Najnowsze trendy co rusz udowadniają mi, że powoli zaczynam się już zaliczać do grona modowych dinozaurów. Azteckiej fali w supermarketach nie dało się nie zauważyć, nawet na uczelni czasem kątem oka zauważę jakieś dziewczę w (paskudnych swoją drogą) azteckich legginsach. Mnie do tego trendu jakoś szczególnie nie ciągnie, czasem zawieszę oko na jakiejś koszulce z tym printem, ale jeszcze na nic się nie skusiłam. Z kolei moja piętnastoletnia siostra stwierdziła, że azteckie ciuchy to absolutny "mast hew" i muszę o tym zrobić subiektywny przegląd. No więc robię. I nawet legginsy się tam znalazły (bo spodobały mi się na tyle, że mogłabym traktować je jak dizajnerskie spodnie od piżamy). A jaki jest Wasz stosunek do tego motywu?
1) Sukienka, Stradivarius, 99,90zł | 2) Top, Stradivarius, 69,90zł | 3) Japonki, House, 26,90zł | 4) Kostium kąpielowy, House, 62,90zł | 5) Sukienka, Pull and bear, 139,90zł | 6) Top, H&M, 39,90zł | 7) Spódnica, Pull and bear, 39,90zł | 8) Legginsy, Stradivarius, 49,90zł | 9) Sukienka, Pull and bear, 79,90zł | 10) Top, Stradivarius, 29,90zł | 11) Czapka, House, 31,89zł | 12) Top, Tally Weijl, ok.40zł | 13) Koszula, Stradivarius, 49,90zł | 14) Top, New Look, ok.50zł | 15) Maxi sukienka, New Look, ok. 90zł | 16) Top, House, 44,89zł | 17) Sukienka, Stradivarius, 99,90zł | 18) Kombinezon, F&F, 62zł






kombinezon jest piękny :)
OdpowiedzUsuńMnie też się najbardziej podoba :)) Jeszcze nawet może być spódniczka.
UsuńZapraszam :)
podobają mi się bluzki z azteckim wzorem, leginsy raczej nie.
OdpowiedzUsuńleginsy w tym stylu nie podobają mi się, natomiast istnieją ciuchy w azteckie wzory, na których widok dostaje szału i muszę je mieć. Z nadmiarem jednak bym nie przesadzała :)
OdpowiedzUsuńmi się już powoli przejadł ten motyw ale bluzeczką numer 2 bym nie pogardziła :D
OdpowiedzUsuńtaki jak Twój -dokładnie :D
OdpowiedzUsuńModa jest do zabawy ,ale czasem zabawki bywają paskudne ;)
podoba mi się taki styl, byle nie za dużo azteckich elementów. Leginsy są super ale pewnie poszerzają.
OdpowiedzUsuńMam azteckie legginsy, ale noszę je bardzo rzadko. Niestety nie do wszystkiego pasują. Bardzo podoba mi się taki motyw na strojach kąpielowych, spódniczkach i koszulkach. Od razu kojarzy mi się to z latem ;)
OdpowiedzUsuńMi się bardzo podoba ten wzór :), mam jedną bluzkę z tym wzorkiem , planuje jeszcze dokupić legginsy :)
OdpowiedzUsuńBardzo podobają mi się takie wzorki. Zakochałam się w tej sukieneczce nr 1 :)
OdpowiedzUsuńmam taką na sprzedaż ;-)
UsuńU mnie dziewczyna z grupy ma azteckie legginsy. Na niej wyglądają super i ten sposób, w jaki je łączy z innymi rzeczami, wygląda bardzo dobrze.
OdpowiedzUsuńOglądałam dzisiaj te sukienki w Stradivariusie, zastanawiam się czy kupić :]
OdpowiedzUsuńśliczne propozycje :))
OdpowiedzUsuńmi się podobają tylko sukienki takie jak ta z nr 9 ale nie mam figury do takich ubrań więc tylko popatrzeć sobie mogę :D
OdpowiedzUsuńUhm, moda jest śmiesznym zjawiskiem. Jeszcze przed azteckim szałem takie ciuchy w większości uważanoby za ble i fuj, babciowate ze straganu, a wystarczy, że ktoś powiedział gdzieś tam, że taka teraz moda i szaleństwo, piękne :D Tak jak z leginsami. Były obrzydliwe, ludzie się zastanawiali jakim cudem je kiedyś nosili, a teraz znowu są ekstra i to jeszcez ubrzydzone jakimiś ciapami, że niby kosmos, a tyłek wygląda w takich jak u słonia. Infantylnego słonia :) Bo dorosłej kobiecie chodzić w czymś takim to raczej niebardzo :P Ale to moja opinia :)
OdpowiedzUsuńSama nie noszę takich rzeczy, jednak uważam, że dziewczyny/młode kobiety w przedziale tak 14-24 dobrze wyglądają w takich ciuchach, jeśli dobierają je odpowiednio i mają odpowiednią figurę. Dorosłej kobiecie, pracującej itp może to nie wypada... mi za to nóż w kieszeni się otwiera jak widzę tłuste babki śmigające w legginsach z odkrytym tyłkiem :D
UsuńZnowu są ekstra? To rozumiem, że nie za bardzo w Twojej opinii należy nosić coś, co jest ''modne'' w jakikolwiek sposób, bo wszystko kiedyś było ble, fe i ohyda. Choćby spodnie rurki :D Kiedyś szałem były dzwony, a rurki nie do pomyślenia :)
Ja uważam, że tylko jakiś 1% faktycznie wygląda w nich ładnie :) To akurat z obesrwacji otoczenia. A na zdjęciach wszystko wygląda fajnie, przepuszczone przed odpowiedni film i w zamkniętym kontekście. Często łapię się na tym, że patrząc na zdjęcie myślę: ale super, ale później wyobrażam sobie taką babkę w zwykłym dziennym świetle, na normalnej ulicy i czar pryska.
UsuńAh te tyłki to już ubóstwiam :)
Nie, myślałam w inną stronę: wg mnie powinno się nosić to, w czym się wygląda ładnie, podkreślać swoje atuty itd., po prostu, jedna jedyna zasada :) Wtedy nie będzie wtop. A widzę, że tendencja jest taka: modne to biorę, nie muszę się już przeglądać w lusterku. A prawda jest taka, że jeśli w czymś wygląda się ładnie, to się wygląda ładnie, nie musi być ostatnim krzykiem mody, one nie mają monopolu na wyglądanie dobrze. (Inna sprawa, w czym się czuję dobrze, nie zawsze to się ze sobą łączy, np. po wypraniu muzgu przez modę :P). Jeśli coś jest modne i ładne: super, jeśli modne a wyglądam w tym jak koczkodan: w takim momencie należy włączyć swój osobisty mózg i zastanowić się, czy rzeczywiście muszę mieć tą super modną bluzkę, chociaż ewidentnie, masakrycznie źle leży. No ale modna to biorę. A później chodzą takie dziwadła po ulicy, mija kilka lat, a one patrzą na zdjęcia i myślą sobie OMG! Czemu nikt mi nie powiedział, co z siebie robiłam :P A wustarczyło nie lecieć ślepo za projektantami.
No to akurat prawda, niektórzy ślepo lecą za modą nie patrząc totalnie na nic :) Oj ile ja takich osób widuję... Ogólnie dobrze, jak taka refleksja się pojawia, gorzej, jeśli się nie pojawia żaden alarm w głowie nawet po latach, że coś jest nie halo :D
UsuńJakoś nie widzę się w takich wzorach. Przymierzałam już różne azteckie ciuchy, ale coś mi w nich nie pasuje.
OdpowiedzUsuńJeśli miałabym coś wybrać to zdecydowanie byłaby to spódnica z Pull and Bear :)
OdpowiedzUsuńJa osobiście uwielbiam azteckie wzory i zawsze przyciągają mój wzrok w sklepie :) Świetne zestawienie!
OdpowiedzUsuńa ja lubię ten motyw chociaż tylko na wybranych modelach, bo często wydaje mi się trochę tandetny. Tu u ciebie zdecydowanie sukienka z numerem 15 jest hitem. Bez dwóch zdań ;)
OdpowiedzUsuńPiękne ubrania:) sukienka nr 1 jest śliczna, moja faworytka! :) już się w niej widzę :D
OdpowiedzUsuńZakupiłam jedną koszulkę z takim motywem.....pokochałam ją miłością wielką....może nie za print ale za to że jest mega wygodna....jednak etno wcale mi nie przeszkadza, byle nie w za dużych ilościach:)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się Twój typ sukienki :) A ogólnie nie mam nic przeciwko tym wzorom, muszę w końcu spróbować zmalować je na paznokciach ;P
OdpowiedzUsuńz takim wzorem lubię długie spódnice.
OdpowiedzUsuń4 i 10 <3
OdpowiedzUsuńKombinezoooon <3
OdpowiedzUsuń1,5,17
OdpowiedzUsuń1 i 17 całkiem fajne :)
OdpowiedzUsuń15 to też mój typ, boska!
OdpowiedzUsuńpodoba mi sie stroj kapielowy:)
OdpowiedzUsuńMi się nie podobają ubrania z tym motywem, ale akurat te co pokazałaś są znośne :P
OdpowiedzUsuńAż się w oczach mieni :) 16 mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńbluzka z tym wzorem - ok, sukienka - niech będzie, spódniczka - ujdzie, legginsy - w życiu. tak to mniej więcej widzę :D
OdpowiedzUsuńwłaśnie mam na sobie dokładnie te prezentowane ledżinsy :D
Usuńwszystko zależy od dobrania innych ciuchów, dodatków, seryjnego bądź zdystansowanego podejścia do mody, samopoczucia, pewności siebie, świadomości własnej sylwetki i wielu innych czynników
w tym samym ciuchu można wyglądać rewelacyjnie albo chociaż fajnie lub beznadziejnie - wszystko zależy od powyższych i innych czynników
Ależ koolorowo :D aż mi sie oczy cieszą :P
OdpowiedzUsuńSukienki, spódnice, tuniki - jak dla mnie OK, natomiast legginsy w moim przypadku nie przejdą :)
OdpowiedzUsuńlubię ten nurt aztecki :D nr 9 fajna sprawa na upały ;D
OdpowiedzUsuńNawet przemawia do mnie ten trend, ale wole wzory znacznie większe, grubsze, wtedy nawet na spodniach wygląda to lepiej, mniej piżamowo :P
OdpowiedzUsuńDokładnie określił moje legginsy mój mąż - wyglądają jak dół od piżamy :D
Usuńogólnie nawet mi się podoba ten aztecki wzór, jednak tutaj nic nie skradło mojej uwagi :).
OdpowiedzUsuńco do legginsów.. to te we wzory są zarezerwowane dla szczupłych nóżek... chyba, ze to pionowe pasy :P
wyrażając swoje zdanie to bardzo lubię aztecki motyw, i wiele z prezentowanych w poście szmatek mi się bardzo podoba :)
OdpowiedzUsuńMotyw nie powala- ale koszulka ze wzorem (np. 2) świetnie wygląda do dżinsowych rurek! A leginsy z białą, gładką koszulką też ciekawie wyglądają! Byleby BEZ przesady i łączyć je z gładkimi rzeczami (nie jestem jeszcze gotowa żeby w azteckie wzory ubrać się od stóp do głów!) ;-)
OdpowiedzUsuńPodobają mi się bluzki6,13, klapki i kombinezon. No i jeszcze spódniczka choć nie mierzyłam, nie wiem jak bym wyglądała. ;) Ostatnio widziałam w sklepie fajne luźne, piżamowe spodnie, zastanawiam się nad nimi. :)
OdpowiedzUsuńSam motyw bardzo mi się podoba ale nie skusiłam się jeszcze na nic z takim wzorem. Gdzieś widziałam bardzo fajne japonki i torbę plażową tylko nie pamiętam gdzie :(
OdpowiedzUsuńNie no azteckie wzory sa juz raczej such last year;)
OdpowiedzUsuńAle ta pierwsza sukienka bym nie pogardzila.
Mi się spodobała tylko jedynka na tyle że byłabym w stanie ją kupić i w miarę często nosić. Legginsy tez w miarę fajne, ale z domu bym w nich nie wyszła, chyba że w czarnej tunice za pupe plus kapelusz i sandałki to mogłoby być nawet ok
OdpowiedzUsuńNr 10 - love <3
OdpowiedzUsuńewentualnie skusiłabym się na 3 i 6, ale ten trend nie przemawia zbytnio do mnie, również nie posiadam nic z tym printem w swojej garderobie. ;p
OdpowiedzUsuńMam top z housa (16) i bardzo go lubię, ostatnio szukam czegoś z azteckim motywem ale takiego bardzo kolorowego.
OdpowiedzUsuń6 i 12 :)
OdpowiedzUsuń17 mi się podoba:)
OdpowiedzUsuńśrednio do mnie przemawia.. z Twoich propozycji wybrałabym 10 :-) zdecydowanie.
OdpowiedzUsuńewentualnie jeszcze mogłabym się skusić na jakąś mini z tym motywem. do białej koszulki, czy też innej jednokolorowej byłaby okej :)
Do mnie też ten motyw jakoś nie przemawia ani mnie nie podnieca, aczkolwiek dziś w H&M dorwałam cudną spódniczkę błękitno-białą z etnicznym motywem i wpadłam po uszy! Jest idealna! Jak widać są wyjątki od reguły. :)
OdpowiedzUsuńZbyt wzorzyste, za bardzo napaćkane. Zdecydowanie wolę prostotę ;)
OdpowiedzUsuńbardzo podobają mi się legginsy ;)
OdpowiedzUsuńchciałam japonki z azteckim wzorem z H&Mu, niestety nie było już mojego rozmiaru..
OdpowiedzUsuńa co do ubrań - 7 jest ładna, ale w sklepie nie widziałam jej. reszta - średnio na jeża.
aż oczy wariują od nadmiaru wzorów
OdpowiedzUsuńnr 9 - najlepszy ciuszek :)
OdpowiedzUsuńMi się ten motyw bardzo podoba, choć jeszcze na nic się nie skusiłam. Z Twojego zestawienia urzekła mnie sukienka numer 1 - po prostu cudo! Jednak pewnie zdecyduję się jedynie na tanktop w takie wzory - bezpieczna opcja :)
OdpowiedzUsuńChyba mi się nigdy takie wzory nie podobały, takie za pstrokate jak dla mnie;)
OdpowiedzUsuńhttp://www.pullandbear.com/webapp/wcs/stores/servlet/product/pullandbearpl/pl/pullandbear/676504/1965365/OKULARY%2BZ%2BTWORZYWA wzór skojarzył mi się z wpisem, ale osobiście bardziej podobają mi się palmowe :D
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się ten wzór! Właśnie wczoraj kupiłam sobie długą sukienkę w New Yorkerze z tym motywem. Ale w legginsach raczej bym nie chodziła;)
OdpowiedzUsuńten trend raczej mnie nie przekonuje. i momo, ze lubię dziwaczne legginsy, to kupione legginsy w azteckie wzory oddałam na drugi dzień : P
OdpowiedzUsuńZgadzam się,że niektóre ubrania z tymi wzorami są cudowne, a niektóre wręcz odpychające ;) Z Twoich propozycji podobają mi się wszystkie tuniki i sukienki, zwłaszcza nr 1:)
OdpowiedzUsuńMoja faworytka - nr 1 :))
OdpowiedzUsuńJak do tej pory zaopatrzyłam się tylko w spodnie z takim motywem :)
OdpowiedzUsuńFajne są te wzory, jednak ja uważam, że powinny je nosić tylko szczupłe osoby...
OdpowiedzUsuń2,7,16,15 fajne, ale spodnie w taki wzór tez wolałabym traktować jako piżamę :D
OdpowiedzUsuńmi strasznie podobają się spódniczki z tym wzorem :)
OdpowiedzUsuńmam nr 10 i jest świetny! <3
OdpowiedzUsuń1,10 i 15 strasznie wpadły mi w oko ;) Bardzo podobają mi się azteckie wzorki. W sumie to chyba tylko na spodniach mi się to średnio pasuje.
OdpowiedzUsuń