Od parapetówki minął już prawie tydzień, a ja ciągle nie zdradziłam Wam które z polecanych przez Was przepisów wykorzystałam. Zanim to jednak zrobię muszę wszystkim podziękować za ogromny odzew pod wpisem z pomysłami na menu. Nie spodziewałam się aż tylu propozycji, spędziłam calutki wieczór na wertowaniu Waszych pomysłów, aż się głodna przy tym zrobiłam. Ten wpis na pewno będzie moją bazą pomysłów na kolejne takie okazje i mam nadzieję, że Wy również będziecie z niego korzystać.
Ale do rzeczy. Wybierając przepisy starałam się skupić na łatwości i szybkości wykonania, żeby nie spędzić w kuchni całego dnia, ani nie zostawiać gości samych na zbyt długo. Nie chciałam również za bardzo eksperymentować, w razie gdybym poniosła klęskę i postawiłam w dużej mierze na potrawy, z którymi choć raz w życiu miałam już do czynienia. Ze słodkości wybrałam niezastąpione czekoladowe muffiny, które robiłam już dziesiątki razy i zawsze wszystkim smakowały. Długo rozmyślałam nad sałatką i w końcu skusiłam się na proponowaną przez wiele z Was sałatkę z zupek chińskich. Praktycznie każdy przepis, który znalazłam był inny, więc w tym jedynym przypadku postanowiłam zaszaleć i zrobić swój własny misz masz z konserwowej papryki, ogórków, kapusty pekińskiej i czerwonej fasolki. W ramach przekąski postawiłam na niezastąpione koreczki i sławne już na moim blogu ślimaczki z ciasta francuskiego. Jedne i drugie zniknęły błyskawicznie. A jako danie na ciepło pojawiła się zaproponowana przez jedną z Was quesadilla - szybka, sycąca i bajecznie łatwa w przygotowaniu.
Oczywiście pojawiły się czipsy, prażynki i inne tego typu "chrupacze", ale nad tym się już rozwodzić nie będę. Czy menu się sprawdziło? Nie mnie oceniać, trzeba by zapytać gości, ale mam wielką nadzieję, że głodni nie wyszli ;) Było prosto, bez zbędnej ekstrawagancji, a ja tak właśnie lubię najbardziej. Raz jeszcze ogromnie Wam dziękuję za wszystkie ciekawe pomysły, jesteście absolutnie niezastąpione!









Super!
OdpowiedzUsuńMichy z sałatkami i koreczki to też mój patent od czasów szkolnych jeszcze! :-)
Świetne są te ślimaczki! Na pewno wypróbuję! Menu smakowite:)
OdpowiedzUsuńmuffiny - przepis dobry na każdą okazję :D
OdpowiedzUsuńCzekoladowe muffiny oraz francuskie ślimaczki wyglądają smakowicie :)
OdpowiedzUsuńAż się głodna zrobiłam ;D
OdpowiedzUsuńJak ja dawno muffin nie jadłam.
Świetne menu wszystko piękne I smakowite
OdpowiedzUsuńCzy wrzuciłabyś przepis na ślimaczki? Wyglądają mega apetycznie! :)
OdpowiedzUsuńprzepis jest podlinkowany w tekście ;)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńJuż sporo czasu temu zrobiłam quesadille wg Twojego przepisu i muszę przyznać że była pyszna,więc spodziewam się że parapetowkowe menu wszystkim przypadło do smaku :-)
OdpowiedzUsuńja mam bardzo prosty i niezwykle smaczny i efektowny sposób na taką imprezową przekąskę :) należy zblendować paluszki krabowe z almette i np. szczypiorkiem lub koperkiem. powstałą pastę smarujemy placek tortilli, dokładamy listek sałaty i zawijamy. powstałe "naleśniki" kroimy na kawałeczki pod skosem i układamy na talerzu :) można udekorować ziołami :)
OdpowiedzUsuńWszystko wygląda pysznie. Dobrze, że mnie nie było na tej parapetówce bo bym zjadła wszystko :D
OdpowiedzUsuńOprócz quesadilli znam i często wykorzystuję wszystkie te dania.
OdpowiedzUsuńOprócz tego strzałem w dziesiątkę na moim wieczorze panieńskim okazały się krakersy z pastą serową - nie spodziewałam się tego, ale na pewno na kolejnej imprezie znowu je zaserwuję :)
Przez Ciebie jestem teraz strasznie glodna :D Swietne menu, kiedys na pewno wykorzystam :)
OdpowiedzUsuńZgłodniałam! Ja wprost kocham sałatkę z zupek chińskich :)
OdpowiedzUsuńPS zabieram się za czytanie przepisów, jakie podrzuciły Ci dziewczyny :)
Usuńświetne parapetówkowe menu - ślimaczki, sałatkę z zupek i koreczki również podam u siebie :D
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam, M. ;)
wszystko bez wyjątku wygląda pysznie :)
OdpowiedzUsuńjeszcze nigdy nie robiłam quesadilli, koniecznie muszę to nadrobić :)
Ale smakowitości :D również bardzo lubię sałatkę z zupek chińskich...
OdpowiedzUsuńaż mi zaburczało w brzuchu....
aż zgłodniałam :]
OdpowiedzUsuńquesadilla<3
OdpowiedzUsuńPyszności, i jeszcze tak apetycznie wyglądają!
OdpowiedzUsuńpierwsze słyszę o sałatce z zupek chińskich, chyba zrobię z okazji jakiejś imprezy :D quesadillę wypróbuję na pewno dla siebie, przepis zapowiada bardzo smaczne danie.
OdpowiedzUsuńAle mi na to wszystko narobiłaś smaka:)Uwielbiam sałatkę z zupek chińskich :)
OdpowiedzUsuńO mniam ile przyszności <3
OdpowiedzUsuńWszystko wygląda niezwykle apetycznie...już zrobiłam się głodna:D
OdpowiedzUsuńnaszła mnie ogromna ochota na quesadilla :P muszę ją sama zrobić
OdpowiedzUsuńMniam :) Udana parapetówka !
OdpowiedzUsuńchętnie poznam składniki na sałatkę z zupek chińskich
OdpowiedzUsuńWszystko wygląda pysznie :D
OdpowiedzUsuńAż mi ślinka cieknie :)
OdpowiedzUsuńno i narobiłaś mi smaku.. takie pyszności
OdpowiedzUsuńQUESADILLA <3 uwielbiam to danie :D
OdpowiedzUsuńCzytam tego bloga od nieco ponad pół roku.
OdpowiedzUsuńZaglądam codziennie. Jest świetny.
;)
dziękuję, miło mi to czytać ;)
Usuńwszystko przepisy juz wykonywałam prócz QUESADILLA, wykonam ją w weekend, wydaje mi się, że moj narzeczony będzie wniobowzięty :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam sałatkę z zupek chińskich :)
OdpowiedzUsuńomnonom tylko zajadać:D
OdpowiedzUsuńTen, kto podrzucił Ci pomysł z quesallidas trafił w dziesiątkę z menu na parapetówę ! :)
OdpowiedzUsuńWszystko wygląda tak smacznie! :)
OdpowiedzUsuńA Twoich ślimaczków z ciasta francuskiego mam zamiar już spróbować od dawna :)
ostatniej propozycji nie znam, ale czas zrobić:p
OdpowiedzUsuńSmacznieeee :) Jakie Ty robisz piękne zdjęcia... Nawet jedzenie wygląda "artystycznie" ;)
OdpowiedzUsuńKoniecznie muszę zrobić tą quesadille :)
OdpowiedzUsuńWszystko jest swietne i idealne na imprezy. Salatki z zupek chinskich i muffiny uwielbiam. quesadilla - tego jeszcze nie znam i koniecznie musze tego sprobowac :)
OdpowiedzUsuńAaaaaaaaaaa wszystko wygląda bombowo, świetny wybór :))))
OdpowiedzUsuńŚlimaczki z ciasta francuskiego to i ja robię ;) Zazwyczaj smaruje jeszcze ciasto sosem pomidorowym przed położeniem szynki i sera :)
OdpowiedzUsuńQuesadilla najbardziej mi smakuje z serem, szynką, czerwoną cebulą i kukurydzą :)
Uwielbiam te francuskie ślimaczki! :)
OdpowiedzUsuńFiu fiu, same pyszności:) Z przyjemnością załapałabym się na taką parapetówkę;)
OdpowiedzUsuńBardzo kreatywne menu :D Goście musieli być bardzo zadowoleni :D
OdpowiedzUsuńChętnie coś z tego wykorzystam w przyszłości :)
OdpowiedzUsuńMenu przepyszne , aż zgłodniałam :P nie wiem co to jest to ostatnie ale wygląda przepysznie
OdpowiedzUsuńŚwietne przekąski na parapetówkową imprezę!!
OdpowiedzUsuńooo muszę zrobić tą quesadillę! mogę prosić przepis? :))
OdpowiedzUsuńo nie zauważyłam, że jest podlinkowany, super! :)
OdpowiedzUsuńNo i siedzac w pracy, zglodnialam! Pysznosci :)
OdpowiedzUsuńO mamo, ale to apetycznie wygląda... ściskam:)
OdpowiedzUsuńWłaśnie szykuje menu na przyjęcie urodzinowe. Siedziałam, rozmyślałam, co mogę podać. I nagle przypomniałam sobie, że przecież dodawałaś wpis z pomysłami. :) Poszukałam, przeczytałam raz jeszcze - część dań i przekąsek mam już z głowy.;))
OdpowiedzUsuńsałatka z zupek chińskich - fu!
OdpowiedzUsuń