Przez bardzo długi czas żyłam w przekonaniu, że sycący, pożywny obiad to tylko i wyłącznie mięsny obiad. Posiłki składające się z samych warzyw kojarzyłam z chwilowymi zapychaczami dla oszołomów, którzy z niezrozumiałych dla mnie powodów rezygnowali z mięsa. Wystarczyło jednak jedno podejście do warzywnego obiadu, by całkowicie zmienić zdanie na ten temat i uświadomić sobie jak ograniczone były moje kulinarne doświadczenia i przekonania.
Zaczęło się od wizyty przyjaciółki. Miała wpaść na kawę, a dotarła z siatką warzywnych zakupów i słowami "Robimy dziś u Ciebie obiad". Oczywiście nie protestowałam, bo znając jej uwielbienie do gotowania, pieczenia i wszystkich im podobnych czynności, wiedziałam, że moja rola ograniczy się tu co najwyżej do obsługi piekarnika, czy pokrojenia czegoś w kostkę. Kiedy jednak okazało się, że robimy kaszę z warzywami, zaczęłam zastanawiać się, czy mam w lodówce coś "na drugie danie", a mój mężczyzna wracający z podróży uraczył nas uroczą propozycją pod hasłem "Jak coś to dzwońcie, przywiozę pizzę". Całe szczęście ani pizza, ani drugie danie nie były potrzebne, powstał pyszny i bardzo sycący obiad, który od tamtej pory gości regularnie na moim stole.
Składniki:
- niepełna szklanka kaszy jaglanej- połówka cebuli
- połówka cukini
- puszka cieciorki konserwowej
- jedna papryka czerwona
- 25-30 dag pieczarek
- przyprawy
Oczywiście można tu kombinować do woli - dodawać, odejmować, wszystko według potrzeb i preferencji.
Zaczynamy od pokrojenia cebuli w kostkę i podsmażenia jej na patelni. W tym czasie płuczemy kaszę jaglaną, wsypujemy ją do żaroodpornego naczynia, solimy i zalewamy dwiema niepełnymi szklankami wody. Następnie dodajemy do niej podsmażoną cebulę i wstawiamy do piekarnika na około 20 minut przy 200 stopniach. Kasza będzie gotowa, gdy wchłonie wodę.
Gdy kasza siedzi w piekarniku, zajmujemy się warzywami. Zaczynamy od pieczarek. Obieramy, kroimy w kosteczkę i podsmażamy. Podobnie obchodzimy się z papryką i cukinią. Na sam koniec dodajemy cieciorkę (oczywiście odsączoną z zalewy). Warzywną mieszankę doprawiamy według własnych potrzeb. Ja zazwyczaj dodaję sól, pieprz, czosnek, paprykę słodką i ostrą oraz odrobinę oregano. Moja druga połowa z kolei preferuje wersję na ostro i dodaje jeszcze chili. To już kwestia kulinarnych gustów.
Kiedy kasza jest gotowa, przekładamy ją na talerz, a następnie dodajemy warzywa. Gotowe. Prawda, że proste?
Przed spróbowaniem tego dania, nigdy nie miałam okazji bliżej przyjrzeć się cieciorce. Wystarczyło mi kilka widelców tej potrawy, by stwierdzić, że wiele straciłam, nie znając jej wcześniej. Jest przepyszna i bardzo zdrowa. Również kasza jaglana miała tamtego dnia debiut w mojej kuchni. Wcześniej uznawałam ją za takie Yankee Candle blogerek piszących o odchudzaniu. Wiecie, coś, o czym czytacie na każdym kroku tyle rzeczy, że zaczynacie mieć alergię na tę nazwę. Tym razem jednak zachwyty są w pełni uzasadnione, jaglana rządzi bez dwóch zdań!




wygląda pysznie. Widzę, że właśnie znalazłam kolejną propozycję na obiad. Dziękuję za pomysł:)
OdpowiedzUsuńZdrowo i smacznie!
OdpowiedzUsuńgdzies juz wczoraj widzialam ten przepis i go sobie zapisałam nawet :) też muszę spróbować, chociaż dla mnie to żadna nowosc, ciecierzycę uwielbiam, warzywa i kaszę też :)
OdpowiedzUsuńCzasem jak mam nadmiar ugotowanej ciecierzycy, bo nie kupuję tej w puszce, polewam ją oliwą, dodaję jakies warzywko (ale te zdrowsze, nie vegetę czy podobne) , trochę soli i mam do pochrupania przed telewizorem :)
Wstyd przyznać, ale ja też nie jadłam do tej pory cieciorki! Z chęcią wypróbuję ten przepis! :)
OdpowiedzUsuńPodprażona przed gotowaniem kasza jaglana ma wspaniały orzechowy aromat. To jej kolejny atut :) Sama od niedawna zaczęłam częściej przyrządzać obiady bez mięsa i bardzo mi z tym dobrze ;) A nawet stosuję dwa razy w tygodniu 'dzień bez mięsa'.
OdpowiedzUsuńA ja poluję na kaszę jaglaną dłuugo długo, bo wiem że ma bardzo dobre właściwości m.in. odkwaszające organizm. I kurczę nigdzie znaleźć nie mogę, bo dostępna tylko w sklepach 'eko', a takowych na swym widnokręgu nie widzę...
OdpowiedzUsuńDanie wygląda przepysznie i mega zdrowo! jak uda mi się znaleźć kaszę jaglaną, na pewno zrobię ją sobie właśnie w taki sposób :)
Jest w Kauflandzie na przykład. I w większych supermarketach też powinna być.
Usuńja ostatnio nawet w Biedronce kupiłam :-)
UsuńA na pewno dobrze poszukałaś? :) Ja znajduję w supermarketach bez problemu. Zazwyczaj jest tylko jeden rodzaj, więc trzeba się trochę porozglądać, ale znaleźć można :)
UsuńJa kasze różnego rodzaju kupuję na targu, znalazłam stoisko gdzie znajduję produkty pochodzące od lokalnych wytwórców kupuję wszystko na wagę tyle ile mi potrzeba.
UsuńJaglankę staram się jeść dość regularnie, ze względu na to że świetnie odkwasza organizm. Polecam zwłaszcza osobom, które na co dzień piją kawę i jedzą słodycze - przy takim menu mamy w sobie sporo kwasów.
OdpowiedzUsuńNo i dla osób odchudzających się - wiele zdrowych diet opiera się na jaglanej.
Nie wszystko co popularne, jest złe :)
Kaszę jaglaną odkryłam dość niedawno, tak samo jak komosę ryżową (quinoa), którą polecam! :) Danie wygląda pysznie, na pewno kiedyś wypróbuję! :)
OdpowiedzUsuńTego nie znam, rozejrzę się :)
UsuńWygląda pysznie :)
OdpowiedzUsuńjakie pyszności, zaczęłam lizać monitor...
OdpowiedzUsuńnie przepadam za kaszą jaglaną... ale może to kwestia dodatków?
OdpowiedzUsuńNa pewno to kwestia dodatków :)
UsuńRównież uwielbiam cieciorkę, choć wolę suszoną niż z zalewy :)
OdpowiedzUsuńWygląda pysznie! Nie robiłam jeszcze pieczonej kaszy jaglanej, ale z pewnością szybko to nadrobię :))
OdpowiedzUsuńkiedyś zraziłam sie do kaszy jaglanej używając jej na słodko. muszę spróbować jej w wersji wytrawnej, dzięki za inspirację
OdpowiedzUsuńPychaaa, bardzo lubię kaszę kuskus z warzywami mrożonymi oraz podsmażoną piersią z kurczaka, do tego kurkuma i inne przyprawy. Pyszny obiad :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam kaszę jaglaną, wypróbuję:)
OdpowiedzUsuńwygląda smakowicie :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam wszelkie kasze. Ostatnio kupiłam pierwszy raz biała kasze gryczana. Chyba zrobię ja z jakimś sosem pieczarkowym. Ktoś jadł ja? Jak przyrządzacie taka kasze?
OdpowiedzUsuńwygląda świetnie :)
OdpowiedzUsuńPyszotka! :D
OdpowiedzUsuńObiad smaczny, ale ja nie o tym.Czytam Twojego bloga od ponad roku, ale po raz pierwszy poczułam duży zgrzyt, pojieważ wedle tego co piszesz jestem oszołomem.To że Twoja wrażliwość lub jej brak pozwala Ci na jedzenie mięsa to Twoja sprawa, ale dlaczego obrzucasz epitetem wegetarian/wegan?Bo blogerce Twojej klasy nie spodziewałam się takiej wypowiedzi, pokazałaś nią brak klasy.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńbez przesady z tym brakiem klasy... też jestem wegetarianką ale ja nie odebrałam tego jako atak. proponuje więcej luzu bo przez takie zafiksowane na punkcie swojego wegetarianizmu osoby niektórzy naprawdę mają nas za świrów. ;) Pozdrawiam!
UsuńNikogo nie przekonuje, że moja dieta jest jedyną słuszną, nie robie tego ani w swoim bliskim otoczeniu, ani na ogólnym forum.Odróżnij zafiksowanie na punkcie czegokolwiek ,od tego że nie spodobało mi się osób nie jedzących mięsa oszołomami..no sorry, komplement to to nie jest.
UsuńO matko, Ty tak serio? To może wyjaśnię: Pisałam o tym, że tak postrzegałam te osoby kiedyś, dopóki sama nie spróbowałam warzywnych obiadów. Spokojnie, take it easy, nikt tu nikogo nie obrzuca epitetami ;)
UsuńWygląda smakowicie i zapewne takie też jest :)
OdpowiedzUsuńBardzo apetycznie wygląda. Muszę spróbować przygotować kaszę jaglaną w ten sposób, bo najczęściej jem ją na słodko na śniadanie.
OdpowiedzUsuńPrzepis fajny, wszystko super, ale jak przeczytałam wstęp to mnie nieco zatkało. I tak się kurczę zastanawiam, czy powinnam czuć się urażona, czy może zrzucić to na ogólne ograniczenie polaków, czy może na ignorancję? No kurcze nie wiem co mam teraz myśleć. Przepraszam, że to napiszę, ale dla mnie to takie trochę gimnazjalne podejście. Jak kogoś nie rozumiem, ktoś jest inny niż ja to jest oszołomem?
OdpowiedzUsuńPrzeciez napisala, ze kiedyś tak myślała, ale zmieniła zdanie. Robienie wideł z igły...
UsuńZamiast pisać takie komentarze, lepiej przekonuj do wegetarianizmu...
UsuńNo i następna :D To ja mam jakiś problem z wyrażaniem własnych myśli, czy Wy nie czytacie ze zrozumieniem?
UsuńZe zrozumieniem...czyli oszołom to określenie pozytywne, no i wszystko jasne,jak widać do tej pory żyłam w błędnym przekonaniu,że jednak nie.Może po prostu stwierdzić, że kiedyś się czegoś nie lubiło, teraz owszem bez inwektyw?
UsuńPozdrawiam
Matko, ale ból dupy macie. Chodzi o to, że myślała stereotypowo, szufladkowała - ktoś je ciągle kasze, kiełki, same warzywa i do tego jeszcze z dopiskiem eko = ktoś kto mieszka w szałasie, podciera się runem leśnym, i myje w strumyku. Ktoś kto chodzi w glanach, słucha ciężkiej muzyki i chodzi ubrany w stylu punkowym czy innym = brudas, złodziej i ćpun.
UsuńTakie przykłady szufladkowania daje żeby potem nie było. Poza tym jest to napisane z ironią, przekoloryzowaniem, żeby przedstawić swój tok myślenie, by tekst był żywszy, bardziej emocjonalny i nienudny :)
Z polskiego na wasze to cały wstęp powinien chyba brzmieć (jeśli zrozumiałam autorkę): "Myślałam, że jedzą tak tylko wegetarianie i weganie, a mnie - osobie jedzącej też mięso - nie będzie to smakować i wyda mi się mało pożywne"
Mnie osobiście, choć jestem wegetarianką, bardziej razi określenie 'ból dupy' w Twojej wypowiedzi, niż użycie słowa oszołom obok diety bezmięsnej ;)
UsuńCzy naprawdę nie ma na świecie lepszych argumentów do zastosowania w dyskusji, niż ten osławiony, bezsensowny i powtarzany w kółko ból tylnej części?
A moim zdaniem ból dupy jest idealnym zwrotem na pewne sytuacje :)
UsuńJasne, każdy kto się z nami nie zgadza lub ma inny sposób myślenia, cierpi na ból dupy.
UsuńTo jakaś straszna epidemia w tym kraju, nie sądzisz? Spotykając się wkoło z takim niezrozumieniem, sam/a pewnie też na niego stale cierpisz? ;)
Paulo, starałam się czytać dokładnie, ale to zdanie niektórzy mogli zrozumieć trochę dwuznacznie. Czy zmieniłaś zdanie na temat "oszołomów" czy samego jedzenia? Nie spodziewałam się, że tak się temat ostro rozwinie. Spodziewałam się, że jeśli źle zrozumiałam Twoje intencje, nakierujesz moje myślenie na właściwy tor i na tym się zakończy. Ale jak widać nie ma lekko :P
UsuńI do jednego z anonimow: Nie będę nikogo namawiać do wegetarianizmu. Każdy ma swój rozum i niech z niego po swojemu korzysta.
Arnell, jeśli Cię uraziłam, wybacz. Nie taki był mój zamiar ;)
UsuńUwielbiam cieciorkę, najbardziej smakuje mi na zimno w sałatce z jabłkiem i krewetkami:) Wersja dla leniwych- cieciorka, jabłko i zielony groszek- pychota! Uwielbiam!
OdpowiedzUsuńMyślę, że nie tylko Ty tyle lat żyłaś w przekonaniu, że warzywami się nie najesz, to się nam wmawia, a kłamstwo powtarzane 100 razy staje się prawdą. Dobrze, że w około mamy też takich pozytywnie zakręconych ludzi, którzy otwierają nas na nowe doświadczenia i inspirują:) I co najważniejsze, wytrzymują ten sceptycyzm z naszej strony:)
Ale mnie zaciekawiłaś smakiem cieciorki połączonej z jabłkiem i groszkiem!
UsuńUwielbiam kaszę jaglaną na obiad. Mogłabym jeść codziennie, długo nie trzeba było mnie do niej przekonywać, na pewno zdecydowanie szybciej się polubiłam z nią niż z kaszą gryczaną, ale owsianka na śniadanie też szybko zagościła w moim jadłospisie.
OdpowiedzUsuńMoje pierwsze podejście do kaszy jaglanej okazało się fiaskiem (źle przyrządziłam, nie miałam w domu zbyt wielu składników), mam w domu jeszcze pół opakowanie, więc chętnie wypróbuję Twój przepis, tylko cieciorkę muszę kupić.
OdpowiedzUsuńja często robię w wersji śniadaniowej, natomiast taka wersja obiadowa wydaje mi się bardzo sensowa i chętnie coś pokombinuje. Kiedyś pokusiłam się o zrobienie czegoś a'la pasztet, tylko niestety przesadziłam z gałką muszkatołową i nie wyszło zbyt smaczne
OdpowiedzUsuńJa pasztet obiecuję sobie od dobrego miesiąca, ale ciągle brak mi czasu. Muszę się w końcu zmobilizować! :)
Usuńbardzo dobry przepis też jest, ale mięsny, jak się mięso mielone lekko podsmaży na cebulce, wsypie do naczynia żaroodpornego i zasypie kaszą jaglaną i zasypie serem. Jadłam taką syper-szybko-sprytną zapiekankę niedawno i bardzo mi przypadła do gustu
OdpowiedzUsuńOstatnio polubiłam się na nowo z kaszą więc wierzę na słowo, że posiłek jest przepyszny i na pewno się na niego skuszę z przyjemnością! no i te pieczarki....mniaaaam!
OdpowiedzUsuńhttp://www.onelittlesmile.pl/
Też uwielbiam jaglaną :) Zazwyczaj jem z owocami, albo na szybko z pomidorami i cebulką, ale ta wersja też mi się bardzo podoba, na pewno wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńBrzmi nieźle! Ja ostatnio odkryłam kaszę jaglaną. I bardzo lubię cieciorkę :)
OdpowiedzUsuńTo, że nie jadłam wcześniej cieciorki nie jest chyba aż tak dziwne jak to, że kaszy jaglanej też nie znam :D
OdpowiedzUsuńO Matko. Wygląda to przepysznie !
OdpowiedzUsuńBardzo lubię kaszę jaglaną za jej prawie nieograniczone możliwości (ostatnio zrobiłam z niej tort), ale zdziwiła mnie ilość... naprawdę jedna szklanka starczyła Wam dla trzech osób? U mnie starczyłaby ewentualnie dla jednej ;).
OdpowiedzUsuńTo akurat porcja dla nas dwojga z ostatniego obiadu, nie wiem ile zużyliśmy za pierwszym razem :)
UsuńNie wiem czy kiedykolwiek zastanawiałaś się w jaki sposób mięso ląduje na Twoim stole. Nie wiem też czy łatwo łykasz kłamstwa w postaci "uboju humanitarnego", ale proszę, poczytaj na ten temat. Nie zmuszę nikogo do odejścia od mięsa czy produktów odzwierzęcych, ale wierzę, że u więkoszści ludzi bierze się to z niewiedzy, a nie braku uczuć.
OdpowiedzUsuńhttp://cudownediety.blogspot.com/2014/01/weganizm-tak-ale-czyli-jak-to-jest.html
http://cudownediety.blogspot.com/2014/01/weganizm-tak-ale-czyli-jak-to-jest_30.html
Nie ma tego dużo. :)
ORAZ TO WIDEO:
https://www.facebook.com/photo.php?v=810971645581465
Tylko błagam, OBEJRZYJ. Połowa ludzi zasłania się tekstami w stylu "bo będę płakać", "to zbyt drastyczne" to LUDZIE są przyczyną tej okropnej rzezi zwierząt, tych obozów koncentracyjnych dla zwierząt. DLA LUDZKIEGO KAPRYSU (bo inaczej nie można nazwać chęci pożerania ciał innych zwierząt) zabija się te wszystkie zwierzęta. Więc ludzką powinnością jest wiedzieć, w jaki sposób się to odbywa.
Uwielbiam warzywne dania, więc na pewno spróbuję :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam kaszę jaglaną, ale wolę jednak na słodko :)
OdpowiedzUsuńwygląda smacznie, kiedyś na pewno sprobuje :)
OdpowiedzUsuńCieciorka jest nardzo pyszna, iwielbiam ja! A obiadek musze wyprobowac bez dwoch zdan!
OdpowiedzUsuńNawet serwetka jest w kropki! :)
OdpowiedzUsuńRobiłam dzisiaj :) Bardzo dobre i sycące danie! :D
OdpowiedzUsuńCieszę się, że smakowało :)
UsuńWygląda pysznie. Wpisuję do przepiśnika ;)
OdpowiedzUsuńKasza jaglana, dobrze przyprawiona smakuje wyśmienicie. Polecam też burgery bądź kotlety. Poza tym, jeśli ktoś chce oczyścić organizm także polecam (jednakże wtedy bez żadnych dodatków). Bogata w żelazo :)
OdpowiedzUsuń