Często pojawiają się tu ostatnio różnego rodzaju subiektywne przeglądy, w związku z tym naturalnym wydaje się zadawane przez Was pytanie: "Czy będą jakieś pomysły na prezenty dla mężów/chłopaków/kochanków?". Odpowiadam więc: nie będzie. Dlaczego? Bo po pierwsze większość z nich to oklepane rozwiązania, a po drugie trudno o uniwersalne pomysły, które zadowolą każdego bez względu na wiek, status materialny, styl życia, czy zainteresowania.
Postanowiłam jednak nie olewać zupełnie tego tematu i zaserwować Wam nieco spóźnione rady dotyczące kupowania męskich prezentów. Tak w sam raz dla prezentowych spóźnialskich, którzy posiłkują się internetowymi pomysłami na ostatnią chwilę. Ten tekst pojawił się już swego czasu na blogu, ale postanowiłam go nieco odświeżyć i nadać mu nowe życie. Żeby nie było: nie chcę za jego pomocą bawić się w wyrocznię, która wszystko wie najlepiej, potraktujcie to jak luźne rozmyślania przy popołudniowej herbacie. Chętnie poznam również Wasze zdanie na ten temat.
1. Mężczyźni też lubią dostawać prezenty.
Mogą sobie mówić, że niczego nie potrzebują, że prezenty to przeżytek i nic im
kupować nie trzeba, ale prawda jest taka, że chyba każdy lubi dostać coś, co druga osoba kupiła z
myślą o nim. I nie mam tu na myśli prezentów kupionych
"na odczepne", "bo coś kupić trzeba", lecz takie naprawdę przemyślane, które
sprawiają radość. Wmawianie nam, kobietom, że prezentów nie lubią wynika
zazwyczaj z tego, że gdy mężczyzna coś dostaje, czuje się zobowiązany, aby
zrewanżować się w przyszłości.
2. Mężczyźni lubią prezenty praktyczne.
Ramka, czy poduszka z Twoim zdjęciem i wszelkie grawerowane breloki
możesz od razu sobie odpuścić, jeśli chcesz aby Twój mężczyzna był
naprawdę zadowolony z prezentu. To nie są dobre pomysły. Mam znajomego,
który na każdą możliwą okazję dostawał tego typu podarunki - trzymał je w szafie,
to chyba mówi samo za siebie. Idę o zakład, że większą radość sprawiłaby mu
wiertarka, niż wasze zdjęcie w formacie A2. A jeśli bardzo chcesz żeby to był prezent
sentymentalny, o wiele lepiej sprawdzi się coś, czego będzie mógł używać
na co dzień, a jednocześnie będzie przypominało mu o Tobie. Ta
rozbieżność między nami działa niestety w obie strony - pewnie każda z
Was zna kobietę, która od swojego mężczyzny dostała patelnię, żelazko, czy
nowy odkurzacz ;)
3. Naucz się go słuchać i zapamiętywać.
Najczęściej to my narzekamy, że wszelkie prezentowe sugestie są przez
naszych ukochanych ignorowane, ale trzeba przyznać, że z nami nie zawsze
bywa lepiej. Trzeba nauczyć się wyłapywać wszystkie teksty typu
"chciałbym/podoba mi się, ale szkoda mi pieniędzy" i zapisywać gdzieś, a
potem wykorzystywać kiedy nadarzy się okazja. Ja wykorzystałam ten
sposób dwa lata temu - mój mężczyzna często przy okazji oglądania
zabawek wspominał, że jako dziecko zawsze chciał mieć samochód na
pilota, ale rodzice byli niewzruszeni (taka mała trauma z dzieciństwa). Kiedy więc przyszły święta sprawiłam mu zdalnie sterowany model samochodu, który wówczas bardzo mu się podobał. Radości i zabawy było mnóstwo, a samochód do dziś zajmuje zaszczytne miejsce w pokoju.
4. Nie kupuj tendencyjnie, zastanów się co sprawi mu radość.
Nie ma uniwersalnego prezentu dla wszystkich mężczyzn, trzeba się trochę
nagłowić, żeby trafić w jego gust, ale to nie oznacza, że lepiej pójść
na łatwiznę i kupić trzynaste z kolei skarpetki, czy kolejny krawat do
kolekcji. Takie prezenty świadczą wyłącznie o tym, że
ofiarodawcy nie chciało się wysilić na jakikolwiek pomysł. Kupuj prezent
z myślą o swoim mężczyźnie, a nie o tym, co zazwyczaj wybierają mamy,
babcie, ciocie. Twój mężczyzna jest kibicem? Kup mu bilet na mecz
ulubionej drużyny i daj mu tego dnia wolne na wyjście z kumplami. Lubi
samochody? Kup mu jakiś dodatek do jego czterech kółek (tylko żadnych wspólnych zdjęć i grawerów). A jeśli masz spory budżet możesz również
pokusić się o zakup jakiegoś elektronicznego gadżetu - chyba ciężko o
faceta, który by ich nie lubił. Mój mężczyzna lubi rysować, dlatego w
zeszłym roku dostał ode mnie pięknie wydaną książkę "Szkoła rysowania i
malowania", a do tego spory zapas kredek, pasteli, farb, pędzelków, na które zazwyczaj szkoda mu pieniędzy.
5. Stwórzcie listę prezentów.
Czasem trudno o pomysł na ciekawy prezent, często kiedy już coś
wymyślimy, nie jesteśmy pewne, czy to na pewno się sprawdzi. Ta
niepewność działa również w drugą stronę, dlatego warto pomyśleć o czymś
w rodzaju listy prezentów. On na pewno na taki pomysł przystanie, bo to
ogromne ułatwienie również dla niego, a sam prawdopodobnie czegoś
takiego nie zaproponuje z obawy, że spotka się z reakcją w stylu "nie
wiesz co mi kupić = nie znasz mnie dobrze = nie kochasz mnie". My w tym
roku stworzyliśmy taką listę i trzeba stwierdzić, że to naprawdę fajna
sprawa. Mogą to być konkretne rzeczy, jak również kategorie typu
"perfumy, książka, ubranie, bielizna, gry komputerowe" itp. Z taką listą
jest o wiele łatwiej, bo można się utwierdzić w przekonaniu, że to co
kupimy spodoba się drugiej połówce. Ważne żeby na liście było sporo
rzeczy - tak, aby druga strona zbyt łatwo nie domyśliła się co może
dostać, dlatego warto takie "chciejlisty" tworzyć przez cały rok.
6. Zrób coś od siebie.
Świetne prezenty absolutnie nie oznaczają fortuny wydanej na ich zakup.
Większość mężczyzn to ogromne łasuchy, poświęć kilka godzin, zamknij się
w kuchni i zrób mu coś pysznego. Mogą to być chociażby muffiny,
o których kiedyś pisałam, robi się je bajecznie łatwo i szybko, a potem
wystarczy je udekorować specjalnie na daną okazję, wyjątkowo opakować i
mamy prezent, którego nie doceniłby chyba tylko człowiek bez serca.
Zawsze możesz również wykorzystać pomysł na kupony miłości, pamiętaj
tylko, że mężczyznę raczej nie zadowolą kupony w stylu "romantyczny
spacer za rączkę brzegiem morza, w świetle księżyca, przy akompaniamencie morskich fal", pomyśl bardziej o
nim, niż o sobie (if you know what I mean) ;)
7. Najprostsze rozwiązania sprawdzają się najlepiej. (18+)
Jeśli już naprawdę zupełnie brak Ci pomysłu kup jakieś dwa metry
czerwonego materiału i zapakuj się w wielką wstążkę. Gwarantuję, że
rozpakowanie takiego prezentu zapewni mu o wiele więcej radości niż
wszystkie wyżej wymienione.





Ostatnia rada podoba mi się najbardziej, problem tylko w tym, że prezent dla Ukochanego już mam, tylko dla ojca nie mogę nic znaleźć :P
OdpowiedzUsuńna ojcu testować zdecydowanie nie radzę :D
UsuńUfff, dobrze, że uprzedzasz :D
UsuńHahaha, rozwaliło mnie to :D Ja na szczęście w tym roku jakoś owocnie prezenty pokupowałam, mam nadzieję, że się spodobają ;)
UsuńTo ze wstążką działa. Raz nie wiedziałam co kupić, to się własnie tak opakowałam. Od tamtej pory słyszałam tylko "chciałbym za kazdym razem dostawać taki prezent". Uwaga, uzależnia :DDDDDDD
Usuńja swojego zabrałam do hm żeby wybrał sobie coś pod choinkę i wybrał koszulę w kratę, przynajmniej wiem ze mu się podoba i jest z niej zadowolony :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się ze wszystkimi punktami, poduszki ze zdjeciami i inne tego typu pierdoły mnie rozbrajają, jak można coś takiego komuś podarować :D
OdpowiedzUsuńja mam problem z prezentem dla ojca... cięzki temat.
OdpowiedzUsuńOstatnia rada najfajniejsza, zawsze można w sumie dać jeden prezent i siódemkę potraktować jako mały bonus jeśli był przez cały rok grzeczny:p
OdpowiedzUsuńPod punktem trzecim się podpisuję :)
OdpowiedzUsuńwłaściwie to większości się zgadzam, przeciwna jestem tylko listom prezentów, bo naprawdę jak się człowiek wysili trochę i zna swoją drugą połówkę to zawsze można wymyślić coś samodzielnie. A moim zdaniem najlepsze prezenty to rzeczy, których facet sam sobie nie kupi, bo albo o ich istnieniu nie wiem, albo nie uświadamia sobie potrzeby ich posiadania albo nie wyda na to kasy ;)
OdpowiedzUsuńOstatnia rada- bezcenna :D
OdpowiedzUsuńyyy a nie miałas dokładnie tego samego postu rok temu? ;D
OdpowiedzUsuńno przecież mówię, że go tylko odświeżyłam ;)
Usuńchcesz minusa za nieczytanie? :D
zdziwię Cię ale sczytałam :P
Usuńchyba ktoą mnie tu wkręca :P
mojemu Ukochanemu podobaly sie rozne koszulki z roznymi nadrukami, napisami robione przez przerozne firmy:) kupil sobie jedna, ale na reszte szkoda mu bylo pieniedzy i powiedzial, ze ja mu moge kupic jakas na swieta. no to poszukalam koszulki bez nadruku w jego ulubionym szarym kolorze, w plastycznym kupilam cienki pedzelek i farbki do malowania tkanin... i do dziela!:D dodatkowo dwa projekty polaczylam w jeden i jest super:)
OdpowiedzUsuńoczywiscie mam jeszcze inne prezenty, ale tym mysle warto sie podzielic, moze kogos zainspiruje!:)
fajne sa tez wszelkie gruopony, grupery i inne takie portale:) mozna kupic masaz, obiad w restauracji, fryzjera, wstep na basen, nocleg w hotelu czy jakis prezent:)
patt:)
Ostatni punkt jest the best :D
OdpowiedzUsuńJa z moim chłopakiem mam ten problem, że kiedy on mówi, że coś mu się podoba, to to coś zazwyczaj kosztuje majątek- np. ostatnio w kółko opowiada o laptopach Apple. A przecież nie kupię mu takiego, bo najtańszy kosztuje chyba coś koło 5 tys, a najdroższe dochodzą do 13 tys... No chyba, że wygram w totka xD
Ale kupiłam mu na Mikołajki (w Święta się nie widzimy, więc prezenty dajemy sobie w Mikołajki) fajny balsam po goleniu i był zadowolony ;) Jak nie wiem, co kupić, to kupuję kosmetyki pielęgnacyjne- to się zawsze i każdemu przydaje.
My ze swoim Chłopakiem zawsze mówimy sobie jasno z czego byśmy się ucieszyli i nie ma problemu :D Ale podobnie jak wiele dziewczyn zawsze mam kłopot z prezentem dla taty :D
OdpowiedzUsuńHaha mój marzy o punkcie ostatnim:)
OdpowiedzUsuńHaha o ostatnim punkcie będe pamiętać jeżeli nie dostane do poniedziałku tego co chce dla mojego chłopaka :d
OdpowiedzUsuńOstatnia rada najfajniejsza :) Widzialam w Qkardce specjalną czerwoną wstążkę do tego przeznaczoną razem z instrukcją na opakowaniu :)
OdpowiedzUsuńMój M. dostał piękny brązowy portfel porządnej firmy (W.)i tak się złożylo że dostał go trochę wcześniej :) teraz dostaję smsy w stylu "wiesz, że mam ekstra portfel?"
Chciał taki porządny od dawna, a jego byl w totalnej rozsypce dlatego bardzo sie ucieszyłam kiedy nadarzyła się okazja i go kupiłam :)
ja od jakiegos czasu maluje mojemu mezczyznie Tshirty i on szczesliwy i ja juz nie mam problemu :D
OdpowiedzUsuńCo do tego zdjęcia w ramce to się nie zgodzę, mojemu nigdy dość :)Ale fakt, z ostatniego cieszyłby się najbardziej haha.
OdpowiedzUsuńA ja polecam prezenty, które "wzbogacają" doświadczenie mężczyzn. Coś, co będzie dla niego przygodą. ;)
OdpowiedzUsuńW tym roku pod choinką mój mężczyzna znajdzie voucher na pół godzinną jazdę na torze kartingowym. W wakacje wspominał, że chciałby w końcu przejechać chociaż osiem minut w gokarcie. Słuchanie i zapamiętywanie, czyli punkt 3. - według mnie najlepszy i najważniejszy u Ciebie. :)
Dwa lata temu mój tata dostał na urodziny wejściówki vip na rajd samochodowy. (I tata, i mój wybranek interesują się motoryzacją.
Myślę, że takie "kreatywne prezenty" są fajną alternatywą dla mężczyzn :)
Lotta
Najlepsze prezenty są od serca a nie wymyślane na siłę, jak nie ma pomysłu lepiej np. iść do lepszej restauracji (np. na prawdziwą pizzę, lub coś czego samodzielnie w domu się nie zrobi). Nic materialnego nie zostanie ale miłe wspomnienia już tak :)
OdpowiedzUsuńja w tym roku miałam problem z prezentem dla przyszłego teścia...
OdpowiedzUsuńHAHA, podoba mi się ostatni punkt, zawsze tak chciałam zrobić mojemu chłopakowi i mam nadzieje że kiedys tak zrobie :)
OdpowiedzUsuńMoj jest bezlitosny, muffinki go nie ciesza ;) najgorsze jest to, ze wszystkie drobne rzeczy sam sobie kupuje, po sklepach nie chodzi, niczego nie pokazuje, nad niczym nie wzdycha. Czasem az mi wstyd, ze nie wiem, co mu po lbie chodzi, ale pomysly na ogol sie rodza spontanicznie. Np. Ten rok to zmiana pracy na prace w domu ergo non stop 'pichcenie' ponocach. Dlatego dostanie frytownice :p przynajmniej nie bedzie sie juz musial dluzej kryc i szorowac patelni w srodku nocy ;)
OdpowiedzUsuńidea listów do Świętego Mikołaja nie była taka głupia - staram się ją praktykować nadal, chociaż wiem, że obdarowany dostanie to czego mu trzeba :)
OdpowiedzUsuńostatni punkt sprawdza się na każdą okazję, haha;) 3 bardzo mi się podoba, zapamiętywać takie drobiazgi, ciężko, ale warto:)
OdpowiedzUsuńostatnia rada - złota rada :D
OdpowiedzUsuńDla mnie mój facet to najmniejszy problem, bo raz, że wyraźnie artykułuje, jeśli coś mu się podoba / czegoś chce / coś sobie upatrzył (niepotrzebne skreślić), dwa - ja cały roku słucham bacznie co komu potrzeba, więc jestem na bieżąco, trzy - oboje jesteśmy spontaniczni i "prezenty" robimy sobie często ku uciesze obojga. ;) Z tatą sprawa ma się podobnie, a jeśli nie wiem aktualnie co naprawdę sprawiłoby mu radość, ubogacam jego biblioteczkę. Książka to zawsze dobry pomysł w jego przypadku. Oprócz tego mam jeszcze dwóch braci do uszczęśliwienia - tu jest różnie, ale nigdy nie byli rozczarowani prezentem. :)
OdpowiedzUsuńświetny post :D!
OdpowiedzUsuńTo ze wstążką działa :))))
OdpowiedzUsuńCo do ostatniego punktu - zgadzam się w zupełności:P
OdpowiedzUsuńJa tez mam zawsze mega problem co kupic, ale w ostatniej chwili mama mnie ratuje pomyslem na prezent dla mojego ukochanego. 30 grudnia mamy rocznicei teraz mam wielki problem jaki prezent mu sprawic;)
OdpowiedzUsuńostatni prezent najlepszy!I najmniej kosztuje, w koncu tylko wystarczy mieć wstązkę :)
OdpowiedzUsuńja tam mojego pana poprosiłam o list do mikołaja :p i zdradził co chce - będzie zadowolony:p od siebie dodałam czekoladki jakie lubi jako niespodziankę:p
OdpowiedzUsuńostatnia rada świetna :) ale ja postawiłam w tym roku na coś praktycznego,a drugi drobniejszy prezent to coś dla niego i dla mnie czyli perfumy,które mi się podobały,także mam nadzieję że będzie zadowolony :)
OdpowiedzUsuńdodaję do ulubionych :)
Miłego dnia.
Ja właśnie staram się słuchać i zapamiętywać, a miny znajomych przyjaciół czy rodzinny są bez cenne gdy dostają coś o czym marzyli.
OdpowiedzUsuńwow;) świetne rady:)
OdpowiedzUsuńJa swojemu jeszcze nie-chłopakowi na urodziny upiekłam ciasto :D I był zaskoczony :)
OdpowiedzUsuńJa swojemu przyjacielowi swego czasu ufundowałam zestaw czekoladek w oryginalnych smakach, bo wiem, że lubi poznawać nowości i do tego trudno dostępny alkohol. Chyba nikomu nie odważyłabym się wręczyć alkoholu, ale wiedziałam, że bardzo lubi taki trunek, a nie ma do niego dostępu.
OdpowiedzUsuńZ takich chciejlist korzystam co roku:) Mam dużo potrzeb i bliscy mogą wybierać pośród moich licznych propozycji:) Lepsze to od kolejnego swetra, którego nigdy nie założę;)
Na szczęście z rodzicami nie mam problemu, bo podobnie jak ja, mają nieograniczone potrzeby:) Za to notorycznie mam problem z prezentami dla koleżanek. W przypadku przyjaciółek sprawa jest prosta, ale z koleżankami już tak łatwo nie jest...
Jakoś z poprzedniej wersji tej notki pamiętam tylko ostatni punkt ;p Próbuje sobie właśnie wyobrazić odpakowywanie takiego prezentu w gronie rodziny obdarowanego :D:D
OdpowiedzUsuńA listy życzeń wprowadzam od przyszłego roku - chyba każdemu, nie tylko naszej drugiej połówce pomogą one w wyborze prezentu.
Rady nadal aktualne i na czasie :)
OdpowiedzUsuńNie mam problemu z prezentem dla chłopaka, bo pytamy się co chcemy i przynajmniej nie ma problemów, że coś się nie przyda i będzie tylko zbieraczem kurzu na półce :)
OdpowiedzUsuń