowo grubą podeszwę, nie pasują może do eleganckiego looku, ale na co dzień jak najbardziej się sprawdzają
Mam to biurko i jeśli się na nie zdecydujesz to polecam dokupić szybę na blat.
OdpowiedzUsuńMoje niestety ma już kilka dziurek. ;(
Piękna ta sukienka maxi! Szkoda, że takie kiecki nie są na moją figurę, dla niskich osób nawet nie ma rozmiaru :( mam jedną maxi kupioną w second handzie i póki co muszę się nią zadowolić...
OdpowiedzUsuńA zdradzisz w jakich sieciówkach widziałaś fajne kostiumy kąpielowe? Muszę chyba w tym roku jakiś kupić, a szczerze tego nienawidzę, poszukuję sklepu, który ma naprawdę duży wybór... I koniecznie takiego, który zezwala na miks rozmiarów....
Nie wyobrażam sobie wyjazdów bez tableta, nie wiem jak mogłam dźwigać torbę z laptopem, często narażając go na uszkodzenia. Oczywiście, nie jest to gadżet idealny, bo mimo wszystko jesli się chce na nim pracować to jest to dużo trudniejsze niż na laptopie, ale dla bardziej relaksujących chwil z Internetem - idealny! Mnie w tym roku wyprzedaże ominą i w sumie się z tego cieszę, bo znów nie udało mi się schudnąć ani kilograma :P o swojej stacji dowodzenia także myślę namiętnie, ale to dopiero jak w końcu uda mi się gdzieś osiąść na stałe :) buziaki!
OdpowiedzUsuńświęte słowa STAWIAĆ NA JAKOŚĆ NIE ILOŚĆ też zaczynam się właśnie na to przestawiać w szafie :)
OdpowiedzUsuńmnie również bardzo podobają się długie sukienki ale jednak szyją je na osoby wysokie, a ja do takich nie należę ;)
Co do punkt pierwszego - mam podobnie. I nie mam tabletu. Jakoś nie czuję potrzeby - nadal. ;-)
OdpowiedzUsuńNowe biurko niedawno sobie sprawiłam, a na wygodne letnie buty tez poluję.
Tablet jest baardzo wygodny: a. większy od telefonu, b. mniejszy od komputera ;) zmieści się do każdej torebki średnich rozmiarów :) Sukienki maxi też mi się podobają, ale ponieważ jestem dosyć kurduplowata takie kiecki nie wyglądają na mnie dobrze :(
OdpowiedzUsuńNowe centrum dowodzenia też bym chciała, ale niestety nie miałabym gdzie go postawić.
OdpowiedzUsuńczuć lato, oglądając tę Twoją listę : ) sukienka maxi i wygodne buty. latem nic więcej nie trzeba!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Ja jak na razie świetnie sobie radzę bez tableta:) A do swojej letniej wishlisty dopisałam długą spódnicę, która chodzi za mną od dłuższego czasu :)
OdpowiedzUsuńA mi się marzy strój kąpielowy w neonowym kolorze :) Najlepiej róż lub pomarańcz :) Bo właśnie do tej pory kupowałam same ,,spokojne" :)
OdpowiedzUsuńTeż mi się marzy parę nowych rzeczy na lato w tym strój kąpielowy i wygodne buty :)
OdpowiedzUsuńU mnie również buty są odwiecznym problemem - tym bardziej, że mam tak małą stopę, że bardzo niewiele firm robi kobiece buty w takich rozmiarach - najczęściej jestem skazana na buty dziecięce... Czasem ma to swoje plusy (bo taniej ^^), ale minusów też jest sporo. W tym roku kupiłam sobie sandały Crocs (nie te paskudne ogrodniczki, tylko takie naprawdę ładne, sandałowe - Huarache Flat) i jestem z nich niesamowicie zadowolona. Wreszcie wygodne i ładne sandały. Mają miękką podeszwę, dzięki czemu mogę w nich łazić cały dzień, a wieczorem i tak czuję się komfortowo. Wszystkim te sandały polecam.
OdpowiedzUsuńWiem, ze wzięłaś byle jaki przykład żeby zrobić grafikę, ale akurat TO BIURKO chcę mocno mocno! Jest z Ikei, solidne i na wierzchu ma szkło- bardzo kobiece i subtelne! :)
OdpowiedzUsuńhehe:) tablet zakupiłam w ubiegłym miesiącu, jestem bardzo zadowolona, doskonale sprawdza się w podróży, jest leciutki i poręczny, ale warto umieć zostawiać go w domu, żeby jednak czasami być offline. Mimo wszystko u mnie się sprawdził. Nie muszę wszędzie targać laptopa i niszczyć oczu na telefonie.
OdpowiedzUsuńKąpielówki w tym roku to zupełnie odpadają- w tamtym roku poszłam na wyprzedaż do calzedonii i mam jakieś 5 zestawów! :))
Dokładnie takie biurko kupiłam sobie w zeszłym miesiącu :) Do tego wygodne krzesełko, futrzaną narzutkę i jest super :) Teraz pozostało mi ozdobienie ściany i będzie idealny kąt do pracy :)
OdpowiedzUsuńMałe uzupełnienie szafy, tablet i sukienka maxi też bardzo by mi się przydały :)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o stopy, które ewidentnie nie lubią sią z butami, to zdecydowanie możemy sobie przybić piątkę! ;)
OdpowiedzUsuńDo tabletu miałam zmienny stosunek- najpierw bardzo chciałam i w szybkim czasie dostałam iPada2, tylko okazało się, że nie bardzo mam z nim co robić, więc szybko poszedł w odstawkę, a następnie oddałam cioci- nauczycielce, która go wykorzystywała w pracy i przez długi czas miałam właśnie podejście "po co mi to", a ostatnio w kilku sytuacjach okazało się, że potrzebuje niemal jak powietrza i tak pojawił się u mnie Samsung galaxy Tab 3, 7.0" i to była miłość od pierwszego wejrzenia, praktycznie się nie rozstajemy, bo mogę na nim zrobić prawie wszystko jednocześnie nie urywając ramienia od targania laptopa...
OdpowiedzUsuńA co do butów... Ostatnio zainwestowałam w mel by melissa, ten model z paskiem na palce i napiętkiem... Kocham je, są miękkie, elastyczne, pachnące i cudownie wygodne... Polecam :)
Trzymam kciuki! Ja zrobiłam sobie wishlistę na cały rok i powiem Ci, że to chyba jedna z najlepszych rzeczy jakie udało mi się stworzyć - jakoś tak mam coraz więcej rzeczy, których REALNIE potrzebuję i odhaczam a nie kupuję, żeby potem przechowywać w szafie, na półce, w pudełku ;)
OdpowiedzUsuńJa już zaopatrzyłam się w spódnicę maxi, teraz poluję na kolejną sukienkę. Uwielbiam je! Idealne dla nieidealnej figury, a wciąż mega kobiece :D powodzenia w realizacji listy :)
OdpowiedzUsuńooo ale ciekawostki :) mi by się przydał nowy strój kąpielowy.. liczę na jakąś notkę z ciekawymi strojami ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Nie polecam tego badziewia z Ikei, jeśli, jak ja - będziesz dużo stawiać na tym 'biurku'. Moje wytrzymało 3 miesiące - zagięło się pod ciężarem książek i laptopa(!), a eksploatacja je dobiła - porysowało się, podziurawiło. Szkoda pieniędzy na to coś, lepiej dołożyć i kupić coś porządnego, albo zamówić u stolarza takie, o jakim się marzy...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Stefka
Sukienka - marzenie! Buty też fajne ;)
OdpowiedzUsuńTeż by mi się przydał taki kąt, ale niestety póki wynajmuję mieszkanie jest to mało możliwe :(
OdpowiedzUsuńśliczną masz czcionkę w grafice :) mogę wiedzieć jak sie ona nazywa? :) z góry bardzo dziękuję
OdpowiedzUsuńBez tabletu można żyć, dopóki się go nie ma. Jak kupisz to nie ma szans, że nie będzie przydatny ;) marzy mi się również nowe biureczko z szafeczkami i jakieś fajne sandałki. Ale wszystko w czasie trzeba rozłożyć ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ładna sukienka :) Ja już swoją mam.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńWedług mnie, dobrych sandałów nie trzeba daleko szukać. Odwiedź najniższy sklep CCC i spójrz na kolekcję Lasockiego - same skórzane (czyli nieobcierające i "oddychające buty) za naprawdę przystępną cenę.
OdpowiedzUsuńnie mam tabletu, ale oszczędzam na niego. dlaczego? odpowiedź jest prosta, ten gadżet łatwiej przewozić i z niego korzystać w dowolnym miejscu, niż z laptopa!
OdpowiedzUsuńBardzo fajne :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMusze w końcu zrobić taką wishlistę - może się wtedy zorganizuje i w końcu zaczne zakupy od najbardziej potrzebnych rzeczy :) Tablet kupiła ostatnio moja mama, ostatnio ma fazę na takie gadżety, ale póki co chyba więcej ja z niego korzystam - pomaga w blogowaniu, mogę zacząć pisać gdziekolwiek jestem. Na pewno wygodniejszy niż telefon ;)
OdpowiedzUsuńz butami mam taki sam problem - łączę się w bólu!!!
OdpowiedzUsuńOstatnio kupiłam sobie spódnicę maxi i cały czas dziwię się, że tak długo omijałam je szerokim łukiem. Miałam wrażenie, że taka spódnica wygląda dobrze tylko na manekinie, i że taki wielki dyrdun będzie mnie tylko pogrubiał.
OdpowiedzUsuńZnalazłam swój ideał w Camaieu i przekonałam się do maxi. :)
Też szukam czegoś do kąta w sypialni i cały czas waham się między biurkiem a toaletką. Z jednej strony przydałoby mi się miejsce do malowania, a z drugiej czasem chciałabym napisać coś na bloga siedząc jak biały człowiek, a nie na leżąco w łóżku. Chyba muszę zrobić sobie biurko z funkcją toaletki na wymiar ;)
i ja szukam wygodnych butów
OdpowiedzUsuńJa sukienki maxi także uwielbiam ;) W tamtym roku nie udało mi się nic upolować, ale w tym rozpocznę ponownie łowy ;) A co do butów mam podobnie ;) :) Najwygodniejsze są tenisówki hehe. Na szczęście sandały udało mi się kupić zupełnie przypadkiem, polecam ci spróbować, a może i Tobie podpasuję. Nessi wypuczszcza je już chyba od 3 lat i model nadal jest polularny, co roku sa nowe kolory, ja mam czerwone. Zajrzyj tutaj : https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=843989952295523&id=826006157427236
OdpowiedzUsuńi tu: http://nessi.com.pl/#/showroom
i fany wpis: http://martafigluje.blogspot.com/2012/08/z-wielka-przyjemnoscia-chciaam-dzisiaj.html
Życzę powodzenia ;)
Centrum dowodzenia połączone z toaletką do makijażu w weekendy (bo rano w tygodniu nie ma szans...) to i moje marzenie! Tylko zastanawiam się czy wystarczy mi miejsca w naszym skromnym flaciku. Mam nadzieję, że tak. Na razie jednak na pierwszym miejscu czai się samochód, potem urodzinowa torebka i sukienka maxi :)
OdpowiedzUsuńPS. Na realizację letniej listy marzeń mam czas do września tak?:)
UsuńŚwietny jest twoj blog i super piszesz. Mozesz mi zdradzić tajemnice jak robisz te swoje prezentacje ? Swietnie to wyglada. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDługie sukienki i spódnice są super. Ja jestem średniego wzrostu i dość szeroka w biodrach i myślałam, że nie będą pasować, a dziś mam w szafie kilka sztuk :) Co do biurka to zazdroszczę metrażu na centrum dowodzenia :) Koniecznie pokaż jak wygląda Twoje miejsce pracy.
OdpowiedzUsuń