
Szwedzi w urządzaniu wnętrz są zdecydowanie niezastąpieni. Można mówić, że "wszystko na jedno kopyto", że "ciągle tylko ta biel", ale tak naprawdę pewnie 90% z nas zamieszkałaby w takim wnętrzu bez chwili zastanowienia. Mieszkanie, które dziś chcę Wam pokazać powstało w Stockholmie i jest w dużym stopniu spełnieniem moich wnętrzarskich marzeń. Ma prawie 150 metrów kwadratowych, a to daje ogromne pole do popisu przy aranżacji (spójrzcie tylko na tę kuchnię wielkości niemalże połowy mojego mieszkania!). Urządzono je z fantastycznym poczuciem elegancji.







Kuchnia z taką ilością światła jest moim małym marzeniem, tutaj oprócz światła jest jeszcze balkon w sam raz do delektowania się kawą i książką. Uwielbiam miejsca z taką ilością przestrzeni - w moim mieszkaniu łazienka ma jakieś 1,5x1,5m, więc gdybym przeniosła się do miejsca z łazienką jak na zdjęciach powyżej chyba skakałabym z radości. Szukam czegoś, do czego mogłabym się przyczepić, ale w tym przypadku chyba byłoby ciężko coś znaleźć. Pozostaje mi więc zostawić Was ze zdjęciami i życzyć przyjemnego zwiedzania.




ojj marzenie takie mieszkanie :) najlepsza jest łazienka wtedy kiedy się ma duże okno nad wanną i nocą podczas kąpania można się patrzeć w gwiazdy
OdpowiedzUsuńPrzepiękne! Bardzo w moim stylu ;)
OdpowiedzUsuńjakie piękne wnętrza :o ale pomarzyć zawsze można!
OdpowiedzUsuńPrzepiękne wnętrze. Marzy mi się takie mieszkanie :) Może w moim domu uda się wyczarować coś podobnego :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajne inspiracje. Ja na poddaszu postawiłam na kolory. Korytarz w intensywnych, mocnych kolorach, pokój w ciemnym fiolecie, bardzo przytulny i nastrojowy :)
OdpowiedzUsuńidealne!!
OdpowiedzUsuńWnętrze jest genialne. Szkoda, że w Polsce takie duże i przestronne mieszkania można kupić za jedynie grube pieniądze. Ale pomarzyć zawsze można! :)
OdpowiedzUsuńOj, ile bym dała za taki balkon:) Mojemu niestety do takiego daleko
OdpowiedzUsuńA ile sprzątania :D Żartuję. Gdybym została właścicielką tego mieszkania to chyba bym z niego nie wychodziła... :)
OdpowiedzUsuńładne mieszkanie, ale dla mnie trochę mało przytulne..
OdpowiedzUsuńPrzepięknie, stylowo i z klimatem :) ale brak firan/żaluzji/rolet w łazience nieco by mnie krępował :)) Ta biel może i jest teraz "wszędzie" ale nie bez przyczyny, jest uniwersalna, klasyczna, etc etc :))
OdpowiedzUsuńale przecież tam są żaluzje, tylko odsłonięte, chyba że masz na myśli okno na suficie, ale przez nie chyba nikt by nie zaglądał ;)
Usuńwłaśnie, właśnie, są żaluzje, brawa za czujne oko ;)
UsuńPodoba mi się bardzo, ale nie do końca jestem przekonana do tego wielkiego okna zaraz przy wannie :D Widok piękny, ale czy sąsiedzi nie będą zbyt wścibscy? :D
OdpowiedzUsuńŚwietne wnętrze, z chęcią bym tam zamieszkała :)
OdpowiedzUsuńPiękne! Bardzo w moim stylu. Uwielbiam jasne, duże przestrzenie. I strasznie mnie kręcą duże okna od samej podłogi, niestety akurat w moim mieszkaniu takich nie mam. Kiedyś też nie znosiłam bieli na ścianach, swego czasu jeden pokój w moim starym mieszakniu miałam pomarańczowy, dziś ją uwielbiam i tylko czekam, aż będzie możliwość przemalować obecnie kremowe ściany w salonie.
OdpowiedzUsuńbardzo podobają mi się te wnętrza, całe mieszkanie spójnie urządzone, piękne
OdpowiedzUsuńKuchnia jest niestety niepraktyczna. Wiem, bo podobnie urządzona mam w domu rodzinnym. Gdy gaz jest w zupełnie innej części kuchni niż zlew, nie jest zbyt wygodnie. Trzeba przelecieć całą kuchnię, żeby coś zrobić, a wiadomo, gdy się przygotowuje posiłek, korzysta się ze wszystkiego. Na dłuższą metę, po kilku latach ma się serdecznie dość takiego rozwiązania.
OdpowiedzUsuńto prawda, lodówka, zlew i kuchenka powinny być blisko siebie
UsuńRewelacyjne mieszkanie, zwłaszcza kuchnia i ten taras.
OdpowiedzUsuńMnie podobają sie tego typu wnętrza. Połączenie bieli, kremowego i brazu. Idealne. Przytulne, eleganckie i ciepłe.
OdpowiedzUsuńPiękne. Mogłabym tak mieszkać, zdecydowanie :)
OdpowiedzUsuńSą piękne, ale ciekawe, czy przy normalnym użytkowaniu tak wyglądają czy tylko do zdjęć ;))
OdpowiedzUsuńhttp://bloggroszkowej.blogspot.com/
Tak bardzo cudownie ;__;
OdpowiedzUsuńCudna sypialnia, taka jasna.
OdpowiedzUsuńHa! Łazienka z BALKONEM. To jest coś ;)!
OdpowiedzUsuńJa znalazłam coś do czego można się przyczepić. Telewizor w sypialni. Ale poza tym wszystko jest cudowne, niby lubię te swoje dwie grafitowe ściany w kontraście z jasnymi, ale patrząc na to mieszkanie to umieram z zazdrości:)
OdpowiedzUsuńJejku, zamieszkałabym w każdym wnętrzu, które prezentujesz na blogu : ) Są magiczne! Marzenie...
OdpowiedzUsuńA ja bym nie chciała się kąpać, tuż przy balkonie ;) Chociaż Szwedzi faktycznie nie mają sobie równych w urządzaniu wnętrz to jednak tyle bieli i stali idzie się przejeść. To ewidentnie mieszkanie dla bezdzietnej pary albo dobrze zarabiającego singla, bo jakoś nie potrafię sobie wyobrazić w tym sterylnym domu gromadkę dzieci i psy biegające oraz tętniące życie rodzinne.
OdpowiedzUsuńBardzo fajne mieszkanie, takie eleganckie i z klasą
OdpowiedzUsuńNajlepsze ze wszystkiego są te wielkie okna.
OdpowiedzUsuńCudowne!
OdpowiedzUsuńachh, pobyc tam choc przez chwile!
OdpowiedzUsuńPiękne wnętrze :) Moim krokiem w kierunku bieli jest póki co zakup łóżka tapicerowanego do nowej sypialni, właśnie białego :)
OdpowiedzUsuńPełen zachwyt! Jest idealnie :)
OdpowiedzUsuńPiękne wnętrze:) Aż chciałoby się tam zamieszkać, tyle że to bardzo mało prawdopodobne :P
OdpowiedzUsuńzakochałam się <3
OdpowiedzUsuńjaka rewelacja ;D:)
OdpowiedzUsuńAaa ja chcę taką wannę, ogólnie łazienkę :)
OdpowiedzUsuńkuchnia i łazienka - obłęd.
OdpowiedzUsuńcała reszta również. Jedynie zastanawia mnie, jak takie białe mieszkanie wygląda w praktyce - wiadomo, że dom to nie muzeum i czasami się coś wysypie, wyleje, pobrudzi... znając życie nawet najmniejsza widoczna plamka doprowadzałaby mnie do szału. Co nie zmienia faktu, że kurczę... wprowadziłabym się na próbę :D
chyba najładniejsze mieszanie z dotychczasowych, co prawda to nie do końca mój styl, ale salon przypadł mi do gustu (może poza tymi stolikami) i zamieniałbym te dwa balkony na jeden duży :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie jasne kolory w domu :)
OdpowiedzUsuńJesu, jaka lazienka! <3
OdpowiedzUsuńPrzepiękne mieszkanie! Kuchnio-jadalnia wygląda obłędnie.
OdpowiedzUsuńNie podoba mi się. Według mnie jest w nim zbyt dużo chłodu, sterylności i perfekcjonizmu, a zbyt mało domowego ciepła. Nasze domowa gusta bardzo od siebie odbiegają, ale cóż. Ludzie są różni. Mam pytanie - czy Twój blog nadal ma coś wspólnego z kosmetykami?
OdpowiedzUsuńCoś tam wspólnego ma, ale raczej odchodzę od kosmetycznych klimatów ;)
Usuń:D umarłam :D
Usuńjeeej pięknie... ale trzeba kasy mega wydać, żeby mieć TAKIE mieszkanko <3
OdpowiedzUsuńoch, no właśnie wtedy kiedy już prawie przekonałam samą siebie (znowu), że całe białe mieszkanie to głupi plan, Ty wrzucasz takie cudeńko (znowu). a idź :)
OdpowiedzUsuńoj tam, oj tam ;)
Usuńaaaa! zakochalam sie!!! :)
OdpowiedzUsuńCudowne wnętrza..te białe kanapy są najlepsze :D Najbardziej podobają mi się propozycje salonu i łazienki, sypialnia ujdzie :)
OdpowiedzUsuńMieszkanie piękne, ale prawdę mówiąc nie rozumiem tych zachwytów nad białymi meblami, ścianami i dodatkami - są niepraktyczne i gdy wszystko jest białe - wnętrze jest zimne i jakies takie laboratoryjne ;) Ale wiadomo: o gustach sie nie dyskutuje ;)
OdpowiedzUsuńPiękne wnętrze! Sama mieszkam na poddaszu, więc uwielbiam takie inspiracje, ale (nie)stety połowę roboty robią okna :( Ja na swoje nie narzekam, ale marzą mi się takie, jak w tych pomieszczeniach!
OdpowiedzUsuńZa dużo bieli i za mało rzeczy, ale taką kuchnię to bym chciała mieć i to bardzo <3 <3 <3
OdpowiedzUsuńpiękne mieszkanie
OdpowiedzUsuńpiękne wnętrze. pełne czystej przestrzeni :-)
OdpowiedzUsuńJa osobiście nie przapadam za tak jasnymi pomieszczeniami. Są czyste, schludne, ale dla mnie zbyt surowe i za mało przez to przytulne. Nie potrafiłabym chyba zbyt długo mieszkać w tak jasnym i przeszklonym mieszkaniu . Uwielbiam wylegiwać się w łóżku w dniach wolnych do godzin południowych a w tym przypadku słońce chyba by mnie budziło - chyba jestem wampirem :D .
OdpowiedzUsuńNiemnije salon na powyższym zdjęciu niesamowicie mi się podoba. Pokoje dzienne/salony lubie w takim stylu, ale jak dla mnie sypialnia, łazienka i kuchnia muszą być w nieco ciemniejszych kolorach [jak jest to odcień koloru bordowego tudzież brązu to jestem w niebie].
Ale oczywiście szanuje gust każdego z osobna i nie mam w zwyczaju krytykować. A Tobie życzę, żeby kiedyś było Ci dane zamieszkać w mieszkaniu będącym realizacją wszystkich Twoich wizji i marzeń . :*
Paula, dopiero teraz zauważyłam cytat pod tytułem Twojego bloga (tak, wiem, brawa za spostrzegawczość). BOMBA!!! Zapisuję :D
OdpowiedzUsuńno wiesz Ty co? mogłaś się nie przyznawać :D
Usuńfoch z przytupem!
cudne.*.* nic tylko się wprowadzać...
OdpowiedzUsuńPoddasze jest bardzo trudne w aranżacji, a tutaj wygląda wspaniale :) największe wrażenie robi łazienka, ale fajnie kąpać się w takiej wannie :)
OdpowiedzUsuń