Zazwyczaj buszując w kuchni zdaję się na gotowe, sprawdzone przepisy, jednak są takie chwile, że sama nie wiem co chciałabym zjeść, mimo, że najchętniej wchłonęłabym konia z kopytami.
Wtedy zdarza mi się eksperymentować i tak też było wczoraj, kiedy zaczęliśmy się zastanawiać co na kolację.
W lodówce znalazłam płat ciasta francuskiego i początkowo miały z niego powstać legendarne już ślimaczki.
Uznałam jednak, że już mi się przejadły i postawiłam na eksperyment, który okazał się być całkiem pysznym rozwiązaniem.
Powstało coś w rodzaju koszyczków, lub różyczek - co kto woli.
Użyliśmy:
- ciasta francuskiego
- pomidorów
- szynki
- sera
Niezbędny w tym wszystkim jest kubek - koniecznie trochę większy, niż otworki blachy na muffiny.
Za jego pomocą wycięłam kółka, którymi potem drugi szef kuchni wyklejał zagłębienia ;)
Wcześniej wysmarowaliśmy blachę margaryną.
Pomidory i szynkę kroimy w kosteczkę, ser ścieramy na tarce, a potem wypełniamy nimi ciasto.
Można przyprawić dla smaku, ale nie jest to konieczne.
Ciasta zostało mi całkiem sporo, więc postanowiłam wyciąć (tym razem za pomocą szklanki z mniejszym obwodem) kolejne kółka, przecięłam je w kilku miejscach i przykrywałam każdą sztukę.
Na wszystkie nie wystarczyło, ale jedne i drugie prezentowały się efektownie.
Przykrytych "babeczek" niestety zapomnieliśmy uchwycić na zdjęciach.
Gotowe prezentowały się tak:
Były naprawdę pyszne! Polecam wypróbować.
Ja zapchałam się już po 3, ale mój mężczyzna pochłonął całą resztę, a dziś rano nawet zaoferował się, że może pójść po ciasto francuskie, żebym zrobiła następną porcję, to chyba najlepsza rekomendacja ;)









Super sprawa :) Ciasto francuskie dobrze mieć zawsze w lodówce, można takie cuda wymyslać :D Szkoda tylko, że to tyle kcal... ;)
OdpowiedzUsuńAle mi narobiłaś ochoty! To musiało być pyszne :)
OdpowiedzUsuńpowiem tylko tak R E S P E C T (zaśpiewane jak u Arethy)
OdpowiedzUsuńjak zaśpiewane to tym bardziej mi miło ;))
UsuńTy to masz głowę :)) aż mi ślinka cieknie na klawiaturę laptopa :D mniam
OdpowiedzUsuńGłodna się zrobiłam :) Uwielbiam ciasto francuskie :)
OdpowiedzUsuńNiezły pomysł :)
OdpowiedzUsuńteż lubię kombinować z ciastem francuskim. zazwyczaj też na słono, bo te na słodko nie wszystkim podchodzą ;P
Fajny pomysl! Przydalaby mi sie taka foremka, czy to tez zakup z Ikei?
OdpowiedzUsuńnie, foremka na muffiny z IKEA jakaś taka niewydarzona jest ;)
UsuńMniam:) Już czuję ten smak :D Muszę spróbować :)
OdpowiedzUsuńPomysłowe i zapewne pyszne :)
OdpowiedzUsuńwidzę, że nie tylko u mnie dziś francuskie pyszności:)
OdpowiedzUsuńMniam, mniam super babeczki. A ja mam tylko krakersy w domu. Szkoda.
OdpowiedzUsuńpychota :)
OdpowiedzUsuńPychotki!!
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na konkurs :)
WOW, WOW, WOW :) Muszę je koniecznie wypróbować. Nigdy czegoś takiego nie robiłam, z pewnością są dobre :D Idealne na spotkanie z przyjaciółmi, rewelacja :) Dzięki za podanie przepisu.
OdpowiedzUsuńnie wiedziałam, że tak się da :D. dobry pomysł, co prawda nie mam ani blachy na muffiny ani ciasta w zamrażalniku, ale kiedyś wypróbuję na pewno :).
OdpowiedzUsuńMniam! Muszę to wypróbować, bo wyglądają przepysznie :)
OdpowiedzUsuńfajnie to wymyśliliście..musze sobie zrobić :)
OdpowiedzUsuńpomijając fakt że jestem dziś bez obiadu, to język zwisa mi do kolan na widok tych babeczek :)
OdpowiedzUsuńkurczę, muszę kupić taką foremkę na muffinki bo nie mam. :)
OdpowiedzUsuńmam ciasto, ale foremek brak. nadrobię to drugie to skorzystam z pomysłu, bo bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńoooooooooł, mniaaaaaaaaaaaaaam! :DD
OdpowiedzUsuńna 100% wypróbuję ten przepis ♥!
OdpowiedzUsuńwow. aż mnie chęć na nie naszła ;)
OdpowiedzUsuńWyglądają przepysznie! Narobiłaś mi smaka :)
OdpowiedzUsuńAle mi narobiłaś smaka na jakieś słone przekąski z ciasta francuskiego :( ty niedobra kobieto!
OdpowiedzUsuńa tam zaraz niedobra ;)
Usuńo kurczę, ale ciekawy pomysł! niestety póki co nie zaopatrzyłam się w formę na muffinki więc takich nie zrobię... ale ten twój przepis na ślimaczki wypróbowałam i są pyszne!
OdpowiedzUsuńCiekawy pomysł , pędzę wypróbować na kolację :)
OdpowiedzUsuńproste i szybkie:) lubie takie przepisy. bede musiala sprobowac:)
OdpowiedzUsuńWyglądają smakowicie, na pewno wypróbuję!
OdpowiedzUsuńmniam:D szkoda ze nie mam ciasta francuskiego w lodówce :(
OdpowiedzUsuńszczerze mówiąc natchnełaś mnie do kulinarnego tworzenia, na pewno przy najbliższej okazji zaopatrzę się w ciasto francuskie ;)
OdpowiedzUsuńO jaaaaa, ale to wygląda! Jeszcze te zbliżenia, aż za gardło ściska. :D
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy, a przede wszystkim prosty przepis :))
OdpowiedzUsuńAż zgłodniałam.:o
OdpowiedzUsuńBędę musiała wypróbować.:D
świetny przepis!na pewno zrobię
OdpowiedzUsuńCiekawy przepis, a jedzenie wyglada tak, ze bym zabrala ci jedna i zjadla. Szkoda ze ekran komputera nie odzwierciedla zapachow ;P
OdpowiedzUsuńja myślę, że to dobrze, bo wtedy ciągle chodziłabym głodna ;)
UsuńDziękuję za pomysł :)
OdpowiedzUsuńA ja upiekłam wczoraj sconesy. Też dobre ;)
OdpowiedzUsuńAaaaaaa, jakie to pyszne ♥
OdpowiedzUsuńJak dł. piekłaś? ;) N.
OdpowiedzUsuńwiedziałam, że o czymś zapomniałam ;)
Usuńpiekłam na oko, myślę, że to było jakieś 15 minut przy 190 stopniach, trzeba obserwować ;)
mniam mniam! podkradłam pomysł i na kolacje z TŻ'em zrobiliśmy (a raczej ja zrobiłam, a on się zajadał:P)
OdpowiedzUsuńi jak? smakowało? :)
Usuńmniaam! nigdy nie myslalam o takim wykorzystaniu formy na muffiny, genialny pomysl!
OdpowiedzUsuńChyba sobie urządzę w sobotę kucharski poranek i postaram się wykombinować takie cudeńka! Wyglądają PYSZNIE!
OdpowiedzUsuńWyglądają bardzo apetycznie :) z chęcią wypróbuję nowy przepis :D
OdpowiedzUsuńale apetycznie :)
OdpowiedzUsuńFajnie wyglądają, a jak muszą smakować ;) mmm....
OdpowiedzUsuńSuper:) Zgłodniałam aż......
OdpowiedzUsuńojej! przesmacznie wyglądają ;)
OdpowiedzUsuńMieszkacie razem ze swoim TŻ? :)
OdpowiedzUsuńniestety nie, ale chcemy żeby do końca tego roku to się zmieniło ;)
Usuńhmm... kolejny przepis do wypróbowania, dziękuje:)
OdpowiedzUsuńmusze wypróbować ten przepis ;) na pewno jest wspaniały, jak wszystkie, które tutaj posiadasz! :)
OdpowiedzUsuńChętnie śledze Twojego bloga, więc zapraszam też do mnie, dopiero zaczynam, no ale może przypadnie Ci do gustu ; ) pozdrawiam :*
mm apetycznie wyglądają ;))
OdpowiedzUsuń