Dzisiaj miało nie być wpisu, planowałam oddać się słodkiemu, sobotniemu lenistwu, ale w czasie obiadu wdałam się z niemężem w coroczną dyskusję pod tytułem "No i co ja mam Ci kupić?". Dawno już przestałam się łudzić, że facet sam się domyśli, poskłada w całość moje "O jakie to ładne", połączone z "Musiałabym sobie coś takiego kupić, ale teraz szkoda mi pieniędzy". Owszem, czasem zdarzają im się przebłyski, ale stwierdzenie "Jak mnie kocha, to sam się domyśli czego potrzebuję" spokojnie można włożyć między kartki historii o siedmiu krasnoludkach, dlatego też co rok tworzymy sobie nawzajem listy prezentów. Dziś do takiej zasiadłam i pomyślałam, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby stworzyć ją również w wersji graficznej i opublikować ją tutaj.

1) Mam słabość do piżam. Właściwie słabość to mało powiedziane, to jest już prawie uzależnienie. Mam ich chyba z 10, o ile nie 15, a i tak ciągle mi mało. W sklepach wzdycham do co raz to piękniejszych wzorów i krojów, a jednocześnie przeklinam tych, którzy uznali, że ktoś jest w stanie dać za tego typu odzienie więcej, niż 100zł. Piżama, która znalazła się na moim kolażu pochodzi z Reserved.
2) Kiedyś nie znosiłam czapek. Zmuszana przez rodziców do ich ubierania, szłam w niej do szkoły tylko do momentu, w którym rodzice tracili mnie z oczu, potem czapka lądowała w plecaku, a ja pękałam z dumy, że znowu udało mi się ich przechytrzyć. Dziś nie wyobrażam sobie przetrwania zimy bez czapki, a przez swoją niechęć, która trwała niemal do 20 roku życia, dorobiłam się tylko jednej sztuki, więc nie będę miała nic przeciwko powiększeniu mojej kolekcji.
3) W dzieciństwie uwielbiałam oglądać książki kucharskie, potem przerodziło się to w kucharzenie od najmłodszych lat, a kiedy już dorosłam obiecałam sobie, że jak tylko wyprowadzę się od rodziców, sprawię sobie jakąś ciekawą książkę kucharską. Wiadomo jak to bywa z takimi planami - przy przeprowadzce było milion innych rzeczy do kupienia i tego typu wydatek byłby tylko i wyłącznie moją fanaberią, wiec pomysł poszedł w odstawkę. Ostatnio trafiłam na opis książki Jamiego Olivera i stwierdziłam, że to coś dla mnie.
4) Do Tangle Teezera wzdycham już od dobrego roku, a może nawet i dłużej, ale jest to jeden z tych wydatków ciągle odkładanych na później. Zdążyłam już trochę o nim zapomnieć, ale rozmowa z Anwen sprawiła, że znowu zapragnęłam w końcu go mieć.
5) Moja kubkomania trwa i mam wrażenie, że zamiast słabnąć z każdym kolejnym zakupem, ona jeszcze bardziej się nasila. Ostatnio zakochałam się w personalizowanych kubkach for.rest. Są przeurocze, niby proste, niby nic takiego, a totalnie zdobyły moje serce.
6) Wędrując po blogach natknęłam się kilka razy na Cotton Ball - kolorowe lampy w formie bawełnianych kul. Wiedziona wrodzoną ciekawością weszłam na ich stronę, pooglądałam aranżacje z tym gadżetem i stwierdziłam, że muszę je mieć. Strasznie mi się podoba klimat, jaki tworzą w pomieszczeniu.




Oj tak, Cotton Ball Lights polecam! Sama dostałam od chłopa na urodziny, właśnie ze względu na wishlistę:))
OdpowiedzUsuńcotton ball można zrobić samemu :) spróbuj z włóczką, klejem wikol i balonami.
OdpowiedzUsuńJaka Ty jesteś genialna Basia!!!! Spróbuję!
UsuńJa zamierzam sama zrobić Cotton Ball :D
OdpowiedzUsuńPierwszy raz zdarzyło się, żebym chciała wszystko z czyjejś wishlisty. Książka parę dni temu zaczarowała mnie tytułem. A, i dziękuję bardzo, że wspomniałaś w poście na fb o zniżce do Znaku. Część prezentów na Gwiazdkę mam już z głowy :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że się przydał :)
UsuńPiękna ta Twoja wishlista i chyba muszę się jeszcze dużo nauczyć w zakresie obsługi gimpa, bo przy tym Twoim obrazku moje wyglądają bardzo ubogo...
OdpowiedzUsuńJa kilka dni temu też zrobiłam taką wishlistę:) i szczotka TT też na niej wylądowała, ale te cotton ball mnie teraz zaintrygowały:)
OdpowiedzUsuńmój przyszły mąż chyba potrzebował takiej "obrazkowej" formy, bo pojął, że może poruszać się w jej granicach:)
Widzę, że nie tylko mnie urzekły kubki for.rest :)
OdpowiedzUsuńU mnie już są w kolekcji.
Przyznam, że wszystkie rzeczy z przedstawionej wishlisty mogłyby się znaleźć na mojej :) Tylko ja dorzuciłabym jeszcze sporo książek :D
OdpowiedzUsuńWidziałam tę książkę Jamie'ego i nie zdecydowałam się na nią (chociaż z uwielbienia do tego typu publikacji, rzadko mi się to zdarza!). Ta NICZYM mnie nie zachwyciła, a żaden przepis nie przypadł mi do gustu! Jeśli jeszcze nie posiadasz, o wiele bardziej polecam Ci jego "Każdy może gotować"!!! Super przepisy, zdjęcia "krok po kroku" i wiele inspirujących rad! :)
OdpowiedzUsuńDzięki za radę, przyjrzę się zatem pozycji polecanej przez Ciebie ;)
Usuńta czapa z sinsaya jest swietna (chociaz one size i np. na moja siostre za mala ale na mnie idealna), mam i polecam :)
OdpowiedzUsuńteż chcę cotton ball lights :)
OdpowiedzUsuńLubię dostawać kubki:) szczególnie tak tematycznie święta z reniferem, walentynki z sercem....itd
OdpowiedzUsuńObecnie mam szczotkę jonizującą brauna,ale zawsze chciałam TT
bardzo fajne te Cotton Ball ;)
OdpowiedzUsuńCotton balls uwielbiam!a z czapka mam to samo.kiedys nie znosilam teraz nie wyobrazam sobie bez niej zimy:)
OdpowiedzUsuńTT mam, bardzo polecam:) z piżamami jako prezent mam traumę z dzieciństwa - Mama co roku kupowała piżamę, a ja chciałam coś innego....eh;) ale teraz odczuam potrzebę ciepłej piżamy:)
OdpowiedzUsuńCzapa jest świetna! Właśnie takie poszukuję :)
OdpowiedzUsuńTeż kiedyś nie nosiłam czapek - ściągałam je zaraz za rogiem, a teraz co sezon mam kilka nowych;)
OdpowiedzUsuńTaka czapa mi się podoba, a pamiętam właśnie jak chodziłam do podstawówki i robiłam wszystko by jej nie nosić ;) Z tego co widzę nie tylko ja tak robiłam ;)
OdpowiedzUsuńDobrze powiedziane, że faceci się nigdy nie domyślą. Mój facet potrafi co prawda sam wpaść na super pomysł na prezent, ale zauważyłam, że zawsze te prezenty kręcą się wokół jednego - mojego zamiłowania do Myszki Mickey. Oczywiście jest to urocze i cudowne, że zawsze sam na coś wpadnie, ale czasem chciałabym dostać cos bardziej... kobiecego (?) a nie kolejną pluszową myszkę albo ręcznik :D
OdpowiedzUsuńJa też uwielbiam piżamki. Na mojej liście jest typowo świąteczna z wąsem i czapką Mikołaja :)
OdpowiedzUsuńCotton balls są świetne i też mi się marzą :)
OdpowiedzUsuńI ja muszę wreszcie zainwestować w czapę na zimę ;-)
OdpowiedzUsuńja nigdy nie wiem co komu kupic na prezent, takie wishlisty bylyby wybawieniem dla mnie :)
OdpowiedzUsuńdla mnie, jako miłośniczki gór, nr 5 wygrywa :)
OdpowiedzUsuńo cotton balls nie słyszałam, przez Ciebie też mi się spodobały!
z jakiego programu korzystasz przy robieniu wishlisty?
OdpowiedzUsuńZ Gimpa.
UsuńTangle teezer to najlepsza opcja :)
OdpowiedzUsuńSzczotę,Jamie'go i świecące kulki chce i ja :)
OdpowiedzUsuńCotton ball są super...widziałam na zdjęciach aranżacje i przed świętami zwłaszcza człowiek chciałby je mieć!!Widziałam, że można zaplanowac samemu w jakiej kolorystyce chce się mieć ich więcej.
OdpowiedzUsuńcotton ball sa dosc tanie na ebay :)
OdpowiedzUsuńteż jestem kubkomaniaczką :)
OdpowiedzUsuń6. to świetna sprawa na wieczór :)
OdpowiedzUsuńTT jest obecnie na Gruponie za 39,99 z przesyłką gratis, ale mnie nie kusi. Za to Cotton ball lights prezentuje się ciekawie.
OdpowiedzUsuńładne piżamki i ja lubię i o zakupie cotton ball również myśle :)
OdpowiedzUsuńNie chce robić reklamy. Ale polecam piżamy z Muzzy :) Ja kupuję na Ptaku bo mam blisko. Ale na allegro widziałam, że są w sprzedaży. A ceny na prawdę mają przystępne. We wrześniu kupiłam na wyprzedaży piżamę: krótkie spodenki i koszulka na ramiączka za 25zł!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Ola
cotton balls wyglądają świetnie :D
OdpowiedzUsuńi piżamka fajna, choć ja już swoje mam (trochę wysłużone :p)
U mnie zdarzył się wyjątek i mój facet potrafi poskładać 'o jakie to śliczne!' i zapamiętać, nad czym to wypowiedziałam, czasami pół roku wcześniej :D
OdpowiedzUsuńTe cotton balls są bardzo interesujące!
Jak byłam młodsza również broniłam się od czapek, a teraz nie mogę bez nich żyć - szczególnie zimą!
OdpowiedzUsuńcotton balls są troszkę drogie, polecam odwiedzić stronę fintyfluszki.pl , tam znajdziesz o wiele tańsze a jakość ta sama ;)
OdpowiedzUsuńNie tak znowuż dużo tańsze, jedynie 20zł.:)
UsuńTo zawsze coś:-)
UsuńTo zawsze coś:-)
UsuńHaha mam podobnie z tangle teezer'em - od ponad roku odkładam zakup na później. Zwyczajnie szkoda mi pieniędzy, ale chyba w końcu zażyczę sobię taki prezencik od kogoś...
OdpowiedzUsuńUwieeelbiam piżamy zimą! Trzeba jednak przyznać, że ceny w sieciówkach powalają dlatego rozglądam się w sh,
Mam jeszcze takie pytanie: nie prowadzisz już konta na lubimyczytac? Lubiłam podglądać u Ciebie książki, bo większość z nich przypadało mi do gustu :)
Niestety mało mam ostatnio czasu na czytanie, a jeszcze mniej na udzielanie się na tym portalu, ale mam nadzieję, że jak trochę się ogarnę to tam wrócę :)
Usuńteż czaję się na Tangle Teezera, ale nie mam pojecia, które na allegro są oryginalne ... ;/ i boje sie zamowic.. bo znajoma kupiła podróbkę i męczy się.. nie da się nią tak łatwo rozczesac włosów
OdpowiedzUsuńPiżamka urocza, kubek również chcę mieć, uśmiecham się ładnie do Mikołaja. :)
OdpowiedzUsuńMam TT pełnowymiarową i kompakt i uważam, że są absolutnie rewelacyjne! :D z czystym sumieniem polecam każdemu :)
OdpowiedzUsuńZnam też kubki for.rest. i sama marzę o kubeczku XXL z wiewióreczką ;D
też czaję się na tę szczotkę ; )
OdpowiedzUsuńTe lampki muszą wyglądać świetnie, lubię takie "miękkie" światło.
OdpowiedzUsuńPodobną czapkę widziałam dzisiaj w Sinsay. Co prawda, była miętowa, ale równie urocza i ciepła. :)
OdpowiedzUsuńUważam, że taka lista jest bardzo pożyteczna. Sama co roku robię sobie taką z siostrą, a teraz gdy mam mężową rodzinę trochę głupio jest mi przesłać moją listę. Nie wiem jak do tego podejść. Mają ją tylko moje siostry i zawsze dostaję od nich udane prezenty, lekka zmiana w modelu nic nie szkodzi, zawsze się cieszę. Chociaż mąż kupując mi prezenty zawsze trafia w 10! Nie wiem jak on to robi. Ja chyba nie muszę historii "Podoba mi się/Kupiłabym sobie..."wkładać między bajki :)
OdpowiedzUsuńA dziś marudziłam o TT:))
OdpowiedzUsuńTT mam i polecam! Jest świetny. Natomiast czapę i piżamę sama chętnie bym przygarnęła:)
OdpowiedzUsuńTT ! :D mogę polecić :)
OdpowiedzUsuńPopieram pogląd, że piżamy są za drogie i stanowczo zbyt piękne jak na taką cenę :)
OdpowiedzUsuńTeż muszę zainwestować w czapkę i rękawiczki... :)
Ja już sobie kupiłam śliczną ciepłą czapeczkę :) podobną do tej którą zamieściłaś. Kiedyś miałam taki sam stosunek do czapek jak Ty, a teraz zrobił się ze mnie zmarzluch i bez czapki ani rusz :)
OdpowiedzUsuńo cotton ball są śliczne świetny klimat!!!
OdpowiedzUsuńFajna wish lista : D a ja bym dopisała tylko woski od Yankee :D
OdpowiedzUsuńLampki i czapę chętnie przygarnęłabym do swojej listy :):) Są świetne :)
OdpowiedzUsuńTT mi się też marzy już od dawna, ale zawsze jest coś ważniejszego do kupienia, a to wydaje się tylko fanaberią. A tym lampkom z ciekawości przyjrzę się bliżej bo pierwszy raz ich widzę.
OdpowiedzUsuńJa z TT mam to samo, ciągle mam otwartą stronę na ebay, czekając na dzień, że w końcu nacisnę "kup", aaaale ... ciągle coś mnie powstrzymuje;p Zazwyczaj, banalnie, jest to kolor dostępny na aukcjach(z drugiej strony nic dziwnego, że pomarańczowy się nie sprzedaje, w końcu to pomarańczowy)
OdpowiedzUsuńRównież z kubkomanią mam podobnie, ale ja już żyję świętami i odchaczam dni do grudnia żeby pozalepiać szyby i ozdoby wyciągnąć, i wogóle, stąd mam już trzy kubki typowo świąteczne;p
Mam tak samo z piżamami;) Zawsze do nich wzdycham w sklepach :)
OdpowiedzUsuńja tez ciagle mysle nad TT:))
OdpowiedzUsuńciepła i wygodna piżamka to podstawa udanej zimy :)
OdpowiedzUsuńJejku pierwszy raz widze te lampki i chyba tez o nie poproszę ! Świetny efekt !
OdpowiedzUsuńNie niebieski ciasteczkowy P. to dla mnie nie ciasteczkowy P. :P
OdpowiedzUsuńFajna piżamka :) Chyba obie jesteśmy fankami tych wdzianek. Ja bardzo lubię te z Tesco!
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, że Mikołaj zrealizuje Twoją listę ;-)
fajna lista ;) podoba mi się czapka i kubek ;)
OdpowiedzUsuńMnie też się bardzo podobają Cotton Balls, nawet widziałam na jednym z blogów wersję DIY :)
OdpowiedzUsuńCotton Balls! Te lampki robią niesamowitą atmosferę w zimowe wieczory. Do tego ciepła piżama, kubek z kakao i dobra książka <3
OdpowiedzUsuńMoja lista wiele się nie różni od Twojej :) Z tą różnicą, że czapkę wolę kupić sobie sama ;) M. już wie, że najbardziej chciałabym dostać tangle teezer :D - haha dla niego to "szczotka t- coś tam..." ;))
OdpowiedzUsuńPrzez Ciebie opanowała mnie dzika chęć posiadania cotton balls :)
OdpowiedzUsuńrównież jestem kubkomaniaczką <3
OdpowiedzUsuńMogłabym się podpiąć pod Twoją listę poza TT,którą już mam :) idę sprawdzić stronę z kubkami,bo też mam do nich słabość :)
OdpowiedzUsuńHej, jakiś czas temu powstał projekt Wschodzące Gwiazdy, który głównie ma na celu zintegrowanie blogerów i stworzenie czytelnej "bazy" blogów, poprzez udzielenie nam wywiadu :)
OdpowiedzUsuńJeśli jesteś zainteresowana to serdecznie zapraszam na wschodzace.blogspot.com :)
Cotton balls mi też się marzą :) ale to już w nowym roku bo niedługo i tak będę przystrajać dom świątecznie :)
OdpowiedzUsuńTangle teezer dostałam rok temu na gwiazdkę i niestety zupełnie mi nie podszedł :( mam do niego chyba za gęste włosy i rozczesywanie ich tą szczotką trwa co najmniej 5x dłużej niż normalną.
Książki Jamie'go serdecznie polecam, gość ma tak cudne przepisy, że nie da się ich nie lubić <3
OdpowiedzUsuńTangle Teezer polecam kupić w Minti Shop! Jestem bardzo zadowolona ! (i mam ten sam kolor :))
OdpowiedzUsuńCotton ball mnie kuszą. I pidżamy - nigdy za wiele. :D
OdpowiedzUsuńFajny post, napisz proszę, jak zrobiłaś na swojej liście, że przedmioty są oddzielone białą obwódką od tła?
OdpowiedzUsuńWycięłam je w taki sposób ze zdjęć ;)
UsuńJa najbardziej cieszyłabym się z TT (mam i kocham od pierwszego użycia) i książki, chociaż jedną Jamiego mam i mimo dosyć bogatej kolekcji półproduktów i przypraw zdarza się, że nie jestem w stanie ugotować jakiegoś dania właśnie przez brak dostępu do produktów. Gdybym teraz miała tworzyć własną, listę chciałabym dostać nowy komputer, a z takich bardziej przystępnych cenowo opcji to ziemię egipską.
OdpowiedzUsuńfajna lista chyba tez taką zrobię :)
OdpowiedzUsuńJa od jakiegoś czasu jestem zwolenniczką i wielką fanką wishlist, które służą tak naprawdę głównie mnie. Jest tyle fajnych rzeczy, które bym chciała mieć, ale nie należę do grona osób, które kupują coś od razu jak się im spodoba i pod wpływem impulsu. Generalnie wolę sobie zbierać takie rzeczy i co jakiś czas do nich wracać, przeglądać je sobie i jak wszystko przeanalizuję to wtedy podejmuję decyzję. Nigdy jednak nie przedstawiałam moich wishlist graficznie a fajny to pomysł (:
OdpowiedzUsuńJestem w posiadaniu tangle teezer i bardzo go sobie cenię :) Rzecz na medal wręcz.
OdpowiedzUsuńMarzy mi się nr.6. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńObchodzę urodziny w grudniu i póki co w głowie układałam moją listę prezentów. Czy byłoby wielkim nietaktem, gdybym zrobiła podobny post u siebie jako podpowiedź dla mojego P.? Wiem, że zagląda na mojego bloga, bo nieraz jak o czymś mu opowiadam on mówi: 'Przecież wiem, czytałem o tym na blogu' :)
OdpowiedzUsuńChciałabym również zauważyć, że trzy rzeczy z Twojej listy pokrywają się z moją (no, może nie tak zupełnie, bo chodzi o inną książkę i piżamę, ale kubek już ten sam).
Nie krępuj się.
UsuńZ tymi czapkami mam identycznie jak Ty- kiedyś nie wyobrażałam sobie w nich chodzić :D Tangle Teezer - także rozmyślam nad zakupem :)
OdpowiedzUsuńMoja wish-lista jest dłuuuga: kurtki dwie - skórzana z Mango i zwykła jakaś na co dzień, trzewiki wiązane skórzane plus miliard potrzebnych kobiecie rzeczy.
OdpowiedzUsuńMuszę pomyśleć nad moimi prezentami od Gwiazdora :P
OdpowiedzUsuńTeż powoli kompletuję swoją listę świąteczną :) I też znajduje się na niej kubek :D
OdpowiedzUsuńMy w okolicach świąt życzenia wypowiedziane w próżnię: "Szkoda, że w domu nie mogę pić tak dobrej kawy, bo kawiarka mi się zepsuła", "Szkoda, że nie kupiłem do kompletu tego krawata, wyglądał świetnie z tą koszulą!", kwitujemy krótkim: "Nie martw się, niedługo święta..." :) I już wiemy co damy drugiej stronie, a druga strona wie, że nie dostanie czegoś czego by nie chciała (albo co sama sobie kupi tydzień przed Gwiazdką). A kubek jest przepiękny ♥
OdpowiedzUsuńJa też już od roku marzę o szczotce TT, może w te święta uda nam się ją dorwać ;))
OdpowiedzUsuńteż chcę piżamę;) ale z krótkimi spodenkami, bo mi w nocy gorąco:)
OdpowiedzUsuńteż marzy mi się cieplutka piżamka, taka miła w dotyku... bosko...
OdpowiedzUsuńTangle Teezer można kupić na www.gruper.pl za 37zł :)
OdpowiedzUsuńkubek od forrest<3 też chcę sobie taki sprawić... zaraz po tym jak zdecyduję który właściwie podoba mi się najbardziej :P moi faworyci to "let's move mountains" i "sky is the limit"... chociaż są jeszcze te przewspaniałe kubki xxl hmmmmm
OdpowiedzUsuńsuper lista :3 jakim programem tworzysz takie listy ;>?
OdpowiedzUsuńTeż chcę taką piżamkę i tą szczotkę :)
OdpowiedzUsuń