This is First Om Templates Demo Site

Gdzie mnie znajdziecie?



  3 maja 2014    Etykiety: 
Jeszcze kilka, może kilkanaście miesięcy temu byłam straszną ignorantką jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju portale społecznościowe. Miałam blogowy fan page i myślałam, że to już level master jeśli chodzi o kontakt z czytelnikami poza blogiem. Instagram? Twitter? Wszystkie tego typu portale jawiły się w mojej wyobraźni jako siedlisko gimnazjalistek, których największym życiowym wyzwaniem jest zrobienie sobie wyraźnego selfie w zabrudzonym lustrze. Długo tkwiłam w tych stereotypach, aż w końcu uznałam, że Facebook nie do końca mi wystarcza i pora odkryć coś nowego. Dziś małe zestawienie miejsc, w których możecie mnie znaleźć.

https://www.facebook.com/pages/one-little-smile/222250641126273

1) Facebook

Tutaj mój blog funkcjonuje zdecydowanie najdłużej. Facebook okazał się idealnym miejscem na luźne pogaduszki z czytelnikami, pytania i przemyślenia, którymi szkoda było mi zaśmiecać bloga. Początkowo nie byłam przekonana do jego zakładania, ale szybko uzależniłam się od tej luźnej formy kontaktu z Wami. Czasem toczą się tam dyskusje, czasem dzielę się swoją muzyką, ciekawymi linkami, a czasem wykorzystuję go trochę jak jak wujka Google - do pytania Was o przeróżne rzeczy i chyba nie zliczę w ilu sytuacjach mi doradziłyście. Często w żartach mówię o obserwujących mój profil "loża doradców", bo nikt lepiej nie doradzi przepisu na obiad, czy koloru szminki.


http://instagram.com/onelittlesmile#

2) Instagram

Fotki z dziubkiem, narcyzm, dekolty czternastolatek? Nic z tych rzeczy (choć to zależy oczywiście od tego, wśród jakich profili się obracamy). To moje najbardziej pozytywne zaskoczenie jeśli chodzi o portale społecznościowe. Nie miałam dobrego zdania o Instagramie, ale gdy tylko zaczęłam śledzić profile ulubionych blogerek, od razu wiedziałam, że byłam w błędzie. Bardzo podoba mi się to, że wiele dziewczyn, które na blogach wydają się być chodzącymi ideałami, na Instagramie można zobaczyć od tej zupełnie zwyczajnej strony. Bałam się trochę, że prędzej czy później zacznę przekraczać granicę swojej prywatności, ale przecież to wyłącznie od nas zależy co tam pokazujemy, nikt nas do niczego nie zmusi.


https://twitter.com/onelittle_smile

3) Twitter

Moje najświeższe odkrycie. Portal, przed którym broniłam się jak tylko mogłam. Zarzekałam się, że nie ma mowy, że w żadnym wypadku i w ogóle NEVER, a od kilku dni... mam tam konto. Właściwie konto mam już dłużej, ale dotąd było nieaktywne. Przekonała mnie zmiana designu. Wcześniej nie był on ani odrobinę zachęcający, wręcz przeciwnie, teraz wygląda cudnie. Nadal nie ogarnęłam jeszcze specyfiki Twittera, czuję się przy jego poznawaniu trochę jak staruszka posadzona przed komputerem, ale chyba jestem na dobrej drodze. Wydaje się on idealnym miejscem na przemyślenia bez większego przesłania, czy logiki. Czasem trzeba takie myśli z siebie wypuścić.


To klasyczne czytniki RSS - przydatne jeśli chcecie być na bieżąco z wpisami. Na Bloglovin trochę mi się rozjechaliście, bo część z Was obserwuje mnie jeszcze pod starym adresem bloga, część pod nowym i pojęcia nie mam jak to złożyć w całość. Niemniej warto korzystać z któregoś z nich jeśli przeglądacie wiele blogów. Ja codziennie staram się zorganizować sobie pół godzinki z czytnikami. Od jakiegoś czasu mam zamiar zrobić porządki w obserwowanych blogach i jednocześnie zdecydować się w końcu na jeden czytnik, ale wychodzi mi ten plan raczej marnie.


To tyle, mam nadzieję, że niczego nie pominęłam. Zachęcam do przekonania się do społecznosciówek. Opinię mają często nie najlepszą, ale to wyłącznie od nas zależy co będziemy tam robić/publikować/oglądać. A może jest jakiś portal, którego Wam w tym spisie brakuje?


About Paula | one little smile

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Maecenas euismod diam at commodo sagittis. Nam id molestie velit. Nunc id nisl tristique, dapibus tellus quis, dictum metus. Pellentesque id imperdiet est.

68 komentarzy:

  1. To może jeszcze Ask do kompletu? Podobno też wieje gimbazą, ale znam kilka fajnych profili blogerów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś mnie w te rejony nie ciągnie, może kiedyś ;)

      Usuń
    2. Wieje gimbazą, to fakt, ale nie musisz gimbazy obserwować :) Sama obserwuję kilku blogerów, są tam naprawdę ciekawe osoby, tylko trzeba je znaleźć :)

      Usuń
  2. Powiedzmy, ze powoli się przekonuję do tych wszystkich szufladek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I am too old for this. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bzdura, zobacz to: http://instagram.com/grandmabetty33# :)

      Usuń
    2. Babcia Betty jest cudowna :)))))

      Usuń
    3. Też ją podglądam, bardzo pozytywny profil :)

      Usuń
    4. Babcia Betty wygrywa. Pokazałam ją mojej babci - była wzruszona :)

      Usuń
  4. przeżywam podobne dylematy tylko ja jestem na etapie pierwsze kroki na fan page, zastanawiam się nad ingramem i twitterem. I o ile ingram wydaje mi się możliwy do ogarnięcia w najbliższej przyszłości to twitter zdecydowanie ciągle budzi moje przerażenie :)
    pozdrawiam serdecznie,
    dużo słonka na jutrzejszy ostatni już dzień długiego majowego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jeszcze nawet nie dorobiłam się fan page, ale wszystko przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze, że przy maleńkiej liczbie odwiedzających fp wydaje mi się być czymś zbędnym, ale może się mylę. Powiedzcie, w którym momencie się na niego zdecydowałyście?

      Usuń
    2. Ja trochę później, ale założenie fanpage'a na początku działalności ma ten plus, że liczba fanów na blogu i na fejsie rośnie w miarę symetrycznie, a nie tak jak u mnie było np, 500 obserwatorów i dopiero pierwszych kilka fanów na fanpage'u. W tym momencie na fejsie mam połowę liczby obserwatorów gfc.

      Usuń
    3. Królik mądrze prawi, nie ma się co oglądać na idealny moment ;)

      Usuń
  6. Obserwuję Cię zarówno na Facebook'u jak i na Instagramie :) Uważam, że to świetna forma kontaktu z nami, czytelnikami :) Fenomenu Twittera nie rozumiem i totalnie mnie do niego nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogę się przekonać do Twittera. Myślałam o nim ale wydaje mi się że Fb i Instagram wystarczą. Ogarnięcie trzeciego medium to już tylko dodatkowy kłopot, bo ciężko tam przekazać coś specjalnie nowego, a powtarzać się po raz kolejny - nie wiem po co.
      Mi osobiście wydaje się też że wśród czytelników bloga znacznie więcej osób jest na Fb, trochę mniej na Insta, a najmniej na Twitterze.

      Usuń
    2. Ja póki co Twittera traktuję jak eksperyment. Jeśli się zaklimatyzuję, to zostanę, jeśli nie, skupię się na innych portalach, bo nie ukrywam, że faktycznie ogarnianie tego wszystkiego może być czasochłonne.

      Usuń
    3. Ja pokochałam Instagrama od pierwszego wejrzenia, a raczej pierwszej puszczonej w eter fotki, a jeśli chodzi o Twitter to dawno, dawno temu zrobiłam tam sobie konto, żeby być na bieżąco... z politykami, wtedy jeszcze bloggerzy nie zakładali tam kont. Jakoś jednak po czasie odpuściłam i nie wiem czy mnie Twitter zniechęcił czy polityka. Tak się wzbraniam przed powrotem właśnie dlatego, ze się boję, ze to ogarnianie wszystkiego będzie zbyt czasochłonne. A nie wiesz czy jest taka opcja, żeby linki do nowym postów automatycznie wrzucały się na Twittera? Może to by było jakieś rozwiązanie?

      Usuń
    4. Niestety, nic mi o tym nie wiadomo.

      Usuń
  7. Po tytule posta myślałam, że zasypiasz nas całą listę rozmaitych portali... ;-) Bardzo dobrze, że nie namnożyłaś się gdzie tylko się da, bo nie jest to wcale dobre, a i zaczynasz się potem w tym wszystkim gubić. Lepiej postawić na jakość, a nie na ilość. Na razie wystarcza mi Instagram, bo to taki zdjęciowy Facebook.

    OdpowiedzUsuń
  8. Obserwuję już chyba wszędzie, a teraz zmykam do innego postu, bo maj jest, a ja nadal mam kwietniową tapetę :P

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja mam ogromny problem z Twitterem, nigdy nie wiem, o czym tam pisać. I gdy już w końcu udaje mi się przełamać i zmusić do twitnięcia, to po tym twitnięciu wyraźnie widać, że jest wymuszone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może lepiej po prostu poczekać na przypływ weny? ;)

      Usuń
  10. Z bólem na początku przekonałam się do instagrama, ale twitter nadal wywołuje we mnie poczucie bycia starą. Za starą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wciąż przekonuję się do Instagrama, ale na razie myślę podobnie jak Ty kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wprost uwielbiam Instagram. Kiedys bylam niezwykle sceptyczna, ale ten portal ma w sobie cos niesamowitego. Chyba jego protota i te chwile wyrwane z zycia tak mnie wciagaja. Mnie glownie tam mozna znalezc :) Twittera miałam, ale kompletnie mnie nie przekonywal i do niego sie raczej nie przekonam. To za wiele. Co raz mniej uzywam jednak Facebooka. Mam tam mniejszy zasieg wsrod fanow niz na Instagramie, ktory bardzo szybko sie rozwija.

    Polecasz bardziej Blogovin lub Feedly? Bardzo chcialabym uporzadkowac obserwowane blogi i najlepiej podzielic jeszcze kategoriami jakimis i nie wiem ktora z tych platform bedzie lepsza. Bede wdzieczna za porade!

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem tez czy to jest tak ze moge przez Blogovin lob Feedly obserwowac tylko tych ktory tez uzywaja tej platformy czy kazda strone typu blog? :)

      Usuń
    2. Ja uwielbiam Bloglovin, ale niestety kiedy nazbiera mi się duża ilość nieprzeczytanych wpisów, zaczyna mi je dublować i dziwne rzeczy się z nim dzieją. Feedly też jest okej, ale jakoś rzadziej o nim pamiętam. Możesz przez nie obserwować wszystkie blogi.

      Usuń
  13. Ja jeszcze nie mam żadnej z tych stron powiązanej z blogiem :) Nie mogę się odważyć, aby znajomi się o nim dowiedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dokładnie to samo. Tylko zastanawiam się czy jest w tym większy sens. Jak będą chcieli to i tak się dowiedzą. Poza tym co im do tego czy masz bloga czy nie. Ale mądra jestem tylko w gębie, bo z działaniem już gorzej :)

      Usuń
    2. Żadne konto na portalu społecznościowym nie wymaga jakiegokolwiek ujawniania się wśród znajomych ;)

      Usuń
    3. ale jak zakładasz Instagrama to znajomi na prywatnym koncie na FB, którzy już z Insta korzystają dostają info, ze się przyłączyłaś - tak było w moim przypadku, ale chyba dlatego, ze zalogowałam się przez FB, no ale ostrzegam jakby ktoś miał z tym problem...

      Usuń
  14. Ja mam Fb i myślę że póki co wystarczy.
    Na twitterze konto mam ale wisi bo nie mam pojęcia jak to ugryźć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Paula, czy na Bloglovin lub którymkolwiek czytniku jest możliwość szybkiego powrotu do postów, które ostatnio komentowaliśmy? Bardzo brakuje mi takiej opcji, bo zostawiam sporo komentarzy i potem o większości zapominam... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba przeceniasz moje ogarnięcie - nie mam bladego pojęcia :D

      Usuń
  16. Sporo tego! Chyba dużo czasu upłynie zanim zdecyduję się chociaż na założenie facebooka bloga, zwłaszcza teraz, kiedy fb tak sobie pogrywa z zasięgiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS: A gdyby mój telefon miał aparat, a co dopiero androida, na pewno miałabym instagrama!

      Usuń
  17. Przy małej liczbie odwiedzających bloglovin warto zakładać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że warto. Nic na tym nie tracisz, więc co miałoby stać na przeszkodzie? ;)

      Usuń
  18. Nie każda gimnazjalistka/czternastolatka jest uzależniona od ,,fot z dziubkiem''. To jest STAN PSYCHICZNY, a NIE WIEK lub poziom EDUKACJI. Zgadzam się z Panią, że większość osób w tym wieku tak się zachowuje, ale nie każdy. Teraz nie mogę porozmawiać z nikim starszym ode mnie, bo od razu nazywa mnie ,,gimbusem''. Ja nie jestem taka jak reszta moich rówieśniczek, wszyscy mówią mi, że zachowuję się jak dziewiętnastolatka, a takie słowa sprawiają mi ból. Każdy jest inny i nie można go oceniać na podstawie lat.

    OdpowiedzUsuń
  19. Twittera mam, ale nie ogarniam. Nie wiem, co i w jaki sposób może to ustrojstwo wnieść. Do Instagrama, mimo że na początku pełna obaw, się przekonałam i przepadłam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam Facebooka, Twittera, Insta, Bloglovin i tak dalej, ale są to konta prywatne, nie powiązane z blogiem (poza bloglovin) i niech tak zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja póki co skupiam się na blogu. Na spolecznościówki wskoczę później. .

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja właśnie zaczynam swoje trzecie podejście z tweeterem ale nie do końca jestem przekoanana czy wytrzymam. Mam nadzieję, że jakoś mi to wyjdzie, bo portal naprawdę wydaje się spoko. Szkoda, że nie mogę się do niego przekonać i nie wiem kompletnie kogo śledzić i kto miałby mnie śledzić, ale to takie tam małe dylematy :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Twitter jest fajny, jeśli chcesz szybko podzielić się jakąś inspiracją i dodać od siebie słowo, czy dwa. teoretycznie i na facebooku można to zrobić, ale wymaga większego wysiłku. tak myślę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja się ostatnio uzależniłam od Instagramu ;) Ale na Twittera nawet nie będę zaglądać, już ledwo ogarniam inne portale, a doba ma tylko 24h :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak ty ogarniesz wszystkie te miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  26. miałam te same obawy zakładając insta :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja jakoś nie mogę się zebrać, żeby machnąć sobie fanpage na facebooku. Ale w sumie... co mi szkodzi? Może o tym pomyślę. To samo mam z instagramem. Ale tam uważam, że nie mam co tam wrzucać, bo mało zdjęć robię, więc to chyba bez sensu, nie? :D A Bloglovin, chyba sobie założę, przecież nic chyba nie stracę :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Też od dawna mam konto na Twitterze i podobnie jak Ty nie ogarniam tego za bardzo. Przypomniałaś mi o nim, więc może znowu chwilkę mu poświęcę i znając życie odejdzie w zapomnienie ;) Fakt, że wygląd poprawił się znacznie i stał się nieco bardziej zachęcający, ale mimo to nie przemawia zbytnio do mnie.
    Insta i Fb też mam i zdecydowanie bardziej lubię. Zwłaszcza Insta, bo strasznie lubię oglądać i robić zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Love twitter <3 Ostatnio trochę zaniedbałam, ale mam go chyba od zawsze i zawsze uwielbiałam. Do Insta też początkowo nie byłam przekonana, ale dodałam kilka zdjęć i poszło... Bardzo mi się spodobało :) Pewnie dlatego, że to idealne miejsce do przechowywania wspomnień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, a jakie to pożyteczne, kiedy nie możesz sobie przypomnieć kiedy robiłaś daną rzecz! ;)

      Usuń
  30. O Twoich kontach na facebooku i instagramie wiedziałam, ale twitterem mnie zaskoczyłaś :) Właśnie dodałam Cię do obserwowanych i trzymam kciuki za ogarnianie jego specyfiki - sama też się ciągle uczę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. dzis zalozylam twittera ale nie wiem "jak go ugryzc", chyba najbardziej lubie instagrama - ostatnio widze Cie na nim coraz czesciej co bardzo mnie cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Korzystam właśnie z Feedly i polecam ;] mogę obserwować blogi nie rejestrując się w losowych portalach i bez spamu na mailu :D poza tym na telefonie mogę czytać całkiem wygodnie, bo przeglądarka mi tnie..

    OdpowiedzUsuń
  33. Wiesz, że dopiero dzięki Tobie zajrzałam na tego nowego twittera? Już gdzieś czytałam, że jest teraz ładniej, ale jakoś nie miałam czasu na to spojrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  34. mnie jakoś Twitter nie ciągnie. nie do końca wiem, co mogłabym tam umieszczać.

    OdpowiedzUsuń
  35. Używałam Twittera lata świetlne temu, w okolicach powstania tego portalu, teraz nie mogę się do niego z powrotem przekonać po tym całym twitterowym fejmie ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Paula, w jaki sposób można dodać posty na strony blogowe, tak aby wyswietlaly się też na stronie głównej? ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie do końca rozumiem pytanie ;)

      Usuń
    2. Normalnie, gdy dodajesz post pojawia się on na stronie głównej. Jednak, gdy wejdę w odpowiednią zakładkę (stronę) też go tam znajdę. Np. post o ślubnych drzewkach byłby w zakładce DIY. Jak to zrobić? I przepraszam za nieporozumienie.

      Usuń
  37. Muszę się w końcu ogarnąć ze wszystkimi kanałami komunikacji i założyć sobie konto na Twitterze i Instagramie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. No proszę... gdyby nie Ty, nie miałabym pojęcia, że Twitter zmienił swój image. Na duży plus! Ja wciąż nie znalazłam jeszcze odpowiedniego zastosowania, bo po euforii spowodowanej użytkowaniem nowej platformy mój entuzjazm szybko minął. Trzymam się jednak zasady: nigdy nie mów nigdy, może już niedługo będzie moim faworytem ;-)

    PS. Świetny blog, właśnie odkryłam!

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja mam facebooka, instagrama i aska i na tym kończy się moja lista. :) Do twittera jakoś nie mogę się przekonać, miałam kiedyś tam konto, ale szybko usunęłam. Nie mogłam się połapać jakoś. Nie widziałam większego sensu. Może kiedyś. :) Co do czytników, pierwszy raz o nich słyszę, ale ja czytam bloga tylko 3 osób (w tym Twojego), więc nie potrzebuję tam konta. Chociaż może kiedyś wrócę do blogowania, bo miałam bloga jakiś czas temu to i czytniki się przydadzą. :)

    OdpowiedzUsuń