This is First Om Templates Demo Site

Czym zastąpić czipsy? Czy czipsy mogą być zdrowe?



  7 maja 2014    Etykiety: 
Jakiś czas temu opublikowałam wpis o tym jak ograniczyć cukier i słodycze. Okazało się, że temat Was zainteresował, dlatego postanowiłam pójść o krok dalej i podzielić się z Wami sposobem na zwalczanie mojego drugiego największego uzależnienia - od czipsów i innych słonych przekąsek. Właściwie w moim przypadku ograniczanie cukru było raczej marnym wyzwaniem, w porównaniu ze zrywaniem z czipsowym nałogiem, ale całe szczęście nierówna walka z tym drugim idzie mi już coraz lepiej.

Zdrowe czipsy

Czipsy od zawsze były moją słabością. Odkąd zaczęłam pracować w domu, codziennie w okolicach godziny dwunastej dopadał mnie głód z kategorii tych, które zaspokoić trzeba już, teraz, zaraz. Wtedy często (na zmianę ze słodyczami) sięgałam po czipsy, słone paluszki i tym podobne zapychacze. Mogłam sobie obiecywać, że wezmę tylko kilka i na tym koniec - nigdy nie działało. Wystarczył choć jeden czips w moich ustach, by cała reszta zniknęła wręcz lawinowo. Informacje o ich raktowórczym działaniu docierały do mnie coraz częściej i owszem, w pewnym stopniu mnie przerażały, obiecywałam sobie, że z nimi kończę, ale oczywiście była to jedynie chwilowa panika. Po dwóch tygodniach czipsy znowu "zupełnie przypadkiem" trafiały do zakupowego wózka.

Nie szukałam sposobów na całkowite ograniczenie jedzenia czipsów (aż tak w swoją silną wolę nie wierzę). Szukałam ich zdrowszego zastępstwa. W prasie przeczytałam o zastępowaniu czipsów suszonymi jabłkami, bananami, marchewkami - jedna wielka bzdura. Naprawdę ktoś sądzi, że smak nawet najpyszniejszych owoców, czy warzyw zastąpi choć w małym stopniu smak czipsów? Szukałam więc dalej i myślę, że dziś mogę podzielić się z Wami moimi sposobami.

Domowe czipsy1)  Domowe czipsy

Oczywiście nie mam na myśli tych smażonych na głębokim oleju. Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w gadżet, który możecie zobaczyć na powyższym zdjęciu (na tym jeszcze wyżej również). Lubię takie kuchenne bajery, więc uznałam, że skoro jest nadzieja na zdrowsze zastępstwo dla sklepowych czipsów, to trzeba je wypróbować. Idea jest wręcz banalna - mamy miseczkę oraz pokrywkę z bardzo cienkim ostrzem. W przypływie czipsowego głodu obieramy ziemniaka, kroimy na cienkie jak papier plasterki, przyprawiamy, a następnie umieszczamy je na szczebelkach i wkładamy do mikrofali na 4 minuty. Ja najczęściej posypuję ziemniaki słodką papryką, czosnkiem i odrobiną soli. Przyznam, że początkowo sądziłam, że będzie z tym podobnie jak z suszonymi owocami, ale smak pozytywnie mnie zaskoczył. Nie jest to może idealne odzwierciedlenie smaku czipsów z torebki, ale smakują naprawdę podobnie. Produkcja co prawda bywa trochę upierdliwa, bo szczebelki jednorazowo mieszczą jakąś połowę ziemniaka, ale mimo wszystko to jeden z moich ulubionych kuchennych gadżetów. Czy takie czipsy są zdrowe? W stu procentach pewnie nie, ale na pewno są tysiąc razy zdrowsze, niż te sklepowe. Uprzedzając lawinę pytań: swój czipsowy gadżet kupiłam TUTAJ.



2) Orzechy arachidowe (fistaszki)

Kiedyś zajadałam się nimi w ilościach niemalże hurtowych, potem o nich zapomniałam i to właśnie poszukiwania czipsowego zastępstwa sprawiły, że pokochałam fistaszki na nowo. Ich chrupanie wciąga równie mocno jak czipsy. Oczywiście można sięgnąć również po inne rodzaje orzechów, ale mnie jako szybka przekąska przekonują jedynie arachidki. Czasem łapię się na tym, że idę do kuchni na chwilę, na przykład odnieść szklankę, ale wpadają mi w oko orzeszki i spędzam na rozłupywaniu skorupek następne dwadzieścia minut. Całe szczęście ich ograniczać nie muszę, bo to dopiero byłby problem!

3) Wafle ryżowe

Długo żyłam w przekonaniu, że wafle ryżowe to wymysł dla odchudzających się kobiet, a że sama nigdy do takich nie należałam, to nigdy nie miałam okazji ich spróbować. Kiedyś moja mama będąc na diecie przyniosła jedno opakowanie do domu i jak się potem okazało to ja pochłonęłam większość jego zawartości. Teraz zawsze mam pod ręką opakowanie wafli. Zazwyczaj wybieram te ze słonecznikiem, ale ich smaków jest naprawdę całe mnóstwo. Są idealnymi zapychaczami w sytuacji, gdy lada chwila obiad, a mi burczy w brzuchu jakbym od tygodnia nic nie jadła.

4) Chrupki kukurydziane

Co prawda najzdrowszym zastępstwem nazwać ich nie można, bo chrupki są zazwyczaj mocno przetworzone, ale z dwojga złego na pewno będą o niebo lepsze niż czipsy. Kiedy ochota na czipsy rośnie i czuję, że jest już nie do poskromienia, wtedy sięgam po chrupki. Staram się wybierać te niesmakowe, kojarzące się w małymi dziećmi, ale (mimo, że walczę z tym jak mogę) czasem zdarza mi się kupić również orzechowe.

5) Popcorn

Cały czas sądziłam, że popcorn można traktować na równi z czipsami i tym podobnymi paskudztwami, ale jakiś czas temu uświadomiłyście mi, że byłam w błędzie. Wszystko jak zwykle przez przypadek - wrzuciłam na Instagram zdjęcie z miską popcornu, okraszając je tekstem o niezdrowym jedzeniu i dowiedziałam się, że popcorn w gruncie rzeczy wcale aż tak bardzo niezdrowy nie jest. Zazwyczaj zaopatruję się w taki do mikrofali w pęczniejących torebkach - frajda przy robieniu jak za czasów pieczątek z ziemniaka.

6) Pestki dyni i słonecznika

O ile słonecznik zawsze lubiłam, tak pestki dyni nigdy nie kojarzyły mi się zbyt dobrze. Znałam je tylko w formie pozbawionej łupiny i ich smak nie do końca mnie przekonywał. Jakiś czas temu odkryłam jednak prażone pestki dyni w łupinach, które zjada się w identyczny sposób jak słonecznik i przepadłam. U moich rodziców kupuje się je niemal hurtowo, miseczka z pestkami zawsze stoi w pobliżu kanapy i strasznie ciężko się powstrzymać od rozłupywania i chrupania. Prażone pestki dyni można kupić w sklepie, ale także przygotować samemu. Niedługo mam zamiar spróbować tej drugiej opcji.


A może Wy podpowiecie jakieś swoje sposoby na zastępstwo dla czipsów?


About Paula | one little smile

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Maecenas euismod diam at commodo sagittis. Nam id molestie velit. Nunc id nisl tristique, dapibus tellus quis, dictum metus. Pellentesque id imperdiet est.

84 komentarze:

  1. trochę zabawy z tym gadżetem do chipsów, ale może też spróbuję bo sama z tym nałogiem zerwać nie mogę... Orzeszki, wafle czy suszone owoce nie są dla mnie zamiennikiem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też odetchnęłam z ulgą czytając więcej o tym, że popcorn nie jest taki zły ;) ja chipsoholiczką nie byłam nigdy, ale skoro o chrupaniu mowa, to uwielbiam suszone jabłka - pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten sam problem. Uwielbiam czipsy (niestety) ale staram się ich nie jeść w takiej ilości jak wcześniej. Ta maszynka do chipów mnie ciekawi. Chyba pokuszę się o ten gadżet. Rewelacja, że wkłada się je na 4 MINUTY! do MIKROFALÓWKI! Jestem w szoku, serio! Oczywiście pozytywnym. Nie wpadłabym na to. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też początkowo byłam zdziwiona i podeszłam do tego ze sporą rezerwą, ale po pierwszym użyciu przepadłam :)

      Usuń
  4. Ja mam nie tyle problem z chrupiacymi, pachnącymi (awww) czipsami, ale z podgryzaniem czegokolwiek. Ostatnio polubiłam się z pestkami słonecznika, które jedzone pojedynczo skutecznie angażują na większość dnia mój aparat gryząco-żujący ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Orzeszki, słonecznik lubię, a tego sposobu na domowe chipsy nie znałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja czasami, ale naprawdę rzadko w chwilach załamki i potrzeby czegoś słonego/tłustego i ziemniaczanego robię frytki i już :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię chipsy, ale mam na nie smaka naprawdę raz na jakiś czas, więc przy takiej ilości nie czuję potrzeby ich organiczania. Nie mniej jednak ten kuchenny wynalazek do domowych chipsów bardzo wpadł mi w oko :) Chcę to mieć :) Ja między posiłkami najczęściej niestety chwytam się za słodycze, ale staram się je zastępować owocami albo pistacjami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam i czipsy i frytki... To już zakrawa na małe uzależnienie ;) Zaopatrzyłabym się w taką maszynkę do czipsów ale nie mam mikrofalówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że nigdy nie przepadałam za chipsami :) ale wszelkie inne czekoladowe słodycze - mmmmhhhmmmm :) uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie słodyczą mogą nie istnieć, ale od chipsów, orzeszków itp. jestem po prostu uzależniona ! Również staram się je ograniczać jak mogę, ale póki co z marnym skutkiem. Uwielbiam też prażone pistacje. Proces prażenia sprawia, że nie są najzdrowsze na świecie, ale z dwojga złego chyba są już zdrowsze niż chipsy... Przynajmniej tak to sobie tłumaczę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety jestem chipsowym potworem i wszystko o czym wspomnialas probowalam i ok lubie i to mi smakuje ale chrupiacych chipsow nic nie zastapi. Staram sie je kupowac jak najzadziej ale caly czas niestety wracam do nich jak bumerang. Mam pelna swiadomosc ich zawartosci ale lakomstwo nie zawsze da sie poskromic zawsze tlumacze sobie, ze jem glownie w domu sama gotuje i chipsy od czasu do czasu nie zaszkodza ale totylko takie tlumaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wafle ryżowe owszem... Najlepsze są te cienkie kukurydziane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że wafle ryżowe są bardzo mocno przetworzone i z powyższych propozycji są najmniej zdrowe. ;)

      Usuń
  13. Moja Mama na zimę suszy jabłka zamiast chipsów swietnie sie sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama nie jestem jakąś wielką fanką czipsów i sięgam po nie sporadycznie na jakiś imprezach. U mnie robi się takie domowe chipsy w piekarniku, ewentualnie we frytkownicy- nie trzeba się składać na kilka razy żeby zrobić większą ilość czipsów jak w przypadku korzystania z tego gadżetu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mam jakiegoś problemu z czipsami, w sensie, że nie jem ich zbyt często. Zdarza mi się może raz na dwa miesiące. Jednak podoba mi się ten gadżet do robienia ich w mikrofali, trochę pracochłonne, ale bardzo fajne i pomysłowe.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakaś obsesja dzisiaj z tymi chipsami :D Najpierw RLM wstawiła filmik relkamowy z całym stołem zasypanym paprykowymi chipsami, a teraz tu :D I najgorsze, że przez to mam coraz większą na nie ochotę ^^"

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałabym cierpliwości do tej maszynki, co prawda nie mam az tak wielkiego uzaleznienia na chipsy ,ale owszem lubie i jak zacznę jest to nie skoncze aż nie zobaczę dna hehe ;p w pracy jem wafle ryżowe albo chipsy ryżowe paprykowe tez jakieś rozwiązanie ;p bardziej jestem uzalezniopna od slodyczy i próbuje to ograniczyć ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jem chipsów od lat. Świadomość obecności w nich tłuszczów utwardzonych skutecznie mnie odstrasza. No ale ja jestem małym freakiem jedzeniowym. Małym, bo z lodów np. nie zrezygnuję. A jak mam ochotę coś pochrupać piekę warzywa i owoce w piekarniku, koniecznie cieniutko pokrojone (wtedy są chrupiące). Uwielbiam jabłka, ziemniaczki, pietruszkę (w tej ostatniej jest dużo cukru, który karmelizuje się i słodziuchne wychodzi) Mniam...

    OdpowiedzUsuń
  19. Wafle ryżowe są równie przetworzone jak chrupki kukurydziane i są odpowiedzialne za gwałtowny wzrost poziomu glukozy we krwi, a popcorn jest zdrowy pod warunkiem, że zrobimy go bez tłuszczu w odpowiedniej maszynce. Te do mikrofali, raczej do najzdrowszych nie należą. Zawsze to jednak lepiej zjeść paczkę wafli, czy nawet torebkę popcornu niż sklepowe chipsy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmm..zastanawia mnie ten popcorn. Przygotowywany w mikrofalówce może być zdrowy, ale nie ten w "paczkach", bo zawiera polepszacze smaku i diacetyl no i masło i sól. Polecam wypróbowanie zwyczajnego popcornu z mikrofalówki z oliwą z oliwek, solą i ziołami- ciekawe doświadczenie;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Od siebie mogę polecić chipsy z jarmużu :-) dobrze przyprawione i wysuszone w piekarniku są chrupiące i bardzo smaczne.

    OdpowiedzUsuń
  22. Podrzucam kolejne pomysły: suszone jabłka i śliwki. Albo rodzynki.
    Wiem, że to nie jest alternatywa dla kogoś kto po prostu uwielbia smak i chrupanie chipsowego ziemniaka;) Ale w chwilach desperacji, albo gdy spodnie się nie dopinają... czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bawią mnie fit porady z cyklu "nie podjadaj chipsów, wybieraj marchewkę". Twoje zamienniki są przepyszne, a na pewno mniej przetworzone niż chipsy ze sklepu. Osobiście bardzo lubię pestki dyni, koniecznie w łupinkach (prażonych jeszcze nie próbowałam!). Skubię nałogowo co wieczór ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak nachodzi mnie ochota na chipsy to kupuję kukurydziaki:) albo kroję jabłka na cieki plastry i chrupię:) a jak mam mega ochotę na chipsy to otwieram słoik z suszonymi jabłkami mojej babci i po 3 nie mam już sił ruszać szczęką:) Lecę obejżeć gadżet na stronce bo wydaje mi się super

    OdpowiedzUsuń
  25. Chipsy jem bardzo rzadko (ok. 2-3 razy do roku), mimo, iż lubię. U mnie, podobnie jak u ciebie, głód na tego typu rzeczy pojawia się ok.12-13. Jem wtedy głównie nerkowce, rodzynki bądź migdały. Z zasady nie trzymam w domu ani chipsów, ani słodyczy. Wychodzę z założenia, że jak nie kupię to kusić nie będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajny gadżet ;) Ja bardzo lubię pestki dyni i zawsze mam paczkę i filiżankę od expresso ;)
    Popcorn najlepszy jest z maszynki, bez zbędnych dodatków, ten na pewno nie tuczy ;) Ja lubię jeszcze płatki zwykłe śniadaniowe, albo tzw klejące czyli pszenica ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wafle ryzowe też nie są wcale takie zdrowe. Są zrobione z dmuchanego ziarna, badania na zwierzętach laboratoryjnych pokazują jego toksycznosć - zwierzęta po prostu zdychają. Nie wiem, co lepsze - czy chipsy, czy wafle... więc lepiej po prostu jeść orzechy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, o tym nie wiedziałam. Będę się musiała bacznie im przyjrzeć.

      Usuń
  28. Też byłam kiedyś chipsomaniaczką :) odstawiłam je na szczęście bez jakiegoś większego bólu, bo myślałam że to im zawdzięczam za wysoki cholesterol. Później się okazało, że to nic nie dało, ale już nie wróciłam do nałogu.

    Ja jako zamiennik polecam domowe nachosy, robiłam je niedawno i wrzucałam przepis na bloga więc możesz zerknąć :) można sobie zrobić na zapas, dość proste w przygotowaniu a można za jednym zamachem zrobić dwie rzeczy - placki tortilli do obiadu i nachosy na przegryzkę :)

    Co do popcornu to ja kiedyś natknęłam się na info, że jest bardzo szkodliwy, ale niestety nie mogę teraz tego artykułu znaleźć. Sama i tak nie jem ze względu na wysoki IG, ale bardzo zaskoczyła mnie ta informacja. Niemniej - nie wiem czy w nią wierzyć, teraz to mało co nie uchodzi za szkodliwe, można zwariować.

    OdpowiedzUsuń
  29. Też lubię takie gadżety domowe :)
    Mnie chipsy nawet tak strasznie nie ciągną jak moje dzieci a ich nie da się oszukać więc ja stosuję metodę - nie kupuję, w domu brak więc żebyś się skręcił i ta nie zjesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wszystkie zamienniki przez Ciebie przedstawione sama często stosuję :D Jeśli mam małego głodna to na 3 minuty wkładam do mikrofali pokrojone jabłko z miodem lub podjadam żurawinę, oczywiście nie są to smaki zbliżone do czipsów, ale liczy się dla mnie to, że są zdrowsze!

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam chipsy, na szczęście te jabłkowe też :D urządzenie fajnie i skusiłoby mnie, ale nie mam mikrofali.

    ps. (nie)orzechow arachidowych nie znoszę. ale inne orzechy chętnie zjadam, pasjami zwłaszcza pistacje :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Popcorn może być ale nie taki z woreczków, tam jest pełno słabej jakości tłuszczu,wzmacniaczy smaku i innych. Surowe ziarenka spopcornować na minimalnej ilości tłuszczu i wtedy można jeść ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pięknie, właściwie to ja nawet specjalnie nie przyglądałam się ich składom. Uznałam, że popcorn to popcorn, jak widać niesłusznie ;)

      Usuń
  33. Ja robię chipsy z wędliny - tak samo jak Ty z ziemniaka, w mikrofali, na kratce. Wcześniej posypuję suszonym czosnkiem i tymiankiem lub papryką. Nie solę, bo wędlina jest już słona. Do tego robię guacamole. Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie uwierze, jesli napiszesz, ze nie kupilas czajnika w kropki z podanej strony! xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że o tym myślałam? Całe szczęście w porę uznałam, że kupowanie czajnika na gaz, gdy używa się elektrycznego, nie jest najlepszym pomysłem ;)

      Usuń
  35. Ja też zawsze myślałam, że popcorn jest nie zdrowy...
    A co do orzechów i pestek dyni to je mogłabym jeść garściami!!! :)

    http://mademoisellejuliet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja lubie czipsy, ale o nie bardziej zelki i frytki-mysle ze tu sie moze spawdzic ten przyrzad do czipsow, koniecznie musze zakupic:D

    OdpowiedzUsuń
  37. Polecam różne suszone owoce. Jest wiele kupnych, ale niekiedy warto samemu zrobić np. suszone jabłka. Nie tyje się od nich, a są smaczne.

    OdpowiedzUsuń
  38. fajowa ta maszynka, ale nie mam mikrofali.

    OdpowiedzUsuń
  39. z tym, że popcorn jest niezdrowy chodzi pewnie bardziej o sól, a nie o popcorn sam w sobie. natomiast zachwyciła mnie maszynka do robienia czipsów *.* i w dodatku taka tania <3

    OdpowiedzUsuń
  40. Domowe chipsy są super! A wafli ryżowych nienawidzę. Smakują dla mnie jak steropian. :D
    Ja rzadko jadam chipsy. Szkoda mi na nie pieniędzy, i aż tak mi nie smakują. Jeśli już mam chcicę to Lays Fromage lub Z Pieca.
    Też próbuję sobie robić odwyk od cukru.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja z kolei słyszałam, że generalnie popcorn faktycznie jest najmniej kaloryczną chrupanką, ale ten do mikrofalówki jak na złość ma jakieś szkodliwe cuda, jakieś tłuszcze trans chyba czy coś, nie jestem pewna :> najzdrowszy jest ten, który robimy sami na patelni :-) Osobiście uwielbiam ten z mikrofalówki, o smaku masełka lub sera :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja również polecam czipsy z jarmużu! W ogóle, sam jarmuż ma tyle zastosowań, że ach... :-) Pyszne są też chipsy kokosowe, po prostu je uwielbiam. Kruche i aromatyczne, polecam spróbować!

    Karo

    OdpowiedzUsuń
  43. Fistaszki są o tyle dobre, że zawierają te dobre tłuszcze, które pomagają w spalaniu naszego sadełka. ;-) Odkryłam to jakiś czas temu i zajadam się nimi również w pracy. Szczególnie, że niedaleko mam Lidla, a w nim fistaszki na wagę. Czasem skuszę się na pistacje, ale ze względu na to, że już tak zdrowe jak orzeszki nie są, zajadam się nimi rzadziej. Też jest to jakieś urozmaicenie.

    Zaskoczyłaś mnie informacją o istnieniu maszynki do czipsów... Ale była to przecież kwestia czasu aż ktoś wpadnie na taki pomysł. Swoją drogą bardzo dobre wykorzystanie mikrofalówki! Nie sądziłam, że jest w stanie nam wysuszyć na wiór ziemniaka, hehe.

    Co do prażonych pestek, ostrzegam Cię przed solą. Ostatnio kolega w pracy bardzo je zachwalał, ale jak kazałam mu spojrzeć na opakowanie, było napisane drobnym maczkiem, że są solone - a ta sól trafia do naszego ciała, nawet przy rozłupywaniu. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam wafle ryżowe posmarowane białym serkiem i oprószone solą. Mój najulubieńszy to Almette ziołowy.
    Oczywiście sól też jest niezdrowa itp. itd. ale ja jestem uzależniona od słonych przekąsek i soli nic niestety nie zastąpi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale można sól morską używać, zdrowsza jest o normalnej ;-)

      Usuń
  45. Mi się marzą chipsy z marchewki ale nie mogę się za nie zabrać xD Takie z odrobiną oleju kokosowego, solą morską i tymiankiem ♥

    OdpowiedzUsuń
  46. Ależ dlaczego domowe chipsy miałyby nie być zdrowe? :) Ziemniaki są ok, przyprawy są ok, nie robisz ich na tłuszczu tylko w mikrofali. Dobre jedzenie, myślę że lepsze niż wafle ryżowe, które są też bardzo przetworzone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że są osoby, które mogłyby mieć problem z używaniem do jej przyrządzenia mikrofalówki, ale ogólnie rzecz biorąc również uważam je za zdrową alternatywę dla czipsów z paczki ;)

      Usuń
  47. Ja na szczęście nigdy nie przepadałam za czipsami. Mimo to, ten gadżet mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam kłopot ze złożeniem zamówienia. Mianowicie w ostatnim kroku dokonywania zakupu wyskakuje błąd o niezainstalowanym module płatności. Jak rozwiązać ten problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem, nie miałam takiego problemu. Może po prostu wystąpił jakiś błąd. Spróbuj skontaktować się ze sklepem ;)

      Usuń
    2. Już wszystko gra :) Maszynka zamówiona :D

      Usuń
  49. Fajny gadżet. Muszę kiedyś zakupić i wypróbować bo też uwielbiam czipsy :)

    OdpowiedzUsuń
  50. mnie chęć na słone przekąski na szczęście dopada rzadko, ale w słodyczach mogę popłynąć :P

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie znalam takiego "sprzętu", i musze przyznać, że to fajna alternatywa, dla takiej czipsoholiczki jak ja:) tym bardziej, że zjem wtedy połowę ziemniaka i czekanie na drugą może sprawić, że nie będzie mi sie chciało...;)
    Ostatnio kupiłam pyszne warzywne czipsy w Lidlu (z serii Deluxe) - w skladzie nie było śmieci za to marchewka, ziemniaki, pasternak i cos jeszcze i chyba papryka i sol. W smaku rewelacja! No ale wiadomo (idzie za tym tez cena).

    Z takich zdrowych przekąsek ostatnio objadam się jagodami goji, pestkami moreli, miechunką i morwą białą. Robię sobie mieszanki i dodaję do płatków, deserków, czy najzwyczajniej jem same.

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja za chipsami nie przepadam, zazwyczaj ich po prostu nie kupuję, ale lubię paluszki, tak sobie wmówiłam, że te z sezamem muszą być zdrowsze niż zwykłe solone, ale w sumie to nawet nie wiem czy to prawda. Najbardziej lubię i polecam bo to akurat bardzo zdrowe mieszankę studencką (rodzynki i różne orzechy), nie jest tania, ale nie da się tego też za dużo zjeść na raz (przynajmniej ja nie potrafię opędzlować paczki...)

    OdpowiedzUsuń
  53. Super wpis! bardzo mi się przyda, bo często przed okresem mam chipsowy głód ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Wpis dla mnie! :D dla mnie czekolada, cukierki, batony mogą nie istnieć, ale chipsy są wieeelkim nałogiem. Ja zazwyczaj je kupowałam i zjadałam wieczorem do filmu czy serialu. Od dłuższego czasu się ograniczam i też staram się je zastępować orzechami lub popcornem, ale niestety wszyscy wiemy że to nie to samo :P

    OdpowiedzUsuń
  55. o widzisz, muszę mojemu mężowi (zajadaczowi czipów) kupić coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  56. popcorn jest ok ale NIE tez z mikrofali, wiem, że to wygodniej etc ale on jest jeszcze bardziej rakotwórczy niż te chipsy..

    OdpowiedzUsuń
  57. Można zrobić sobie nachos... pewnie będzie trochę zdrowsze od kupnych chipsów.

    OdpowiedzUsuń
  58. Czekałam na ten wpis odkąd zobaczyłam kiedyś na Twoim instagramie zdjęcie tej maszynki do czipsów albo samych czipsów z niej, już nie pamiętam ;)
    Mnie od dziecka powtarzano, że z powodu problemów z nerkami nie mogę jeść czipsów. I właśnie od tamtej pory jadłam ich bardzo dużo. A niedługo (w czerwcu) minie rok odkąd nie jem ich wcale (no dobra, zjadłam kiedyś kilka sztuk). To chyba mój największy życiowy wyczyn ;) Czasem jeszcze mam ochotę coś pochrupać, wtedy wybieram słonecznik albo chrupki kukurydziane.

    OdpowiedzUsuń
  59. A ja z chipsami żadnych problemów nie mam. Mogę ich nie jeść wogóle, oczywiście czasami zdarza mi się ochota i kupię sobie paczkę. Najczęściej gdy nocuje u przyjaciółki lub ja u niej to wtedy zawsze sobie kupujemy, ale ja zjadam 20 chipsow, a ona reszte paczki. :D największy problem mam z cukrem. :(

    OdpowiedzUsuń
  60. mam ochotę przybić Ci pionę, bo dokładnie te same produkty "przekąszam" :) dochodzą do tego też płatki kukurydziane, ale w małych ilościach, bo przetworzone i zacukrzone, ale co zrobić, uwielbiam je!
    Pozdrawiam!!! :)
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  61. podczas oglądania telewizji czy pracy przy komputerze stawiam na stoliku pokrojone w słupki marchewki i drobno pokrojone jabłuszko:) nie wiadomo kiedy talerz jest pusty, a ja dostarczam swojemu organizmowi dawkę witamin. Moim zdaniem to bardzo dobre rozwiązanie dla "podjadaczy" :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Gdzie kupiłaś te rurki ??? :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Dzięki za info :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Co do maszynki do chipsów: niestety mocno się zawiodłam... :( Nożyk jest do kitu rozwala plaster ziemniaka w połowie... nie ma to nic wspólnego z łatwym ciachaniem. Sama kratka byłaby lepsza, jakby była większa - i więcej na raz by weszło, albo można by pokusić się o większe odstępy, bo jak kawałki się zlepią, to nie jest za fajnie. Idea fajna, gorzej z wykonaniem całego tego ustrojstwa...

    OdpowiedzUsuń
  65. ten gadżet muszę mieć! a orzechy ale tylk osolone mi zastępują czasem chipsy no i popcorn ! <3

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja zastępuję czipsy ( a jestem nałogowym czipsomaniakiem niestety) mieszankami fit z Auchana. Na stoisku jest ich do wyboru bardzo dużo. Cena około 3,5zl za 100g - w zależności od tego co zawiera mieszanka. Najczęściej wybieram te z jagodami goji, orzeszkamiw szelkiej maści (głównie macadamia i nerkowca - mniam!) i morwą białą. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń