This is First Om Templates Demo Site

Kilka moich zdjęciowych sekretów - kulisy bloga



  23 lipca 2014    Etykiety: 
Czasem, gdy rozmawiam z Wami na temat blogowych zdjęć, pojawia się stwierdzenie, że aby robić ładne, estetyczne fotografie i prowadzić miłego dla oka bloga, trzeba mieć mieszkanie rodem z katalogu BoConcept, a do tego całą masę fotograficznego sprzętu. Nic bardziej mylnego. Nie mówię tu oczywiście o zdjęciach zapierających dech w piersiach i przyspieszających tętno, bo sama nie jestem w tej kwestii specjalistką, chodzi mi o przyjemne w odbiorze obrazki, które dopełniają wpisy. Dziś mam zamiar zdradzić kilka swoich sekretów związanych z tym tematem i wpuścić Was na chwilę za kulisy swoich zdjęciowych eksperymentów.

Bloga prowadzę już kilka ładnych lat i zmagania z wypełniającymi go zdjęciami nauczyły mnie bardzo ważnej rzeczy - kombinowania. Pewnie, że marzę o tym, by mieszkać w miejscu, w którym absolutnie każdy kąt nadaje się do pokazania, ale skoro póki co nie jest mi to dane, to robię wszystko, by wykombinować jakąś spełniającą moje oczekiwania kompozycję. Czasem moja druga połowa łapie się za głowę, widząc co wyprawiam, by znaleźć widok, który będzie mnie satysfakcjonował. Pytanie "Chce Ci się?" słyszę nie tylko od niego - sama również zadaję je sobie dość często. Widzę jednak, że opublikowanie wpisu, po którym czuję, że starałam się jak mogłam, daje o wiele większą satysfakcję. Im większą wagę do tego przykładam, tym większa radość z tego, co robię, nawet jeśli zdjęcia nie wyglądają jak z rozkładówki czołowych magazynów.

Odsłona pierwsza
Okna mojego mieszkania wychodzą na północ. Generalnie chwalę sobie ten fakt (zwłaszcza w czasie upałów), ale podczas robienia zdjęć nie jest to powód do jakiejś szczególnej euforii. Staram się więc robić zdjęcia jak najbliżej balkonu i tu często pojawia się dylemat pod tytułem "Gdzie to postawić?". To z reguły oznacza początek kombinowania. Tak też było w przypadku zdjęcia do wpisu o moim sposobie na oszczędzanie. Pogoda była wtedy paskudna, a ja zrobiłam całe mnóstwo zdjęć, które kwitowałam krótkim "Nie nadaje się". W końcu pomyślałam, by wykorzystać jako tło komodę. Do stworzenia prowizorycznego stolika wykorzystałam pudełka po Glossyboxach, książkę i zeszyt, który był moim "blatem". Słoik postanowiłam uzupełnić roślinką, której fioletowy wazon za nic nie pasował mi do zdjęcia. Rozwiązanie przyszło mi do głowy błyskawicznie - oddarłam kawałek leżącej nieopodal kartki papieru, owinęłam nim wazon i przypięłam spinką do włosów. 



Efekt:

Odsłona druga 
Są takie przedmioty, które na żadnym tle nie chcą wyjść dobrze. Tak też było z lakierem, który dostałam od Agaty. Miało to być jedynie szybkie zdjęcie na Instagram, więc postanowiłam, że żeby nie zmarnować zbyt wiele czasu, skorzystam z tego co mam pod ręką. W ruch poszła książka, kartka papieru, wzorzysta poduszka i moja niezawodna roślinka (nie wiem co bym bez niej zrobiła ;)). Błyskawiczna kompozycja, pstryk, gotowe. Czasem w takich chwilach zastanawiam się czemu zazwyczaj robię całe mnóstwo beznadziejnych zdjęć, zanim wpadnę na coś tak banalnego.

Efekt:
Odsłona trzecia
Mam słabość do zdjęć robionych z góry. Pewnie to poniekąd moje lenistwo, bo wysilać się tu szczególnie nie trzeba - pole do popisu jeśli chodzi o kombinowanie jest przeogromne. Do dyspozycji są podłogi, blaty stołów, szafek, a gdy te się znudzą, można pokusić się o zakup desek, czy paneli podłogowych. Uwieczniając biografię Steve'a Jobsa, podczas tworzenia wpisu o 4 najlepszych zakupach ostatnich tygodni, znowu skorzystałam z tego, co było pod ręką. Notes, długopis i wiadoma rzecz - roślinka. Wszystko to ułożyłam na dwóch panelach podłogowych, które kupiłam jakiś czas temu z myślą o blogowych zdjęciach.


Efekt:


Mam nadzieję, że te trzy odsłony kulis bloga zachęcą Was w jakikolwiek sposób do rozejrzenia się po otoczeniu w poszukiwaniu inspiracji, ale również przekonają, że nie trzeba być MacGyverem, by stworzyć coś z niczego. Wystarczy chcieć i pamiętać o podstawowej zasadzie - bez kombinowania nie ma efektów. Lepiej próbować, nawet gdy efekty nie są stuprocentowo zadowalające, niż narzekać, że się nie da :)

About Paula | one little smile

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Maecenas euismod diam at commodo sagittis. Nam id molestie velit. Nunc id nisl tristique, dapibus tellus quis, dictum metus. Pellentesque id imperdiet est.

107 komentarzy:

  1. Cudowne pomysły! Wypróbuję wkótce u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super patenty! Biała karta to tez u mnie chleb powszedni. Ostatnio kupiłam dużą bambusową tacę/paterę w Jysku - też daje ciekawy efekt, dzięki kolistemu deseniowi. Poza tym skrzynka osobiście pomalowana na biało, podłoga, pościel i inne gadżety. Ale Ty wymiatasz! No i poziom Twoich zdjęć mówi sam za siebie. Pełna profeska!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z profesjonalnym pstrykaniem to ja wiele wspólnego nie mam, ale dzięki, urosłam :)

      Usuń
    2. hehe dobre! Popatrz na moje foty i się pociesz ;)

      Usuń
    3. Coraz częściej podobne patenty stosuję u siebie, im dłużej uczę się fotografii tym więcej pomysłów pojawia mi się w głowie, ale dobrze było do Ciebie zajrzeć, jak zawsze ;) !

      Usuń
  3. O jacie. W życiu bym nie pomyślała, ze na wazonie jest kartka. Tylko pogratulować pomysłowości! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. genialne! a takie proste właściwie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jeszcze takie pytanie: czym robisz zdjęcia?

      Usuń
    2. Zajrzyj do działu FAQ, tam są odpowiedzi na wszystkie tego typu pytania :)

      Usuń
    3. Faktycznie, coś się popsuło, ale już śmiga ;)

      Usuń
  5. Też mam okna północne w pokoju i ciężko mi się robi tam zdjęcia ;) jako tło do zdjęć wykorzystuję jeszcze sporą okrągłą wiklinową matę i serwetki papierowe w piękne wzory ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za pomysły,na pewno z nich skorzystam :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja odkryłam jakiś czas temu, że aby zdjęcie wyglądało jako tako, muszę wyjść z aparatem na balkon. Niestety, balkon jest kompletnie niefotogeniczny (i w ogóle nie), więc używam krzesła i podkładek pod talerze, jedną kładę na siedzeniu, drugą opieram na oparciu. Nadal nie są to zdjęcia, które się będą podobały, ale w porównaniu z tymi, co robiłam na początku, to niebo a ziemia. Tylko czasem trzeba się poświęcić i spędzić pół godziny na mrozie ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może wystarczy po prostu pobawić się ustawieniami aparatu? :)

      Usuń
  8. Już od jakiegoś czasu przymierzam się do zakupu paneli podłogowych do zdjęć i cały czas o tym zapominam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio wybierając swoje do domu zastanawiałam się nad tym czy będą wystarczająco 'fotogeniczne' :D

      Usuń
    2. moje są zdecydowanie za ciemne, ale ostatnio stwierdziłam, ze taki tekturowy tył jaki dodają do mebli z Ikei , który się przybija z tylu np. w regalach, będzie świetnym tłem do zdjęć ( mam w kolorze białym).

      Usuń
    3. Ania, miałam przeczytać Twój komentarz lubemu, ale w tej samej chwili uświadomiłam sobie, że zrobiłabym pewnie dokładnie to samo :D

      Usuń
  9. roślinka wymiata :) zdjęcia piękne

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam robić podobny wpis :P
    Czy te panele można kupić "normalnie" w sklepie? Na sztuki czy metry czy jak.. na czym to polega.. :))

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawy wpis - mój mąż też się śmieje jak robię zdjęcia... tylko mam troszkę trudniej bo muszę zdążyć zrobić zdjęcie zanim cztery małe łapki czegoś nie dorwą...
    I cały czas mnie ciekawi - co to za roślinka? jak się nazywa? Bo jest przepiękna i pasowałaby mi do pokoju (jak w końcu je przemaluję)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpinam się pod pytanie. Co to za roślinka?

      Usuń
    2. Oj nie wiem, nie mam bladego pojęcia jak się nazywa. Kupiłam ją na giełdzie kwiatowej jako dodatek do bukietu, a że kupiłam za dużo, to część znalazła się w wazonie i stała się stałym gościem zdjęć ;)

      Usuń
  12. Tez kombinuje jak sie tylko da ale mysle o zakupie lampy imitującej światło dzienne. Tego niestety nic nie zastąpi, szczególnie przy słabym sprzęcie

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny wpis. Lubię patrzeć jak wyglądają zdjęcie "od kuchni" u innych blogerów. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wpis. Też się często zastanawiam dlaczego jedne ujęcia "działają" za pierwszym razem, a inne trzeba przepracować naście razy. Doswiadczenie i trening, który czyni mistrza. To chyba to ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim cierpliwość. Często łapałam się na tym, że gdy chciałam zrobić zdjęcie na zasadzie "Szybko, szybko, bo zaraz trzeba opublikować wpis", to wychodziła z tego jedna, wielka masakra. Teraz wolę przysiąść, postarać się, nawet gdyby wpis miałby pojawić się dużo później :)

      Usuń
  15. Uwielbiam tego typu wpisy! I istnieje szansa, że dzięki Tobie kupię roślinkę i ze dwa białe panele jako tło ;) Bo ja mam bardzo kolorowe mieszkanie, w którym nie ma ani jednej białej ściany i ani jednego białego mebla i jak zaczęłam robić zdjęcia na bloga to zorientowałam się jak bardzo to utrudnia blogerskie życie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może kupisz ten stoliczek z ikei za dwie dychy? Mi on bardzo pomaga w robieniu zdjęć. :)

      Usuń
    2. Kasiu, rozważałam ten stoliczek, ale nie bardzo miałabym gdzie go schować kiedy nie będzie używany do zdjęć, a panele to zawsze da się wsunąć pod kanapę czy komodę czy coś ;)

      Usuń
  16. Wow! To jest takie proste i zarazem genialne xD

    OdpowiedzUsuń
  17. Ha! Wiedziałam, że deski pozostałe po budowie regału na książki kiedyś mi się przydadzą. Genialne!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jako tła do zdjęć używam ostatnio najczęściej stolnicy takiej do ugniatania ciasta :D

    OdpowiedzUsuń
  19. To znane mi sposoby, też muszę kombinować, by mieć zdjęcia, które się nadawałyby się komukolwiek do pokazania :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Pomysłowa jesteś :) Już wiem, że dzięki Twojemu wpisowi będę teraz zupełnie inaczej patrzeć na fotografowanie przedmiotów :)
    A że Twoje metody działają, widać pod każdym wpisem. Ten blog po prostu wciąga i na pewno poza świetnymi tekstami jest to też zasługa ciekawych i przemyślanych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Drogie są takie panele podłogowe? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Dokładnej ceny nie jestem w stanie podać, wszystko też zależy pewnie od tego jaki rodzaj paneli wybierzemy. Ja o ile dobrze pamiętam za 3 sztuki zapłaciłam około 20zł :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :) Czas się ruszyć do castoramy i zainwestować w jakieś panele do zdjęć na instagrama ;)

      Usuń
  22. Podziwiam Cię! :) Ja niestety nie mam takiej wyobraźni, chodzę po całym domu, szukam czegoś i nigdy nie mogę znaleźć dobrego tła. ;/

    OdpowiedzUsuń
  23. Mega, mega fajny wpis :) Zawsze mnie ciekawi jak wygląda prowadzenia bloga od kuchni. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Masz świetne pomysły i cieszę się, że się podzieliłaś, moje zdjęcia niestety nie są takie dobre, ale namiętne poszukuję inspiracji u moich ulubionych blogerek. A zdradzisz mi z jakiego sprzętu korzystasz?

    Pozdrawiam z www.wyspainspiracji.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawe patenty, ladne zdjecia :) aczkolwiek szczerze przyznam ze mi by sie nie chcialo. Wkurzalabym sie zaraz ze cos mi nie wychodzi tak jakbym chciala a chyba chodzi o to zeby blogowanie sprawialo mi przyjemnosc ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Super! Bardzo lubię i cenie sobie Wasze podpowiedzi (mam tu na myśli także Alinkę). Dziękuję, na pewno się przydadzą! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie wygrywa spory biały parapet, kartki papieru i drewniana zwijana podkładka pod jedzenie. Trochę się pokombinuje a efekty są genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Paula dziekuje za ten wpis, bo kilka razy sie o niego domagalam :)) podejrzewalam Cie o kombinowanie, bo nawet o tym gdzies kiedys wspomnialas. Ja mam podobna sytuacje do Ciebie. Wynajmuje mieszkanie i w dodatku umeblowane. Oczywiscie na codzien jest to plus, ale do robienia zdjec, to ono sie nie nadaje. Nie jest jak z katalogow. Kilka razy podpatrywalam innych, ale w koncu postanowilam, ze musze sama zaczac kombinowac i szukac. Nie jest to latwe i moj partner nie raz sie krzywi i pyta, czy wszystko ok. O balagan tez. Nie jestem specjalistka i na moim blogu nie ma cudow, ale wiem po sobie, ze idzie mi coraz lepiej. Metoda prob i bledow kombinuje i tworze rozne kompozycje i warianty, z ktorych potem wybieram te dla mnie najlepsze. Nie mam super sprzetu i oswietlenia (a tu gdzie mieszkam bardzo by sie przydalo), ale zawsze mozna cos zrobic po studencku. I tak wlasnie rzeczy, o ktorych bym nie pomyslala, sluza za podporki, ozdoby. Kiedys robiac jakies zdjecia pomyslalam sobie, ze jezeli ktos napisze z pytaniem co to, to chyba sie spale ze wstydu, ze taka prowizorke zrobilam i ze to glupie, ale widze, ze Ty tez dzialasz po studencku. Twoje zdjecia niejednokrotnie udowodnily, ze masz talent, wiec warto szukac inspiracji nawet w tych najdziwniejszych miejscach.

    P.S. Swietny pomysl z papierem wokol doniczki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że satysfakcja z takich kombinowanych zdjęć jest o wiele większa :)

      Usuń
  29. Ja robie podobnie ;)

    U mnie zamiast roslinki czesto towarzyszy bazylia ( efekt tutaj : http://malko-malitka.blogspot.de/2014/05/pikantna-zupa-z-czerwona-soczewica.html),
    a za tlo sluzy mi zestaw kolorowych wzorzystych papierow ( tu inne tlo: http://malko-malitka.blogspot.de/2014/05/pikantna-zupa-z-czerwona-soczewica.html).

    Ktoregos dnia bujalam sie po sklepie "papierniczym" i w moje rece wpadly kolorowe kartki w rozne wzorki. Od razu usiwadomilam sobie, ze musze je miec, ale nie bardzo wiedzialam do czego moglabym je wykorzystac. Rozwiazania pojawiaja sie same.. Kiedy potrzebowalam innego niz zwykle tla (przy robieniu zdjec na bloga) okazaly sie idealne ;)

    Pozdrawiam,

    Malko

    OdpowiedzUsuń
  30. Dobra inspiracja aby się rozejrzeć po domu. Trzeba trochę poszukać i może jakieś tło zakupić bo tego mi brakuje. A powiem Ci, że mimo posiadania słonecznego pokoju też czasem ciężko o dobre zdjęcia. Pokój niefotogeniczny się okazał. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zawsze w takich chwilach myślę, że potrzeba jest matką wynalazków. Z kombinowaniem mam podobnie, ale mimo wszystko i tak rzadko kiedy jestem ta w 100% zadowolona ze swoich zdjęć. Patent z owinięciem doniczki świetny! Czekam na kolejny taki wpis, bo jest bardzo inspirujący :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Po prostu mega efekt małym kosztem! :) Podziwiam poklady kreatywnosci ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. rozwaliłaś mnie tymi panelami, efekty Twojego kombinowania są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny pomysł z poduszką, pewnie nie raz wykorzystam!

    OdpowiedzUsuń
  35. już widzę jak teraz wszyscy biegną do castoramy czy innego, po 1 m2 paneli :), ja swego czasu zakupiłam biały brystol, i wielki arkusz szarego papieru, teraz wykorzystuje kolorowe podkładki z Biedronki lub filcowe bieżniki, chociaż cały czas się uczę to zawsze dbam o dobre światło. Nie wiem czy was też, ale mnie za każdym razem zachwycają zdjęcia kulinarnych blogerek, ostatnio nawet Paulina z bloga kotlet.tv, pisała o 5 latach swojej fotografii, niesamowity postęp. A z ciebie też spryciula i perfekcjonistka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, blogerki kulinarne to bardzo często również mistrzynie fotografii! Często przyglądam się im zdjęciom z ogromną zazdrością :)

      Usuń
  36. Pomysłowa z Ciebie kobieta. Jak to mówią: potrzeb matką wynalazku. Ja jednak mam dwie lewe ręce, jeśli chodzi o takie kombinowanie. Brak mi takiej estetycznej wyobraźni. Jak już widzę coś gotowego, to wow, super, ale sama nie potrafię skomponować fotografowanego przedmiotu, tła, etc. No ale cóż, przeżyję. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja robiąc zdjęcia swoich bransoletek tez używam deski białej jako tło.

    Ale na panele nie wpadłam. Zakupię lepszy aparat to i deski się znajdą ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetne patenty! Ja też lubię bardzo zdjęcia z góry, są takie... klasyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  39. panele to najlepszy pomysł o jakimkolwiek kiedyś słyszałam, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja bardzo doceniłam panele białe , świetnie rozświetlają , efekty tutaj www.bloggkasi.blogspot.com , też je bardzo polecam . Wedrują zawsze ze mną tam gdzie akurat jest słońce .

    OdpowiedzUsuń
  41. Kiedyś jako Anonim, teraz już jako ja - chętnie zaglądałam na Twojego bloga. Zdjęcia też przyciągały moją uwagę :) Nie musi być profesjonalnie, by było estetycznie. Bardzo mi się takie podejście podoba!
    Pozdrawiam,
    wierna czytelniczka
    Anna - anneblush :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Kawałki tapet, papier do pakowania prezentów, kawałek płótna lub chustki (często wykorzystuję), ubrania, deski itp. Wszystko się przydaje.
    Fajny blog. Jesteś bardzo kreatywna.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. pomysły trzeba przyznać świetne :) choć tak naprawdę w moim przypadku, tzn fotografowanie paznokci, sprawa jest już utrudniona, bo ręki nie da się wszędzie położyć :D no i przede wszystkim światło jest najważniejsze, a dobry sprzęt także pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  44. Łooo ależ masz świietne pomysły, u mnie najgorzej jest ze światłem ;(

    OdpowiedzUsuń
  45. rewelacyjne zdjęcia! muszę pokombinować sama :) zainspirowałaś mnie

    OdpowiedzUsuń
  46. Dla mnie jeden wniosek wypływa z tego posta - muszę zakupić taką roślinkę! :-)
    PS. Cudna książka, co nie? Ja ambitnie czytam w oryginale więc mi trochę długo schodzi, ale ile nowych słów się nauczyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Mi też trochę z nią schodzi, ale w sumie fajnie jest czytać coś, co zbyt szybko się nie kończy :)

      Usuń
  47. Haha, czy to nie Ty przypadkiem w ciekawych linkach wkleiłaś stronę o kadrowaniu? Ależ to było inspirujące!;)
    Jestem zdanie, że jak się CHCE to się da zrobić wszystko: to i tło się znajdzie i element ozdobny ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Podoba mi się szczególnie pomysł z pudełkami po glossy:D

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja często wyciągam półkę z szafki w kuchni - jest cała biała i trochę większa od kartki papieru :) Tylko za każdym razem wyciąganie kieliszków, zdejmowanie półki... Marzy mi się ogromny biały stół (mam upatrzony taki w ikei :D )

    OdpowiedzUsuń
  50. Haha, jakbym nie przeczytała, że ta doniczka jest owinięta papierem, to w życiu bym tego sama nie zauważyła :)
    Mój Mąż ostatnio też się już ze mnie śmieje jak kupuję kolejne kolorowe serwetki, podkładki itp. z myślą o zdjęciach :D

    Pzdr. Marta

    OdpowiedzUsuń
  51. fakt, trzeba kombinować :) chyba, że ma się warunki lokalowe jak z żurnala- ale szczerze mówiąc nie wiem ile osób je ma, i nawet nie będę się nad tym zastanawiać, gdyż ja takowych nie posiadam i daleko mi do nich - trzeba robić co można wykorzystując to, co się ma. potrzeba matką wynalazków :)

    OdpowiedzUsuń
  52. podoba mi się ten post!
    nie każdy mieszka przecież w pałacu,że może bez zastanowienia fotografować i umieszczać foty :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Bardzo fajny wpis. Ja prowadzę bloga niecały rok, ale też już nauczyłam się kilku rzeczy. Najważniejsze to szukać, sprawdzać, testować, robić brzydkie zdjęcia, a później ładne:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. Paula, mam dokładnie taką samą podłogę jak Ty :). Powiedz, jak się komponują z nią białe meble? Taki mam plan na urządzenie mieszkania, niestety wyobraźni nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za nią nie przepadam, odbija światło w taki sposób, że wygląda na wiecznie zakurzoną, ale meble komponują się znośnie :)

      Usuń
  55. a skąd taką naklejkę niespełnione zachcianki można sobie mieć :-)?

    OdpowiedzUsuń
  56. Czasami proste rozwiązania przychodzą najtrudniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. bardzo ciekawe pomysly tez czasem staram sie znalezc jakies tla dla zdjec ale to ciezkie a ja jestem bardzo leniwa :/

    http://chilloutandawesome.blogspot.com/

    zapraszam post o podróży na Zakynthos w Grecji :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Świetne pomysły :) z pewnością będę kombinować przy robieniu kolejnych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Bardzo przydatny post, koniecznie wypróbuję, bo Twoje zdjęcia zawsze są ładne i estetyczne.

    OdpowiedzUsuń
  60. Fajne patenty :) Bardzo podoba mi się Twoja komoda - możesz zdradzić skąd jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ikea, ale z tego co wiem tej serii nie ma już w ofercie ;)

      Usuń
  61. Uwielbiam oglądac takie backstage! Zawsze podsuwa mi to jakiś nowy pomysł, który mogę sama zrealizować - ten pomysł z panelami bardzo mi się podoba :)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  62. Uwielbiam takie kombinowanie przy robieniu zdjęć ;D

    OdpowiedzUsuń
  63. Roślinka pracuje na pełny etat :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Właśnie zaczynam przygodę z blogowaniem i ten post spadł na mnie jak deszcz w letni dzień! Uwielbiam Twoje posty :)
    Pozdrawiam bardzo ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja też kombinuje ile wlezie, jeśli chodzi o pstrykanie zdjęć w domu. Używam różnych szmatek, serwetek czy tez ozdobnych papierów, jako tła. Ze światłem tez mam kiepsko, gdyż moje okno również jest na stronę południową/wschodnią. Mam zamiar skombinować sobie jakąś gustowną, starą deskę, czy coś w tym stylu, gdyż moje meble i panele są zbyt ciemne, aby nadawały się na "lekkie" tło. Zawsze z kombinowania wszystko wychodzi najlepiej.
    P.S. Roślinki robiące za "sztuczny tłum" w tle rządzą! :-D

    OdpowiedzUsuń
  66. Super pomysły, myślałam, że to ja jestem taka dziwna i latam po całym domu jak głupia ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. świetnie to wygląda. czasem najprostsze patenty są najbardziej efektowne! :)

    OdpowiedzUsuń
  68. hhahah kupilas panele, zeby robic zdjecia do bloga, n jestes swietna :*:)

    OdpowiedzUsuń
  69. Co to za roślinka? Wiesz może jak się nazywa?:P

    OdpowiedzUsuń
  70. U mnie jest podobnie. Ksiazki wykorzystuje nagminnie jako "podest" :) Pozdrawiam Hania

    OdpowiedzUsuń
  71. proste pomysły a efekt niesamowity!!!

    OdpowiedzUsuń